Seks poranny – 2

Seks poranny – 2

Moja żona jest drobną ,szczupłą kobietką , ma śliczne jędrne piersi i fantastyczny mały tyłeczek. Pomimo tego, że urodziła dwoje dzieci, jest ciągle szczupła, wąska w biodrach i ma wspaniałą ogoloną, ciasną cipkę.

Ze względów praktycznych kochamy się na ogół w soboty, niedziele i święta rano. Po prostu w dni powszednie oboje jesteśmy zmęczeni i wieczorem nie mamy na nic ochoty, oprócz pójścia spać, rano trzeba wstać do pracy i nie ma czasu na sex, a szkoda, pozostają weekendy i święta, o ile dzieci nie zbudza się zbyt wcześnie.

To było całkiem niedawno, w któryś niedzielny poranek. Jak zwykle pospaliśmy troszkę dłużej i jak zwykle, ja zbudziłem się wcześniej. Patrzę , a mała śpi na brzuchu, z resztą bardzo często tak śpi, ale rano ta jej pozycja jest dla mnie gratką. Uwielbiam dobrać się do niej od tyłu. Tak więc obróciłem się na bok w jej kierunku, na samą myśl o tym co zamierzałem jej zrobić mój mały przestał być mały. Delikatnie przesunąłem rękę pod kołdrą na jej jędrny tyłeczek i wyczułem, że tym razem śpi w koszuli nocnej. To znakomicie ułatwiało sprawę, nie trzeba było “walczyć” ze spodniami od pidżamy, które śpiącej żonie dość trudno jest delikatnie ściągnąć. Tak więc zacząłem głaskać ją po pośladkach po czym przesunąłem rękę trochę niżej i bez problemu podciągnąłem jej koszulę nocną ponad pupcię. Teraz mogłem do woli głaskać i ściskać jej jędrne twarde pośladki. Ma wspaniałą zgrabną pupcię, nawet teraz jak o niej piszę na samą myśl o tym tyłeczku mój mały staje. (więcej…)

Wyjazd nad jezioro

To było dawno, lecz pamiętam do tej pory. Miałam wtedy siedemnaście lat, byłam sexowną blondynką o dużych piersiach i długich nogach. Cechowało mnie duże powodzenie wśród mężczyzn.
Pod koniec szkoły, z całą swoją klasą wybrałam się nad jezioro. Doskonale pamiętam, jak długo pakowałam się i przygotowywałam do tego wyjazdu. Kupiłam nawet obcisłe bikini, w którym nieźle wyglądałam. Świetnie podkreślało krągłość moich cycuszków.
Wreszcie nastał dzień wyjazdu. Będąc na parkingu uzmysłowiałam sobie, że moja walizka jest wypchana i duża, porównując do innych.
- Po co ci taka duża waliza?- zapytała moja przyjaciółka Ulka – Przecież jedziemy tylko na 4 dni
- No przesadziłam, ale co teraz mam zrobić?
- Mam pomysł, ale nie wiem czy się na to zgodzisz.
- No wal śmiało- Powiedziałam
- Niedaleko znajduje się pralnia. Wystarczy, że zostawisz kilka ciuszków i powiesz, że odbierzesz za tydzień. Trzeba je trochę ubrudzić, bo chyba z czystymi nie chodzi się do pralni?
- Dobra, ale chodźmy szybko bo nie zdążymy- Odparłam
Przebiegłyśmy na przeciwną ulicę, weszłyśmy do budynku. Wyciągnęłam 2 ręczniki ( po co mi trzy, wystarczy jeden), trzy pary spodenek, spodnie, dwie pary japonek i różowe bikini (zostało mi tylko czerwone). Razem z koleżanką ubrudziłyśmy je troszeczkę i oddałyśmy. Moja walizka stała się lżejsza i mniejsza. (więcej…)

Łąka

Cześć.Od roku mieszkam za miastem w przepięknej okolicy.łąki lasy itd.

Mam super sąsiadów.Córką jednych z nich jest 17 letnia ewelina.Laska o cudownym ciele ale dziwkarskim charakterze.Ma około 160 cm. wzrostu, cudowne jędrne i nad wyraz dobrze rozwinięte na jej wiek piersi.Kiedyś pewnego upalnego dnia kąpała sie w skąpym stroju kąpielowym w baseniku .To był cudowny widok . Gapiłem sie jak głupi z mojego tarasu i myślałem że kutas wyskoczy mi z szortów , a ona gięła sie w różne strony swoim pięknym ciałkiem. Piersi aż wychodziły jej ze stanika ale w około pełno dorosłych(jej rodzice, znajomi) .

Był upalny, letni dzień.Jednym z moich codziennych rytuałów jest spacer z psem na polane oddaloną od mojego domu o jakieś 400 metrów.Ma wielkość połowy boiska piłkarskiego i w całości jest otoczona drzewami.Poszedłem tam jek zwykle i położyłem sie w trawie gapiąc sie w niebo,  myślałem o równych rzecczach.Pies biegał gdzieś dalej nawet go nie widziałem.Po dłuższym czasie podbiegł do mnie i zaczął nerwowo patrzeć na droge którą przyszedłem.Pomyślałem że to jakieś zwierze, pełno ich w okolicy.Ale to nie był dziki czy sarna.W oddali zauważyłem zarys posaci.Od kiedy tam chodziłem nikogo nie widziałem więc podnoisłem sie na łokcie z trawy i patrzyłem.Postać kierowała sie w moją strone.Po dłuższej chwili zorientowałem sie że to ewelina.Miała na sobie stanik kąpielowy i spódniczke.Zrobiło mi sie gorąco bo wyobraziłem sobie że przyszła sie ze mną kochać.Ale nie miałem żadnych podstaw żeby tak myśleć. (więcej…)

Wspomnienie niewoli.

Słońce chyliło się ku zachodowi.Chłodnawy ZEFIR łagodnie owiewał opalone twarze i torsy, umięśnione i szczupłe nogi, tajemne zakamarkispoconych Ciał leżakowaniem długim.
Ten delikatny wietrzyk przynosił Kasi ulgę.Rozłożywszy lekko uda przyjmowała pieszczotę wiatru z wdzięcznością.Jej wilgotny Srom wydzielał cierpki zapach co przyciągnęło owady ktore w zamian za królewska ucztę Delikatnie łaskotały Ją swoimi szczupłymi nóżkami wachlowały i delikatnymi skrzydełkami.Szczególnie muszki polubiły jej norkę ich rozkosz ale nie trwała długo.Kasia niczym modliszka Jednym ruchem dłoni pozbawiła życia tę Która tak bardzo się starała.Krwista plama była śladem wspomnienia delikatnego dreszczu jej rozkoszy.Mocne uderzenie Między uda podnieciło Ją.Postanowiła powtórzyć doznanie i drugi siarczysty klaps spadł Między rozwarte nogi.Odgłos klaśnięcia sprowokował spojrzenia leżących wokół spąsowieniem lekkim niej.Zareagowqała, mimo Że doznanie jakiego doświadczyła było znane tylko jej. Inni ze zrozumieniem przytaknęli jej reakcji na dręczące owady.Ale jedna para oczu nie odwróciła wzroku.Przeszyła przenikliwym spojrzeniem kasie, zdającym się rozumieć na co zaszło w jej wnętrzu.Spod krzaczastych jaśniały brwi blaskiem charyzmatycznym oczy nie znającym słowa-nie. Należały do silnego mężczyzny szerokim o torsie.Jego owłosiona klatka piersiowa, muskularne ręce i nogi zdradzały ogiera Rasowego. (więcej…)