Zaproszenie na brydża

sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski

Janusz zbiegał po schodach. Było późno i musiał się śpieszyć. Alina coraz trudniej akceptowała jego piątkowe wyjścia na brydża. W końcu jednak udawało mu się wywalczyć trochę niezależności raz na kilka tygodni. Miał 34 lata. Był otwartym i miłym laryngologiem, cenionym w środowisku lekarskim, lubianym przez pacjentów. Niewysoki, nieznacznie przebił się przez 170 cm. Choć aktywny i sprawny, miał lekko zaokrąglony brzuszek – skutek uboczny jedynej chyba słabości – nadmiernego zamiłowania do małego piwa po pracy. Przed blokiem wsiadł do auta i ruszył w stronę centrum.
Marek, 30-latek, szef dużego zespołu w firmie ochrony mienia. Wysportowany, postawny facet, regularne treningi były częścią jego pracy. Miał ponad 190 cm wzrostu, szeroki w ramionach, umięśniony. Może dlatego, że potrafił wzbudzać respekt i podporządkowywać sobie kolegów, szybko awansował i zdobył pewną pozycję w firmie.
Jechał trochę za szybko, ale to pozwalało mu rozładowywać napięcie. Mieszkał w Płocku i musiał pokonać największą odległość. Bardzo polubił tę dziwną, wymyśloną przez nich, odmianę brydża. Miał nadzieję, że i tego wieczoru uda im się powiększyć czteroosobowy skład.
Michał, 37 lat, pilot w tanich liniach lotniczych; atrakcyjna żona – stewardesa, raczej stereotypowo, ale trudno związać się z kimś spoza magicznego, zawodowego kręgu, gdy w młodym wieku walczy się o jak najwięcej lotów i ilość godzin w powietrzu. Przystojny, szpakowaty, jego miły głos wzbudzał zaufanie. Słyszał często, że jest wysoki, ale wiedział, że to właśnie przez niewystarczający wzrost musiał wcześnie zrezygnować z profesjonalnej kariery siatkarskiej. (więcej…)

Numer 605

Sex Grupowy, Ostre Porno, Orgie, GangBang

Dominikę poznałem dwa tygodnie temu. Moment, w którym się poznaliśmy, był dla mnie jednym z najważniejszych etapów mojego życia.
Jestem prostym chłopakiem z Pragi, robię w car-audio. Dopiero uczę się fachu, więc na razie robota nie pozwala mi żyć na zbyt wysokim poziomie. Czasem dorabiam przy ściąganiu należności, negocjacjach z właścicielami restauracji. Obracam się w kręgu ziomali z mojego osiedla, znam się z chłopakami od dzieciństwa. Razem imprezujemy, razem spuszczamy wpierdol, razem nocujemy na komendzie. Ot, takie moje życie.
Wracając do Dominiki. Poznałem ją w kinie na jakimś nudnym filmie, jak się później okazało romantyczno-przygodowym. Nie, normalnie nie chodzę na tego typu filmy, ale wygraliśmy zaproszenie w radio i szkoda było, aby się zmarnowało. Mieliśmy iść w pięć osób, ale dopiero w kinie dostałem esa z informacją, że kumple nie mogą bo suki zaprosiły je do poloneza. Tak więc zostałem sam. Szkoda było mi wbijać się teraz w moje 605 i jechać do domu, bo do starej miał przyjść gach i zabroniła mi przyjść przed 23:00.
Tak więc zostałem w kinie. Siadłem w wyznaczonym miejscu, oglądnąłem reklamy i po pół godziny zaczynałem już nawet kumać fabułę, gdy nagle moją uwagę przykuła dziewczyna, 2 rzędy przede mną. Wysoka brunetka, ubrana w zieloną bluzeczkę. Nie wiem jak to się stało ale gdy za którymś razem na nią spojrzałem ona się odwróciła i zobaczyła moje spojrzenie. Nie jestem facetem nieśmiałym ale w tym momencie się zarumieniłem – ona chyba też. Kurcze, jeszcze nigdy tak kobieta na mnie nie działała.
Po seansie zagadałem do niej. Od razu się zorientowałem, że to bogata dziewczynka z dobrego domu. Markowy ciuszek, jedwabista gadka, drogie perfumy. Nie wiem czemu ale chyba jej również wpadłem w oko. (więcej…)

Zdrada ukochanej – Agnieszka Część I/II

Na imię mam Rafał. Historia, którą zamierzam wam dziś opowiedzieć mogłaby, jak sądzę, przydarzyć się każdemu z Was. Jednak nikomu nie życzę takich przeżyć. Gdyż czym innym jest rzeczywistość, a czym innym nasze sny. A „Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. Az takiego budzimy się z krzykiem.” – Andrzej Sapkowski.
Wszystko zaczęło się od tego pamiętnego dnia, w którym to poznałem naszą bohaterkę – Agnieszkę. Byłem świeżo upieczonym studentem Handlu, od razu po maturze. Te pamiętne wakacje obfitowały w imprezy wśród moich znajomych i ku mojemu zaskoczeniu na jednej z nich moje serce przeskoczyło o jedno uderzenie – wtedy właśnie po raz pierwszy ją zobaczyłem. Wychodząc z toalety prawie uderzyłem ją drzwiami. Stała bokiem , lekko za nimi i zanim zdążyłem zapoznać się z „walorami” moje spojrzenie utkwiło w jej oczach. Zazwyczaj oceniam dziewczyny jak każdy przeciętny facet – dorodność brzoskwinki, pojemność płuc i oczywiście nogi. Jednak tym razem nie miałem takiej możliwości. Od razu zakochałem się w tych szaro-niebieskich, ogromnych, migdałowych oczach, które tak zadziwiająco kontrastowały z kruczoczarnymi, lekko kręconym włosami. Zanim zdążyłem nabrać tchu odwróciła się w moją stronę przypominając mi tym samym, że odsłonięte jabłuszka , profil „C” to moje ulubione owoce.
- Można? – spytała z uśmiechem ta młoda kotka.
Nie wiedziałem o co chodzi. Skutki spotkania i narastający w głowie szum po drinkach dawały się we znaki. Jednak moja wrodzona inteligencja, po krótkiej chwili zadziałała
- Ależ proszę, już wolne – powiedziałem lekko łykając wyrazy. (więcej…)

Joanna nad jeziorem

Sex, Lesbijki

Joanna żałowała, że założyła akurat ten kostium kąpielowy. Dwuczęściowe, delikatne bikini, które kupiła trzy lata temu było teraz na nią jakby nieco za małe.
- Boże – pomyślała – co mnie podkusiło?
Zauważyła, że przyciągała wzrok męskiej części plażowiczów. Krępowało ją to. Chociaż jednocześnie cieszyła się w duchu, że pomimo swych trzydziestu ośmiu lat, nadal była atrakcyjna. Najgorsze jednak, że w takim stanie obserwowali ją również chłopcy: jej syn Paweł i siostrzeniec Robert. Obiecała chłopcom że w sobotę, jak będzie ładna pogoda pojadą nad jezioro. No i musiała dotrzymać słowa. Paweł miał piętnaście lat, Robert był o trzy lata starszy. Ich spojrzenia krępowały ją najbardziej. A zwłaszcza spojrzenia Roberta. W przeciwieństwie do Pawła który robił to dyskretniej, Robert obserwował ją bez żadnego skrępowania. Teraz nic niestety nie mogła na to poradzić. Trzeba było o tym pomyśleć przed wyjazdem. Teraz pozostaje tylko udawać, że wszystko jest w porządku i dotrwać do wieczora. Nasmarowała więc olejkiem swoje ciało z przodu i położyła się na kocu. Na wznak. Przymknęła oczy i rozkoszowała się ciepłem słońca, które tego dnia świeciło wyjątkowo mocno.
Chłopcy leżeli tuż obok, rzucając raz po raz spojrzenia w jej kierunku. Nie widziała tego, ale domyślała się, że tak właśnie robią. I nie myliła się. A było na co popatrzeć. Pełne piersi wydobywały się spod miseczek przyciasnego stanika. Teraz gdy leżała na plecach, jej piersi cudownie ułożyły się na ciele. Cieniutki materiał, który je osłaniał uwypuklał się w miejscach, gdzie były sutki. Jeden z nich znalazł się nawet niebezpiecznie blisko krawędzi i lada chwila chłopcy mogli zobaczyć ciemną obwódkę dookoła niego, a może i sam sutek. Podnieceni czekali na jakiś ruch Joanny. Warto było również spojrzeć poniżej. (więcej…)