Wychowawczyni

Nastolatki, sex Analny

Stało się to parę ładnych lat temu, kiedy to kończyłem ósmą klasę szkoły podstawowej i nawet przez myśl mi nie przyszło iż takie rzeczy się zdarzają. Pod koniec maja wybraliśmy się z klasą na szkolna wycieczkę, nad jezioro, zabrały się z nami jako opiekunki Pani Lidka i Pani Alicja z racji tego iż była ona naszą wychowawczynią od jakby nie było początku klasy czwartej z małą przerwą na urodzenie dziecka. Mimo tego iż miała już poród za sobą nadal była bardzo atrakcyjną kobieta i nie jeden raz w gronie koleżeńskim rozmawialiśmy o tym ja byśmy się z nią chcieli kochać, podejrzewam też iż Pani Alicja wiedziała o tym co rusz przychodząc na lekcję wychowawczą ubrana w krótkiej mini i bluzeczką mocno wydekoltowaną. Dlatego też cały rząd przed nią zajmowali panowie, ja siedziałem w drugiej ławce i miałem niezły widok na jej piękne krągłe piersi podczas gdy sprawdzała obecność, zresztą i tak nie musiała by tego robić gdyż lekcja wychowawcza była chyba jedyną na której byli obecni wszyscy panowie przynajmniej :) , co chwilę też spadał jakiś długopis po to aby przy okazji podnoszenia można było zaglądnąć pod kłusa spódniczkę Pani Alicji, co wybitnym szczęściarzą się udawał i mieli się czym chwalić na przerwie, przyznam iż mnie też się udało parę razy zobaczyć cudne majteczki wychowawczyni, kiedyś nawet któryś stwierdził iż udało mu się zobaczyć że nie miał na sobie majteczek, ale w wyniku nie potwierdzenia przez drugą osobę nikt mu w to nie uwierzył.
No ale wracając do biwaku, dojechaliśmy na miejsce późnym popołudniem przystąpiliśmy do rozpakowywania i zajmowania kwater, były to domki piętrowe więc zajmowaliśmy je po pięć osób trzy na górze i dwie na dole, na wieczór zaplanowaliśmy ognisko a jako że było jeszcze ciepło wybraliśmy się na plażę. To co zobaczyliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania, obydwie opiekunki prezentowały się w swoich strojach kąpielowych rewelacyjnie, ich nabrzmiałe piersi jędrne pośladki. Cała nasza uwaga skupiła się na nich, co chyba wyczuły nasze koleżanki klasowe i co rusz próbowały zagadnąć ale w tamtym momencie nikt nie chciał zwracać na nie uwagi w całości byliśmy pochłonięci podziwianiem figur obydwu opiekunek, nawet na propozycję abyśmy nasmarowali plecy koleżanką nikt nie miał ochoty. Kiedy zbieraliśmy się z plaży żadne z facetów nie miał ochoty wracać, chyba ze wstydu bo cały nasz sprzęt stał na baczność i głupio było nam się podnieść prezentując się ze sterczącym członkiem poczekaliśmy aż żeńska część naszej grupy ruszy do przodu wraz z opiekunkami, ubraliśmy się i ruszyliśmy za nimi. Droga do kwater biegła przez las więc nazbieraliśmy trochę drzewa na wieczorne ognisko.
Zbliżał się wieczór i nic nie zapowiadało tego co miało się niedługo wydarzyć, no ale życie bywa przewrotne. Zasiedliśmy przy ognisku, oczywiście z kolegami zdążyliśmy wypić po parę browarków więc humor dopisywał. Panie opiekunki popijały piwko (nam nie wolno było), traf chciał iż zająłem miejsce koło Pani Alicji, wszyscy opowiadali co by chcieli robić w przyszłości, jakie szkoły kończyć ale ja nie to miałem w głowie przecież siedziałem koło mojej wychowawczyni co rusz udawałem że schylam się aby zawiązać sznurowadło i delikatnie dotykałem jej nogi, w pewnym momencie poczułem nawet jakby Ona odkryła moje intencję przysuwając się do mnie bliżej, zauważyłem wtedy też zazdrosne spojrzenia moich kolegów, zerkających na moje poczynania nie jeden z nich chciał by być pewnie na moim miejscu. Ognisko zaczęło dogasać, a że nie było więcej drewna robiło się coraz chłodniej nawet jak na majową porę, co rusz jakaś osoba szła przynieść sobie koc ja też poleciałem w domku zaczepił mnie kumpel :
-Ej! Picia co ty jej robisz brutalu – powiedział
-ja nic, a co mam jej robić – udałem głupiego
-jak nic wszyscy widzą jak schylasz się specjalnie i niby to ukradkiem dotykasz jej nogi
-co ty opowiadasz ?? wszyscy może tylko ty, a zresztą coś ci się przewidziało chyba za dużo gazetek czytałeś – skwitowałem i pobiegłem z kocem z powrotem
W drodze powrotnej pomyślałem iż skoro to takie widoczne to może usiądę w inne miejsce, ale nie udało mi się kiedy tylko wróciłem z kocem Pani Alicja powiedziała :
-O widzę że przyniosłeś koc to ja już nie będę szła chyba mogę się przykryć ??
-Oczywiście – wymamrotałem
Siadłem grzecznie na swoim poprzednim miejscu przykryliśmy się kocem jak większość osób która została przy dogasającym już ognisku, reszta sapała już w domkach albo kończyła browarki które zostały. Jeden z nas przyniósł gitarę zaczęły się śpiewy, w pewnym momencie poczułem jak ręka wychowawczyni zbliża się do mojej nogi. Ona położyła ją na mojej nodze pod kocem i zaczęła posuwać ją wyżej, jako że byłem w dresie wyraźnie czułem jej rękę posuwającą się wyżej i wyżej mój członek nie pozostał obojętny na taki obrót sprawy. Pomyślałem co to będzie jak to wszystko widać i chciałem wstać ale Ona mocniej zacisnęła rękę która spoczywała teraz w pobliżu mojego członka, drugą ręką delikatnie poprawiła koc, spojrzałem po kolegach, nawet żaden tego nie zauważył może przez to iż ognisko już prawie całkowicie wygasło a teren był nieoświetlony, albo browarki działały tak dobrze że żaden z nich nie widział nic poza dobrą zabawą i śpiewem, druga wychowawczyni już spała, a ja już teraz wiedziałem dlaczego Pani Alicja zgodziła się nas popilnować do końca.
Delikatnie posuwała rękę coraz wyżej aż dotknęła mojego członka myślałem że wystrzelę od razu, ona raczej nie była zaskoczona tym co poczuła i dobrze wiedział co robi wsunęła rękę w moje spodnie jako że nie miałem majtek bo po powrocie z jeziora kąpielówki się suszyły a ja nie miałem ochoty zakładać nowych, miała całkowity dostęp do mojego przyrządu zaczęła go delikatnie pieścić ale ani razu nie spojrzała w moją stronę, i cały czas śpiewała ze wszystkimi piosenki do akompaniamentu gitary mojego kolegi. Zaczęła poruszać ręką w górę i w dół delikatnie gładząc główkę jednym palcem, to było niesamowite poczułem lekkie mrowienie w nogach i fala gorąca przeszła przeze mnie wystrzeliłem na jej rękę, sądzę iż wiedziała co robi gdyż w ty samym momencie przestała poruszać ręką gdyby wykonała nią jakiś ruch to chyba wydarł bym się z podniecenia przy całym ognisku, chwilę później gdy moje podniecenie już trochę opadło popieściła mojego członka trochę i zabrała swoją rękę. Wstała i powiedziała iż pora się zbierać bo już bardzo późno a rano idziemy na plaże. Siedziałem przy ognisku jak zamurowany nie wiedziałem co o tym myśleć chciałem się pochwalić kolegą ale pewnie nikt by mi nie uwierzył tak jak temu co mówił iż pewnego dnia była bez majtek. Więc wstałem i poszedłem w kierunku domku nagle ktoś schwycił mnie za ramię przybliżył się do ucha ,to była Ona, polizała moje ucho i powiedziała :
-To za te nogi bardzo lubię jak ktoś je dotyka
Następnego ranka wybraliśmy się nad jezioro, towarzystwo Pani Alicji było dla mnie krępujące po wczorajszym wieczorze więc starałem się jej unikać, ale nie było to łatwe gdyż ona najwyraźniej starała się być w pobliżu. Paru kolegów nazwało mnie maminsynkiem gdyż zamiast z nimi popijać browarki wczoraj wieczorem, siedziałem jak trusia przy Pani Alicji myślę iż to trochę z zazdrości. Kiedy doszliśmy na plażę rozłożyliśmy się dziewczyny rozłożyły się trochę dalej jakby z doświadczenia poprzedniego dnia wiedziały iż nie będziemy nimi zainteresowani, trochę ludzi poszło wypożyczyć łódkę żeby popływać po jeziorze reszta została na plaży i podziwiała nasze boginie w swoich strojach kąpielowych. OJ żeby oni wiedzieli co mi się wczoraj przytrafiło pomyślałem. Jako że koledzy którzy wypożyczyli łódkę nie chcieli mnie zabrać i odpływają złośliwie dodali, że Pani Alicja chętnie mnie zabierze sam postanowiłem sobie popływać łódką wziąłem ją z wypożyczalni na godzinę i ruszyłem na jezioro, jako że samemu nudno pomyślałem iż może jakieś koleżanki zechcą się ze mną zabrać płynąc w pobliżu pomostu do brzegu usłyszałem głos Pani Alicji :
-O co to sam pływasz ? może mogę się z tobą zabrać ?
W pierwszej chwili chciałem powiedzieć że nie bo właśnie płynę po dziewczyny ale obok Pani Alicji na pomoście leżała też druga wychowawczyni więc głupio było mi odmówić :
-Tak proszę bardzo jeśli się Pani nie boi
-Ciebie czy wody ? -zapytała
-Wody – odpowiedziałem
-Płyniesz z nami ? -zapytała Pani Lidki
-Nie poleżę tutaj, zresztą i tak ktoś musi zostać pilnować tą resztę – odpowiedziała Pani Lidka
Pani Alicja wsiadła do łódki rozłożyła ręcznik na tyle, usiadła przodem do mnie tak że mogłem podziwiać jej kształty oraz sterczące sutki i trochę włosków łonowych wystających z brzegów jej żółtego bikini. Bardzo mnie to podnieciło, teraz nie żałowałem że przed wypłynięciem założyłem koszulkę, mój mały mało nie wyskoczył mi z kąpielówek. Odpłynęliśmy dość daleko od brzegu wiał lekki wiatr i mimo że świeciło słońce było trochę zimnawo, mi nie ja miałem koszulkę ale na skórze Pani Alicji pojawiła się gęsia skórka, między nami panowało milczenie. Nagle powiedziała :
-Może płyń bliżej brzegu słyszałam iż jezioro to obfituje w ładne zatoczki w których jest pełno lilii, ja bardzo lubię lilię. A ty – zapytała
-Ja
-No ty przecież nie ma tu nikogo innego poza nami
-Ja to też lubię lilie ale chyba bardziej podobają mi się słoneczniki
-pokiwała głową – większość ludzi uwielbia różę a ty słoneczniki ciekawe
-uważam że róże to takie oklepane – dodałem
-O spójrz jak ładna zatoczka z jednej strony las z drugiej pole o zobacz ile lilii białe i żółte podpłyń tam chcę je zobaczyć z bliska
Wpłynęliśmy w zatoczkę wiatr ustał słońce zaczęło przygrzewać było gorąco podpłynęliśmy do kwiatów pachniały cudownie urwałem jednego sporo się przy tym natrudziłem maja strasznie grube łodygi, podałem Pani Alicji :
-Dziękuję mój bohaterze – powiedziała i zaśmiała się zalotnie
-Proszę bardzo
-Nie jest ci gorąco w tej koszulce – zapytała
-Nie czemu ma być -odpowiedziałem zmieszany.
(Chociaż naprawdę bez wiatru przy takim słońcu było strasznie upalnie)
-Dawaj bohaterze nie wstydź się ściągaj koszulkę przecież czułam wczoraj co tam masz nie musisz się wstydzić – powiedziała
-Wcale się nie wstydzę – powiedziałem zmieszany i na dowód tego ściągnąłem koszulkę
Siedziałem przodem do niej widziałem jej nabrzmiałe sutki chyba cała ta sytuacja ją tez mocno podnieciła. Było niezręcznie ona oparta na rękach siedziała spoglądając na mnie, zacząłem wiosłować i niechcąco za mocno chlapnąłem wiosłami. Woda poleciała na Panią Alicję oblewając ją całą, jej żółte bikini stało się prawie przeźroczyste teraz widziałe jej brązowe olbrzymie nabrzmiałe sutki i czarny zarost na jej łonie.
-Oj co jest bohaterze co to za chlapanie – powiedziała ściągając górę bikini i pochylając się w moją stronę
Będąc zaskoczony całą ta sytuację wymamrotałem tylko
-Przepraszam
-Nie ma za co, góra i tak mi nie potrzebna – szepnęła mi do ucha rzucając za mnie górę bikini chwytając jednocześnie ręką za moje przyrodzenie
-Widzę że ktoś tu chce wyjść na zewnątrz – powiedziała odchylając moje kąpielówki
-Ty odpocznij pewnie zmęczyłeś się wiosłowaniem teraz ja popracuję – szepnęła mi do ucha
Ugryzła mnie delikatnie w ucho i całując mój tors posuwała się w dół do brzucha, zdjęła moje majtki mało co nie wpadając przy tym do wody. Siedziałem w łódce ona delikatnie językiem zaczęła pieścić mój brzuch posuwając się niżej dotarła do mojego członka delikatnie wzięła go do ręki, liżąc jego czubek językiem. To było więcej niż mogłem znieść już nie wiele brakowało abym wystrzelił jej w twarz ona najwyraźniej to wyczuła więc ścisnęła go mocno i poczekała aż troszkę ochłonę. Chwilę później zabrała się na nowo do swojego przerwanego zajęcia tym razem wsuwając mojego członka głęboko w usta czułem wilgotny środek jej ust gorący i ciepły to było niesamowite uczucie, pieściła go języczkiem chwilę później ręką ruszając w górę i w dół całując moje jądra doprowadziła mnie do orgazmu, wystrzeliłem na jej twarz gorącą dawką spermy wzięła go znowu do ust starając się wyssać z niego każdą kropelkę, prawie że krzyczałem a przynajmniej starałem się tego nie robić by nikt mnie nie usłyszał wydawałem z siebie stłumione jęki rozkoszy jakiej doświadczyłem dzięki Pani Alicji. Pocałowała mojego członka siadając z rozchylonymi udami stwierdziła :
-Teraz twoja kolej bohaterze mnie się też coś należy
Przysunąłem usta do jej piersi i delikatnie zacząłem ssać jej nabrzmiałe sutki, były niesamowicie twarde myślałem że zaraz wybuchną, jednocześnie odsuwając delikatnie jej dół bikini poczułem że jest niesamowicie mokra i ślizga, pieszcząc sutki delikatnie rozchyliłem jej płatki dwoma palcami a dwa następne penetrowały jej krainę rozkoszy. Przestałem na chwilę by ściągnąć jej bikini do końca wtedy zszedłem z ustami niżej poczułem jej delikatne włoski łonowe, cipka jej pachniała i smakowała jak lilie które rosły wokół nas zacząłem pieścić ją językiem delikatnie wsuwając go do środka a palcami pieściłem jej łechtaczkę, nie musiałem długo tego robić poczułem ja złapała mnie rękoma za głowę i mocno docisnęła do swojego łona wyprężyła się jak struna a jej ciało przeszła fala dreszczy zacisnęła moją głową między swoimi udami wydając z siebie okrzyki podniecenia, jej chyba nie obchodziło w tej chwili że ktoś ją usłyszy. Usiadłem naprzeciwko niej i poczułem się skrępowany kiedy mój członek znowu był w stanie gotowości .
-Widzę że temu ciągle mało – skwitowała klękając tyłem do mnie i wypinając do mnie swój tyłeczek
Widok ten tak mnie podniecił że klęknąłem za nią i rozszerzając dwoma palcami jej wilgotną cipkę wsunąłem swojego członka do środka, była taka ciepła i ślizga, cudowna, kiedy wszedł cały wydała z siebie okrzyk zachwytu, jedną ręką schwyciła mnie za pośladki i nadawała rytm w jakim w nią wchodziłem, raz po raz ,raz po raz…………. zacisnęła mocno ręką na moim pośladku wyprężyła się i wydał z siebie okrzyk rozkoszy, poczułem jej pochwę jak zaciskała się rytmicznie na moim członku, ale ja nie miałem jeszcze dość i dalej wciskałem się w jej cipkę aż w końcu nie wytrzymałem i spuściłem się w nią moim ładunkiem opadłem na jej plecy, tuląc się do niej mocno i gładząc ręką po włosach.
No wracamy powiedziała bo będą myśleć że się utopiliśmy, o kurcze stwierdziłem przecież wziąłem łódkę tylko na godzinę a tu już prawie dwie minęły :
-No to szybko bohaterze przecież miałeś czas na odpoczynek od wiosłowania – powiedziała zalotnie zakładając górę swojego bikini
-O przynajmniej bikini wyschło – stwierdziłem
Kiedy wróciliśmy wszyscy byli zajęci rozmową między sobą kolega Maciej ściemniał Panią Lidkę, i nikt nawet nie zauważył że na s tyle nie był, no może poza Panem z wypożyczalni sprzętu pływającego, skasował mnie za dwie godzinki ……. ale cóż niech stracę. Tak skończył się drugi dzień na biwaku a były jeszcze dwa no i bal na zakończenie ósmej klasy…………….

Sorry, comments are closed for this item.