Grażyna cz. 2

Sex Grupowy, Ostre Porno, Orgie, GangBang

1 września Grażynka poszła do szkoły w bardzo złym humorze. Musiała przebywać z kolegami z klasy, którzy byli dla niej miernymi namiastkami mężczyzn. Miała ochotę na stosunek cielesny, ale żaden z tych dzieciaków nie był w stanie zadowolić lub częściowo zaspokoić jej rozpalonej szparki. Podczas uroczystego apelu poszła do damskiej ubikacji i zamknęła się w kabinie. Siedząc na sedesie, z wysoko podwiniętą spódniczką i nogami szeroko rozrzuconymi na boki, zwinnymi paluszkami doprowadziła się dwukrotnie do orgazmu. Wróciła z budy znudzona i zaraz skierowała się do mieszkania sąsiada. Pan Włodek otworzył drzwi. Grażynka ubrana na galowo (niebieska spódniczka i biała koszula) rzuciła się jak pijawka na mężczyznę. Była niecierpliwa i gotowa do stosunku nawet na podłodze w korytarzu. Namiętnie wtuliła się w partnera. Pan Włodek dosyć brutalnie i gwałtownie wyhamował zapędy dziewczyny. -?Poczekaj ty mała kurwo. Zobacz do dużego pokoju, chyba posikasz się z chcicy i podniecenia jak ujrzysz moją niespodziankę? -zaśmiał się rubasznie. Zaciekawiona Grażynka pobiegła do pokoju. Zapiszczała z radości jak tylko weszła do pomieszczenia. W rozścielonym łóżku leżała naga około 40 letnia kobieta. Była lekko pijana i paliła papierosa. Obnażona kobieta leżała z szeroko rozwartymi nogami, bezwstydnie pokazując swoje gęsto porośnięte podbrzusze i krok z zaczerwienionym piździskiem. Zachowywała się jak wulgarna przekupka prezentująca swój towar na targu. Jej ciało było zaniedbane i przekwitłe. Skóra miała ziemisty kolor widocznie jej właścicielka nie stosowała żadnych zabiegów pielęgnacyjnych, masaży i kąpieli. Cycki kobiety były zwiotczałe i obwisłe, o ciemnobrązowych brodawkach i dużych, obrzmiałych sutkach. ?Ząb? czasu nadszarpnął jej sylwetkę i figurę. Raczej nie należała do bogiń, za którymi szaleli faceci. Jej twarz też nie była ładna, była zwykła i zmęczona życiem. Należała do kobiety, która wiele już przeżyła, a jej żywot nie był usłany różami. Pan Włodek, który obracał się w przestępczym półświatku, zaprosił do siebie jedną z meliniarskich dziwek. Miała na imię Basia i była kurewką włóczącą się po pijackich libacjach w ponurych norach. Kobieta nie grzeszyła urodą, ale podczas imprez na melinach nikt na to nie zwracał uwagi. Najważniejsze było, że miała między nogami dziurkę, w którą pijani goście pchali swoje kutasy. Napalony i zamroczony samiec z chęcią figlował z Basią nią zwracając uwagi na jej walory. Kobieta nie stroniła od kieliszka i w pijackim zamroczeniu usłużnie oddawała swe ciało. Barbara ucieszyła się widząc dziewczynę. -?Cześć skarbie? -powiedziała radośnie. Półprzytomnym i mętnym wzrokiem pijaczki patrzyła na Grażynkę. Barbara nie krępowała się przed nastolatką swoją nagością, dalej leżała obnażona i demoralizująco ukazywała swój srom. -?Jesteś ślicznym kwiatuszkiem, rozbieraj się szybko. Chcę zobaczyć twój pączuszek i posmakować nektaru z twojej pipci? -rubasznie zażądała dojrzała kobieta, która najwyraźniej pragnęła lesbijskiego zbliżenia z urodziwą dziewczyną. Grażynka była zachwycona i oczarowana. Kolejne ekscytujące, grzeszne doświadczenie w jej szalonej biografii! Pierwszy raz w życiu Grażyna miała okazję do pofiglowania i obcowania cielesnego z dorosłą kobietą. Dziewczyna chichocząc wesoło zrzucała z siebie ubranie. Oczy Grażynki były roziskrzone, a na policzkach pojawiły się gorące, czerwone wypieki. Była podniecona i czuła jak między nogami wilgotnieje jej szparka. Basia patrząc na dziewczynę, leniwie pieściła palcem swój wzgórek łechtaczki. Całkiem naga dziewczyna wskoczyła do łóżka i położyła się na dojrzałej partnerce. Namiętnie i gorąco zaczęły się całować. Nogi Barbary oplotły kibić dziewczyny, przyciskając ją mocno do swojego kobiecego ciała. Ich futerka na wzgórkach Wenery przywarły do siebie, włosy łonowe splątały się ze sobą, a ?soki? wypływające z pobudzonych cipek zmieszały się. Barbara zaczęła ruszać swoim łonem obcierając nim o podbrzusze dziewczyny. Grażynka rytmicznie odpowiadała na ruchy partnerki. W ten sposób obie samice wzajemnie stymulowały swoje damskie ?perełki?. Miękkie wzgórza piersi opierały się o siebie rozpłaszczając się pod obopólny naciskiem. Sutki i brodawki były twarde, naprężone, co świadczyło o dużym podnieceniu ich właścicielek. Pan Włodek obserwował pieszczoty kobiety i dziewczyny. Powoli rozbierał się. Grażynka czuła rosnące podniecenie. Było jej gorąco, a całe ciało miała spocone. Barbara także była napalona, rozgrzana i pokryta potem. Dojrzała kobieta będąca w tym zbliżeniu stroną dominującą przystąpiła do odegrania dalszego ciągu ich lesbijskiego aktu. Ręka Barbary wśliznęła się jak węgorz miedzy uda nastolatki. Dłoń kobiety przystąpiła do namiętnych pieszczot instrumenciku Grażyny. Palce kobiety gładziły wargi sromowe, łechtaczkę i wejście do pochwy dziewczyny. Nastolatka dyszała, a jej biodra drżały pod wpływem gorących dotyków partnerki. Grażyna westchnęła i przeciągle jęknęła, gdy dwa złączone ze sobą palce kobiety wtargnęły głęboko w otwór jej pochwy. Barbara ruszała swoimi paluszkami w ciasnej i mokrej dziupli nastolatki. Drugą dłoń położyła na jędrnej i sprężystej pupie dziewczyny. W miłosnych spazmach kobieta ściskała i ugniatała mięsiste, nabite pośladki Grażynki. Dziewczyna jęczała, a jej ciało podrygiwało w rytm palców partnerki suwających się wewnątrz wąskiej, mrocznej dziurki pochwy. Stosunek homoseksualny obu pań był tak gwałtowny i namiętny, że aż całe łóżko trzeszczało i kołysało się pod wpływem brykających, rozpalonych ciał. Dziewczyna była już bliska orgazmu, gdy nagle Barbara przestała ją pieścić. Grażyna chciała zaprotestować, ale kobieta władczym tonem wyszeptała: -?Cicho suko, teraz popracuj języczkiem, abym miała dużo rozkoszy i słodyczy.? Barbara złapała rękami głowę dziewczyny i stanowczo zaczęła spychać ją w dół swego ciała. Doświadczona kobieta pragnęła aby ta śliczna różyczka pieściła ją w bardzo perwersyjny i wyrafinowany sposób. Barbara szeroko rozchyliła nogi, uwalniając talię nastolatki, aby ta mogła przesuwać się wzdłuż jej ciała. Grażynka całowała i lizała biust partnerki. Mocno ssała obrzmiałe i twarde sutki kobiety. Dziewczyna obcując z piersiami Barbary czuła bardzo silne podniety. Pieszczoty cycków kobiety były dla nastolatki fantastycznym przeżyciem i miłą zabawą. Ręce Barbary spychały twarz dziewczyny jeszcze niżej. Grażynka tylko przez chwilę całowała jej brzuch i lizała języczkiem pępek kobiety. Wreszcie głowa dziewczyny znalazła się pomiędzy zachęcająco rozszerzonymi kończynami Barbary. Grażynka poczuła specyficzny zapach płci partnerki. Szorstkie, twarde włosy łonowe partnerki drapały i łaskotały jej brodę. Kobieta mocno przycisnęła głowę nastolatki do swego łona. Twarz dziewczyny przylgnęła do krocza partnerki. Nos Grażynki rozpłaszczył się w gęstym futerku na wzgórku łonowym Barbary. Usta dziewczyny zwarły się z wargami sromowymi kobiety. Nastolatka chrapliwie dyszała przyduszona do podbrzusza partnerki. Dziewczyna wysunęła gibki i miękki języczek, który od razu przywarł do waginy Barbary. Grażynka wilgotnym czubeczkiem zimnego języka zaczęła bawić się sromem partnerki. Swoim zwinnym ozorkiem lizała i rozchylała na boki jędrne wałeczki warg sromowych kobiety. Barbara mruczała zadowolona. Przez parę chwil Grażyna końcówką języka zataczała kółeczka wokół zmoczonego wejścia do pochwy partnerki. Potem nagle wepchnęła go w środek mokrej i słodkiej dziurki kochanki. Barbara naprężyła się i głośno, przeciągle wypuściła powietrze z płuc. Język Grażynki poruszał się w pochwie kobiety i czubeczkiem ocierał się o jej ścianki. Basia kręciła się i drżała w miłosnej ekstazie. Nagi pan Włodek, który dotychczas biernie przyglądał się zabawie kobiet postanowił przyłączyć się do ich grzesznej gry i znalazł się w łóżku. Panie nie zwracały uwagi na mężczyznę. Nawet na chwilę nie przerwały swych lubieżnych igraszek. Barbara leżała na wznak, z szeroko rozrzuconymi nogami. Natomiast Grażynka leżała na brzuchu, mając głowę przy kroczu partnerki. Dziewczyna wyciągnęła przed siebie rękę, aż drapieżne palce zagłębiły się w miękkich półkulach biustu kobiety. Grażynka mocno, dziko macała, gniotła i ściskała cycki kobiety. Pan Włodek z twardym i sterczącym penisem ukląkł przy dziewczynie. Chwycił biodra Grażynki i zdecydowanie uniósł je do góry. Nastolatka posłusznie leżała z wypiętą pupą, a między rozwartym, mięsistymi udami pożądliwie wyeksponowana była mokra, soczysta ?morela?. Mężczyzna ustawił się za Grażynką. Palcami gładził jej soczyste wargi sromowe i pocierał obrzmiały wzgórek łechtaczki. Lędźwie dziewczyny wibrowały w miłosnym upojeniu. Pan Włodek chwycił naprężonego kutasa i silnym pchnięciem bioder wepchnął go całego w pochwę panienki. Grażynka jęknęła z rozkoszy nie przerywając pieszczot kobiety. Lędźwie mężczyzny puściły się w zawrotnym, szalonym tempie spółkowania z dziewczyną. Basia kręciła podbrzuszem ustawiając tak łono, aby języczek partnerki wiercący i wijący się w jej waginie dotarł jak najgłębiej, aż do sklepienia kobiecej studni. Cała trójka uprawiała rozwiązły seks w orgiastycznym akcie kopulacji. Obie panie połączone były ze sobą za pomocą języczka Grażynki. Natomiast pan Włodek jak rozjuszony byk drążył szparkę nastolatki. Barbara wiła się i głośno spazmowała. Grażynka instynktownie wyczuwała zbliżanie się orgazmu u partnerki. Błyskawicznie zareagowała, aby mocnym akordem doprowadzić kobietę do szczytowania. Język dziewczyny pracował w zawrotnym i szaleńczym tempie. Całe krocze Barbary mokre było od śliny partnerki. Ozorek Grażynki trzepał się jak motylek po całym łonie kobiety. Języczek ruszał się jak u kotka pijącego mleczko z miseczki. Grażynka żarliwie penetrowała jej drżącą szpareczkę. Pan Włodek zaciekle ?młócił? biodrami. Pupa dziewczyny podrygiwała od jego ruchów. W szczytowym momencie naprężone prącie mężczyzny wyskoczyło z pochwy dziewczyny. Sąsiad zacisnął na twardym penisie dłoń i chciał go dalej wepchnąć w dziurkę panienki. Jednak jego narząd zaczął pulsować i wystrzelił spermą, która zamaszystym łukiem poszybowała w kierunku wypchniętego zadka Grażynki. Z cichym pacnięciem rozchlapywała się na pośladkach dziewczyny. Po kilku sekundach lepka i gorąca sperma leniwie spływała po gładkiej, sprężystej i napiętej skórze półdupków nastolatki. Mężczyzna nie zapominał o partnerce. Pan Włodek włożył dłoń między uda Grażynki. Jego zwinne, biegłe palce stymulowały jednocześnie wzgórek łechtaczki i zmoczony otwór pochwy. Na dziewczęcych ?skrzypeczkach? jak prawdziwy wirtuoz odegrał symfonię kończącą się rozkosznym szczytowaniem. Ładne ciało Grażynki podrygiwało w zmysłowej pasji omdlewające orgazmu. Z pomiędzy nóg Barbary dochodziły dziwne odgłosy mlaskania i cmokania. To Grażynka tak namiętnie i popędliwie pieściła buzią jej kobiecą ?myszkę?. Usta i języczek nastolatki w szalonym i katorżniczym tempie penetrowały srom Barbary. W pewnym momencie kobieta głośno i przeciągle zawyła jak ranny zwierz. Barbara orgazmowała. W jej żyłach burzyła się gorąca krew a ciało drżało jak w ataku padaczki. Zacisnęła nogi mocno przyciskając głowę partnerki do rozpalonego łona. Jeszcze rękami ściskała ku sobie czaszkę nastolatki. Grażynka była bliska uduszenia, ale na szczęście fala ekstazy i uniesienia powoli słabła i odpływała w dal. Cała trójka tylko przez chwilę odpoczywała po szalonej i rozwiązłej zabawie. Grażynka położyła się na brzuchu. Wyglądała powabnie i zachęcająco. Na jędrnej i pełnej pupie, krągłej jak dmuchana zabawka zasychały place męskiego nasienia. Barbara położyła się przy niej. Łakomie zlizywała spermę z gładkiej skóry pośladków nastolatki. Macała i ściskała pupę dziewczyny. Palce kobiety głęboko wbijały się w nabite i sprężyste mięso półdupków Grażynki. Pupcia dziewczyny podniecała Barbarę. Kobieta rozchyliła jej pośladki i wtuliła twarz między te ?policzki?. Czubkiem języka Barbara lizała głęboką dolinkę z pomarszczonym, ściśniętym, czerwono – brązowym otworem odbytu dziewczyny. Grażyna drżała czując te wysublimowane pieszczoty. Pan Włodek przyłączył się do zabawy. Usiadł naprzeciw Grażynki tak, że jej głowa znalazła się między jego szeroko rozchylonymi nogami. Jej twarz była oddalona zaledwie o kilka centymetrów od genitalii mężczyzny. Grażynka zaczęła wzrokiem studiować jego męskość. Członek sterczał i przypominał wyciągnięty w jej kierunku palec. Barbara wsunęła dłoń między nogi dziewczyny i zaczęła pieścić jej krocze. Grażynka prężyła się i dyszała. Dziewczyna zgięła w kolanach swoje zgrabne nogi i uniosła je do góry tak, że jej stopy znalazły się w górze. Czuła język Barbary błądzący gdzieś w pobliżu odbytu. Partnerka jednym palcem delikatnie ?wierciła? perłę nastolatki. Pan Włodek zaoferował dziewczynie do buzi swojego fiuta. Z przyjemnością otworzyła usta i zaczęła językiem powoli bawić się jego samczym berłem. Lizała naprężonego fallusa jak lody z bitą śmietaną. Koniuszkiem języka zataczała kółeczka po miękkim czubeczku kutasa. Wreszcie otoczyła prącie sąsiada ciepłym płaszczem ust i zaczęła go masować. Głowa Grażynki ruszała się w szaleńczym tempie a jej nabrzmiałe usta zaciśnięte na jego penisie suwały się po nim i pieściły go bardzo wyrafinowanie. Dziewczyna głęboko wsunęła do buzi całego ptaszka mężczyzny. Jedynie worek mosznowy z dwiema kulami jąder nie mieścił się w pyszczku Grażynki. Włosy rosnące na podbrzuszu partnera łaskotały ją po twarzy. Sąsiad był przekonany, że dziewczyna to kaleka. Jego osiemnaście centymetrów stali znikało w usteczkach i dziureczce nastolatki tak gładko, że musieli jej kiedyś wyciąć wszystko w środku, łącznie z migdałkami (u góry) i żołądkiem (od dołu). Ssała penisa jak mogą najgłębiej. Pan Włodek mruczał zadowolony. Chwycił biodra nieopodal leżącej Barbary i przysunął je do siebie. Teraz bez problemu namiętnie i gwałtownie obściskiwał, macał dupę i łono kobiety. Jego palce wepchnięte w otwory odbytu i pochwy Barbary drążyły je głęboko. Ponownie cała trójka połączona ze sobą uprawiała wyuzdany, zbiorowy i orgiastyczny seks. Kobiety jęczały i sapały, mężczyzna dyszał. W końcu Pan Włodek zaczął szczytować. Spuścił się mleczną kaskadą plemników w głąb buzi Grażynki. Sąsiad chrząkał jak knur, a jego podbrzusze drżało w spazmach rozkoszy. Nastolatka łakomie i skrzętnie jak odkurzacz połknęła cały obfity wytrysk gorącego nasienia partnera. Pan Włodek poczuł się całkowicie zadowolony i usatysfakcjonowany. Stwierdził, że idzie do sklepu po wódkę. Ubrał się i po chwili wyszedł z mieszkania zostawiając w łóżku dwie nagie i rozpalone samice. Obie miały ochotę na dalsze swawole. Ich erotyzm przyciągał je do siebie jak przeciwne bieguny magnesu. Kobieta i dziewczyna bez słów potrafiły okazać swoje wzajemne zainteresowanie i pożądanie. Naturalnie bez skrępowanie dążyły do lesbijskiego zbliżenia. Obie samice ułożyły się w homoseksualnej pozycji 6:9. Grażynka położyła się na wznak z szeroko rozwartymi, podkurczonymi nogami. Natomiast Barbara stała na czworaka nad dziewczyną. Głowa kobiety znajdowała się przy łonie dziewczyny. Nad sobą Grażynka widziała całe krocze rozpalonej partnerki. Głowę miała pomiędzy nogami kobiety. Rozpustnie splecione ze sobą rozgrzane, napalone kobiece ciała tworzyły dziwną, podniecającą hybrydę o dwóch głowach i cipach. Barbara podziwiała śliczny srom młodszej partnerki. Widok białych, większych płatków i wewnętrznych, już napuchniętych i silnie różowych oraz wydatnej łechtaczki ucieszył jej oczy. Dłonią zaczęła pieścić zmoczone dziewczęce ?zwierzątko? Grażynki. Basia palcami łaskotała mokre, mięsiste wargi sromowe cipki nastolatki, drażniąc, co chwilę, jakby przypadkowo malutkie zgrubienie między tymi płatkami. Grażynka także nie próżnowała. Patrząc przez siebie widziała anatomiczne szczegóły pipci kobiety. Łono Barbary było obrzmiałe i zaczerwienione od wcześniejszych, rubasznych zabaw. Grażynka rozchyliła waginę partnerki i opuszkami palców zaczęła drażnić ścianki jej pochwy. Potem przejechała włosami po udach kobiety aż ta poczuła skrzenie pod skórą. Swym loczkiem drażniła jej łechtaczkę, uderzając w nią tak jak kitą. W kroczu Barbara była mokra jak syrenka, która dopiero, co wynurzyła się z morza. Dwa kobiece ciała związane ze sobą pokryły się potem i błyszczały w miłosnym podnieceniu. Panie gorączkowo pojękiwały i głośno dyszały w błogiej ekstazie. Grażynka palcami jednej ręki rozdzieliła swoje wargi sromowe, aby dać pole do popisu zręcznemu językowi partnerki. Barbara całowała ustami i lizała językiem fałdki cipki dziewczyny. Kobieta zanurzała język w rozpalone wnętrze, żeby zaraz końcem języka drażnić stwardnienie łechtaczki Grażynki. Dziewczyna w szalonym, miłosnym amoku ssała swój kciuk. Pieszczoty Barbary działały mocno i omdlewająco na dziewczęce, prężne i gibkie ciało nastolatki. Grażynka wiła się jak żmija zaatakowana przez mrówki. Dziewczyna macała mięsiste uda partnerki. Potem jej rozpalone ręce gorączkowo przesuwały się po wypiętej pupie Barbary. Grażynka namiętnie macała, ściskała i miętosiła półdupki kobiety. W pewnym momencie siłą przyciągnęła podbrzusze kobiety do swojej głowy. Usta dziewczyny złączyły się w pocałunku z wargami sromowymi Barbary. Śluz wyciekający z pochwy kobiety mieszał się z śliną nastolatki. Grażynka wsunęła zachłannie języczek w intymne zagłębienia kochanki. Ciało Barbary było gorące jak rozgrzany do czerwoności piasek na tropikalnej plaży, tak jakby płynęła w niej nie krew a wrzątek. Grażynka ozorkiem pieściła rozchylony kwiat waginy. Potem dotknęła językiem wrażliwej jak płatki róży łechtaczki, a następnie niecierpliwie spijała z niej śluz. Pocierane wzajemnie łechtaczki rozpaliły jak krzesiwa jeszcze większy ogień pożądania. Obie samice głośno spazmowały. Z pomiędzy ich nóg dobiegały głośne mlaśnięcia i cmokania. Obopólnie języczki i usteczka pracowały nad szparkami w ekspresowej jeździe ku oszałamiającym orgazmom. Grażynka ustami ssała powiększony guziczek łechtaczki kochanki. Barbara odwdzięczała się jej penetrując języczkiem wejście i otwór jej wilgotnej pochwy. Prawie równocześnie doszły do szczytowania. Ciała pań drgały, kręciły i trzęsły się w miłosnej rozkosznej gorączce orgazmu. Obie głośno krzyczały i pojękiwały. Biodra samic podrygiwały w takt płynącej słodyczy i przyjemności. Ciała były spocone, rozgorączkowane i zaczerwienione od dzikich pieszczot. Gdy Pan Włodek wrócił do domu było już po wszystkim. Kobieta i nastolatka spały w łóżku przytulone do siebie, splecione w ciasnym uścisku. Obudził je i wypili wódkę. Po krótkiej libacji znowu wylądowali w łóżku. Grażynka była zachwycona miłością lesbijską. Pan Włodek dbał o swoją nieletnią, napaloną kochankę. Był jej przewodnikiem w krainie seksu. Pewnej soboty zaprosił Grażynkę na rozbieraną popijawę. Miało być dwóch znajomych Pana Włodka. Mieli oni przyprowadzić jeszcze dwie ?cielęcinki?, czyli panienki chętne do orgiastycznej zabawy. Grażynce udało się wymknąć z domu spod czujnej opieki rodziców. Sąsiad był sam w domu, oczekiwał na zaproszonych gości w bardzo dobrym humorze. Stół uginał się od butelek z wódką. Wykorzystując szampański nastrój mężczyzny Grażynka zaczęła pieścić go z poddańczą i niewolniczą służalczością. Pan Włodek siedział rozwalony na fotelu z wyciągniętym, z rozporka sztywnym fallusem. Grażynka klęczała naprzeciw niego i ustami ssała i pieściła twardy, napęczniały członek sąsiada. Wreszcie przyszli zaproszeni goście. Koledzy Pana Włodka nie zainteresowali Grażyny. Zwykli faceci z pogranicza marginesu społecznego. Za to ich towarzyszki, czyli towar do ?pierdolenia? przyciągnęły uwagę dziewczyny. Obie panny były starsze od Grażyny, miały po 18-19 lat. Na pierwszy rzut oka było widać, że dziewczyny pochodziły z biednych rodzin a ich edukacja odbywała się w szkole zawodowej. Kociaki, które włóczą się wokół podejrzanych typków, a za wódkę i parę groszy są gotowe do przeróżnych rzeczy. Zuza była panną o masywnej sylwetce i dosyć pospolitej, przeciętnej urodzie twarzy. Za to druga dziewczyna pod względem urody i atrakcyjności mogła z powodzeniem konkurować z Grażynką. Miała na imię Marysia. Typowa wyzywająca kurewka o aniołkowatej, mocno umalowanej twarzy, ubrana w obcisłe i kuse fatałaszki podkreślające jej wielkie cycki i krągłą dupcię. Grażynka była uradowana i cieszyła się perspektywą gorących zbliżeń w czasie imprezy. Cała szóstka zasiadła do stołu i zaczęła się pijacka biesiada. Mężczyźni nie rozpieszczali panienek rozmową. Wszyscy wiedzieli, że trzy samice z swoimi szparkami są tylko po to, aby zadowalać ich pijacką męską chuć. Zaczęło się osuszanie kolejnych butelek z wódką. Alkohol lał się do szklanek. Wszyscy pili równe porcje: prawie pół szklanki na jeden toast. Faceci jak najszybciej chcieli spić panny i przystąpić do rozpustnych ekscesów. Istotnie Grażynka i dwie pozostałe panienki dosyć szybko wpadły w alkoholowe odurzenie. Końskie dawki wódki działały błyskawicznie. Grażynka spiła się tak mocno, że urwał się jej film i jak błyski fleszu od aparatu fotograficznego pamiętała tylko krótkie fragmenty z tej szalonej libacji. Dziewczyna przypominała sobie, że pokłóciła się z Marysią o to, która z nich ma bardziej sprężysty i sterczący biust. Obie panienki jak drapieżne koty rzuciły się na siebie. Zdarły sobie wzajemnie bluzeczki i staniczki obnażając swoje piersiątka. Krótkie zapasy dziewczyn przeniosły się na łóżko i po chwili całkiem gołe mocowały się zachęcane przez mężczyzn rozpalonych tym spektaklem. Grażynka kątem oka zauważyła jak jeden z facetów chwyta Zuzię, zdziera z niej ubranie i brutalnie przewraca ją na podłogę i ochoczo zabiera się do rżnięcia jej zwierzątka. Grażynka i Marysia doszły do porozumienia i zaczęły delikatnie pieścić swoje ciała. Jednak po paru chwilach zostały rozdzielone przez mężczyzn stanowczo przystępujących do rzeczy. Grażynka leżała na wznak przygniatana przez ciężkie ciało partnera. Jego biodra znalazły się pomiędzy rozszerzonymi nogami dziewczyny. Mężczyzna nerwowo manipulując członkiem naprowadził go dłonią, między śliskie i lepkie wargi sromowe nastolatki. Silne pchnięcie biodrami spowodowało, że jego cały fallus wbił się w srom Grażynki. Dziewczyna spółkując z partnerem obserwowała dziką kopulację pijanej pary wijącej się obok niej. Następną rzecz, którą pamiętała była sytuacja, gdy stała na czworaka mając twarz w biuście Marysi, a jeden z facetów świdrował prąciem jej odbyt. Potem kolejna migawka w pamięci – razem z Zuzią na zawody pieściły członek mężczyzny. Partner leżał na wznak. One leżały przy nim, mając głowy przy jego podbrzuszu. Wspólnie lizały i masowały twardą, męską kolumnę. Na zmianę ssały go jak ustnik instrumentu muzycznego. Wytrysk gorącego nasienia zbryzgał twarze dziewczyn. Pamiętała też, że w pewnym momencie jej ciało szturmowało dwóch mężczyzn: pierwszy wsuwał się w pochwę, a drugi wpychał się w ciasny odbyt. Rozkoszne uczucie. Grażynka dalej była pogrążona w pijackim amoku. Ostatnim wspomnieniem z tej alkoholowej orgii były lesbijskie pieszczoty całej trójki dziewczyn. Języczki i paluszki gorączkowo pracowały w mokrych, zmaltretowanych cipkach. Kalejdoskop warg sromowych i łechtaczek. Potem już tylko gęsta mgła zapomnienia opanowała umysł nastolatki. Grażynka obudziła się rano z ogromnym kacem i silnym bólem głowy. Leżała nago w łóżku mając obok chrapiącego, gołego Pana Włodka pogrążonego w głębokim śnie. Goście poszli do domu. Dziewczyna próbowała przypomnieć sobie szalone ekscesy z poprzedniej nocy. Jednak w jej pamięci była wielka, czarna dziura. Grażynka poszła do ubikacji. Gdy wysiusiała się i przyszła do pokoju, Pan Włodek akurat obudził się i przeciągał się leniwie. Roześmiał się widząc zmaltretowaną i skacowaną minę cierpiącej Grażynki. -?Spiłaś się wczoraj jak świnka. Dałaś z Maryśką czadu. Istne diabełki z was. Szalałyście jak rasowe dziwki.? – śmiejąc się rubasznie żartował sobie z dziewczyny. -? Wczoraj jeszcze przed imprezą pożyczyłem aparat fotograficzny od jednego z kolegów.? – powiedział Pan Włodek. -? Pewnie nie pamiętasz, ale w czasie naszych wczorajszych, wspólnych zabaw urządziłem małą sesją zdjęciową. Wszyscy byli pijani, więc nikt nie miał żadnych obiekcji. Muszę przyznać, że ty i Marysia byłyście najlepszymi modelkami tej sesji. Prawdziwe kopalnie zboczonych i bezwstydnych pomysłów. Wypstrykałem trzy filmy. Byłem dosyć mocno pijany, ale mam nadzieję, że uda się wywołać jak najwięcej klatek. Będzie z tego niezły pornos.? – mężczyzna zakończył mówić. Potem dwa razy przerżnął cipkę Grażynki w gwałtownym zrywie namiętnej kopulacji. Jeszcze tego samego dnia popołudniu Pan Włodek poszedł do znajomego fotografa wywołać filmy i zrobić odbitki. Grażynka wracając w niedzielę z kościoła wstąpiła do mieszkania Pana Włodka. Sąsiad siedział na fotelu i onanizował się. Na stole leżała spora gromadka czarno -białych zdjęć. Podeszła do mebla i zaczęła oglądać fotosy. Kilka z nich było nieudanych jednak większość udała się w zupełności. Wszystkie przedstawiały kobiece i męskie ciała wijące się w rozpustnej orgii. Pan Włodek tak zrobił zdjęcia, że twarze uczestników tej bezwstydnej zabawy były poza kadrem. Grażynka ucieszyła się z tego, ciężko było zidentyfikować jej nagie ciało. Była zupełnie anonimową aktorką na tych fotografiach. Raczej nikt nie mógł skojarzyć tej słodkiej nastolatki z tymi pornograficznymi zdjęciami. Na fotosach prezentowały się kopulujące pary. Było też kilka ujęć dwóch dziewczęcych ciał (Grażynka i Marysia) złączonych w lesbijskim węźle. Pan Włodek podszedł od tyłu do nastolatki oglądającej zdjęcia. Zmusił Grażynkę, aby pochyliła się nad blatem stołu. Dziewczyna stała z wypiętą pupą. Mężczyzna gwałtownie ściągnął z partnerki spodnie razem z majteczkami. Dolna część ciała Grażynki była naga. Pan Włodek wsunął dłoń między lekko rozwarte pośladki i masował jej zmoczone krocze. Nastolatka jęknęła przeciągle. Silnym pchnięciem wtargnął całym członkiem w jej pochwę. Grażynka położyła się do połowy na stole, wypinając się jeszcze bardziej ku partnerowi. Fallus sąsiada głęboko penetrował jej szpareczkę. Brodą dotykała blatu i mocno opierała się nogami na podłodze. Za każdym pchnięciem rozpalonego kochanka przesuwała się po stole. Jej wzrok skupiał się na kilku zdjęciach. Były to ginekologiczne zbliżenia kobiecego krocza z męskim członkiem wbitym w wilgotną, nabrzmiałą, damską perłę. Można było zaobserwować anatomiczne szczegóły męsko – damskich narządów płciowych. Na jednym z zbliżeń poznała własny srom ?wiercony? przez samczy ?świder?. Wzrok Grażynki zaszedł mgłą rozkosznego orgazmu, gdy szczytowała równocześnie z eksplozją męskiego nasienia w głębi swojej dziewczęcej jamy. Po stosunku oboje onanizując się wzajemnie jeszcze raz oglądali zdjęcia. Pan Włodek zatrzymał dla siebie całą tą kolekcję. Dziewczyna czuła się bardzo przywiązana do sąsiada. Lubiła go i każdą wolną chwilę spędzała u starszego mężczyzny, podsuwając mu swoją słodką szpareczkę. Nawet, gdy wieczorkiem szła wyrzucić śmieci, zachodziła do sąsiada i chociaż parę chwil baraszkowali w perwersyjny sposób.

Po upływie kilku tygodni od ich pierwszego zbliżenia Pan Włodek tak jakby nacieszył i zadowolił się ciałem nastolatki. Postanowił podzielić się śliczną Grażynką wśród wszystkich bliższych i dalszych znajomych. Oczywiście nie robił tego za darmo. W ten oto sposób Pan Włodek został jej ?opiekunem? a mówiąc wulgarnie był sutenerem i alfonsem ładnej, napalonej nastolatki. Grażynka została jego dziwką. Dziewczyna nie protestowała i jak wierny kundel była przywiązana do sąsiada spełniając bez protestu jego polecenia. Dzięki temu cały czas miała dostęp do seksu i różnych partnerów, których zmieniała jak rękawiczki. Pan Włodek kasował słone kwoty pieniężne za wyrafinowane usługi swojej słodkiej dziewczynki. Część pieniędzy odpalał Grażynce, która mogła kupować sobie drogie kosmetyki, ubrania i różne inne łakocie. Odpowiadał jej ten układ. Grażynka pamiętała pierwszy taki numerek, za który oboje skasowali dosyć sporą kwotę pieniędzy. Rodzice akurat wyjechali na pogrzeb do innego miasta. Miała całą noc dla siebie i swoich swawolnych zachcianek. Pobiegła jak najszybciej do sąsiada. Pan Włodek ucieszył się z swobody, jaką miała dziewczyna. Nie zdradzając swoich planów wyciągnął wódkę, którą szybko rozpili w dwójkę. Grażynka nie miała mocnej głowy, więc była dosyć pijana. Pan Włodek zatelefonował po taksówkę. Jeszcze przed wyjściem kazał dziewczynie połknąć dwie tabletki. Wspólnik zaaplikował jej dawkę lekkiego narkotyku. Siedząc w aucie Grażynka wpadła w narkotyczny trans. Nastolatka była bezwolna i oszołomiona. Zachowywała się jak robot, miała spowolnione i automatyczne ruchy. Wszystko widziała, pamiętała tak jakby stała gdzieś obok i patrzyła z boku na swoje przeżycia. Taksówka podjechała pod jeden z hoteli robotniczych. Należał on do jakiś zakładów mechanicznych. Mieszkali w nim prawie sami mężczyźni, prości robotnicy z pobliskich wiosek. Gdy wysiedli z taxi podszedł czekający na nich facet. Mężczyźni gorączkowo naradzali się szeptem przez parę sekund. Przewodnik przemycił ich do hotelu bocznym wejściem, omijając portiernię. Znaleźli się na pierwszym piętrze, na którym było 20 pokoi. W każdym z nich mieszkało po trzech mężczyzn. Większość z tych samców było napalonych i spragnionych seksu. Zaczęli akcję reklamową. Pan Włodek jak promotor oprowadzał swoją podopieczną po pokojach zachwalając jej wdzięki i polecając jej cielesne usługi. Mężczyzna ściągnął z niej spodnie i majtki, rozchylił bluzeczkę i wyłuskał piersi z miseczek stanika. Grażynka była otępiała i nie protestowała z swojego rubasznego obnażenia. Uśmiechała się zadowolona. Dziewczyna chodziła goła od pasa w dół oraz z jędrnym biustem wylewającym się na widok samczych spojrzeń. Wchodzili do każdego pokoju. Pan Włodek pozwalał obmacywać jej wdzięki. Robotnicy łakomie dobierali się do urodziwej nastolatki. Sąsiad przedstawiał warunki na podstawie, których każdy z nich mógł pobaraszkować sobie z tą śliczną rusałką. Wszystko to przypominało publiczny przetarg. Grażynka była traktowana jak towar lub dorodna jałówka. Potem szli do następnego pokoju, w którym powtarzał się ten scenariusz. Wreszcie obeszli wszystkie kwatery. Poszli do specjalnego pokoju przygotowanego dla dziewczyny. Było w nim rozścielone łóżko. W pokoju panował półmrok i tylko mała biurowa lampka świeciła w rogu pomieszczenia. Pan Włodek kazał półprzytomnej nastolatce wypić następną szklankę wódki. Dziewczyna była mu posłuszna jak murzyńska niewolnica. -? Będzie ci łatwiej mój kwiatuszku bawić się z tymi napalonym knurami? – wyszeptał do jej ucha. Troszczył się o swoją podopieczną. Grażynka była zamroczona i ledwo, co kontaktowała. Pan Włodek pomógł dziewczynie rozebrać się do naga. Nastolatka weszła do łóżka i wygodnie ułożyła się na wznak. Nogi szeroko rozchyliła na boki i spokojnie oczekiwała na pierwszego klienta. W głowie miała zupełną pustkę i bezmyślnie patrzyła w sufit. W pomieszczeniu razem z dziewczyną przebywał Pan Włodek. Siedział na krześle przy drzwiach wejściowych i popijał wódkę prosto z butelki. Tymczasem przed pokojem ustawił się długi ?wężyk? napalonych i podnieconych robotników. Lgnęli do Grażynki jak niedźwiedzie do plastra przepysznego i złocistego miodu. Pan Włodek pojedynczo wpuszczał chętnych facetów. Kasował od nich sporą sumę pieniędzy i dopiero wtedy dopuszczał do swojej wspólniczki. Sąsiad czuwał nad przebiegiem zbliżenia (w pozycji klasycznej, kutasem do pipy) i pilnował, aby dziewczynie nie wyrządzono krzywdy. Decydował też o czasie trwania kopulacji, która kończyła się na jednym wytrysku. Każdy samiec wychodzący z pokoju był zadowolony i zachwycony słodką nastolatką. Paru z nich ponownie ustawiało się w kolejce. Grażynka pamiętała trochę tylko dwa pierwsze zbliżenia. Kolejne stosunki zlały się w jeden kalejdoskop płatnego i dzikiego seksu. W mgle oszołomienia i narkotycznego odlotu pamiętała zmieniające się męskie twarze kołyszące się nad nią na tle jasnego sufitu. Gdy następnego dnia zapytała Pana Włodka ilu mężczyzn mogła zadowolić tej nocy, ten z rozbrajającą szczerością stwierdził: – ? Po ósmym kliencie przestałem liczyć. Byłem pijany i zajęty prowadzeniem kasy.? Krzepcy i rozpaleni robotnicy maltretowali i torturowali młode, apetyczne ciałko Grażynki. Seks bez miłości, tylko sport dla zaspokojenia dziki chuci. Istotnie, gdy kolejka przed drzwiami pokoju stopniała do zera ciało dziewczyny przypominało pole bitwy. Cała była pogryziona i podrapana, a krocze i uda zlane były męskim nasieniem. Mimo wszystko Grażynka dosyć dobrze zniosła ten zbiorowy gwałt. Po wizycie w hotelu robotniczym Pan Włodek bardzo troskliwie zaopiekował się dziewczyną. Grażynka w ciągu paru dni wróciła do zdrowia i dobrego samopoczucia. Otrzymała od opiekuna znaczną kwotę pieniędzy. Grażynka była bardzo zadowolona z wypłaty, chociaż był to zaledwie ułamek sumy, którą zagarnął Pan Włodek za jej usługi. Dziewczyna kupiła sobie dwie eleganckie sukienki, francuskie perfumy i bardzo drogi lakier do paznokci. Tymczasem Pan Włodek organizował następne erotyczne spotkania z bogatymi panami. Grażynka coraz częściej wymykała się z domu na całe wieczory. Kłamała rodzicom mówiąc, że bierze udział w: korepetycjach, kółkach naukowych, zbiórkach i wycieczkach harcerskich. Staruszkowie nastolatki pogrążeni w błogiej nieświadomości myśleli, że ich kochana córeczka w pocie czoła zdobywa wiedzę, a ona w tym czasie pieprzyła się za spore pieniądze z różnymi facetami. Grażynka zyskała duże uznanie i miała wielu klientów. Nic dziwnego, ponieważ nastolatka była nadzwyczaj ślicznym, ładnym ?kwiatuszkiem?, bogato przystrojonym i pięknie ubranym. W eleganckim stroju i mocnym makijażu wyglądała bardzo dojrzale i kobieco. Wydawało się, że Grażynka ma o 3¸4 lata więcej niż w rzeczywistości. Nagie, zgrabne i apetyczne ciało nastolatki hipnotyzowała seksualnie napalonych mężczyzn. Dziewczyna była profesjonalistką w kurewskim zawodzie. Bez zmrużenia oka realizowała najbardziej zboczone perwersje i sprośne zachcianki. W świecie rozpusty pracowała jak koń pociągowy. Nie było jej źle, bardzo to lubiła. Prawie codziennie Pan Włodek miał zamówienia od mężczyzn, którzy pragnęli zabawić się z słodką i powabną dziewczynę. Sąsiad był dobrym sutenerem i dbał o swoją panienkę. Zawsze zawoził Grażynkę do klienta i z góry kasował pieniądze za jej usługi. Potem zostawiał dziewczynę z mężczyzną. Jednak zawsze czuwał w pobliżu nad jej bezpieczeństwem: siedział w taksówce pod domem lub w pokoju obok. Grażynka miała kilku stałych klientów, których odwiedzała po kilka razy w miesiącu. Byli to np. pewien mężczyzna i jego syn. Rżnęli ją na zmianę. Jeden kochał się z dziewczyną, drugi patrzył na kopulującą parę i onanizował się. Potem następowała zmiana. Przeważnie na koniec spotkania brali ją jednocześnie, wpychając swe fiuty w pochwę i odbyt dziewczyny. Grażynka dobrze bawiła się też z pewnym piędziesięciopięcio letnim łysym facetem. Mężczyzna przed przyjazdem nastolatki przygotowywał miskę pełną bitej śmietany. Grażynka po przyjeździe do niego rozbierała się i goła kładła się do łóżka. Leżała na wznak z podkurczonymi i rozchylonymi nogami. Nagi mężczyzna smarował białą pianką jej podbrzusze, uda i krocze. Następnie klęcząc przy dziewczynie zlizywał bitą śmietanę tak długo, aż cała dolna część jej ciała błyszczała od jego śliny. Miał bardzo sprawny, zwinny i pracowity języczek. Później kochał się z nią namiętnie penetrując jej słodką dziuplę swoim twardym i grubym kutasem. Grażynka odwiedzała też pewne małżeństwo w średnim wieku. Wszyscy razem brali udział w szalonym, erotycznym trójkącie. Mężczyzna leżał w środku otoczony dwiema partnerkami jak plasterek szynki pomiędzy połówkami bułki w kanapce. Pieprzył naprzemian Grażynkę i swoją żonę. Wreszcie, gdy kutas faceta zwiotczał i zmalał, obie panie łączyły się ze sobą w lesbijskiej pozycji 6:9. Oprócz stałych klientów dziewczyna odwiedzała całą masę różnych facetów: od młodzieńców po siwych staruszków, od mężnych jebaków po sfrustrowanych impotentów. Czasami musiała używać bata, bądź odgrywać rolę zniewolonej kochanki lub golić włosy łonowe partnera. Uczestniczyła całej gamie ludzkich zboczeń, bawiąc i rozkoszując się tym rozpustnym procederem. Grażynka była ekskluzywną dziwką, za usługi, której trzeba było słona płacić. Grube pieniądze wpływały do kieszeni Pana Włodka. Sąsiad chętnie dzielił się forsą z podopieczną. Grażynka mogła kupować sobie do woli różne rzeczy takie jak: stroje, kosmetyki, słodycze i inne używki. Musiała uważać przed rodzicami, aby jej zwiększone dochody nie wyszły na jaw. Także sytuacja materialna Pana Włodka poprawiła się. Miał lepsze ubrania i pił lepsze alkohole. Kilka razy zabrał Grażynkę do ?Victorii?. Wynajął pokój, w którym prawie cały czas kotłowali się w łóżku. W hotelu odwiedzali saunę, basen i salę gimnastyczną. Pan Włodek miał słabość do swojej słodkiej panienki. Ochoczo urabiał ciało dziewczyny i baraszkował między jej nogami. Grażynka była kurką znoszącą złote jajka. Pan Włodek przestał kolegować się z drobnymi pijaczkami z parku i z pod budki z piwem. Obracał się teraz wśród cinkciarzy i alfonsów. Pan Włodek miał tyle forsy, że na dojazdy do klientów wynajmował taksówkę. Dogadał się z jednym taksówkarzem, który przez cały dzień był do ich dyspozycji. Dostawał stałą i dosyć wysoką pensję. Kierowca był drobnym, niskim i nerwowym 40-letnim mężczyzną o twarzy pokrytej krostami. Miał na imię Bolek, ale dziewczyna i jej opiekun ze względu na ogromną ilość guzów na jego buzi przezywali go żartobliwie Guzek. Taksówkarz miał czerwonego mercedesa, którego kupił za dolary ze spadku po wujku z Ameryki. Auto było szerokie i wygodne. Guzek podwoził ich do klienta, czekał i wracał z nimi do domu. Taksówkarz wielokrotnie podczas jazdy tak nastawiał lusterko wsteczne w środku samochodu, aby móc obserwować w nim Grażynkę. Nastolatka prowadziła z nim perwersyjną grę. Prowokująco oblizywała wargi, stroiła do niego zalotne miny. Czasami odchylała dekolt sukienki, ukazując gołe, jędrne cycuszki. Rozchylała szeroko nogi (rzadko nosiła majtki). Taksówkarz w obecności dziewczyny peszył i krępował się, co ją bardzo bawiło. Był jak uczeń przyłapany na brzydkiej zabawie przez nauczycielkę. Zdarzało się, że podczas powrotu od klienta Grażynka była niezaspokojona i miała apetyt na seks. Wtedy to bez skrępowania Pan Włodek i dziewczyna pieprzyli się podczas jazdy na szerokiej kanapie tylnego siedzenia samochodu. Grażyna była pewna, że Guzek obserwuje ich w lusterku. Podniecało to dziewczynę i powodowało, że robiła się lubieżna i zachowywała się sprośnie. Kierowca mógł bez żadnych przeszkód słuchać i obserwować spółkującą parę. Guzek od dłuższego czasu był napalony na dziewczynę. Kilka razy proponował Grażynce, aby przespała się z nim. Chciał zapłacić za jej towarzystwo. Nastolatka jednak zawsze żartowała i kierowała go do Pana Włodka. -?Przestań Guzek. Ty jesteś kierowca i masz kierować, a nie rżnąć moją słodką dziewczynkę. Patrz sobie w lusterko, a potem na postoju wal sobie konia?. -sąsiad brutalnie gasił jego zapędy. Jednak Guzek doczekał się spełnienia. Doszło do tego w czasie pewnego ekscytującego wieczoru.

Sorry, comments are closed for this item.