To opowiadanie zaczynam od przedstawienia Karoliny, czyli Karolci. Karolcia pracuje w Zakładzie Kosmetycznym Ewy, do którego przychodzę systematycznie w każdą środę. Ukończyła kiedyś technikum kosmetyczne, dorobiła jeszcze w Izbie Rzemieślniczej dokumenty fryzjerki męskiej i damskiej. Ponieważ trochę odrosły mi włosy poprosiłam właśnie Karolcię, aby mi je trochę skróciła i wyrównała. Kiedy tak się mną zajmowała zauważyłam, że jest jakaś radosna, szczególnie wesoła. Więc, prosząc, aby się nade na pochyliła, zapytałam ja, co jest przyczyna tej jej wesołości.
A ona, popatrzyła mi prosto w oczy i stwierdziła, że już nie może doczekać się soboty, bo jest umówiona na super randkę. Popatrzyłam na nią i stwierdziłam, to może byś mnie też umówiła, przecież je też jestem sama. Zdziwiła się moim stwierdzeniem, powiedziała, że tym razem to niemożliwe, ale przemyśli tę propozycję. Tak minął prawie miesiąc od tej rozmowy, ponownie jest środa i Karolcia, jak mnie tylko zobaczyła, natychmiast podbiegła, mówiąc, że ma ważną sprawę i musi ze mną porozmawiać. Uzgodniłyśmy, że po zabiegach pojedziemy do mnie. W domu zrobiłam kawę, było jakieś ciasto, zrobiłam drinka z zasiadłyśmy w salonie przed kominkiem do rozmowy. Historia, jak Karolcia spotkała się z Martą i jak weszła do jej „klubu” to temat na oddzielne opowiadanie. W tym momencie było ważne, że w poniedziałek dostała telefon, w najbliższą sobotę jest spotkanie i może przyjechać ze znajomą. (więcej…)
Posted by admin in Znalezione w sieci on Wrzesień 28th, 2009 Comments Off
Witam!
Pracuje na stanowisku handlowca w średniej firmie na terenie Lublina. Towarem którym obracam są meble biurowe. Drewniane, klejone, szklane, fornirowane, dłutowane, a nawet na zamówienie haftowane, wszystkie mogliśmy zaoferować klientowi według indywidualnych potrzeb. Dzisiaj w grafiku miałem umówione spotkanie z klientem, a właściwie klientką. Mała, acz prężna firma budowlana, chciała zakupić pełne wyposażenie dla swojego nowego oddziału. Byłem tam już dwa razy, zaprezentowałem ofertę mojej firmy, a przy okazji poznałem miłą panią dyrektor ds. zaopatrzenia – Monikę. Sympatyczna blondynka o krótkich włosach, elegancka i uśmiechnięta kobieta biznesu.
Muszę przyznać, że zrobiła na mnie bardzo miłe wrażenie. Na drugim spotkaniu przeszliśmy na ty, z czego ja jako handlowiec byłem bardzo rad.
Dzisiaj jechałem, aby sfinalizować zamówienie. Cieszyłem się już na myśl o prowizji. Lubiłem tego kontrahenta w osobie uroczej pani Moniki. Muszę się wam przyznać, że czasami myślałem o niej także na innej płaszczyźnie jak tylko zawodowej. Niby niczym szczególnym się nie wyróżniała, była przeciętnej urody, ale jej osoba oddziaływała na mnie jakimś dziwną czarem. Miała ładną okrągłą buzię, mały nosek, a z za zasłon długich rzęs i filigranowych okularów spoglądały ciemnoniebieskie oczy. Jak przystało na dyrektora Monika zawsze była ładnie uczesana i umalowana, klasa sama w sobie.
Wróciłem myślami do pierwszego spotkania. (więcej…)
Spacerując uliczkami miasta oddawałam się jak zwykle czynności przyglądania się przechodzącym obok mężczyznom ,podziwiałam ich urodę ,zgrabne ciała nie omieszkając spojrzeć na pośladki które zawsze bardzo mnie podniecają. Postanowiłam iść do parku ,zrelaksować się na ławeczce oddając się przy tym rozmyślaniom i uwalniając wyuzdane myśli .Moim odwiecznym pragnieniem było uprawiając sex w miejscu publicznym. Udałam się wiec w zaciszne miejsce parku tak aby nikt mi nie przeszkadzał. Gapiłam się na przechodzących ludzi w oddali zatrzymując wzrok na interesujących dla mego oka mężczyznach. Nagle z zamyślenia wyrwał mnie męski glos…
-Czy mogę się przysiąść?
Przede mną stal przystojny facet z miłym uśmiechem na twarzy .
Kiwnęłam głową na znak zgody . Mężczyzna przedstawił się jako Adam. Podałam mu swoja dłoń.
-Magda ,milo mi.
Rozmawialiśmy i widziałam jak Adam przygląda mi się z coraz większym zaciekawieniem ,a w jego oku pojawił się błysk który odczytałam jako zadowolenie z poznania mojej osoby ,podobałam mu się. Przyłapałam się na tym, ze ja też mu się przyglądałam z coraz większą natarczywością ,taksując go dokładnie centymetr po centymetrze. Miał bosko zbudowane ciało .Siedzieliśmy już jakiś czas na ławeczce rozmawiając ,gdy nagle ręka Adama znalazła się na moich udach .Przeszył mnie dreszcz podniecenia. Adam przesuwał swoja dłoń coraz wyżej a moje uda bezwiednie się rozchyliły co było dla niego zachętą . Jego palce zaczęły błądzić po moich majteczkach starając się je odchylić na bok. (więcej…)
Ostatnio spełniły się moje fantazje erotyczne, które trwały przez lata. Kilka tygodni temu byliśmy na imprezie. Moja żona była gwiazdą towarzystwa – atrakcyjna, śliczna brunetka, ubrana w mini, szpileczki i wydekoltowaną bluzeczkę, która opinała się na jej dużym biuście.
Cieszyła się wielkim zainteresowaniem płci męskiej, a szczególnie jednego z panów, który przyszedł samotnie. Często z nią tańczył, dowcipkował, od czasu do czasu przypadkowo głaskał jej pośladki. Widziałem, że przypadł do gustu mojej żonie. Gdy udało mi się z nią zatańczyć, zapytałem, czy miałaby ochotę na coś więcej niż taniec z nowym znajomym. Ujrzałem błysk w jej oku. Spytała, czy nie miałbym nic przeciwko. Przypomniałem jej, że od dawna marzę, żeby zobaczyć jak rżnie się z innym facetem.
Po kilkunastu minutach zaprosiliśmy nowego znajomego do siebie na drinka. Pojechaliśmy taksówką. W domu nalałem nam po szklaneczce. Przyszły partner seksualny mojej żony był nieco młodszy od nas, bardzo przystojny i pożerał wzrokiem moją brunetkę. Zapytałem, czy podobają mu się jej piersi. Pytanie było retoryczne, ale przystojniak odpowiedział, że piękniejszych do tej pory nie widział. Powiedziałem mu, że żona uwielbia pieszczoty sutków. Przez chwilę się zawahał, ale zaproponowałem, żeby sam sprawdził.
Usiadł obok mojej żony na kanapie. Położył dłoń na jej piersi i zaczął ją masować, jednocześnie wciskając swój język głęboko w jej usta. Po dłuższej chwili przerwał pocałunek i zdjął bluzeczkę. Żona nie miała stanika, więc para cudownych cycuszków była do jego dyspozycji. (więcej…)