<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne &#187; BDSM</title>
	<atom:link href="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/category/bdsm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl</link>
	<description>Najlepszy zbiór pikantnych opowiadań erotycznych.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Jul 2010 16:47:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Lady</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/lady/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/lady/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 16:04:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bobby00</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[Opowiadania Użytkowników]]></category>
		<category><![CDATA[dominacja]]></category>
		<category><![CDATA[femdom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=386</guid>
		<description><![CDATA[Szedłem wąską uliczką centrum warszawy ściskając w dłoni kurczowo skrawek papieru z jej adresem. Ciężkie, sierpniowe powietrze pomieszane z pyłem smagało moje płuca. Mimo to podniecenie narastało z każdym krokiem bliżej jej domu. Gdy stanąłem przed drzwiami czułem się jak pierwszoroczniak we wrześniu, przestraszony, a jednak spragniony nowych doznań. Wszedłem do środka, i ujrzałem ją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mojapupa.eu" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/mojapupa2.gif" border="0" alt="" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Szedłem wąską uliczką centrum warszawy ściskając w dłoni kurczowo skrawek papieru z jej adresem. Ciężkie, sierpniowe powietrze pomieszane z pyłem smagało moje płuca. Mimo to podniecenie narastało z każdym krokiem bliżej jej domu. Gdy stanąłem przed drzwiami czułem się jak pierwszoroczniak we wrześniu, przestraszony, a jednak spragniony nowych doznań.<br />
Wszedłem do środka, i ujrzałem ją jak leży swobodnie na łóżku rozłożona, czytając gazetę i pijąc whisky. Jej ciało okrywała kłusa sukienka z falbanami, wyraźnie podkreślająca talię, i unosząca biust. Mocny makijaż podkreślał jej władczość, a ciemnoczerwone usta sprawiały wrażenie jakby właśnie skończyły wysysać krew z czyjejś szyi. Czarne włosy wysoko spięte w kucyk nie dawały złudzeń, nie będzie tu romantyzmu, delikatności i czułości, samo jej spojrzenie mówiło jasno, kto komu ma się podporządkować. Mimo, że jej postać cała wyglądała majestatycznie, szczególną uwagę zwracały nogi. Długie, smukłe odziane w czarne, lakierowane sandałki na wielkim obcasie i delikatnym koturnie rozpalały mnie do czerwoności. Ona patrzyła na mnie mierząc mnie wzrokiem od góry do dołu szyderczo się uśmiechając. Każda sekunda jej zwłoki przyprawiała mnie o potężne uniesienia, na przemian odczuwałem ogromne podniecenie i strach. Sekundy mijały jak minuty, minuty jak godziny a z każdym jej spojrzeniem atmosfera gęstniała coraz bardziej. Wreszcie przemówiła:<br />
- Udało ci się tym razem nie spóźnić, ale nie licz, że to cokolwiek znaczy jak narazie. Musisz udowodnić swoją pełnię oddania<br />
- Tak, pani, jak sobie życzysz – wydusiłem z siebie.<span id="more-386"></span><br />
- Podobają ci się moje nowe szpilki?<br />
- Ubóstwiam je pani<br />
- To teraz będziesz miał okazję się im bliżej przyjrzeć. Wydaję mi się, że nieco się zabrudziły, więc chodź tu i wyliż je.<br />
Podszedłem ostrożnie do niej, i nie patrząc jej w oczy uklęknąłem. Najpierw językiem musnąłem paseczek na kostce. Zapach świeżej skóry od teraz zawsze będzie kojarzony z tą chwilą. Zacząłem lizać jej obcas, dokładnie go ssąc, a ona jak gdyby nigdy nic nadal popijała swój drink, ze wzrokiem utkwionym gdzieś za oknem.<br />
- druga – rozkazała krótko. Nie była tym typem dominy, która swój autorytet budują na histerycznym wrzasku i katowaniu swojego partnera. To było znacznie poniżej jej poziomu. Ochoczo zabrałem się za drugi trzewik czując, że moje zachowanie jest w coraz większym stopniu kontrolowane przez moje libido niż przeze mnie.<br />
- Czemu przestałeś lizać, przecież wyraziłam się jasno, mają być czyste i lśniące.<br />
Rzeczywiście, zamyśliłem się i nie dopełniłem swojego obowiązku. Padł na mnie blady strach. Ona chwyciła mnie za twarz i przyciągnęła do siebie.<br />
- Może zaschło ci w pysku, co? Teraz mam nadzieję, że się poprawisz. &#8211; i splunęła mi gestą śliną wprost do ust. Połknąłem ją i z rozkoszą i uniżenie przepraszając wróciłem do jej stóp. Tym razem zabrałem się za to z prawdziwym entuzjazmem i po niedługim czasie moja pani zadowolona z mojej pracy odepchnęła mnie stopą od siebie. Wstała i powolnym krokiem przeszła się po pokoju.<br />
- Nie wiem właściwie czemu jestem dziś dla ciebie taka dobra. Teraz czas na odrobinę rozkoszy dla mojej mrocznej natury &#8211; Jej oczy rozbłysły szaleńczym blaskiem. Zdecydowanie lubiła to robić, była w swoim żywiole. Uśmiech momentalnie znikł z jej twarzy i podeszła do mnie<br />
- Wstawaj – znów ten żołnierski ton, a ja usłuchałem posłusznie. Ściągnęła mi pasek od spodni i założyła go na szyi. Następnie zerwała ze mnie każdą część garderoby po kolei, aż do kompletnej nagości.<br />
- Połóż się na brzuchu. Powiedz mi piesku, czy kochasz swoją panią na tyle by zostać nawet jej podnóżkiem? – Powiedziała depcząc mnie po plecach<br />
- Tak pani, z rozkoszą<br />
- Nawet, jeśli to będzie to na tyle nieprzyjemne jak teraz? – W tym momencie poczułem jak jej obcas wbija mi się w policzek. Syknąłem z bólu, lecz zdołałem z siebie wydobyć potwierdzenie. Wyraźnie rozbawiło ją to, więc uklęknęła przy mojej twarzy i powiedziała:<br />
- Jesteś słodki piesku, – po czym ni stąd ni zowąd splunęła prosto na twarz. Znów wybuchła śmiechem. Wstała i zaczęła mi swoją ślinę rozsmarowywać butem na twarzy. Wyraźnie rozbawiona podeptała mnie jeszcze przez chwilę, trzymając się mocno paska obwiązanego na mojej szyi. Brak tlenu wyraźnie potęgował doznania. Kiedy się już znudziła, usiadła znów na sofie i się zamyśliła na dłuższą chwilę? Ja nadal cierpliwie leżałem na ziemi nie śmiać się odezwać czy nawet spojrzeć.<br />
- Wiem, co zrobię. – Przerwała milczenie. – Skoro tak mnie kochasz to chce wiedzieć ile zniesiesz cierpienia i upokorzenia dla mnie. Nie wieżę, żebyś był zdolny do bezgranicznej miłości. Ale jeśli twój test się powiedzie, możesz liczyć na moją łaskawość dziś wieczorem.<br />
Podeszła do mnie chwytając mnie za pasek na szyi i pociągnęła za sobą w stronę stołu, po drodze chwytając za pejcz. Wiedziałem, co to oznacza i przygotowywałem się na to, że najbliższa godzina będzie spędzona na walce z piekącym bólem i słabnącym z wycieńczenia ciałem. Oparła mnie o blat na współ zgiętego i spokojnie się oddaliła. Moje ciało drżało z podniecenia, a słone krople potu spływały wprost do ust. Rozkoszowała się moim strachem, przeciągała chwilę pierwszego uderzenia, krążąc w tę i z powrotem, jak tygrys w klatce. Nagle świst przeszył powietrze. Piekący ból rozpłynął się po plecach jak rozlana stal. Syknąłem z bólu, a ona od razu chwyciła mnie za włosy i powiedziała: Nie marudź panienko, bo jak nie, to będę cię musiała zlać jeszcze bardziej za okłamanie pani. Mówiłeś, że zrobisz dla mnie wszystko, a ty już się poddajesz. Nie bądź żałosny. Wykrzyknęła i natychmiast wydzieliła dwa następne ciosy. Starałem się tłumić jęk bólu w sobie, jednak było to ciężkie zadanie. Ją wyraźnie bawiła moja walka z samym sobą, dlatego kolejne ciosy wyprowadzała miarowo, w delikatnie części ciała, jak uda czy pośladki. Bezlitośnie, gdy kolejne ciosy padały na moje ciało wyraźnie słabłem, a jej jakby przybywało sił. Pierwsze strumyczki krwi zmieszanej z potem spływały po pośladkach. Ten widok rozpalił w niej jeszcze większą rządze. Powoli zaczynałem tracić przytomność z bólu, jednak wiedziałem, że moim obowiązkiem jest spełnianie jej zachcianek, sprawianie jej przyjemności. Nadawało to sens mojemu istnieniu, wszystko ci miałem chciałem jej oddać. Ostatnie kilka ciosów były wyjątkowo mocne, wymierzone z prawdziwą rozkoszą. Po wszystkim padłem na kolana by móc odsapnąć. Jednak ona miała już inne plany. Podeszła do mnie od tyłu i podniosła za włosy. Kiedy jej twarz zrównała się z moją powiedziała cicho:<br />
- Ból fizyczny jakoś znosisz, ciekawe ile zniesie twoja męskość.<br />
- Zrobisz, co zechcesz pani. – Uśmiechnęła się i pogładziła mnie po twarzy. Potem chwyciła mnie zdecydowanie za ramię i włosy i położyła na stole twarzą do ziemi. Na chwilę gdzieś wyszła a kiedy wracała usłyszałem trzask zakładanej rękawiczki lekarskiej.<br />
- Teraz będę się do ciebie zwracać suczko, dobrze suczko?<br />
- Tak pani<br />
Kopnięciem rozstawiła szerzej moje nogi  nałożyła odrobinę żelu na palce. Zaczęła nimi pocierać dokładnie mój tyłek, powoli wkładając jeden paluszek. Gdy moja dziurka już go zaakceptowała gwałtownie go wyciągnęła. I znów słysząc mój jęk zachichotała. Pochyliła się i szepnęła mi na ucho:<br />
- Chcesz być moją suczką?<br />
- Pragnę tego, moja Pani.<br />
- Jak bardzo?<br />
- Nieskończenie<br />
- Mógłbyś być chociaż trochę ze mną szczery suczko. – powiedziała z pogardą po czym wsadziła drugi palec w mój tyłek. Zaczęła nimi ruszać coraz szybciej i szybciej, ciągle obracając, zmieniając kąt i siłę .<br />
-Kim jesteś?<br />
-Twoją dziwką, moja Pani.<br />
- Błąd suczko. Jesteś ostatnią zeszmaciałą dziwką. A co się z takimi robi?<br />
- Rżnie się, moja Pani.<br />
- Błagaj, czemu niby miałabym ci sprawiać przyjemność?<br />
- Och, pani, błagam cię, zrobie wszystko, tylko zerżnij mój skurwiały tyłek.<br />
W odpowiedzi usłyszałem tylko śmiech. Palcówka stawała się coraz silniejsza. Pani wsadziła trzeci palec. Zaczęła pchać coraz głębiej i głębiej sięgając mojej prostaty. Czułem, że mój odbyt zaraz pęknie, nie byłem przyzwyczajony do tego typu zabaw. Ona jednak nie przestawała. Mój żylasty kutas naprężył się, czułem, że zaraz dojdę. Nie to było jednak w planach pani. Znów gwałtownie wyciągnęła dłoń. Ściągnęła rękawiczkę i dała mi palce do oblizania a ja sałem je z największą rozkoszą.<br />
- Grzeczna suczka – powiedziała, po czym złożyła gorący pocałunek na mych ustach, mocno gryząc moje wargi i język, po czym zostawiła solidną porcję śliny w mych ustach. Przeciągnęła się, wyraźnie szukając kolejnej rozrywki. Po chwili usiadła na sofie i przywołała mnie do siebie. W lewej ręce trzymała znów szklankę z whisky, a w prawej pejcz. Przypełzłem bez zwłoki do niej na czworaka czekając usłużnie na rozkaz. Pociągnęła większy łyk, po czym powiedziała.<br />
- Jesteś dziś wyjątkowo dobrym pieskiem, dlatego powierze ci coś specjalnego. Wyliżesz dokladnie moją cipkę.<br />
Kiedy już chciałem zerwać z niej majtki dostałem siarczystego klapsa w pysk.<br />
- Od kiedy to pieski mają rączki? Zębami!<br />
Wydawało się to trudniejsze, jednak szybko sobie z tym poradziłem wiedziony pragnieniem sprawiania rozkoszy mej Pani. Rozchyliła powoli nogi, masując swoją śliczną, nabrzmiałą muszelkę.<br />
- Nie śpiesz się – powiedziała, po czym wyciągnęła się na sofie.<br />
Ochoczo zaatakowałem językiem wargi mojej pani. Czułem się zaszczycony. Zacząłem je dokładnie oblizywać dookoła, rozkoszując się smakiem jej soczków. Muskane wargi napłynęły jeszcze bardziej krwią, a moja Królowa chwyciła mnie mocno za włosy<br />
Zaczęła dociskać moją twarz do swojej cipki. Czułem jak jej soki spływają mi po brodzie. Wysługiwała się moją twarzą jak wibratorem i to uprzedmiotowienie stanowiło o przyjemności jaką osiągałem z tego. Mój język coraz silniej pocierał cipkę, łechtaczkę, a jej oddech stawał się coraz cięższy i szybszy. Chwyciła moją głowę obiema rękami oraz objęła nogami.<br />
- Liż to psie! Mocno! Krzyczała szarpiąc mnie za włosy.  Czułem jak jej szpilki wbijają mi się w plecy, lecz nie czułem już bólu, tylko czystą rozkosz. Ssałem jej łechtaczkę i wargi z całych sił, mimo braku oddechu. Wreszcie spazm orgazmu przeszył jej ciało, wygięła się w łuk jak kociak a obcasy podrapały mnie do krwi. Przez chwilę dochodziła do siebie. Po czym nachyliła się nade mną i odchylając moją głowę za włosy ugryzła mnie boleśnie w wargę.  Następnie splunęła mi do ust krwawą śliną.<br />
- Może być piesku. Ale to nie koniec! &#8211; powiedziałą wstając.<br />
Patrzyłem jak odwraca się do mnie tyłem i słodko kręcąc tyłeczkiem wypięła się w kierunku mojej twarzy.<br />
- Czy wiesz co masz zrobić? – zapytała odchylając ręką pośladek<br />
- Czy Pani sobie życzy żebym wylizał jej śliczny tyłeczek?<br />
- Brawo piesku, nie jesteś taki głupi na jakiego wyglądasz. – rzekła, po czym drugą ręką docisnęła moją twarz miedzy swoje pośladki. Pocierała nimi o moją twarz, a ja mimo, że bez tchu ochoczo lizałem jej kakaowe oczko. Nie omijając ani skrawka, starałem się zagłębić w nie jak najdalej, by moja pani była ze mnie zadowolona!<br />
-Tak, psie, lubisz lizać mój tyłek? – zapytała, po czym wyciągnęła moją twarz spomiędzy swych ślicznych krągłości.<br />
- Uwielbiam, Pani – wysapałem próbując złapać oddech.<br />
Pani wstała i usiadła na sofie. Butem muskała moje usta, zataczając kręgi obcasem wokół ust, poczym popchnęła mnie nim na ziemię. Upadłem na plecy a ona od razu usiadła mi na twarzy. Miała nade mną pełną kontrole i umiała z tego korzystać. Lizałem na zmianę jej tyłek i cipkę a jej soki ciekły mi po twarzy. Gdy wstała, byłem wykończony. Popatrzyła na mnie i na mojego sterczącego kutasa.<br />
- A kto ci pozwolił się tak podniecać? Czy powiedziałam, że masz być gotowy?<br />
- Nie pani, przepraszam – wydukałem pesząc się.<br />
- Twój niegrzeczny kutas musi zostać ukarany, takie są zasady. – rzekła wyraźnie zadowolona z tego obrotu rzeczy. Klęknęła koło mnie i wzięła mojego fiuta do ręki. Masowała go ręką najpierw delikatnie, lecz potem ścisnęła go tak mocno, że zmienił kolor na fioletowy.<br />
- Wiesz jaka jest  najlepsza metoda na takie niegrzeczne kutasy? Porządny klaps – powiedziała zdzielając mojego małego siarczystym ciosem. Kurczyłem się z bólu, a ona okładała go takimi klapsami jakby był to worek bokserski. Potem wstała i zaczęła czegoś szukać w szafie. Miałem okazję wtedy podziwiać jej ciało, jak dostojnie kroczy na swych obcasach, zalotnie wypinając swój tyłeczek w moją stronę. Ten widok wzmacniał moje spazmy podniecenia, marzyłem tylko o tym, żeby mnie uwolniła od mojego cierpienia. Wreszcie podeszła do mnie i rozwiązała zwój liny, który trzymała w ręce. Chwyciła jeden koniec i okręciła go na moich jądrach, ściskając je boleśnie. Dalej zaczęła go przeplatać dookoła mojego fiutka i pociągnęła go w tył. Mój nabrzmiały penis wygiął się boleśnie ku dołowi. Resztę sznurka obwiązała dookoła moich rąk za plecami. Klęczałem w ten sposób przed nią a ona krążyła dookoła mnie napawając się widokiem mojego cierpienia przeplatającego się z ekstazą.<br />
- Teraz to mój kutas i mogę z nim zrobić co chcę. – powiedzała szarpiąc boleśnie za sznur.<br />
- Mogłabym go rozdeptać, gdybym tylko chciała prawda?<br />
Rzeczywiście zaczęła swoją ostrą szpilkę wbijać w główkę fiuta. Ból stawał się naprawde mocny, jednak ja nadal pragnąłem, żeby to robiła<br />
- Tak Pani, zrób z nim co chcesz!<br />
Klęknęła przede mną, spojrzała głęboko w oczy i wymierzyła mocny cios w twarz. Jęknąłem cicho.<br />
- Nie będziesz mi mówić co mam robić z moim kutasem, piesku. – powiedziała i splunęła mi prosto w usta.<br />
Chwyciła mojego penisa w rękę i powoli zaczęła masować mrucząc przy tym jak kocica. Obfita porcja śliny pociekła na czubek mego fiuta, a pani dokładnie rozprowadziła ją po całym trzonku. Spazmy rozkoszy miarowo rozpływały się po moim ciele. Jej ruchy stawały się coraz szybsze, ucisk mocniejszy a mruczenie zmieniło się w orgazmiczne westchnienia rozkoszy. Podniecała ją pełna kontrola nade mną, a ja oddawałem się jej. Mocno trzepała mojego kutasa sapiąc i jęcząc. Kiedy nagle poczułem, że nie wytrzymam ani sekundy dłużej chciałem się  odsunąć ale ona mocno przytrzymała mnie a gigantyczna porcja spermy trysnęła na jej buty.<br />
- Zapaskudziłeś mi całe stopy psie, masz to teraz wylizać.<br />
Ja krańcowo wyczerpany sapałem leżąc bezwładnie na ziemi. Jednak pani nie mogłem się sprzeciwić. Doczołgałem się do jej stóp i posłusznie zacząłem chłeptać. Słony smak spermy nie był przyjemny, jednak rekompensowało mi to poczucie, że dobrze jej służyłem. Dokładnie wylizywałem każdy skrawek lakierowanej skóry, tak, że znów błyszczały. Patrzyła na mnie z zadowoleniem, kiedy pełzałem u jej stóp zlizując własną spermę, cały w jej ślinie. Po chwili skierowała swoje kroki znów w stronę sofy i szklanki whisky. Pociągając solidny łyk rozciągnęła się na leżeniu i powiedziała do mnie:<br />
- Na nic mi się już dziś nie przydasz, ubieraj się i spadaj do domu. Może kiedyś jeszcze do czegoś mi się przydasz.<br />
Wstałem z ziemi i zacząłem się zmagać z węzłami. Szybko sobie z nimi poradziłem, bo nie były zbyt mocno zawiązane, więc chwyciłem ubrania i wybiegłem z mieszkania. Nie chciałem się narażać mojej pani, chciałem tylko służyć. Jak najdłużej i jak najczęściej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/lady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przygoda Jacka</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/przygoda-jacka/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/przygoda-jacka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:55:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=383</guid>
		<description><![CDATA[Jacek nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Właśnie wychodził chwiejnym krokiem z dyskoteki, mając u swych boków dwie najseksowniejsze gracje, jakie w swoim dwudziestoparoletnim życiu spotkał. Wsiedli razem do taksówki, Jacek podał swój adres. Dobrze, ze go jeszcze pamiętał, przy tej ilości drinków nie każdy utrzymałby się na nogach. Ale on był zaprawiony w bojach- [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://foto.sex.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/fotosex2.gif" border="0" alt="sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Jacek nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. Właśnie wychodził chwiejnym krokiem z dyskoteki, mając u swych boków dwie najseksowniejsze gracje, jakie w swoim dwudziestoparoletnim życiu spotkał. Wsiedli razem do taksówki, Jacek podał swój adres. Dobrze, ze go jeszcze pamiętał, przy tej ilości drinków nie każdy utrzymałby się na nogach. Ale on był zaprawiony w bojach- właściwie każdy weekend spędzał w tym klubie, licząc na łatwe dziewczyny. I trzeba przyznać, ze prawie zawsze udało mu się poderwać jakąś zamroczona alkoholem małolatę, która dawała się potem namówić na robienie loda w ciemnym rogu parkingu albo szybki numerek w ubikacji.<br />
Ale dzisiaj nie musiał się nawet starać. Jakoś koło pierwszej dołączyły do niego na parkiecie te dwie niesamowite laski. Tańczyły bosko, stanęły jedna przed, druga za nim i erotycznie ocierały się o niego. Był już napalony do granic wytrzymałości- kiedy piosenka skończyła się, usiedli razem przy stoliku, porozmawiali jakieś dziesięć minut- w tym czasie dziewczyny pod blatem delikatnie gładziły jego uda. Wydawało mu się, ze rozporek spodni zaraz pęknie w szwach&#8230;Już chciał zaproponować spacer po świeżym powietrzu, gdy uprzedziła go jedna z dziewczyn- pytaniem, czy może ma ochotę kontynuować zabawę u niego w domu! Zatkało go- nie, żeby się jeszcze zastanawiał, po prostu był zaskoczony. Świetny pomysł, moje panie, mam doskonałego szampana!<span id="more-383"></span><br />
No wiec siedzieli teraz w taksówce. Jacek zastanawiał się, czy nie są siostrami. Spojrzał na nie kontem oka; Dominika &#8211; wysoka, wysportowana, naturalne ciemno-blond włosy spięte w kitkę. Basia była trochę drobniejsza, raczej szczupła niż umięśniona, wzrok przykuwał jej dorodny biust. Eh, siostry czy nie, takie kobiety mogły mu na pewno dać satysfakcje&#8230;kumple mu nie uwierzą, jak im o tym opowie&#8230;ale może dziewczyny zgodzą się na kilka fotek?<br />
Taksówka zatrzymała się przed jego blokiem. Był to stosunkowo mały dom kilkurodzinny, z dobrze utrzymanym trawnikiem. W malej firmie informatycznej Jacek zarabiał wystarczająco dużo, żeby się w tej „lepszej” dzielnicy utrzymać. Miał nadzieje, ze jego towarzyszki zauważyły, ze nie wylądowały w jakichś slumsach&#8230;Kiedy byli już na jego pierwszym piętrze, otworzył drzwi do mieszkania i szarmanckim gestem zaprosił je do środka. Poprosił, żeby rozgościły się w salonie, ale Basia zaproponowała, żeby od razu przejść do sypialni. Czy mógł odmówić takiej lasce? Oczywiście, ze nie&#8230;w duchu już zacierał ręce&#8230;zdążył trochę wytrzeźwieć, tym bardziej czul sztywność nie mieszczącego się już w spodniach prącia&#8230;<br />
Usiedli w trójkę na łóżku. Zaczął całować się z Basia, miała takie delikatne wargi, łapczywie jej język do buzi, jakby imitując ruchy <a href="http://foto.sex.pl">penis</a>a. Dominika w tym czasie nie próżnowała, rozpinała mu spodnie, by po chwili je ściągnąć. Już pochylała głowę nad jego kroczem, kiedy Jacek odważył się spytać, czy mógłby pstryknąć im kilka fotek&#8230;tak na pamiątkę. Dziewczyny spojrzały na siebie z porozumiewawczym uśmiechem i zgodziły się. Półnagi Jacek wstał i wyjął z szuflady aparat cyfrowy z kamerka. Dziewczyny jak na zawołanie zaczęły się całować&#8230;Co tam zdjęcia, kiedy można mieć film! Jacek jak zahipnotyzowany patrzył w ekran kamery, Dominika rozpięła właśnie bluzkę malej Basi i dobierała się do jej sutków&#8230;Jacek nie wytrzymał, rzucił kamerę i dołączył do dziewczyn. Uniósł spódniczkę Basi i właśnie chciał zerwać siłą jej stringi, kiedy powstrzymała go mocna ręka Dominiki.<br />
- Poczekaj, mam lepszy pomysł- zobaczył cos dziwnie twardego w jej spojrzeniu, ale zaraz uśmiechnęła się i ten dziwny cień zniknął- chcesz przeżyć cos niezapomnianego kotku?- spytała.<br />
Basia uklękła przed nim i pocałowała jego a. Podniosła głowę i spojrzała mu prosto w oczy.<br />
- O tak, to będzie świetna zabawa!<br />
Tej słodkiej mince nie mógł niczego odmówić&#8230;Skinął głową. Z podnieceniem czekał na to, co wymyśliły jego towarzyszki.<br />
Dominika przysunęła do łóżka krzesło, które stało przy biurku.<br />
- Usiądź.<br />
Jacek z uśmiechem wykonał polecenie. Dominika złapała od tylu jego ręce i pociągnęła do tylu. Poczuł, ze zaciska na nich jakąś linkę, która musiała wyciągnąć z torebki. Trochę mu się to nie podobało, ze będzie unieruchomiony, ale zaraz wyobraził sobie dwie klęczące przed nim laseczki&#8230;Ten widok będzie tego warty! Basia tymczasem skrępowała mu nogi. To go już bardziej zdziwiło, no ale jeśli miały takie fantazje&#8230;<br />
- No to zaczynamy chłopcze &#8211; powiedziała uśmiechnięta Dominika. Dziewczyny założyły małe czarne maseczki, które zakrywały polowy ich twarzy. Musiały je wyciągnąć z torebek.<br />
Basia podniosła jego kamerę, włączyła ja i ustawiła na biurku, tak, ze Jacek był widoczny z boku. Dziewczyny stanęły przed nim i zaczęły się całować. Pomagając sobie, szybko pozbyły się swojej garderoby. Ten widok doprowadzał go do szaleństwa- ich płaskie brzuchy, olbrzymi biust Basi, jej duże różowe sutki&#8230;<br />
- Może zajmiecie się wreszcie mną, mój ptaszek się niecierpliwi dziewczynki!<br />
- Jak sobie życzysz, ty tu jesteś szefem&#8230;<br />
Basia usiadła na niego okrakiem, nabijając swoja wilgotna dziurkę na jego fiuta. Była ciasna i goraca. Jednocześnie uniosła jedna ze swych cudownych piersi i podała Jackowi do ust&#8230;Żarliwie zaczął ssać, zataczać językiem kolka&#8230;Basia jęczała cichutko. Wtedy złapał jej sutek zębami i lekko ugryzł. Basia jęknęła głośno.<br />
- To boli, nie tak mocno!<br />
Ale Jacek był tak podniecony jej bliskością, jej pulsująca <a href="http://foto.sex.pl">cipka</a> pochłaniająca jego ptaka, ze nie zważał na jej ból&#8230;Nadal trzymał zębami jej brodawkę i zwiększał nacisk.<br />
Nagle poczuł ból, jego głowa odskoczyła jak na sprężynach od biustu Basi, która szybko wstała. To Dominika pociągnęła go gwałtownie za włosy i odciągnęła głowę. Nadal trzymając w garści jego włosy spojrzała mu w twarz i szepnęła sucho:<br />
- Nie rozumiesz, ze jak dama mówi dosyć, to ma dosyć? Chyba będziemy musiały nauczyć cię więcej pokory&#8230;<br />
- Zrobiłem tylko to, czego ta suka chciała! A teraz do roboty, nie chce już żadnych gierek, obciągnij mi po prostu!<br />
Strzał prosto w twarz. Jacek nie mógł uwierzyć, ze to zrobiła. Ta tania kurwa uderzyła go!<br />
Dominika spojrzała na Basie, ta uśmiechnęła się do niej, odwróciła się do Jacka i powiedziała swoim cieniutkim głosikiem malej dziewczynki:<br />
- Jacusiu, ale my mamy ochotę na cos więcej niż tylko robienie loda.<br />
- Odwiążcie mnie, to przerżnę was obie tak, ze tego nie zapomnicie do końca życia!<br />
- O tak&#8230;tej nocy na pewno nie zapomnisz do końca życia.<br />
Poczuł, ze jakaś szmata krepuje mu usta. Próbował krzyczeć, ale krzyk tylko uwiązł mu w gardle. Basia wcisnęła mu do buzi skarpetki. Dodatkowo obwiązała mu twarz jakąś chustka, żeby nie mógł ich wypluć. Próbował się szamotać, ale ciasna linka tylko mocniej i boleśniej wpijała mu się w ręce. Uspokoił się trochę i obserwował poczynania tych dwóch kobiet, które teraz wydawały mu się już nie cudownym snem, ale największym koszmarem. Był oto w ich mocy. Mogły mu zrobić krzywdę i minęłoby dużo czasu, zanim ktoś zacząłby się niepokoić, czemu Jacek zniknął z powierzchni ziemi.<br />
Dominika stała przy łóżku i grzebała w swojej torbie. W końcu wyciągnęła z niej dwie krótkie świeczki. Czerwone.<br />
- Tak skarbie, nie zadbałeś o romantyczny nastrój, ale my jesteśmy na szczęście przygotowane.<br />
Dala jedna świeczkę Basi, druga zatrzymała dla siebie. Zapaliła je obie i teraz stały nad nim dwie piękne kobiety z świeczkami w rękach, których migotliwy blask oświetlał ich nagie ciała&#8230;Jacek czul, jak ponownie wzrasta jego pożądanie. Może strach był przedwczesny?<br />
Szybko przekonał się, ze nie. Dziewczyny pochyliły się nad nim i zaczęły polewać jego klatkę piersiowa roztopionym woskiem&#8230;Poparzenia bolały, Jacek jęczał z bólu, ale to zdawało się nie przeszkadzać przyjaciółkom. Spokojnie kontynuowały zabawę, kierując gorący wosk w stronę podbrzusza&#8230;.Rozszerzonymi z przerażenia oczami śledził ruchy ich rak&#8230;na szczęście zatrzymały się tuz nad trzonem&#8230;Ale jego klatka przedstawiała już nieciekawy widok- zaschnięty czerwony wosk, w miejscach, gdzie odpadł- zaczerwieniona i piekącą skora. To jednak nie był jeszcze koniec zabawy.<br />
Dominika odłożyła resztki świeczek i stanęła za Jackiem. Jak na komendę Basia złapała go za nogi. Jednocześnie podniosły go z krzesła i nie bez trudu ułożyły na brzuchu na łóżku. Zdyszane usiadły na chwile, Jacek nie należał do najlżejszych.<br />
- Chciałeś nas obie zerznąć skurwysynie? Ale to my zerzniemy ciebie!- krzyknęła ze śmiechem.<br />
Jacek zdołał odwrócić głowę w ich stronę. Tym razem Basia szukała czegoś w torebce. Triumfalnie wyciągnęła jakiś długi przedmiot&#8230;Jacek ze zgroza rozpoznał go- to był sztuczny <a href="http://pornonisza.pl">penis</a>, z jakiegoś elastycznego materiału, dwustronny, który można było wsunąć naraz do dwóch dziurek&#8230;<br />
Nie miał szans na obronę. Próbował zacisnąć pośladki, ale Basia naoliwiła czymś swojego dildo i powolutku wpychała go w dziewicza dziurkę Jacka. Ogromny ból sprawił, ze Jacek prawie ze stracił przytomność. Modlił się o to, ale niestety pozostawał świadomy. Świadomy tego rozdzierającego uczucia i własnego upokorzenia. Dominika tymczasem stała nad nim z kamera i filmowała Basie, która z rozkosznym uśmiechem wepchnęła koniec <a href="http://pornowrota.pl">penis</a>a wystającego z odbytu Jacka we własną szparkę. Zaczęła go ujeżdżać. Dziko i brutalnie, bez litości dla jego rozdziewiczonej <a href="http://foto.sex.pl">dupy</a>. Dominika krzyczała:<br />
- I jak ci się to rzniecie podoba?<br />
Jacek przymknął oczy i próbował nie myśleć o tym, co się dzieje. Oto sadystycznie rżnięty przez drobna dziewczynę z wielkimi cycami, a druga stoi z kamera i wszystko filmuje. Ból był wielki, ale powoli zamieniał się w przyjemność&#8230;<br />
W końcu Basia wstrząsnęły skurcze orgazmu. Wbiła paznokcie w plecy Jacka i zadała ostatnie pchniecie. Zmęczona wstała i szybkim ruchem wyciągnęła dildo z odbytu Jacka. Ten tylko jęknął. Łzy potoczyły się po jego twarzy.<br />
Katem oka widział, jak dziewczyny ubierają się i chowają swoje akcesoria do torebek. Wyłączyły kamerę, zdjęły maski. Dominika skasowała zdjęcia z początku, kiedy nie miały jeszcze masek. rzuciła kamerę na łóżko.<br />
- Masz, możesz się pochwalić kumplom.<br />
Basia sięgnęła po jego portfel, który leżał na biurku. Wyciągnęła z niego kilka banknotów.<br />
- To na taksówkę &#8211; rzuciła ze śmiechem.<br />
Przed wyjściem Dominika pochyliła się nad Jackiem i szepnęła:<br />
- Klucze od twojego mieszkania zostawię w skrzynce sąsiada&#8230;Razem z wiadomością, ze ma do ciebie przyjść&#8230;nie martw się, rano na pewno cię rozwiąże&#8230;a tymczasem- dzięki za miły wieczór słonko.<br />
Ucałowały go obie w czoło i kręcąc biodrami wyszły z mieszkania, zabierając klucze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/przygoda-jacka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trzy dni</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/trzy-dni/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/trzy-dni/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:55:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=382</guid>
		<description><![CDATA[W zeszłym tygodniu wyjechałem służbowo do Wiednia. Telefon żony milczał. Po trzech dniach zadzwonił do mnie nasz adwokat. Musiałem wracać, żeby wpłacić kaucję za żonę, którą aresztowano. Wsiadłem w samochód i tego samego dnia wieczorem, po wpłaceniu odpowiedniej kwoty, odebrałem ją z aresztu śledczego. Po powrocie do domu moja brunetka wzięła długą, gorącą kąpiel, następnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gangbangs.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/gang1.gif" border="0" alt="Sex Grupowy, Ostre Porno, Orgie, GangBang" width="468" height="60" /></a></p>
<p>W zeszłym tygodniu wyjechałem służbowo do Wiednia. Telefon żony milczał. Po trzech dniach zadzwonił do mnie nasz adwokat. Musiałem wracać, żeby wpłacić kaucję za żonę, którą aresztowano. Wsiadłem w samochód i tego samego dnia wieczorem, po wpłaceniu odpowiedniej kwoty, odebrałem ją z aresztu śledczego. Po powrocie do domu moja brunetka wzięła długą, gorącą kąpiel, następnie przytuliła się do mnie i opowiedziała ze szczegółami wydarzenia ostatnich dni.<br />
Dzień pierwszy<br />
W dniu mojego wyjazdu żona poszła na lunch z kolegą z pracy. Był od niej młodszy, ale od dawna wpadł jej w oko. Zabójczo przystojny, dobrze zbudowany szatyn imieniem Krzysztof. W trakcie posiłku kolega przyznał się, że codziennie rozbiera ją wzrokiem i wyobraża sobie, co zakrywają jej skąpe kreacje. Bardzo jej schlebiało, że podoba się młodemu, atrakcyjnemu facetowi. Pod koniec lunchu zaprosił ją na wieczór do siebie, obiecując dobrego szampana. Żona, mając w perspektywie kilka dni bez mężczyzny, chętnie przyjęła zaproszenie.<br />
Wieczorem, po wyjściu z wanny, ubrała bieliznę, pończoszki, krótką bluzeczkę odsłaniającą jej pępek ze złotym kolczykiem i mini spódniczkę. Założyła wysokie szpilki, skórzaną kurtkę i przeglądnęła się w lustrze, stwierdzając, że nadal jest niezłą laską. Pojechała do Krzysztofa samochodem. Po wejściu do domu zaprowadził ją do salonu. <span id="more-382"></span>Na środku stał duży, dębowy stół a na nim metalowy kubełek z lodem, w którym chłodził się szampan. Kolega zdjął jej kurtkę i powiesił na krześle. Żona oparła się o stół i poprosiła, żeby ją pocałował. Język chłopaka wylądował w jej ustach a prawa ręka na jej piersi. Pocałunek był długi i namiętny. Lizali się jak para nastolatków, Krzysztof masował jej biust, żona odwzajemniała pieszczoty, masując przez spodnie rosnącego <a href="http://pornonisza.pl">penis</a>a. Oboje byli coraz bardziej podnieceni.<br />
Kolega rozpoczął rozbieranie mojej żony. Zdjął jej bluzeczkę i spódniczkę. Włożył rękę pod majteczki i nie przerywając całowania ust pieścił palcami jej starannie wygoloną cipkę. Żona czuła delikatny dotyk miękkich opuszek i narastającą wilgoć w środku. Następnie klęknął, zsunął stringi i przyssał się do łechtaczki. Lizał i penetrował cipkę swoim zwinnym językiem, żona pieściła dłońmi swoje sztywne sutki i rozkosznie jęczała. Po kilku minutach Krzysztof wstał i położył ją na stole, tak że jej głowa zwisała na krawędzi. Rozpiął rozporek, żona otworzyła usta, a on wsunął do środka prawie sztywnego, pokaźnych rozmiarów <a href="http://pornoamator.pl">kutas</a>a. Bardzo jej się podobał. Przez chwilę ssała go i lizała, aż urósł do swoich maksymalnych rozmiarów.<br />
Krzysztof obszedł stół, ściągnął ją za uda na jego brzeg i powoli, delikatnie wszedł w jej wilgotną dziurkę. Był bardzo napalony. Posuwał ją coraz szybciej przez minutę, mocno ściskając jej uda i wytrysnął do środka. Czuła jak obfita porcja spermy wypływa z cipki na jej pośladki. Zawiedziona szybkością akcji wstała i przeniosła się na skórzaną sofę.<br />
Uśmiechając się poprosiła o szampana. Krzysztof rozebrał się do końca, otworzył butelkę i napełnił kieliszki. Usiadł obok mojej żony i wypili za spotkanie. Rozsiadła się wygodnie i powoli sączyła płyn z bąbelkami, a chłopak rozpiął staniczek i zajmował się jej dużymi cyckami. Masował je, lizał i ssał sutki, które robiły się coraz twardsze. Żona w jednej ręce trzymała kieliszek, a drugą posuwała sztywniejącego <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a.<br />
Po wypiciu porcji szampana klęknęła na dywanie między udami kolegi i włożyła sobie rosnącego <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>a do buzi. Miał smak spermy i jej soków. Chwilę poruszała głową w górę i w dół, doprowadzają go do pełnego wzwodu. Następnie wstała, dosiadła właściciela i nabiła się na sztywnego fiuta. Powiedziała mu, że teraz jej kolej i zaczęła go ujeżdżać. Tym razem stosunek trwał o wiele dłużej. Żona obejmowała szyję kolegi i rytmicznie podskakiwała na jego ie, a on mocno ściskał jej piersi. W momencie wytrysku osiągnęła pierwszy orgazm tego wieczoru, co było słychać w całym mieszkaniu. Przytuliła się do kolegi i kilka minut odpoczywała.<br />
Następnie wstała i poprosiła o kolejny kieliszek. Popijając szampana chodziła i oglądała mieszkanie, a chłopak siedząc na sofie podziwiał jej zgrabne, opalone ciało ubrane jedynie w pończoszki i szpilki. Żona zachęcająco kręciła pośladkami i dumnie wypinała duże piersi. Kiedy skończyła szampana, Krzysztof podszedł do niej i odebrał jej kieliszek. Był o wiele wyższy i dobrze zbudowany. Objął ją w talii, podniósł do góry i obrócił w powietrzu głową w dół. Jej twarz znalazła się na wprost <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a, a jego między jej rozłożonymi udami. Poczuła jak przysysa się do jej cipki, całuje ją i liże. W tej oryginalnej pozycji 69 żona wzięła w usta spragnionego pieszczot fiuta. Rękami objęła męskie biodra, a udami jego szyję. Przez chwilę obciągała ponownie sztywniejącego <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>a, lizana i pieszczona przez jego właściciela.<br />
Kolega podszedł z nią do sofy i położył. Zdradziła mu, że uwielbia penetrację swojej ciasnej dziurki. Krzysztof zniknął na chwilę, wrócił z tubką żelu i stanął przed nią. Żona wycisnęła żel na <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a i dokładnie, powoli roztarła po nabrzmiałej główce i sztywnym trzonie. Obróciła się tyłem, pochyliła i zaprosiła kolegę do środka. Rozchylił dłońmi jej pośladki i wcisnął się w spragniony rżnięcia odbyt. Złapał ją za biodra i mocno posuwał, wchodząc w całości, po same jądra. Żona głośno krzyczała z rozkoszy i prosiła, żeby nie przestawał. Po kilku minutach kolega z głośnym sapaniem wypełnił jej odbyt swoją spermą.<br />
Po chwili odpoczynku usiadła i porosiła o kolejną porcję bąbelków. W trakcie, kiedy popijała szampana, kolega leżał na jej udach i bawił się cudnymi sutkami. Na zakończenie wieczoru żona wykąpała się, ubrała i namiętnie pocałowała nowego kochanka, dziękując za mile spędzony czas. Pożegnali się i umówili na następny dzień.<br />
Podczas powrotu samochodem do domu, pod koła wtargnął jej pijany facet. Przeleciał przez maskę, rozbił przednią szybę i nieprzytomny upadł na asfalt. Przyjechało pogotowie i policja, alkomat wykazał u żony 0,5 promila. Rannego pijaka zabrała karetka, a policjanci zwinęli ją do izby zatrzymań.<br />
W izbie, oświetlonej jedną żarówką, panował półmrok. Na ławce pod ścianą drzemało dwóch kudłatych facetów. Żona usiadła na krześle stojącym obok. Po kilku minutach zauważyła, że faceci ją obserwują. Bezceremonialnie rozpięli rozporki i patrząc na nią, zaczęli masować swoje pały. Następnie wstali i podeszli do niej ze sterczącym <a href="http://pornoamator.pl">kutas</a>ami. Jeden z nich stanął za nią, złapał za ramiona i wykręcił je do tyłu. Krzyknęła z bólu. Drugi chwycił jej włosy i kazał otworzyć usta. Przestraszona, spełniła polecenie. Kudłaty wpakował swojego brudnego a głęboko do buzi i zaczął posuwać jej usteczka.<br />
W trakcie tego powtarzał, że taka śliczna kurwa nigdy jeszcze mu nie obciągała. Miał bardzo grubego fiuta, który ledwie mieścił się w ustach żony. Po chwili spuścił się do jej gardła. Jego sperma była bardzo gorzka i żona musiała powstrzymywać się od wymiotów.<br />
Następnie menele przenieśli ją na ławeczkę. Kudłaty od wytrysku zdarł z niej stringi i przyssał się do jej wydepilowanej cipki, a drugi wpakował <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a w jej usta. Pieszczoty cipki spowodowały, że żona zaczynała być coraz bardziej podniecona i głośno jęczała. Faceci zamienili się rolami. Kutas posuwający usteczka wbił się brutalnie w wilgotną cipkę, a kudłaty, który ją lizał ponownie wsadził fiuta do jej buzi. Rżnęli ją ostro w obie dziurki, miętosili i szczypali jej sutki, wyzywając od dziwek. Penis w cipce wytrysnął pierwszy, pompując spermę do wnętrza mojej kobiety.<br />
Facet posuwający usta żony kazał jej przyjąć pozycję suki. Wysmarował jej odbyt spermą z cipki i wpakował swojego grubego a w ciasną dziurkę. Posuwał gwałtownie jej dupkę, uderzając co chwilę w wypięte pośladki i wyzywając od suk i kurew. Drugi kudłacz trzymał ją za włosy i penetrował usta swoim mięsistym jęzorem. Żona drżała z podniecenia, czując nadchodzący orgazm. Jej jędrne pośladki płonęły czerwonością od uderzeń. Facet posuwający dupkę zaczął dochodzić. Wyszedł z niej, a drugi rozwarł jej szeroko usta. Kolejna porcja spermy wylądowała w buzi żony, która połknęła wszystko, jęcząc z bólu i rozkoszy.<br />
Menele po chwili odpoczynku doszli do wniosku, że kobieta jest jeszcze niezaspokojona. Położyli ją na ławce na wznak. Jeden z nich złapał mocno jej uda i maksymalnie rozszerzył, a drugi zaczął posuwać jej mokrą od spermy i soków cipkę ręką. Najpierw włożył dwa, następnie cztery palce, w końcu wpakował do środka całą dłoń. Ten fisting trwał długo, gdyż kudłacze od czasu do czasu zamieniali się rolami. Brunetka wiła się i prężyła w orgaźmie. Po pewnym czasie posuwali ją rękami zwiniętymi w pięść. Zaczynało świtać, kiedy skończyli.<br />
Dzień drugi<br />
Wcześnie rano policjant wyprowadził z celi oprawców żony. Jeden z nich zabrał jej podarte stringi mówiąc, że to na pamiątkę cudownej nocy. Żona zwinęła się w kłębek na ławce<br />
i usnęła. W południe przyszli policjanci z nakazem prokuratorskim, skuli ją kajdankami<br />
i zawieźli radiowozem do aresztu śledczego.<br />
W areszcie zaprowadzono ją do Naczelnika. Był to potężny, wysoki, ogolony na łyso grubas.<br />
Kazał usiąść żonie na krześle i postraszył, że może spędzić u niego wiele miesięcy. Podszedł do niej, stanął z tyłu i złapał w dłonie jej jędrne piersi. Zbliżył usta do jej ucha i zaproponował, że jak będzie mu dawać <a href="http://foto.sex.pl">dupy</a>, to zapewni godziwe warunki odsiadki. Żona wyrwała się grubasowi i stanowczo odmówiła. Naczelnik zawołał klawisza i rozkazał zaprowadzić ją do celi. Przeszli razem do końca długiego, ciemnego korytarza.<br />
Strażnik otworzył drzwi, wepchnął ją do środka i zatrzasnął je z hukiem.<br />
Cela była niedużym pomieszczeniem z zakratowanym oknem. Pod ścianami stały trzy piętrowe prycze, a w kącie stół, przy którym siedziało czterech wytatuowanych i ogolonych na zero oprychów, którzy grali w karty. Obok na pryczy siedział młody więzień i przyglądał się grze. Na widok żony przerwali grę i gwizdnęli. Jeden z nich wstał, podszedł do niej i kazał się rozbierać. Odmówiła mu i od razu pożałowała. Uderzył ją mocno w twarz, tak że poleciała na zamknięte drzwi. Oprych powtórzył polecenie.<br />
Żona powoli zdjęła kurtkę. Facet włożył rękę za jej dekolt i szarpnął, rozrywając bluzeczkę i stanik. Stała teraz przed bandziorami w zniszczonej garderobie i z nagim biustem. Oprych rozpiął rozporek, wyciągnął <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a>a i kazał jej klęknąć. Zawahała się, więc facet uderzył ją ponownie. Przerażona klęknęła przed nim i wzięła <a href="http://foto.sex.pl">penis</a>a do buzi. Podczas gdy obciągała sztywniejącego fiuta, przy jej twarzy pojawiły się trzy pozostałe. Młody dalej siedział na pryczy i przyglądał się tej scenie. Brała <a href="http://pornoamator.pl">kutas</a>y w usta na zmianę, pozostałe masując rączkami. Wszystkie cztery okazy były bardzo dorodne, a ich właściciele bardzo wyposzczeni. Po kilku minutach strumienie spermy zalały usta i twarz żony, spływając na jej piersi.<br />
Bandziory podnieśli ją z podłogi i położyli na stole, ustawiając się po jednym z każdej strony. Zerwali z niej spódniczkę, odsłaniając wydepilowaną cipkę. Zajęli się opalonym ciałem żony. Jeden trzymał jej głowę, przyssał się do ust i głęboko penetrował je swoim jęzorem. Drugi ulokował się między nogami i lizał cipkę, a dwaj pozostali masowali piersi, rozsmarowując na nich spermę i przygryzali sztywniejące sutki. W trakcie pobudzania przez czterem facetów jednocześnie, żona poczuła narastające podniecenie. Oprych od ust wymienił język na swojego <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a. Posuwał rytmicznie jej usteczka i gdy całkiem zesztywniał był tak duży, że ledwie mieścił się w buzi. Żona krztusiła się i bała, że ją udusi, a bandzior trzymał jej głowę i wciskał wielkiego <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a po same jądra.<br />
Po kilku minutach tego oralnego gwałtu chłopaki się zamienili. Ten od cipki wszedł w jej usta, a właściciel wielkiego <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a zaczął wciskać się do cipki. Dwaj pozostali wsadzili swoje <a href="http://foto.sex.pl">penis</a>y w jej dłonie. Tym razem walenie żony trwało o wiele dłużej. Oprychy od dziurek wsadzali swoje <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a>y do samego końca, a ci zaspokajani rączkami maltretowali jej sutki wywołując głośne jęki bólu i rozkoszy. Penis z cipki poruszał się coraz szybciej, doszedł i żona poczuła jak ciepłe porcje spermy ochlapują jej brzuch.<br />
Pozostali zmienili pozycję. Rozłożyli na podłodze koc, na którym położył się ten, który zesztywniał w jej ustach i nadziali na niego żonę. Bandzior przyciągnął ją do siebie, przyciskając jej piersi do swojego torsu i zaczął gwałtownie posuwać. Dupka żony była wyzywająco wypięta. Czuła sztywnego <a href="http://pornoamator.pl">kutas</a>a poruszającego się w cipce i palce, które smarowały jej odbyt czymś śliskim. Po chwili jej ciasną dziurkę wypełnił drugi .<br />
Trzeci oprych klęknął przed jej twarzą i wsadził jej do buzi. Ostra jazda na trzy baty doprowadzała żonę do szczytowania, celę wypełniały jęki i spazmy rozkoszy. Tymczasem posiadacz dużego <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a podszedł do siedzącego na pryczy młodzieńca i wsadził mu w usta. Ten bez sprzeciwu zaczął mu obciągać.<br />
Oprychy mocno walili żonę i pompowali spermę do jej wszystkich dziurek. Czując w sobie kolejne wytryski przeżywała długi, silny orgazm. Posiadacz największego a, który obserwował ten akt, znowu zesztywniał w ustach młodego i był gotowy do akcji. Kiedy chłopcy skończyli, poinformował żonę że jest super kurwą i teraz jego kolej na zerżnięcie jej <a href="http://foto.sex.pl">dupy</a>. Postawił ją przy stole, kazał oprzeć się łokciami o blat i rozszerzyć nogi. W tej pozycji jędrne, wypięte pośladki prezentowały się bardzo zachęcająco, a po wewnętrznej powierzchni ud spływała sperma poprzedników. Oprych chwycił za pośladki, mocno je rozciągnął i zaczął wpychać a do ciasnej dziurki. Żona zawyła, czując jak <a href="http://pornoamator.pl">penis</a> rozdziera jej odbyt. Powoli wsunął się do środka, aż jądra oparły się o cipkę.<br />
Bandzior mocno uderzył ją w pośladek, złapał za włosy, pociągnął do tyłu i zaczął jej ujeżdżanie. Walił ją w dupę z całej siły, tak że stół z jego ofiarą cały chodził. Ciężkie jądra rytmicznie uderzały o cipkę i łechtaczkę żony, która głośno krzyczała. Pozostali więźniowie siedzieli na pryczy na wprost jej oczu i żywo komentowali działania kolegi, masturbując się przy okazji. Następnie kazali młodemu klęknąć przed nimi i obciągać sobie. Pierwszy, który zesztywniał, podszedł do stołu i zakneblował usta krzyczącej żony swoim <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>em.<br />
Pozostali dwaj posuwali chłopaka – jeden w dupę, a drugi wkładał mu do buzi.<br />
Ta zabawa trwała długo. Ostry seks analny spowodował, że żona przeżyła kolejny orgazm. Na zakończenie <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a> z dupci wytrysnął na jej plecy, a pozostali po kolei spuszczali się w jej usta. Żona ledwie żyła po tym zbiorowym gwałcie. Oprychy rzucili ją na pryczę i powrócili do gry w karty licytując się, kto lepiej zerżnął tę kurwę. Wypiła duszkiem kubek wody, zdjęła szpilki i ostatnią część garderoby – podarte pończoszki. Przykryła się kocem i usnęła kamiennym snem.<br />
Po południu przyszedł klawisz, rzucił jej ręcznik i kazał wychodzić. Żona owinęła się ręcznikiem, założyła szpilki i poszła za nim. Całej scenie towarzyszyły głośne gwizdy oprychów. Zaprowadzono ją długim korytarzem do łaźni. Było to duże pomieszczenie z wieloma natryskami pod sufitem. Klawisz wręczył kostkę szarego mydła, uruchomił prysznic na środku łaźni i kazał żonie wykąpać się. Zrzuciła ręcznik oraz szpilki i naga pomaszerowała na wskazane miejsce.<br />
Dopiero pod prysznicem zauważyła, że pod jedną ze ścian łaźni stoi w szeregu grupa rozebranych więźniów. Przyglądali się lubieżnie, jak żona zmywa zaschniętą spermę ze swojego ciała i masowali przy tym swoje <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>y. Publiczna kąpiel przed onanizującymi się, obcymi mężczyznami podnieciła ją. Powoli namydlała swoje duże piersi, obróciła się do nich przodem i okrężnymi ruchami wcierała mydło w płaski brzuszek. Następnie stanęła w rozkroku i namydlała swoją gładko wygoloną cipkę, delikatnie ją masując. Myjąc nogi, obróciła się tyłem i nisko pochylała, prezentując jędrne pośladki. Kiedy spłukiwała mydlaną pianę, wszystkie fiuty były w erekcji.<br />
Po zakończeniu kąpieli klawisz podprowadził żonę pod ścianę z umywalkami, kazał się pochylić i przykuł kajdankami jej ręce do kranu. W tej pozycji wypięta dupka stała otworem przed napalonymi i wyposzczonymi facetami, którzy ustawili się w kolejce. Brali ją jeden po drugim, a żona obserwowała w lustrze na ścianie ich odbicia i głośno jęczała.. Walili ją dowolnie, jak kto lubi: w cipkę, w odbyt, spuszczali do środka lub na pośladki. U każdego z nich następowało to bardzo szybko. Sperma obficie spływała po smukłych nogach żony, tak że po kilku minutach utworzyła pokaźną kałużę.<br />
Przy kolejnym facecie nadszedł potężny orgazm. Głośno krzyczała i cała drżała. Gdy ostatni więzień skończył, strażnik wsadził w jej odbyt gumową pałkę i zaczął nią poruszać. Mówił przy tym, że służba więzienna też potrafi zaspokajać kurwy. Żona płakała i krzyczała z rozkoszy. Po zakończeniu rozkuł ją, kazał owinąć się ręcznikiem, założyć szpilki i zaprowadził do celi. Była to inna cela – jednoosobowa, z własną łazienką. Wyjebana dosłownie i w przenośni żona wzięła prysznic, położyła się do łóżka i zasnęła.<br />
Obudził ją hałas otwieranych drzwi. Do środka wtoczył się Naczelnik aresztu. Usiadł na łóżku i zdarł z niej prześcieradło. Leżała przed nim naga i bezbronna. Jeszcze raz spytał, czy zgadza się na współpracę, czy woli wrócić do zbiorowej, tym razem dwudziestoosobowej celi. Żona spytała, co będzie musiała robić. Odpowiedział, że to niespodzianka i że niedługo ktoś po nią przyjdzie. Następnie roześmiał się rubasznie, wstał i zatrzasnął za sobą drzwi. Przez kraty widać było czyste niebo z księżycem w pełni.<br />
Kwadrans później do celi weszła dobrze zbudowana, rudowłosa kobieta. Ubrana była na czarno. Skórzany, skąpy gorset ściskał jej obfite piersi, ledwie zasłaniając sutki. Krótka skórzana spódniczka i sięgające do połowy uda buty na wysokim obcasie uzupełniały jej ubiór. Przedstawiła się jako Edyta, rzuciła na łóżko papierową torbę i kazała ją rozpakować. W środku były kosmetyki i wieczorowa kreacja.<br />
Edyta poleciła żonie spiąć włosy, pomalować paznokcie i zrobić makijaż. Stanęła przy drzwiach i obserwowała, jak paznokcie żony pokrywają się krwistoczerwonym lakierem.<br />
Po wyschnięciu żona nałożyła fluid na twarz i pomalowała usta czerwoną szminką. Następnie ubrała kreację. Była to mini sukieneczka z czarnej, przeźroczystej siatki, która seksownie opinała się na piersiach i pośladkach. Edyta założyła jej obrożę na szyję i przypięła do niej smycz. Żona wsunęła stopy w szpilki i została wyprowadzona z celi.<br />
Panie przeszły ciemnym korytarzem do stalowych drzwi. Kobieta w czarnej skórze otworzyła ze zgrzytem zamek i pociągnęła żonę do środka. Zeszły w dół krętymi schodami, które prowadziły do dużego pomieszczenia o czarnych ścianach, oświetlonego przyćmionymi żarówkami. Pod ścianami, na skórzanych sofach siedzieli mężczyźni. Wszyscy byli krótko ostrzyżeni, potężnie zbudowani i nadzy. Każdy trzymał w ręce butelkę z alkoholem.<br />
Z głośników dochodziła muzyka AC/DC.<br />
Edyta pociągnęła za smycz i powoli oprowadziła żonę po pomieszczeniu. Podpici faceci głośno i wulgarnie komentowali kształty jej ciała, przeświecające spod przeźroczystej sukienki. Po zatoczeniu koła żona została zaciągnięta na środek piwnicy, gdzie stało okrągłe łóżko, obite czarną skórą. Kobieta pchnęła ją i moja brunetka upadła na brzuch. Smycz została przywiązała do jednego z metalowych kółek, przymocowanych z boków łóżka. Dwaj mężczyźni wstali, rozszerzyli jej nogi i przywiązali rzemieniami do pozostałych kółek, dwaj inni zrobili to sama z rękami. Kolejny podszedł i wręczył Edycie pejcz, z którego rączki wychodziło kilkanaście cienkich skórzanych pasków.<br />
Oprawczyni włożyła rękojeść pejcza pod sukienkę i przesunęła ją do góry, odsłaniając jędrne pośladki żony. Powiedziała, że za niegrzeczne zachowanie wobec Naczelnika zostanie ukarana. Zamachnęła się i mocno uderzyła. Żona krzyknęła z bólu, a na pośladkach pojawiły się czerwone pręgi. Kolejne uderzenia padały na pośladki i uda, wywołując krzyki chłostanej żony i doping zebranych mężczyzn. Wszyscy oni stali wokół łóżka, popijali alkohol z butelek i masowali swoje wielkie pały. Po kilku minutach chłosty Edyta przerwała bicie i zaproponowała prysznic. Faceci podeszli bliżej łóżka i coraz szybciej walili swoje konie.<br />
Strumienie spermy zalewały czerwone od uderzeń dupkę i uda, spływając na skórzane obicie łóżka. Żona, unieruchomiona więzami i oblewana spermą, cicho płakała.<br />
Po zakończeniu spuszczania się na kobiece ciało, mężczyźni usiedli na sofach i popijali alkohol. Do piwnicy wszedł Naczelnik, ubrany w czarny skórzany kombinezon i oficerki. Podszedł do żony, chwycił ją za włosy i przybliżył swoją twarz do jej twarzy. Spytał, czy teraz będzie grzeczna, chuchając przy tym odorem przetrawionej wódy. Żona obiecała, że zrobi wszystko, tylko żeby nie zbliżała się do niej Edyta. Roześmiał się, puścił jej włosy i kazał rozwiązać. Do łóżka podeszło pięciu nagich facetów. Uwolnili ją z więzów i obrócili na plecy.<br />
Naczelnik usiadł w fotelu i rozpiął rozporek. Edyta klęknęła przed nim, wyjęła mu fiuta i zaczęła go pobudzać rękami, ustami i języczkiem. Tymczasem mężczyźni zajmowali się ciałem żony. Jeden trzymał ją za uda i wpychał język do cipki, drugi stał obok i pobudzał palcami jej łechtaczkę. Dwaj inni zsunęli siateczkę sukienki z jej piersi i lizali sutki, od czasu do czasu je przygryzając. Kolejny facet wlał jej w usta sporą porcję alkoholu, a następnie wsadził tam swój długi język. Ból zaczynał ustępować narastającemu podnieceniu.<br />
Cipka stawała się coraz wilgotniejsza, sutki całkowicie zesztywniały, a żona zaczęła cicho pojękiwać. Przez kilkanaście minut tych pieszczot mężczyźni zmieniali się, jednych zastępowali inni koledzy.<br />
W pewnym momencie Naczelnik rozkazał, żeby żonę podnieć z łóżka. Mocne męskie ręce uniosły ją do góry. Grubas podszedł do łóżka i położył się na plecach. Był całkiem nagi, jego wielki brzuch rozlał się na boki, a między udami sterczał <a href="http://foto.sex.pl">penis</a>, którym przed chwilą zajmował się Edyta. Na jego widok żona zadrżała. Był gruby, jak właściciel, żylasty i miał rozmiary przedramienia. Naczelnik obleśnie się uśmiechnął i kazał nabić na siebie moją kobietę.<br />
Dwóch mężczyzn chwyciło i rozwarło jej uda, trzeci stanął z tyłu i mocno złapał jej piersi. Powoli opuszczali ją na błyszczącą od śliny, bordową główkę a, którego właściciel trzymał pionowo do góry. Monstrum wypełniało wnętrze żony, a jej krzyk zagłuszał muzykę. Kutas wszedł do połowy. Mężczyźni podnieśli ją do góry i ponownie nabili na sztywny pal. Krzyk stał się jeszcze głośniejszy. Facet od tyłu miażdżył wielkimi łapami jej nabrzmiałe sutki. Podnosili ją i opuszczali rytmicznie, za każdym razem <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a> wchodził coraz głębiej. Grubas uśmiechał się obleśnie i ślinił. Żona czuła jednocześnie obrzydzenie, ból i rozkosz.<br />
Edyta klęknęła obok i masowała dłonią jego wielkie jądra.<br />
Po kilku minutach ból ustąpił podnieceniu. Żona poprosiła, żeby ją puścili. Postawiła stopy na łóżku, ręce położyła na owłosionym torsie Naczelnika i zaczęła go ujeżdżać. Zamknęła oczy i nadziewała się na <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a, który teraz wchodził do środka w całości. Grubas wyciągnął ręce do przodu, złapał jej sutki w palce i mocno ciągnął do siebie. Dodatkowy bodziec sprawił, że poczuła nadchodzący orgazm. Poruszała dupką coraz szybciej. Ciepło wytrysku, który wypełnił jej cipkę wywołało głośny okrzyk rozkoszy. Żona położyła się na grubasie i ciężko dyszała. Sperma wypływała z jej dziurki na uda i jądra Naczelnika. Edyta zbliżyła do nich usta do i łapczywie ją zlizywała.<br />
Grubas odepchnął brutalnie żonę i wstał z łóżka. Powiedział głośno, że jest rasową dziwką i teraz należy do jego kolegów. Mężczyźni tylko na to czekali. W trakcie stosunku żony z Naczelnikiem uważnie przyglądali się i pracowicie pobudzali swoje y. Większość była we wzwodzie. Ustawili się wokół łóżka. Ktoś podał jej butelkę z wódką. Pociągnęła spory łyk. Widok takiej ilości sztywnych, dużych <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>ów oraz przeżyty przed chwilą orgazm sprawiły, że żona nadal miała ochotę na seks. Pierwszy facet położył się na łóżku, żona szybko nad nim klęknęła i wsadziła sobie jego fiuta do cipki.<br />
Po olbrzymie Naczelnika praktycznie go nie poczuła, chociaż był całkiem przyzwoitych rozmiarów. Poprosiła o drugiego. Po chwili drugi <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a> zagłębił się w cipce. Teraz było lepiej. Dwie pały posuwały jej dziurkę, następne dwie masowała rączkami, a trzy inne brała na zmianę do buzi. Był jej cudownie, czuła nadchodzącą falę kolejnego orgazmu. Nastąpił w momencie, kiedy sperma z dwóch <a href="http://pornoamator.pl">kutas</a>ów wypełniła jej cipkę. Nie mogła krzyczeć, mając pełne usta, więc głośno jęczała.<br />
Panowie się zmienili. Podnieśli żonę do góry, kolejny położył się pod nią i nadział na swojego <a href="http://pornowrota.pl">penis</a>a. Zaraz w środku znalazł się drugi. Kutasy w ustach i dłoniach co chwilę się zmieniały. Następne wytryski wypełniły jej usta. Część spermy połknęła, część zalała jej twarz i piersi. Czuła jak kolejne porcje spermy tryskają do jej wnętrza. Cały czas szczytowała. Sztywne <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>y były wszędzie. Ktoś położył ją na plecach. Nie miała siły ruszyć palcem.<br />
Mężczyźni posuwali ją w cipkę i usta, zmieniały się tylko twarze. Co chwilę połykała kolejny wytrysk i czuła jak strumienie spermy wypełniają jej dziurki. Następny partner chwycił mocno jej uda i wszedł w mokry od spermy odbyt. Inni penetrowali jej usta i klęczeli wokół, onanizując się i spuszczając na jej piersi i brzuch. Powoli traciła świadomość. Od czasu do czasu przytomniała i czuła, że nadal jest walona we wszystkie dziurki i oblewana spermą. Jak przez mgłę widziała roześmiane twarze pijanych mężczyzn i słyszała ich głosy dochodzące z oddali.<br />
W końcu straciła przytomność.<br />
Dzień trzeci<br />
Żona ocknęła się następnego dnia przed południem. Leżała na łóżku w swojej celi. Świeciło piękne słońce i wpadało przez zakratowane okno. Wszystko ją bolało, a skórę<br />
i włosy miała sztywne od zaschniętej spermy. Zwlekła się do łazienki i wzięła długi, gorący prysznic.<br />
Kiedy skończyła, do celi weszła Edyta. Też wyglądała na zmęczoną. Powiedziała żonie, żeby się nie bała i postawiła na stoliku tacę ze śniadaniem. Następnie podała jej krótki, jedwabny szlafroczek, który żona ubrała. W trakcie jedzenia opowiedziała, że po utracie świadomości żona była wykorzystywana jeszcze przez godzinę. Mężczyźni bawili się nią jak gumową lalką. Zerwali z niej sukienkę i zrobili konkurs, kto przeleci ją w najoryginalniejszy sposób. Wygrał facet, który wsadził jej w cipkę i odbyt puste butelki po alkoholu, a następnie wcisnął swojego sztywnego <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a>a na trzeciego. Żona ucieszyła się w duchu, że w trakcie konkursu była bez kontaktu.<br />
Po śniadaniu Edyta wyprowadziła żonę z celi. Po drodze powiedziała jej, że Naczelnik wydał rozkaz, że każdy pensjonariusz aresztu ma mieć tatuaż. Zapukała do kolejnych mijanych drzwi i weszły do środka. W pokoju przywitał je rozebrany do połowy mężczyzna z długą brodą. Całe ciało miał pokryte kolorowymi tatuażami. Edyta kazała żonie zdjąć szlafrok i usiąść w fotelu, podobnym do ginekologicznego. Facet z zainteresowaniem przyglądał się nagiej kobiecie w trakcie, jak przypinał pasami jej ręce do poręczy fotela i nogi do podpórek. Rozszerzył je i zablokował. Żona widziała pożądanie w jego oczach, kiedy patrzył na jej wygoloną cipkę. Usiadł na stołeczku między jej nogami i głośno myślał, jaki tatuaż najładniej przyozdobi takie cudo. Następnie przyciągnął stolik z igłami i farbkami i rozpoczął pracę. Żona czuła ukłucia tuż przy łechtaczce i umierała z niepokoju. Edyta stała za brodaczem i przyglądała się jego działalności.<br />
Po pewnym czasie dzieło dobiegało końca. Edyta wyszła z pokoju i wróciła z Naczelnikiem. Ten przyglądnął się tatuażowi, podszedł do żony, wyciągnął fiuta ze spodni i kazał jej ssać. Otworzyła szeroko usta i wzięła go do buzi. Kutas powoli pęczniał i sztywniał. Brodacz skończył tatuaż i żona poczuła jego język na łechtaczce. Lęk przeszedł w podniecenie. Lizał ją przez chwilę głośno mlaskając, później wstał i podszedł z drugiej strony jej twarzy. Rozpiął spodnie, z których wyskoczył całkiem sztywny . Wziął go do ręki i masował aksamitną główką jej policzek.<br />
Grubas wyjął swojego i skierował jej usta do drugiego <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a. Brodacz wsadził jej do buzi, wykonał kilka ruchów i z jękiem wytrysnął. Podniecona sytuacją żona połknęła spermę i wróciła do grubego <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a. Jego rozmiary uniemożliwiały ssanie, więc go lizała. Brodacz wrócił między jej nogi i pieścił jej guziczek. Edyta stanęła za Naczelnikiem i posuwała jego wielkiego <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a ręką. Kolejny obfity wytrysk wypełnił otwarte usta żony. Sperma wyciekła z ust na brodę i zachlapała jej piersi. Odpięto ją od fotela i pozwolono podejść do lustra. Cipkę przyozdabiała czerwona róża, której płatki były wytatuowany nad łechtaczką, a zielona łodyga schodziła w dół po lewej stronie szparki.<br />
Naczelnik rozkazał Edycie przygotować żonę na popołudniową imprezę i wyszedł.<br />
Spytała, co za impreza, ale usłyszała odpowiedź, że to kolejna niespodzianka. Zaprowadziła ją do celi i zamknęła. Wróciła po chwili z pudełkiem kosmetyków i ubrań. Żona wzięła ponownie prysznic i zawinięta w ręcznik usiadła przed lustrem. Edyta pomogła spiąć włosy i zrobiła jej wyzywający makijaż. Następnie żona ubrała przyniesione ciuchy. Zaczęła od pasa, do którego przypięła pończoszki. Ubrała wysokie szpilki na koturnie, krótką spódniczkę i obcisłą bluzeczkę, wiązaną na plecach, spod której przeświecały jej sutki. Po zakończeniu ubierania Edyta oglądnęła żonę i stwierdziła, że żaden facet nie oprze się tak atrakcyjnej brunetce.<br />
Wyprowadziła ją z celi, przeszły schodami do góry i weszły do dużego pomieszczenia. Była to sala amfiteatralna ze sceną. Na widowni siedzieli ludzie w mundurach służby więziennej. Edyta powoli przeszła z żoną przez widownię i zaprowadziła ją na środek sceny. Z sufitu nad sceną zwisały łańcuchy. Dwóch umundurowanych drabów podeszło do żony, przywiązali jej ręce do łańcuchów i podciągnęli do góry, zmuszając ją do stanięcia na palcach.<br />
Na scenę wszedł Naczelnik, trzymający w ręce szpicrutę. Poinformował zebranych, że dzisiaj będą świadkami, jak należy tresować rasową dziwkę. Zbliżył się do żony i pociągnął za kokardę, na którą była zawiązana bluzeczka. Materiał opadł, a oczom widzów ukazała się para dużych, jędrnych i nagich piersi. Szmer zachwytu przeszedł po sali. Naczelnik zbliżył szpicrutę i rozpoczął masowanie sutków. Żona drżała ze strachu, mimo to sutki szybko zesztywniały.<br />
Wtedy naczelnik uderzył, pozostawiając krwawą pręgę na lewej piersi. Żona głośno krzyknęła. Edyta podeszła do niej, włożyła w jej usta plastikową piłeczkę z zamocowanymi troczkami i mocno zawiązała z tyłu głowy. Naczelnik uderzał szpicrutą raz za razem, żona głośno jęczała, a po jej policzkach płynęły łzy. Ma bardzo czułe sutki, więc ból był nie do opisania. Widzowie w milczeniu obserwowali, jak jej piersi pokrywają się siatką czerwonych linii.<br />
Edyta rozpięła suwak spódniczki, która zsunęła się z pośladków żony na podłogę. Zebrani mogli podziwiać jej ogoloną cipkę, przyozdobioną czerwoną różą. Kobieta klęknęła przed żoną i zaczęła ją lizać. Po kilku minutach Naczelnik przerwał bicie. Rozpiął rozporek, z którego wyskoczył wielki <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>. Edyta wzięła go w dłoń i pieściła języczkiem. Kiedy całkowicie zesztywniał, po sali przeszedł pomruk komentarzy co do jego rozmiarów.<br />
Naczelnik włożył ręce między uda żony i podniósł je do góry. Zawisła w powietrzu na rękach, przywiązanych do łańcuchów. Grubas wbił gwałtownie wielkiego <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a w wilgotną cipkę. Jęk żony rozniósł się po amfiteatrze. Trzymał ją za uda i rytmicznie posuwał. Edyta zaprosiła jednego ze strażników z widowni, rozebrała go, pochyliła się i obciągała mu fiuta. Cały czas Naczelnik rżnął żonę, wchodząc w nią po same jądra. Kiedy <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a> strażnika zesztywniał, facet podszedł od tyłu, rozszerzył pośladki żony i wszedł w jej odbyt. Jęknęła jeszcze głośniej.<br />
Wisiała w powietrzu, walona przez dwóch napalonych samców. Widzowie w milczeniu przyglądali się, jak prawidłowo należy postępować z kurwą. Żona czuła coraz większą rozkosz, która zagłuszała ból. W momencie, kiedy sperma Naczelnika wypełniała jej dziurkę, przeżyła orgazm. Po chwili drugi wytrysk wypełnił jej dupkę. Panowie postawili ją na podłodze, a sperma spływała ciepłymi strużkami po jej udach.<br />
Jeden z umundurowanych osiłków przyciągnął na scenę drewniane dyby, drugi opuścił łańcuchy i rozwiązał żonę. Na jej przegubach widoczne były głębokie ślady po rzemieniach. Naczelnik kazał jej pochylić się i włożyć głowę i ręce w otwory w dybach. Następnie zamknął je i rozwiązał troczki, trzymające piłeczkę, która ją kneblowała. Odwrócił się do widowni i zaprosił ochotników do dalszej tresury dziwki.<br />
Scena wypełniła się mężczyznami. Ustawili się przy żonie, zakutej w dyby. Widziała, jak pierwszy w kolejce do jej twarzy rozpina rozporek, wyjmuje sztywnego fiuta, wkłada jej do buzi i zaczyna posuwać. Jednocześnie czuła drugiego <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a, który wchodził w jej cipkę.<br />
Czyjeś ręce miętosiły jej zwisające, nabrzmiałe z podniecenia piersi. Po chwili posuwania w usta i cipkę poczuła bolesne uderzenie w plecy. Jeden z klawiszy wyjął pas ze spodni i od czasu do czasu ją okładał. Jednocześnie czuła i słyszała uderzenia dłoni o jej pośladki.<br />
Znowu rozkosz mieszała się z bólem. Poruszające się w niej <a href="http://pornoamator.pl">kutas</a>y doprowadzały do ekstazy, a ściskanie piersi i uderzenia sprawiały niesamowity ból. Żona próbowała krzyczeć, ale <a href="http://pornowrota.pl">penis</a> w ustach skutecznie to uniemożliwiał. Obfity wytrysk wypełnił jej buźkę. Chwilę później ciepły strumień spermy zalał jej pośladki. Kolejne <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>y lądowały w jej ustach i pupie. Ręce na piersiach zmieniały się. Tym razem torturom poddawane były sutki, miażdżone między męskimi palcami.<br />
Edyta klęknęła przed jej twarzą i kiwnęła palcem. Dwaj mężczyźni podeszli i przystawili swoje <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>y do jej ust. Brała je do buzi na zmianę i posuwała rączkami. Kiedy byli gotowi do wytrysku, skierowała sztywne <a href="http://foto.sex.pl">penis</a>y na twarz żony. Sperma zalała jej czoło i policzki. Zastąpiło ich dwóch innych facetów. Równocześnie dwa <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>y cały czas penetrowały usta i odbyt mojej brunetki. Kolejne wytryski zalewały jej twarz i pośladki, wypełniały usta, cipkę i odbyt. Sutki były miętoszone lub przygryzane przez zmieniających się mężczyzn, dupka była czerwona od uderzeń męskich dłoni a plecy pokrywały coraz liczniejsze czerwone pręgi po pasach klawiszy.<br />
Po godzinie zbiorowego walenia żony, Naczelnik zarządził przerwę. Mężczyźni pozapinali mundury i wrócili na swoje miejsca na widowni. Grubas kazał odblokować dyby, chwycił żonę za włosy i ustawił do pionu. Podprowadził ją na przód sceny i kazał zebranym zapamiętać, jak powinna wyglądać dziwka po tresurze. Twarz i włosy żony pokrywała gruba warstwa spermy, piersi były przekrwione z licznymi pręgami po uderzeniach szpicrutą, po wewnętrznej stronie nóg, ubranych w pończoszki i szpilki, spływały strumienie spermy z jej cipki i odbytu. Szarpnął żonę za włosy i obrócił ją tyłem do zebranych na sali. Jej plecy nosiły znaki od uderzeń pasami , pośladki podobnie jak twarz były zachlapane licznymi wytryskami.<br />
Naczelnik rozkazał Edycie wyprowadzenie żony. Ubrała ją w szlafrok i odprowadziła do drzwi amfiteatru, a następnie do celi. W celi rozebrała się, zdjęła szlafrok i sztywne od spermy pończoszki z nóg żony i razem weszły pod prysznic. Delikatnie namydliła ciało mojej kobiety i spłukała spermę z jej twarzy i pośladków. Następnie wytarła ją ręcznikiem i zaprowadziła do łóżka. Położyła ją na plecach i wylizała jej sutki oraz każdą pręgę, pozostawioną na piersiach przez szpicrutę Naczelnika.<br />
Pieszczoty Edyty pobudziły żonę. Obróciła się na brzuch i poprosiła o zajęcie się śladami po pasach klawiszy. Poczuła, jak miękki i ciepły język pracowicie wylizuje poszczególne pręgi na plecach. To było bardzo przyjemne. Usta Edyty przeniosły się niżej, na pośladki. Czułe pocałunki pokrywały miejsca po uderzeniach sadystycznych, umundurowanych mężczyzn. Po chwili kobiecy język rozpoczął pieszczoty odbytu, wykorzystanego przez ostatnie trzy dni przez nieokreśloną liczbę <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>ów. Wykończona popołudniowymi przeżyciami żona usnęła.<br />
Wieczorem obudziła ją Edyta. Przyniosła czarną sukienkę i kurtkę, która została w celi, gdzie wczoraj wykorzystywało ją czterech oprychów. Żona ubrała się, Edyta czule pocałowała ją w usta i panie wyszły z celi. Na portierni podpisała kilka papierów. Klawisz nacisnął guzik i zakratowana brama stanęła otworem. Przed aresztem żona zobaczyła mnie stojącego przed samochodem. Rzuciła mi się na szyję i mocno przytuliła. Wróciliśmy do domu. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/trzy-dni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bez Napiwku</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/bez-napiwku/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/bez-napiwku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:54:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=381</guid>
		<description><![CDATA[Pieprzone miasto&#8230; Pieprzona pogoda&#8230; Pieprzona robota&#8230; Leje już chyba dwie doby. Pomyślałby ktoś, że prowadzenie samochodu w takie dni nie jest najgorszym zajęciem na świecie. Jasne! Pod warunkiem, że nie siedzi się za kółkiem starego, śmierdzącego fajkami i stęchlizną, Nissana z przeciekającym szyberdachem. Dodatkowo mając na pace dwie duże, parujące pizze peperoni, jest się otoczonym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://analnenastolatki.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/analne1.gif" border="0" alt="" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Pieprzone miasto&#8230; Pieprzona pogoda&#8230; Pieprzona robota&#8230; Leje już chyba dwie doby. Pomyślałby ktoś, że prowadzenie samochodu w takie dni nie jest najgorszym zajęciem na świecie.<br />
Jasne! Pod warunkiem, że nie siedzi się za kółkiem starego, śmierdzącego fajkami i stęchlizną, Nissana z przeciekającym szyberdachem. Dodatkowo mając na pace dwie duże, parujące pizze peperoni, jest się otoczonym przez &#8222;niesamowite&#8221;, mieszające się zapachy, przy których smród świńskiej ubojni w gorący sierpniowy dzień, jest niczym woń bukietu świeżych fiołków&#8230; Dzień jak co dzień&#8230;<br />
Oczywiście klient, nasz pan, chciał mieć gorące pizze &#8222;na wczoraj&#8221;, więc staram się wycisnąć z tego zżartego przez rdzę gruchota to na co go jeszcze stać. Nawet nie chcę myśleć o tym co stałoby się ze mną w razie jakiegoś wypadku. Pordzewiała rama, sparciałe pasy, kiepskie hamulce. Czasem wydaje mi się, że łatwiej byłoby zahamować wystawiając nogę przez drzwi i zapierając się na asfalcie, niż dusząc ten durny hamulec&#8230; Ale cóż &#8211; taka praca, dostarczenie gorącego i świeżego zamówienia jest ważniejsze niż zdrowie jakiegoś prostego dostawcy pizzy.<br />
W końcu na jego miejsce czeka kolejnych dziesięciu, a wierny klient w dzisiejszych czasach jest na wagę złota&#8230;<br />
Uff&#8230; Po raz kolejny udało mi się dotrzeć bez przeszkód na miejsce. Czasem zastanawiam się na ile takich podróży wystarczy mi jeszcze szczęścia? Pozostało tylko odnalezienie odpowiedniego numeru bloku i po sprawie. Jak się okazało zamówienie pochodzi ze starego blokowiska.<span id="more-381"></span> Takich nie lubię najbardziej, zawsze mam wrażenie, że projektantem ich był kompletny imbecyl, a jeszcze większy idiota był wykonawcą projektu. Kręte, wąskie, wyboiste uliczki czy dziwna numeracja to jest standard. Na szczęście w tym przypadku udało mi się bez problemu odnaleźć odpowiedni budynek. Jeszcze tylko sprawny slalom pomiędzy różnokolorowymi psimi kupami zostawionymi na chodniku przez milusie jamniki i pudelki tutejszych emerytek i znalazłem się przy klatce&#8230;<br />
- Szczęście mi dzisiaj sprzyja -pomyślałem sobie, gdy okazało się, że klatka jest wolna od bezkarkich, łysych tubylców raczących się, zazwyczaj w takich miejscach, różnymi specyfikami. Nie to żebym nie lubił &#8222;specyfików&#8221;, to raczej moja wrażliwość dostawcy pizzy nie toleruje łysych panów w dresie będących pod wpływem&#8230;<br />
Jeszcze tylko domofon i będę w środku. Zaraz, zaraz&#8230; Jaki to numer?&#8230; 240&#8230;<br />
- Tak słucham?! -usłyszałem kobiecy głos w telefonie.<br />
- Dzień dobry, dwie pizze pepe&#8230; -nie skończyłem słowa gdy krótkie brzęczenie zamka przerwało mi i drzwi się uchyliły. Wnętrze klatki schodowej wyglądało tak jak przewidywałem. Z każdego zakamarka dało się wyczuć woń starego moczu i stęchlizny. Na odrapanych ścianach, pomalowanych żółtą, łuszczącą się farbą, miejscowa młodzież dawała upust swoim popędom artystycznym. Kto wie? Może na tej starej, obsikanej ścianie zaczyna karierę jakiś wybitny literat&#8230;<br />
Pozytywne myśli w mojej głowie niestety rozwiał obraz przedziału windowego &#8211; no cóż&#8230; W końcu, jak piszą w mądrych gazetach, chodzenie po schodach zaprocentuje w przyszłości zdrowym układem krążenia&#8230;<br />
- Ale do <a href="http://pornoamator.pl">chuj</a>a! Na ósme piętro?!<br />
Krótki bilans plusów i minusów, wypadł jednak na korzyść schodów. W końcu lekka zadyszka jest lepszą perspektywą niż bolesna śmierć w zasyfionym szybie windowym&#8230;<br />
Wchodząc zacząłem się zastanawiać, kto, mieszkając w takim miejscu, może zamawiać pizzę? Stuprocentowo nie jest to para pomarszczonych emerytów, których comiesięczna nędzna wypłata starcza jedynie na opłacenie rachunków i najtańsze jedzenie z hipermarketów. Być może studenci&#8230; Hmm&#8230; Mało prawdopodobne, najbliższa wyższa uczelnia jest na drugim końcu miasta&#8230;<br />
Tak rozmyślając dotarłem pod odpowiednie miejsce i nacisnąłem przycisk dzwonka. Po krótkiej chwili usłyszałem trzask przekręcanego klucza w zamku, drzwi się uchyliły i oczom mym ukazał się niecodzienny widok&#8230; W drzwiach stała bardzo sympatycznie wyglądająca dziewczyna, ubrana jedynie w króciutki szlafroczek kończący się w połowie uda. Poły szlafroka niedbale zasłaniały, a może powinienem napisać &#8211; odsłaniały, średnich rozmiarów, lecz bardzo jędrny biust.<br />
- Dlaczego tak długo?! -powiedziała ostro- czekam na pizzę już dobre czterdzieści minut!<br />
Wraz z tymi słowami jej twarz przybrała wyraz drapieżnego niezadowolenia, co w połączeniu z jej opadającymi na ramiona, kruczoczarnymi, kręconymi włosami i całą resztą wizerunku, upodobniło do czarownicy, którą matki straszą małe dzieci&#8230; Jednakże niesamowicie podniecającej czarownicy&#8230;<br />
Stojąc tak bez słowa przed drzwiami wyglądałem jak ostatni kretyn. Dziewczyna wyczuwając jakie wrażenie na mnie zrobiła, przerywając krępującą ciszę, szybko dodała:<br />
- Przepraszam za mój wygląd. Właśnie wybieram się na imprezę i nie zdążyłam niczego na siebie założyć.<br />
Jasne&#8230; Pewnie będzie niezła zabawa! Co ja bym dał aby się tam razem z nią znaleźć&#8230;<br />
Niestety ktoś kiedyś powiedział, że życzenia wypowiedziane w nieodpowiedniej chwili potrafią się spełnić&#8230;<br />
- Wejdź na chwilę do środka, a ja skoczę do drugiego pokoju po portfel -powiedziała obracając się i kierując w stronę widocznych w głębi kolejnych drzwi.<br />
Wpatrzony w nią, jak w transie wszedłem do ciemnego przedpokoju. Nagle, będąc w środku, przypomniałem sobie bardzo głupi film o dostawcach pizzy &#8211; wszyscy mieli tam jedną żelazną zasadę: pod żadnym pozorem nie wchodzić do mieszkania, gdyż to się zawsze źle kończy&#8230;<br />
Niestety w tym momencie poczułem straszliwy ból w okolicach karku i straciłem przytomność&#8230;<br />
Powoli zacząłem odzyskiwać świadomość. Nie miałem pojęcia jak długo leżałem nieprzytomny. Otworzyłem oczy, jednak zorientowałem się, że prawdopodobnie jestem w jakimś zaciemnionym pomieszczeniu. Nie docierały do mnie żadne bodźce z zewnątrz. A może i docierały tylko ich nie rejestrowałem przez ten cholerny kark&#8230; Kark palił mnie żywym ogniem. Spróbowałem się poruszyć i rozmasować ręką bolące miejsce, jednak poczułem jedynie dodatkowy ból w nadgarstkach. Po chwili dotarło do mnie, że ręce mam ciasno związane na plecach. Chciałem coś krzyknąć, wezwać pomocy, jednak nie pozwalał mi na to dziwny okrągły przedmiot w moich ustach, mający obrzydliwy smak gumy&#8230; Podciągnąłem nogi, spróbowałem wstać i&#8230; Zwaliłem się jak kłoda na ziemię&#8230;<br />
- Kurwa mać! -zakląłem w myślach. Nogi niestety również miałem skrępowane.<br />
Leżąc w ciemnym pomieszczeniu, zacząłem się zastanawiać co się ze mną stało? Zostałem porwany? Biznesmen, polityk rozumiem, ale zwyczajny dostawca pizzy?<br />
- Czego do k****** nędzy oni ode mnie chcą?! -zakląłem w myślach.<br />
- A może nerka? -przypomniała mi się scena z kolejnego głupiego filmu- Nieee! Pewnie leżałbym teraz z dziurą w brzuchu w wannie pełnej lodu&#8230; Moje rozmyślania przerwał dźwięk otwieranych drzwi. Zapalone nagle światło oślepiło mnie na kilka sekund. Po chwili, gdy przywykłem do jasności, moim oczom ukazał się niesamowity widok, wywołując w moim organizmie zarówno strach jak i falę gorąca.<br />
Przede mną stały trzy kobiety. Jedną z nich była brunetka, która witała mnie w drzwiach. Jednak w tej chwili zamiast kusego szlafroczka miała na sobie skórzane wysokie buty, pończochy, lateksowe stringi oraz coś na kształt skórzanego biustonosza podtrzymującego piersi, dzięki czemu wydawały się jeszcze większe i jędrniejsze. Drugą kobietą była niewysoka blondynka o ładnej twarzy i długich prostych włosach, ubrana w jak poprzednia w wysokie szpilki, siatkowe pończochy oraz długie lateksowe rękawiczki. Niewielkie piersi okrywał jej dziwny paskowy gorset kończący się metalowym kółkiem w okolicach krocza, okalającym jej wygoloną cipkę. Ostatnią kobietą była wysoka, ładnie zbudowana brunetka, ubrana w wysokie skórzane buty, lateksową mini, podwiązki które podtrzymywał skórzany gorset odsłaniający jednocześnie ogromny, zapewne silikonowy biust. Jej ogromne brązowe sutki były przebite okrągłymi kolczykami połyskującymi w świetle żarówki. Cały wizerunek uzupełniały długie lateksowe rękawiczki opinające jej ręce.<br />
- Czas nauczyć go porządku! -dźwięk tych słów dotarł do moich uszu.<br />
Wysoka brunetka w lateksowej mini podeszła do mnie i silnym szarpnięciem za włosy postawiła na kolana. Poczułem jak część mojej bujnej czupryny została w jej ręku razem z cebulkami.<br />
- Jak tylko się stąd uwolnię to zafundujesz mi przeszczep włosów wredna suko! -pomyślałem i w tym momencie otrzymałem silnego kopniaka w brzuch. Zwaliłem się znowu na podłogę, nie mogąc złapać tchu, ból był niesamowity. Kobiety stały obok nie mogąc powstrzymać śmiechu.<br />
- No proszę! Nasz kundelek waruje na podłodze! Trzeba go ustawić do pionu!<br />
Mówiąc to brunetka ponownie postawiła mnie za włosy na kolana. Tym razem byłem już mniej hardy. Zobaczyłem w jej ręku ćwiekowaną obrożę z długim łańcuchem. Założyła mi ją na szyję i ścisnęła tak, że ledwo mogłem oddychać. Następnie złapała za łańcuch przyciągnęła moją twarz do swojej twarzy i powiedziała:<br />
- Bądź cicho chłopczyku, a raczej psie! Bądź grzeczny i wykonuj nasze polecenia bez sprzeciwu a będzie miło i przyjemnie&#8230;<br />
W tym momencie przed moimi oczyma pojawił się paralizator elektryczny. Zrozumiałem w końcu skąd wziął się ten ból w karku&#8230;<br />
To ostatecznie złamało moją wolę oporu. Porywaczki chyba zdawały sobie z tego sprawę, dlatego wybuchnęły głośnym śmiechem.<br />
- No dobra dziewczyny! Zaczynamy zabawę! Na początek zróbmy z tego pizzaboya męską dziwkę, kurewkę! A raczej sukę! -mówiąc to oddała łańcuch oraz paralizator blondynce, a sama usiadła w stojącym obok fotelu.<br />
Obydwie dziewczyny stojące do tej pory bezczynnie złapały mnie za barki przewracając na ziemię.<br />
Poczułem jak linki krępujące moje kończy się rozluźniają. Chcąc rozmasować zdrętwiałe nadgarstki wyrwałem się kobietom, jednak w tym samym momencie otrzymałem kopniaka w brzuch, a potem poprawkę w jądra&#8230; Ciemność&#8230; Niestety nie straciłem przytomności. Cały czas czułem ten niesamowity ból. Nie mogłem nic zrobić gdy dziewczyny zdejmowały ze mnie najpierw bluzę i spodnie potem bieliznę. W końcu byłem kompletnie nagi.<br />
- Ty zobacz! Jak się skurczył! Niedobra psina!<br />
Mówiąc to wybuchnęły śmiechem, a ja kątem oka zauważyłem jak siedząca na fotelu brunetka przygląda się nam z zainteresowaniem. W tym momencie dziewczyny konkretnie się rozkręciły. Zgodnie z zapowiedziami zaczęły przerabiać mnie ma męską dziwkę. Na moich nogach pojawiły się czarne pończochy, mój tułów opinał skórzany gorset, zasznurowany tak, że ledwo mogłem nabrać powietrza do płuc. Na nogach pojawiły się skórzane wysokie buty, a na rękach długie lateksowe rękawiczki. Kolejnym etapem była peruka z długimi, kręconymi, rudymi włosami oraz mocny makijaż. W czasie mojej metamorfozy czułem się kompletnie jak bezwolna lalka, zniewolony i upodlony, niezdolny do żadnego sprzeciwu.<br />
- No! Teraz nasz piesek stał się prawdziwą suką! Jesteś gotowy aby Cię przeleciało stado bezpańskich psiaków?!<br />
Mówiąc to moja oprawczyni wymierzyła mi siarczysty policzek. Bezwolnie pokiwałem głową w geście aprobaty.<br />
- No! Grzeczna suczka!<br />
W tym momencie poczułem jak jedna z oprawczyń zakłada mi z tyłu na nadgarstki oraz nogi skórzane obroże połączone sztywnymi metalowymi prętami. Po krótkiej chwili byłem ponownie unieruchomiony.<br />
Nagle poczułem ostre szarpnięcie za łańcuch przytwierdzony do mojej obroży. Zobaczyłem przed sobą moją blondwłosą oprawczynię, a raczej jej wygoloną, różową cipkę, otoczoną metalowym kółkiem, będącym zwięczeniem jej gorsetu. Jej szparka była niesamowicie mokra, śluz spływał już prawie po udach. Blondynka odpięła gumową kulkę zakrywającą moje usta, złapała silnie za włosy mówiąc:<br />
- Teraz przekonamy się suko czy umiesz używać swego psiego języka! Wyliż mi cipkę do sucha! I zrób to dobrze bo inaczej&#8230; -w tym momencie zobaczyłem w jej ręku gotowy do użycia paralizator&#8230;<br />
Nie zastanawiając się długo zacząłem pieścić jej szparkę językiem. W tym momencie mimo dającego się jeszcze we znaki bólu, mój  odżył. Zaczął się powiększać w miarę jak zagłębiałem się językiem w mięsistą cipkę oprawczyni. Zacząłem ją pieścić jak wariat. Lizałem jej wargi, drażniłem łechtaczkę, zagłębiałem się w jej wnętrzu. Blondynka kurczowo trzymała mnie za włosy i jęczała coraz głośniej:<br />
- Ohh! Dziewczyny suczka liże całkiem nieźle! To jest chyba rasowy czempion!<br />
Dziewczyny przewróciły mnie na plecy. Blondynka usiadła mi na twarzy, nadziewając się na mój język. Byłem niesamowicie podniecony całą sytuacją. Mój <a href="http://pornoamator.pl">penis</a> nabrzmiały sterczał sztywno ociekając śluzem. Zauważyła to brunetka:<br />
- Zwiąż mu linką jaja, bo jeszcze nam suczka odleci!<br />
W tym momencie poczułem na <a href="http://pornowrota.pl">penis</a>ie ręce mojej oprawczyni. Umiejętnie go chwyciła, robiąc węzeł na trzonie mojego <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>a, poniżej jąder, zaciskając go niesamowicie mocno i uniemożliwiając mi wytryśnięcie. Brunetka widząc tak niesamowicie sterczącego fiuta usiadła na niego swoją cipką. Oprawczyni była tak niesamowicie mokra, że mój <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a> wszedł w nią jak nóż w rozgrzane masło. W tym momencie sytuacja wyglądała w ten sposób, że leżąc bezwolnie na podłodze byłem ujeżdżany przez dwie kobiety: jedną nadziewającą się na mój język, a drugą na sztywnego <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a. Byłem tak niesamowicie podniecony, że gdyby nie sznur krępujący mojego <a href="http://foto.sex.pl">penis</a>a wytrysnąłbym natychmiast. Czułem jak zbierająca się sperma rozpiera mnie od środka.<br />
Moim oprawczyniom też niewiele brakowało:<br />
- Ohh! Suka jest niesamowicie utalentowana! Jeszcze trochę i dojdę! -krzyczała blondyna.<br />
Nagle brunetka przestała mnie ujeżdżać. Wstała, odsunęła blondynkę i szarpiąc silnie za łańcuch postawiła mnie na kolana. Blondynka podeszła do mnie z przodu, uklękła na kolana i wypięła w moją stronę swój jędrny tyłeczek i nadziała się cipką na moją sterczącą pałę. Mając związane ręce i nogi, nie mogłem się ruszyć. Brunetka stojąc za mną, szarpała za łańcuch oraz mocno uderzała mnie kijem po tyłku, zostawiając czerwone pręgi:<br />
- No dalej! Suko! Pieprz ją mocniej!<br />
W tym momencie nie kontrolowałem się z podniecenia. Sperma gotowała się w moim <a href="http://pornonisza.pl">penis</a>ie do wystrzału, a jednak sznur na to nie pozwalał&#8230;<br />
- Błagam! Rozwiążcie mnie! Pozwólcie mi wytrysnąć! -traciłem powoli zmysły z podniecenia&#8230;<br />
Obserwująca dotychczas wszystko z fotela brunetka w lateksowej mini wstała i podeszła do nas.<br />
- Jestem niesamowicie podniecona!<br />
Mówiąc to podeszła do mnie z przodu, szarpiąc za łańcuch przytwierdzony do obroży.<br />
- Podsuń się tu suko i otwórz usta jak najszerzej potrafisz!<br />
W tym momencie podciągnęła swoją lateksową mini i&#8230; O kurwa&#8230; Moim oczom ukazał się olbrzymi, nabrzmiały <a href="http://pornonisza.pl">penis</a>! Ona była facetem&#8230; A raczej&#8230; Transwestytą! Od początku w jej zachowaniu było coś nie tak. Jednak w żadnym wypadku nie pomyślałbym, iż ta piękna, idealnie zbudowana kobieta ma takie coś pomiędzy nogami!<br />
- Dziewczyny mówiły, że umiesz suko posługiwać się językiem! Sprawdźmy!<br />
Mówiąc to wcisnęła mi swego ogromnego <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>a głęboko w usta i zaczęła mnie posuwać. Mając pod sobą blondynkę nadziewającą się na mego związanego <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a, a przed sobą piękną brunetkę wciskającą swego <a href="http://foto.sex.pl">penis</a>a do mego gardła, byłem podniecony do granic możliwości&#8230; Oszalałem&#8230; Starałem się go ssać i obciągać jak najlepiej potrafię. Brunetka, trzymając mnie za włosy i brutalnie pieprząc moje usta, zaczęła głośno jęczeć:<br />
- Ohh! Dziewczyny miały rację! Twój język suko jest do tego stworzony! Ale to nie koniec zabawy!<br />
- Agnieszko -zwróciła się do brunetki- nasmaruj tej suce tyłek!<br />
W tym momencie poczułem na swoim wypiętym tyłku zwinne paluszki jednej z oprawczyń oraz jakąś wilgotną substancję, którą ta rozsmarowywała najpierw na mojej dziurce z zewnątrz, a następnie systematycznie zagłębiając się do środka mojego tyłka. Najpierw jeden palec&#8230; Potem drugi&#8230; Na koniec czułem już trzy palce wewnątrz. W tym momencie byłem już na granicy omdlenia&#8230; Wydawało mi się, że wewnątrz mnie przelewają się litry spermy gotowej do wytrysku. Mój <a href="http://pornowrota.pl">penis</a> nadal penetrował wilgotną cipkę blondynki, a mając w ustach ogromnego fiuta jednej dziewczyny i trzy palce w tyłku drugiej, odchodziłem od zmysłów. W pewnym momencie brunetka wyjęła <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a z moich ust, mówiąc:<br />
- Teraz dziwko dowiesz się jakie to uczucie być prawdziwą suką, rżniętą porządnie w tyłek!<br />
Gdy dotarły do mnie te słowa nie miałem już siły protestować. Byłem niesamowicie podniecony, na granicy orgazmu, a jednak ten był powstrzymywany przez mocno zaciśnięty sznurek, krępujący mego fiuta. Byłem jak bezwolna lalka, z którą można zrobić wszystko, która myśli tylko i wyłącznie o wytryśnięciu tej olbrzymiej ilości białego płynu trzymanego w sobie&#8230;<br />
Blondynka z oporami zeszła z mego fiuta, i obserwując mnie usiadła obok w fotelu zaczynając ostro tarmosić swoją cipkę. Po chwili dołączyła do niej jedna z brunetek zaczynając lizać i przygryzać jej sutki. Obserwując obie dziewczyny poczułem nagle na moim tyłku a trzeciej kobiety. Zaczęła napierać na moje zwieracze. Początkowo powolutku wsunęła główkę <a href="http://pornowrota.pl">penis</a>a, aż w końcu silnym i szybkim ruchem wcisnęła go po sam korzeń! Poczułem ból mieszający się z rozkoszą, tymczasem jej <a href="http://foto.sex.pl">penis</a> coraz szybciej penetrował moją dupę.<br />
Był ogromny, czułem że wypełnia mój anus po same brzegi. Po pewnym czasie szalonej jazdy, zacząłem sam coraz szybciej się nadziewać na pal oprawczyni. Ślina wyciekała mi z ust i kapała po brodzie, język miałem wywieszony na zewnątrz, jak prawdziwa suka&#8230;<br />
Oprawczyni szarpnęła mocno za smycz prostując mnie, zbliżając usta do mojego ucha:<br />
- I jak się czujesz kurewko?! Dobrze Ci? Błagaj o jeszcze! -w tym momencie zaczęła z całej siły, brutalnie rżnąć moją dziurkę. Po jakimś czasie zabawy, pieprząca mnie brunetka zaczęła głośno jęczeć. Widocznie ciasne ścianki mego anusa nie pozwoliły jej na dłuższą zabawę.<br />
- O kurwa! Jeszcze trochę i się spuszczę do środka! Co ty na to dziwko?! -krzyknęła.<br />
Z mojego gardła wydobyły się tylko niezrozumiałe jęki i stękania. Oprawczyni tymczasem rżnęła mnie coraz szybciej, dobijała się do samego środka, jej jajka plaskały uderzając coraz szybciej o moje pośladki. Jedna z dziewczyn zabawiających się na fotelu podbiegła szybko klękając przed nami. Jedną ręką złapała za mojego fiuta i zaczęła go masować, drugą za krępujący go sznurek:<br />
- Powiedz kiedy! -zwróciła się do pieprzącej mnie brunetki.<br />
Tej już wiele nie było trzeba:<br />
- Terazzzzzzz&#8230;! -krzyknęła przeciągle i w tym momencie poczułem ogromną ilość ciepłego nasienia zalewającego mój anus. Oprawczyni trzymająca mego <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>a tylko na to czekała. Szybkim ruchem rozwiązała węzeł krępujący mnie i w tym momencie ogromna rzeka nasienia wytrysnęła, a raczej wylała się z mego fiuta. Uczucie zaczynające się gdzieś w moim środku, w szybkim tempie eksplodowało&#8230; Orgazm był nieziemski&#8230; Narastająca fala przyjemności rozlała się po całym ciele. Świat zawirował&#8230; Moje zmysły wyłączyły się&#8230; Przed moimi oczyma zobaczyłem rozbłyskujące gwiazdy&#8230; Zemdlałem&#8230;<br />
Obudziło mnie zimno. Otworzyłem oczy. Pierwszym widokiem jaki zobaczyłem była brudna deska rozdzielcza mego Nissana. Siedziałem ubrany na przednim fotelu mego samochodu, zaparkowanego w jakimś lesie bądź parku. Całe ciało mnie bolało. Tyłek piekł mnie żywym ogniem. Nie pamiętam co stało się ze mną po zakończeniu akcji. Rozejrzałem się dookoła. Na przednim siedzeniu pasażera zobaczyłem kopertę, a w niej pieniądze. Dokładnie odmierzona należność za dwie duże peperoni.<br />
- K*****! -pomyślałem- Co za wredne dziwki! Nie zostawiły nawet żadnego napiwku&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/bez-napiwku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W świecie fantasy część 1</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-1/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-1/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:54:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=380</guid>
		<description><![CDATA[- Głupia dziwka! – warknął strażnik przykładając osmoloną chusteczkę do krwawiącej ręki – już ja Ci te ząbki przypiłuję, pożałujesz! – krzyknął wściekle grożąc dziewczynie zdrową ręką po czym zatrzasnął kraty lochów przekręcając w zamku zardzewiały klucz. Zniknął w korytarzu po niedługiej chwili. Została sama. Odgarnęła z twarzy pozlepiane kosmyki włosów i poprawiła potarganą, brudną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sexlesbijka.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/sexlesbijka.gif" border="0" alt="Sex, Lesbijki" width="468" height="60" /></a></p>
<p>- Głupia dziwka! – warknął strażnik przykładając osmoloną chusteczkę do krwawiącej ręki – już ja Ci te ząbki przypiłuję, pożałujesz! – krzyknął wściekle grożąc dziewczynie zdrową ręką po czym zatrzasnął kraty lochów przekręcając w zamku zardzewiały klucz. Zniknął w korytarzu po niedługiej chwili. Została sama. Odgarnęła z twarzy pozlepiane kosmyki włosów i poprawiła potarganą, brudną spódniczkę – a może raczej przepaskę na biodra, o czym świadczyłaby jej długość. Z bólem spojrzała na złamany obcas jednej ze szpilek i usiadła na wypchanym słomą worku. Wszędzie w około unosił się mdlący zapach moczu i wilgoci. Rzygać jej się zachciało. Wysokie okienko na murze, całe okratowane wpuszczało cienkie promienie słońca do celi. Dziwiło ją, że w tej części lochów jest sama, nie ma żadnych innych więźniów, ani złodziei ani morderców…<br />
Westchnęła cicho wtulając się we własne ramiona. Zasnęła.<br />
Zbudził ją ten sam przerażający szczęk kluczy w zamku, a po chwili żelazne drzwi prowadzące do cel otworzyły się głośno i na końcu korytarza pojawiły się dwie potężne postaci. Przetarła rękoma zaspane oczy usiłując dopatrzyć się któż idzie w jej kierunku. Jednym z dwojga mężczyzn był strażnik, ten sam, który wczoraj złapał ją na kradzieży, zamknął w tym cuchnącym miejscu, a na dodatek próbował przelecieć. Dziewczyna zerwała się z ziemi i wcisnęła w najciemniejszy kąt celi łudząc się ze zwyczajną jej naiwnością, że coś to da, uchroni ją przed nieuniknionym. Ciężkie kraty otwarły się ze zgrzytem i strażnicy stanęli na progu jej nowego „domu”.<span id="more-380"></span><br />
- No to co maleńka?! Czas na zabawę?! – zaśmiał się rubasznie, kątem oka dostrzegła niechlujnie przytwierdzony opatrunek na dłoni w miejscu gdzie wczoraj ugryzła go w obronie. Jego towarzysz, równie obleśny i niesympatyczny podrapał się po brodzie marszcząc przy tym szeroką bliznę biegnącą od czoła do policzka. W dłoni trzymał zwinięty bat.<br />
- Lepiej dla Ciebie byś była grzeczna… – trzasną batem w powietrzu prawie tnąc unoszący się w nim smród po czym zamknął kratę od środka. Oprawcy zbliżyli się do niej, jeden złapał z całej siły za nadgarstek i pchnął na ścianę celi. Silne uderzenie twarzą w chłodny kamień sprawiło, że po brodzie popłynęła krew wprost z przygryzionej wargi. Jeden ze strażników naparł na nią unosząc w górę spódniczkę w czasie gdy drugi starał się przywiązać jej ręce do wbitych w ścianę haków.<br />
- No przestań się wierzgać! – klepnął próbującą kopać i gryźć, wijącą się dziewczynę w tyłek – przecież wszyscy wiemy, że to lubisz, takie jak Ty lubą zabawy… &#8211; zaśmiał się ściągając w dół zasłaniający piersi brudny od krwi, łez i potu gorset…<br />
***<br />
Była już późna noc gdy przemarznięta i obolała wyrzucona została przed bramy lochów. Szyderczy śmiech strażników niósł się za kobietą, która z trudem przecierała burdny strój. Z takim wyglądam z pewnością długo nie znajdzie klienta, który przyjmie ją do swego domu, będzie utrzymywał i ubierał. Westchnęła ciężko spoglądając na ślad zaschniętej na dłoniach krwi. Przygryzła wargę powstrzymując łzy. Ruszyła gdzieś przed siebie, zupełnie bez celu, bo jaki może mieć cel młoda dziwka. Na skrzyżowaniu uliczek prowadzących z jednej strony do kaplicy, z drugiej zaś do koszar Straży Królewskiej dostrzegła dziwnego mężczyznę, zdawał się ją obserwować i uśmiechać się do niej, choć może to tylko omam wywołany bladym światłem księżyca padającym na zimną, surową wręcz twarz mężczyzny. Przystanęła niepewnie czując jak chłodny wiatr targa jej przykrótką spódniczką, zacisnęła zęby z zimna, mężczyzna podszedł. Nie drgnęła nawet gdy stanął przed nią, niczym zwierze obserwowała zagrożenie w bezruchu i wtedy poczuła. Zimną męską dłoń na swoim karku, uniósł jej głowę, spojrzał głęboko w oczy i wiedziała, że lochy nie były jedynym, największym zmartwieniem kobiety.<br />
- Idziemy. &#8211; odparł, a głos jego zdawał się być metaliczny, szorski, dzwonił w uszach. Poszła, sama nie wiedziała dlaczego to robi, ale poszła. Dłoń mężczyzny ani na chwilę nie opuściła jej karku, nie wiedziała czy dlatego, że chce okryć ją przed chłodem powietrza czy jedynie dlatego, że okazuje jej swoją wyższość.<br />
To miał być dom&#8230; dom z którego kiedyś ucieknie, wiedziała to przekraczając jego próg.<br />
***<br />
- Puść mnie wreszcie! &#8211; krzyknęła z wściekłością spoglądajac na mężczyznę, wyglądała tak samo jak zawsze, opadające na ramiona ciemne włosy, czarna sukienka, którą w przypływie dobrego nastroju podarował jej, na szyji skórzana obroża, a na niej srebrny amulet. Wyglądała rozkoszniej niż wtedy gdy zabrał ją z ulicy miasta, gdy przygarnął do siebie.<br />
- Tak mi się odwdzięczasz, za to co dla Ciebie zrobiłem?! &#8211; warknął, widziała jego spojrzenie, jej wzrok unikał spoglądania w przepełnione wściekłością oczy, nie wróżyło to nic dobrego. Podszedł do niej i szarpnął za dłoń przyciągając do siebie. &#8211; nie wolno Ci. &#8211; odparł do jej ucha. Zadrżała czując ciepłe powietrze jego oddechu na swojej skórze. Ulegnie mu tego była pewna, choć broniła się zawsze, każdego razu i ze wszystkich sił. Tarnev przygryzł lekko skorę jej szyji odgarniając jej włosy. &#8211; miałaś i będziesz mi służyć. &#8211; szepnął zmuszając ją dłonią by uklękła przed nim.<br />
***<br />
Czekała z kolacją, aż jej Pan wróci. Miała jedną, jedyną szansę by uciec właśnie teraz, bała się tego co będzie, czy jej się uda. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego co ją czeka jeśli pozna jej plan, jeśli dowie się, że chciała uciec, że zamierza złamać złożoną mu niegdyś obietnicę wiernej służby. Kolację jedli w milczeniu, prawie naga siedziała na wprost niego przy stole, czuła pełne porządania spojrzenie Traneva na swoim ciele. Gdy pili wino, a dłoń mężczyzny wdzierała się wulgarnie między jej uda, czekała&#8230; Czekała aż trucizna zacznie działać. Usnął, usnął znacznie szybciej niż się tego spodziewała, drżąca i niepewna opuściła dom, w którym spędziła ostatni rok. W drzwiach zerwała jeszcze obrożę z szyji i rzuciła na próg, była wolna&#8230;<br />
***<br />
Był chłodny wieczór, stała na środku placu niczym dziwka zupełnie nie wiedząc cóż ze sobą począć, za co wynając pokój, jak ułożyć swe życie. Brakowało jej Go&#8230; brakowało, bo czuła się bezradna, zagubiona&#8230; mała kobieta w ogromnym mieście. Z zamyślenia wyrwały ją rytmiczne uderzenia obcasów butów o brukowaną ulicę. Dziwny mężczyzna zmierzał ku niej swobodnym, zwyczajnym krokiem, gdy był już na tyle blisko by mogła spojrzeć na jego twarz dostrzegła płynącą z niej obojętność. Gdy był na tyle blisko, by nie musieć krzyczeć zwrócił się do niej.<br />
- Co kochanie, czemu tak tu stoisz? Krzesiwa sprzedajesz czy może panowie nie dają Ci tyle ile byś chciała? &#8211; uniósł lekko lewą brew mierząc ją surowym spojrzeniem. Włosy kobiety były w nieładzie, na twarzy widać było resztki rozmazanego makijażu. Chyba nie do końca była dziwką zdawało się iż nie zależy jej na ładnym wyglądzie w tej chwili. Poprawiła materiał żółtej sukienki, którą miała na sobie. Brudnej, żółtej sukienki, widać dawno jej nie prała. Sadza, smoła, błoto i kurz osiadły na materiale tworząc leniwe wzory. Uniosła brew i szeroko otworzyła oczy, początkowo zdawało jej się, że słyszy Jego głos, jednakże odgoniła te mysli od siebie gdy jeszcze raz spojrzała na twarz nieznajomego, nie był Nim. Cyniczny uśmiech na jej ustach sporawił, że zadrżała, bardziej niż gdy pieścił ją chłodny wiatr.<br />
- Nie&#8230; &#8211; odrzekła niepewnie analizując w głowie wszystkie slowa wypowiedziane przez mężczyznę. Jego lewa brew drgnęła na chwilę&#8230; mężczyzna dokładnie się jej przyglądał powoli przenosząc wzrok po każdej części jej ciała. Zatrzymał wzrok na jej oczach i mrużąc brwi wpatrywał się w nie.<br />
- Więc gdzie Cię tak urządzili? Albo nie&#8230; wiem&#8230; złodziejka odwiedziła piękne lochy. &#8211; wykrzywił usta w złośliwym uśmieszku. &#8211; mam racje?<br />
Tego było dla niej za wiele, spojrzenie mężczyzny tak przenikliwie sprawiało jej ból, skinęła twierdząco głową gdy wspomniał o lochach, lecz jego wiedza przerażała ją. Wycofała się o krok prawie zanużając stopę w kałuży leżącej na bruku placowym. Mężczyzna chyba na zbyt trafnie wyczuł jej reakcję, uniósł palec wskazujący lewej ręki w górę.<br />
- Zostań. &#8211; rzucił krótko nie spuszczając z niej spojrzania. Podszedł powoli bliżej. &#8211; przedstaw się.<br />
Kobieta otworzyła szerzej wystraszone oczy chciała wycofać się kilka kroków niepewna wykonywanych przez nieznajomego gestów, nie wiedziała czego ma się spodziewać, ostatnio w ogóle nie wiedziała czego spodziewać się od świata, a co dopiero od nieznajomego mężczyzny w zupełnie obcym mieście.<br />
- Po&#8230; po co? &#8211; wydusiła kilka słów zupełnie nie wiedząc po co tak naprawde wdaje się z nim w dyskuję skoro i fizycznie i retorsko na tą chwilę była wielką przegraną.<br />
- Bo ja Ci każę panienko, bo moje słowa są rozkazem. &#8211; rzekł powoli przeciągając każde słowo najbardziej paskudnym tonem jaki mu tylko do głowy przyszedł. Dalej się do niej zbliżał, a ona czuła tylko w głowie sączący się ból będący efektem wspomnień. Ów nieznajomy tak bardzo jej Go przypominał, że wręcz byłaby w stanie uwierzyć iż Nim jest. Zrobiła kilka nerwowych kroków w tył tym razem zanużając stopę w brudnym bycie w mokrej, głębokiej kałuży. Ręka mężczyzny wystrzeliła do przodu i zacisnęła się na włosach kobiety. Szarpnął mocno przyciągając ją do siebie&#8230; Spojrzał jej głęboko w oczy i odparł zimno.<br />
- Zła odpowiedź.<br />
- Ałłłł&#8230; &#8211; syknęła czując jego dłoń w swych wlosach czując jak przyciąga ją do siebie. &#8211; boliiiii&#8230; &#8211; piszczała marszcząc czoło, dłonie zaciskając na jego nodze, wbijając w nią paznokcie.<br />
- Słuchaj mała! &#8211; syknął przez zaciśnięte zęby i odciągnął ją od siebie by móc użyć drugiej ręki. Uderzył ją wierzchem dłoni w policzek. &#8211; zadałem pytanie&#8230;<br />
- K-Kaseinea&#8230; &#8211; wydusiła z siebie zaciskając powieki ze strachu, ledwie uciekła od Niego, a już udało jej się wpaść w sidła, to napewno jeden z jego ludzi napewno śledzili ja, napewno wiedzieli, że będzie szukała schornienia w jakimś większym mieście była o tym przekonana.<br />
- O widzisz.. trzeba było tak od razu. &#8211; uśmiechnął się lekko, bardzo dziwnie swoją drogą. Jego uścisk zelżał aż puścił ją całkowicie. Zsunął z ramion swój elegancki płaszcz i zarzucił go na ramiona dziewczyny. Niespodziewała się z jego strony takowej reakcji, zmieszała się zupełnie nie wiedząc czego oczekiwać dalej.<br />
- Chcesz coś zjeść? Wykąpać się? Choć ze mną&#8230; jeśli nie, zatrzymaj płaszcz mam takich setki. &#8211; nie czekając na jej odpowiedz odwrócił się na pięcie i ruszył przed siebie kierując się w stronę ulicy królewskiej. Miała więc do wyboru spędzić noc na zimnej ulicy, gdzie zaraz spaść może deszcz czy też zaufać mu, wszak był do Niego podobny, a On&#8230; przecież Go kochała, przecież Mu ufała&#8230; nie miała większego wyboru, decyzja zapadła nim jeszcze zdołała sobie ją uświadomić. Mężczyzna nie odwracając się nawet szedł sobie spokojnie w stronę swojego pałacu, ruszyła spokojnie za nim niepewnie stawiająć kroki na brukowanej posadzce. Wiedziała iż wie, że pójdzie za nim, że idzie&#8230; Mężczyzna uśmiechnął się pod nosem słysząc iż idzie za nim. Wzruszył ramionami idąc tak by nadążała. Minął kilka ulicy przeszedł przez kilka zaułków aż wszedł na chodni ulicy królewskiej widać było po jakości chodnika. Piękne ciosane płty marmurowe&#8230; Po paru minutach stanął przed bramą pałacu. Odwrócił głowę w jej stronę czekając aż podejdzie. Kobieta obserwowała go bacznie wciąż podążając za nim, bardziej swe spojrzenie skupiała na mężczyźnie niż na okolicy jaką przemierza, nawet pod stopy nie patrzyła przez co nie raz cieszę przerywało chlupnięcie wody w kałuży. Gdy zatrzymał się ona stanęła krok za nim drżąc niepewnie od chłodnego wiatru. Spojrzał na ogromny pałac dłoń swą położył na jej plecach i lekko pchnął by ruszyła z nim. Dwoje strażników ukłoniło się mężczyźnie, a lokaj otworzył masywne drzwi. Dziewczyna nawet nie zdążyła się przyjrzeć wnętrzu gdy oboje znaleźli się w jego komnacie. Wtedy zdjął z niej płaszcz.<br />
- Przed sobą masz łazienkę, umyj się.<br />
Powiodła wzrokiem po komnacie, troche żałowała, że tak szybko przekroczyli pomieszczenia w drodze do jego komnaty, bo nie zdążyła napcieszyć się przepychem jaki panował w pałacu, do którego trafiła.<br />
- Yhym&#8230; tak&#8230; &#8211; skierowała powoli kroki w swych przemoczonych butach ku wskazanym przez mężczyznę drzwiom. Niecierpliwie jednak złapał ją za rękę i zaprowadził do łazienki gdzie już czekała wanna pełna gorącej wody.<br />
- Umyj się Kaseineo. &#8211; szepnął i wyszedł. Słychać było dźwięk dzwonka, zapewne wzywał służbę. Kobieta tymczasem zsunęła z siebie stare ubrania zaciągając się aromatem olejków unoszącym się w powietrzu łaźni, poczuła błogość ją ogarniajacą, Zanużyła się w gorącej wodzie, która czule koiła jej ciało. Wsłuchiwała się w dźwięki dochodzące zza drzwi, w komnacie było słychać jego krzyk i uderzenie, zapewne w policzek, poczym szybkie kroki i płacz kobiety na korytarzu, zapewne słuzącej. Wszedł bez pukania do łazienki i usiadł na oparciu wanny naprzeciw niej.<br />
- Kolacja gotowa.<br />
Wystraszyło ją jego nagłe pojawienie się w łazience, zakryła dłońmi swe ciało nie chcąc by dostrzegł cokolwiek. Szeroko otwarte oczy zdradzały przerażenie, falujące piersi świadczyły o szybkim, nierównym oddechu. Mężczyzna z dziwnie stoickim spokojem nachylił się i złapał jej dłonie. Siłą rozchylił na boki odsłaniając tym nagie ciało kobiety. Chwilę się mu przyglądał, musnął nawet opuszkiem palca jej pierś poczym puścił jej ręce.<br />
- Piękna jesteś gdy czysta&#8230;<br />
Oczy kobiety zaszkliły się, dopiero teraz uświadomiła sobie, że to nie jest żaden Jego człowiek, gdyby tak było nie patrzałby, nie dotykał by jej, chyba, że On już jej nie chce, już nie pragnie i oddał jej ciało swym ludziom. Zadrżała mimo tego, że woda w wannie była gorąca i przyjemna. Odwróciła wzrok prawie zamierajac gdy dotknął jej piersi. Przejechał palcem delikatnie po jej policzku. Uśmiechnął się i uklęknął przy wannie opierając na niej dłonie. Otworzyła oczy i spojrzała na niego ponownie, w jej oczach czaił się wszechogarniający brak zrozumienia.<br />
- Chcesz czegoś ode mnie&#8230;? &#8211; zasłoniła się znów dłońmi gdy tylko poczuła, że jego uścisk na nich zelżał.<br />
- Chce byś tu pracowała. Jako moja służka dziewczynko. &#8211; usiadł znów na brzegu wanny&#8230; założył noge na noge i patrzył na drzwi jakby znudziła go naga kobieta.<br />
- Nie boisz się, że Ciebie okradnę i ucieknę&#8230;? &#8211; spytała ze zdziwieniem choć wiedziała już jedno, na tę propozycję napewno przystąpi.<br />
- Nie boisz się, że Cię zabije wcześniej brutalnie gwałcąc i torturując na żywca? &#8211; uniósł brwi spoglądając na kobietę.<br />
- Mmmmmmmmmmmm&#8230; &#8211; zadrwiła sobie z jego słów udając, że takowa perspektywa jej się podoba. Był to błąd odwrócił się szybko w jej stronę i uderzył wierzchem dłoni w jej policzek.<br />
- Nie drwij ze mnie dziecko. &#8211; syknął. Zmrużyła powieki krzywiąc się z bólu, nic nie powiedziała odwróciła jedynie twarz czując jak piecze ją napewno czerwony już od uderzenia policzek.<br />
- Wymagam szacunku, bezwględnie tego wymagam. &#8211; mruknął podnosząc się. &#8211; umyj się i przyjdź na kolację. &#8211; odparł przez ramię i wyszedł z łazienki zamykając za sobą drzwi. Wzdrygnęła się gdy powiało chłodem, zupełnie przestała czuć w tej chwili ciepło wody, powiodła za nim spojrzeniem gdy zamknął za sobą drzwi zaczęła myć się dokładnie snując w głowie różne plany.<br />
On w tym czasie zasiadł przy biurku&#8230; chwilę pomyślał o nowym nabytku poczym zabrał się za wypełnianie dokumentów. Po niedługiej chwili drzwi łazienki otworzyły się ze skrzypem, kobieta owinięta w ręcznik wyszła z pomieszczenia wypełnionego ciepłym, wilgotnym, pełnym pary powietrzem. Stanęła niepewnie tuż za drzwiami. Odsunął się wraz w fotelem mierząc kobietę spojrzeniem.<br />
- Podejdź do mnie. &#8211; rzekł tonem nie znoszącym sprzeciwu. Podeszła więc posłusznie do fotela, na którym siedział otwierając szeroko oczy nie wiedząc czego się spodziewać. Złapał za połowy ręcznika, uniósł głowę patrząc jej w oczy lekko surowym wzrokiem. Zapewne chciał go z niej zciągnąć. Czekał na przyzwolenie.<br />
- Ale po&#8230; co&#8230;? &#8211; wydusiła domyślając się skąd te gesty i to spojrzenie, a raczej w jakim zamiarze.<br />
- Rób co mówię. &#8211; warknął za nią ze złości marszcząc brwi. &#8211; chce Cię zobaczyć.<br />
Westchnęła ciężko opuszczając ręcznik, osunął się na podłogę odsłaniając nagie ciało kobiety, sutki sterczały albo z podniecenia, albo ze strachu i chłodu jaki ją ogarnął. Spoglądała nań pytająco. Obejrzał kobietę dokładnie ale zupełnie nie tak jak ogląda napalony mężczyzna swoją kochankę. On ją wyraźnie mierzył spojrzeniem. Dotknął pośladków, bioder. Zmierzył piersi. Z uśmiechem trącił palcami oba sutki wkoncu odpowiedział.<br />
- W szafie tej po prawej od drzwi znajdziesz ubrania wraz z bielizną.<br />
Jeszcze bardziej ją to zdziwiło, ale skinęła głową i posłusznie skierowała się ku szafie sprawdzając jej zawartość. On w tym czacie zupełnie nie zwracając na nią uwagi położył na biurku tacę z kolacją. Chlebem, masłem, sztućcami jak i szynką. Obok stał kubek gorącej herbaty. Wrócił na swoje miejsce wcześniej odsuwając fotel naprzeciwko niego. Nie była przekonana czy i co powinna na siebie założyć, jakoś stroje służki nie podobały jej się tak bardzo, gdy je przeglądała przeszło jej przez myśl wspomnienie chwili gdy siedziała w łazience, lament kobiety uderzonej przez niego, serce zabiło mocniej, może nie powinna jednak przyjmować tej oferty? Spojrzała na niego pytająco.<br />
- Zakładaj co chcesz. co Ci się podoba. &#8211; odpowiedział czując na sobie jej wzrok lecz nie podnosząc głowy znad dokumentów. Wyciągnęła więc z szafy ciemną sukienkę prawie do kolan, więc nie za krótką, i zabudowaną tak, że prawie nie odsłaniała dekoltu. Z szuflady wyciągnęła koronkowe majtki i ubrana podeszła do biurka. Uniosła niepewnie brwi stając przy nim. Wstał był od niej o ponad głowę wyższy&#8230; chwile się przeglądał badając to co wybrała poczym poprawił w paru miejscach ułożenie sukni także na piersiach.<br />
- Musisz wyglądać jak kobieta. &#8211; usiadł uniósł sukienke od dołu by zobaczyć jej majtki i wskazał gestem dłoni drugi fotel. &#8211; zjedz coś.<br />
- A nie wyglądam jak kobieta? &#8211; spojrzała ze zdziwieniem, wcześniej wydawało jej się, że niczego jej nie brak, obeszła biurko i usiadła na fotelu spoglądając z apetytem na pełny talerz.<br />
- Gdy Cię spotkałem wyglądałaś jak szmata teraz masz wyglądać jak ktoś kto mi służy czyli z klasą. Mało mnie obchodzi jakie masz piersi i czy pośladki jędrne. &#8211; mruknął wzruszając ramionami. Spojrzał na swoje upiłowane paznokcie, szepnął kilka słów i paznokieć palca wskazującego zaczął się wydłżać w szpon. Zamoczył go w artamencie i złożył misterny podpis na dokumencie. Kobieta uśmiechnęła się dziwnie gdy wspomniał, że mało go obchodzi jakie ma piersi i pośladki, zupełnie jakby nie wierzyła w jego słowa.<br />
- Tak&#8230; oczywiście&#8230; &#8211; skwitowała je po chwili i podmuchała w zawartość kubka z herbatą. &#8211; nie wydaje Ci się, że to paradoks? Gotujemy wodę, po to by herbata była gorąca, a jak już jest gorąca dmuchamy, by ją ostudzić&#8230; &#8211; albo chciała rozładować napięcie, albo naprawde wydawało jej się, że takie zwyczajne rozmowy będą im służyć.<br />
- Nie to nie paradoks. To proste. Woda musi być gorąca tylko poto by zaparzyć herbatę. &#8211; odparł pewnie wzruszając ramionami. Łokcie oprał na blacie i wsparł na dłoniach głowę. Przyglądał się kobiecie. &#8211; bez takich tekstów mi tu. Bo mogę być miły, a mogę być też nie miły dla Ciebie.<br />
Odpowiedziała mu tym samym, z każdą chwilą coraz to odważniejszym spojrzeniem, może to dzięki temu, że dzieli ich biurko? Ułamała kawałek chleba.<br />
- Bez jakich tekstów, i dlaczego miałbyś być dla mnie nie miły&#8230;?<br />
- Nie denerwuj mnie dziecko&#8230; &#8211; warknął marszcząc brwi. &#8211; bo chyba nie wiesz gdzie jest Twoje miejsce, szacunku wymagam. &#8211; zacisnął pięści aż mu knykcie zbielały.<br />
- Ale czy ja szacunku Ci nie okazuję Panie&#8230; &#8211; przekrzywiła głowę lekko wkładając kawałek chleba do swych ust, uśmiechnęła się przy tym kusząco.<br />
- Nie widze byś mi go okazywała. Więc pokaż. &#8211; wymawiając ostatnie słowa nachylił się nad biurkiem w jej stronę. Uśmiechał się przy tym złośliwie bardzo pewny swego, że kobieta mu się od początku nauczyć czym jest służba.<br />
- Jak? &#8211; spytała spuszczając wzrok na usta mężczyzny przygryzła lekko wargę gdy przełknęła chleb, podobaly jej się.<br />
- Jak służka dziewczynko, jak ta kim jesteś. &#8211; splótł dłonie na biurku będąc już pewien, że długo mu zajmie tresura tej dziewczyny. Ale czego się nie robi dla sztuki. Nachylił się jeszcze bardziej. &#8211; no dalej. &#8211; zamruczał uwodzicielsko. Zamarła prawie na chwilę jego słowa ledwie do niej dotarły, gdzieś zatraciło się wspomnienie Jego i ta seria podobieństw między jej nowym&#8230; &#8222;Panem&#8221;? Nachyliła się ku niemu, poczuł gorący, nierówny oddech kobiety na swym policzku i jej usta nieznacznie dotykające jego warg, oczy miała przymknięte, jakgdyby bała sie, że gdy je otowrzy jego już nie będzie. Odsunął się gwałtownie i uderzył ją w policzek.<br />
- Za dużo sobie pozwalasz. Kazałem Ci pokazać kim jesteś, nie kazałem Ci sprawiać sobie przyjemności. &#8211; krzyknął uderzając zaciśniętą pięścią w stół. Odsunęła się zakrywając piekący ją policzek dłonią, szeroko otwarte oczy błyszczały od napierających na nie łez wpatrywała się w niego niewiele rozumiejąc. Znów się nachylił nad biurkiem&#8230; odsunął jej dłoń i swoją przyłożył do jej policzka czule go gładząc.<br />
- Podoba Ci się tak mała? &#8211; uniósł brwi pytając ciepło.<br />
- Czy mi się podoba&#8230;? &#8211; wyszeptała ze zdziwieniem początkowo z zamiarem odsunięcia się od jego dłoni.<br />
- Czy podoba Ci się ciepło bijące odemnie. Czy podobam się tobie. Czy podoba Ci się mój dotyk, mój głos, moje spojrzenie, które patrzy na Ciebie jak byś nie zasługiwała na miano kobiety? &#8211; odparł bardzo spokojnie, ciepło dalej gładząc jej policzek. Przymknęła na moment oczy przypominając sobie Jego pierwsze słowa do niej skierowane, przełknęła głośno ślinę i otwierając je skinęła twierdząco głową.<br />
- Mhm&#8230;<br />
- Jak się nazywa tak kobieta, którą jesteś? &#8211; spytał podnosząc się z fotela. Obszedł biurko i stanął za jej plecami opierając dłonie o fotel.<br />
- Nie rozumiem&#8230; &#8211; uniosła główę w górę tak by widzieć go, dziwnie się zachowywał, bała się&#8230; najzwyczajniej w świecie się bała, nawet głód jej minął.<br />
- Jak nazywa się kobieta, która nie zasługuje by być kobietą. Jak się nazywać powinnaś&#8230;? &#8211; spytał jeszcze raz powoli, starając się ją uspokoić. Dłoń położył na jej głowię, głaskał ją.<br />
- Nie wiem&#8230; &#8211; pokiwała przecząco głową bojąc się jego dłoni głaszczącej jej głowę.<br />
- Chcesz tu zostać? Spać przy mnie? Być blisko mnie? &#8211; przyklęknął obok niej, palcami przeczesywał jej włosy.<br />
Właściwie co miała powiedzieć? Nie była pewna, z jednej niewoli dopiero uciekła, a już trafiła w drugą i to jeszcze tak podobną do tamtej. Czuła przywiązanie i potrzebę, pragnęła jej, choć jakaś cząstka niej krzyczała by uciekła, spojrzała mu w oczy.<br />
- Chyba tak&#8230;<br />
Ostatni raz przejechał palcem po policzku dając jej tę odrobinę ciepła po czym wstał i znów usiadł w fotelu. &#8211; jedz. &#8211; rzucił zagłębiając się ponownie w dokumenty.<br />
- Jakoś chyba nie jestem już głoda&#8230; &#8211; odparła podkulając nogi pod siebie na fotelu w dłoniach trzymając jedynie kubek pełny jeszcze ciepłej herbaty.<br />
- Jesteś suką i jak sukę Cię będę traktował. Uważaj na swoje zachowanie wobec mnie, bo to pierwsze i ostatnie ostrzeżenie z mojej strony potem będą kary. &#8211; uniósł głowę spoglądając na kobietę. &#8211; jasno się wyraziłem?<br />
- Ależ oczywiście&#8230; &#8211; troche zbywający mógł zdawać się ton jej głosu, zamoczyła usta w ciepłej herbacie spuszczając z niego wzrok, poprawiła się natomiast wygodniej w fotelu.<br />
- Naciesz się swobodą Kas. Od jutra już jej nie będziesz miała. &#8211; spojrzał na nią tak jakby dawał jej do zrozumienia, że to właśnie o fotel chodzi.<br />
- Swobodą? &#8211; ponowna odległość biurka między nimi znów dawała jej nieco swobody, zatrzymała usta na krawędzi kubka i przyglądała mu się z ciekawością. Westchnął lekko układając pergaminy na kupce. Zmarszczył brwi mocno, stworzyły one zupełnie prostą linię.<br />
Na twarz spadło mu kilka kosmyków blond włosów.<br />
- W szufladzie po twojej stronie jest chudziutki kijek bambusowy. Wyciągnij go.<br />
Odstawiła kubek na blat biurka oblizując językiem usta, dłonią sięgnęła ku szufladzie, o której mówił otwrzyła ją i wyciągnęła kijek. Przejechała palcami drugiej dłoni po nim mrużąc oczy, kąciki jej ust lekko ku górze się uniosły, jednakże zdawało się iż walczy z &#8230; z uśmiechem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W świecie fantasy część 2</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-2/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:53:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[- Odsuń się wraz z fotelem od biurka, podciągnij sukienkę i smagnij się sama po udach. Jeśli będzie za słabo każę Ci robić to aż do skutku. &#8211; Wstał i podszedł do niej przeczesując długie włosy palcami. - Cooo-o?! &#8211; Otworzyła szeroko oczy kiwiąc nieznacznie, przecząco głową. &#8211; Zwariowałeś chyba&#8230;! Stanął obok niej i złożył [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kurwydomowe.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/kurwydomowe.gif" border="0" alt="" width="468" height="60" /></a></p>
<p>- Odsuń się wraz z fotelem od biurka, podciągnij sukienkę i smagnij się sama po udach. Jeśli będzie za słabo każę Ci robić to aż do skutku. &#8211; Wstał i podszedł do niej przeczesując długie włosy palcami.<br />
- Cooo-o?! &#8211; Otworzyła szeroko oczy kiwiąc nieznacznie, przecząco głową. &#8211; Zwariowałeś chyba&#8230;!<br />
Stanął obok niej i złożył dłonie na piersi.<br />
- Właśnie zarobiłaś pięć uderzeń ode mnie. Każda zwłoka to dodatkowe uderzenia.<br />
- Chyba nie mówisz poważnie&#8230;?! &#8211; Wpatrywała się w niego z szeroko otwartymi oczyma, usta też miała rozchylone jakby w pół słowa.<br />
- Suka jest od tego by mnie słuchać. Kolejne pięć uderzeń. &#8211; Odparł zupełnie spokojnie nie przejęty całą sytuacją. Ona tymczasem nie mogła uwierzyć w to co do niej mówił, kiwała głową przecząco bezwiednie schodząc z fotela i odsuwając go od biurka. Uklęła przed nim gdy stał w odpowiednim miejscu i niepewnie uniosła kraniec sukienki ku górze. Smagnęła się kijkiem nieznacznie powyżej zgięcia kolan. Piekący ból sprawił, że skrzywiła się w paskudnym grymasie powstrzymując łzy.<br />
- To mnie nie zadowala, mocniej. &#8211; Jego głos stał się nad wyraz chłodny. Patrzył jej cały czas w oczy nie ruszając się z miejsca. Zamachnęła się i nieco mocniej uderzyła kawałkiem bambusa. Na skórze pozostał czerwony ślad piekący niemiłosiernie.<br />
- Boliiii&#8230; &#8211; Załkała.<span id="more-379"></span><br />
- Mocniej. &#8211; Rozkazał głaszcząc ją po głowie. Spróbowała więc raz jeszcze. Dłoń jej drżała, łzy płyęły po policzku&#8230; odruchowo wychamowała, nie była w stanie uderzyć siebie mocniej, poczuła ból wspomnień pragnienia z niechęcią zmieszanego gdy to On ją karcił.<br />
- A teraz powiedz za co dostałaś kare. Jeśli się pomylisz uderzysz siebie jeszcze raz. &#8211; Powiedział mijając ją, usiadł w jej fotelu zakładając nogę na nogę.<br />
- Nie wiem&#8230; naprawde nie wiem&#8230; &#8211; Wydusila drżącym głosem przesyconym lamentem bólu.<br />
- Uderz i pomyśl jeszcze raz. Powiedz, o co prosiłem, a nie posłuchałaś. &#8211; Jego usta wykrzywiły się w szyderczym uśmiechu. Pokiwała przecząco głową upuszczając kijek z drżącej dłoni na podłogę.<br />
- Nie wiem&#8230; naprawde&#8230;<br />
- Brak szacunku. Uważasz się za kobietę, którą nie jesteś! &#8211; Krzyknął na nią uderzając mocno wierzchem dłoni w jej policzek.<br />
- Nie uważam się za kobietę&#8230; &#8211; Pokiwała przecząco głową, włosy przylepiały się do jej twarzy wilgotne od płynących po policzku łez. Nachylił się nad nią patrząc jej głęboko w oczy.<br />
- A kim jesteś?<br />
- Suką Panie&#8230; suką&#8230; &#8211; Wydusiła z siebie przymykając oczy, czuła palący ból na udach i piekący od kolejnego uderzenia policzek.<br />
- Przeproś mnie więc ładnie, bardzo ładnie jak na sukę przystało, a może Ci podaruje te dziesięć uderzeń za zwłokę. &#8211; Usadowił się wygodnie w fotelu patrząc na nią wręcz brzydzącym się kobiety spojrzeniem i czekał. Uklękła przed nim sięgając dłońmi do jego pasa, by zsunąć jego spodnie, by uwolnić jego męskość&#8230; jej Pan zawsze tego chciał, tym witała, tym przepraszała, tylko to w tej chwili przyszło jej do głowy. Znów uderzył ją w policzek.<br />
- Kazałem Ci przepraszać, a nie robić sobie przyjemność suko! &#8211; Krzyknął. &#8211; Wysil się bardziej.<br />
Odsunęła się od niego kuląc na podłodze, nic już nie rozumiała.<br />
- Przepraszam&#8230; &#8211; Wyłkała wpadając w rozpaczliwy płacz.<br />
- Pieszczenie mnie to nagroda dla Ciebie zrozum to&#8230; &#8211; Szepnął klękając obok niej. Podniósł ją z ziemi i przytulił. Drżała w jego ramionach jak gdyby wciąż bojąc się co uczyni dalej&#8230;?<br />
- Moja sunia&#8230; już dobrze nie płacz, jestem tu&#8230; spokojnie. &#8211; Gładził ją po plecach szepcząc do ucha, chąc ją uspokoić. Tulił ją w swych ramionach, a ona nie rozumiała skąd taka zmiana w jego podejściu, bała się że będzie jak z pocałunkiem, za chwile znów sprawi jej ból, nim ona zdoła się nacieszyć tą bliskością, odgoniła jednak te myśli. Nie-e, nie ważne czy rozumiała, waźna była ta chwila, serce waliło jej jak oszalałe, z pewnością mógł to poczuć.<br />
- Już dobrze suniu, spokojnie maleńka. Bądź grzeczna. &#8211; Tulił ją mocno szeptając czule do ucha. Podniósł się z ziemi biorąc kobietę na ręce. Podszedł do swego wielkiego łoża i położył ją tam delikatnie. Oczy miała wciąż zamknięte, bała się, że jeśli je otworzy wszystko pryśnie, zwinęła się w kłębek na pościeli drżąc wciąż. On tymczasem uśmiechnął się widząc wyraźną zmianę w jej zachowaniu od chwili gdy tu się pojawiła. Położył się na boku obok niej i nie przestawał ją głaskać jak chłopiec który dostał nowego szczeniaczka.<br />
Powoli, z każdą chwilą trwania jego czułości serce kobiety przestawło bić szybko i nierówno, oddech się uspokajał, łzy na policzku zastygały.<br />
- Powiedz mi czego od Ciebie oczekuję i jaka masz być? &#8211; Spytał kładąc głowę na łóżku i wpatrując się w nią. Wciąż nie otwierała oczu, to że się uspokoiła wcale nie znaczyło, że przestała się bać, wtulila twarz w pościel.<br />
- Szacunku&#8230; posłuszna&#8230; &#8211; Wyszeptała.<br />
- Grzeczna sunia&#8230;- Przytulił ją mocno i pocałował czule w czoło, na moment otworzyła oczy, by zaraz szybko znow je zamknać, skulila sie bardziej oddychajac juz powoli, spokojnie.<br />
- Zrób mi miejsce, chce się położyć. &#8211; Odparł podnosząc się i rozbierając. Odsunęła się na bok łóżka robiąc mu miejsce, przez chwilę wpatrywała się w niego swymi błyszczącymi oczyma, nieco przekrwionymi od łez. Marynarka i koszula po chwili opadły na ziemie odsłaniając jego lekko umięśniony tors. Spodnie zsuneły się na ziemie ukazując wypchane bokserki. Aż wkońcu i je zdjął&#8230; jego członek stał dumnie lecz on wogóle na to nie zwracał uwagi, nagi podszedł do łóżka i odrzucił kołdrę by móc się położyć. Odsunęła się jeszcze bardziej by zrobić mu miejsce, spóściła wzrok choć widok jaki się przed nią rozpościerał sprawił, że prawie zapomniała o cierpieniu jakie przed chwilą przechodziła. Oblizała nerwowo usta. Dostrzegł tę jej reakcję, położył się w łóżku, ale nie przykrył się przez co dalej mogła go oglądać.<br />
- Patrz jak chcesz. &#8211; Po jego słowach uświadomiła sobie, że widział każdą jej reakcję, a mimo skrępowania, mimo ból i łez czuła zbierającą się między udami wilgoć, czuła ogarniające ją podniecenie.<br />
- Patrz na moje ciało&#8230; poznaj nowego Pana, naucz się mojego ciała suniu. &#8211; Szepnął splatając ręce pod głową wystawiając się na jej widok. Słowa te sprawiły, że nieśmiało przesunęła się bliżej niego wyciągając swą dłoń ku jego dłoniom splecionym za głową. Zamknął oczy.. spokojnie oddychając czekał na jej gest. Uniosła się lekko opuszkami palcy przejeżdżając od łokcia ku ramieniu przez tors. Przygryzła niepewnie wargę przyglądając mu się badawczo.<br />
- I jak suko? co czujesz? &#8211; Nagle otworzył oczy przypatrując się zarówno jej ruchom jak i jej twarzy. Prawie odskoczyła od niego tak ją przestraszył, gwałtownie cofnęła dłoń i znów się położyła nic nie mówiąc.<br />
- Widzę to w Twoich oczach pragniesz mnie&#8230; chcesz dotykać, dotykaj więc. &#8211; Znów zamknął oczy i zamruczał cicho.<br />
- I nie uderzysz mnie&#8230;? &#8211; Wyszeptała niepewnie nie zmieniając pozycji.<br />
- Dotykaj&#8230; &#8211; Szepnął. &#8211; Pragniesz mnie<br />
Znów się uniosła, tym razem nieco śmielej dłońmi dotknęła jego ciała, przysunęła się bliżej, nachyliła i poczuł na swej skórze jej ciepły, drżący oddech.<br />
- Czyżby suka pragnęła swojego pana? &#8211; Zamruczał pod wpływem przeszywającego go dreszczy. Nie odpowiedziała, jej dłonie z coraz to większym głodem pieściły jego ciało, ostrożnie dotknęła językiem jego skóry by później pieścić nim sutek gdy dłoń jej jedna w kierunku prężącej się dumnie męskości sunęła.<br />
- O niego musisz poprosić jeśli chcesz go dotknąć&#8230; &#8211; Znów zamruczał przeciągając się na łóżku. Dłonie swe zacisnął na pościeli. Nic nie odpowiedziała zupełnie pochłonięta smakowaniem jego ciała. Jej język i usta nie mogły nasycić się pieszczotą, opuszczkami palcy dotknęła jego członka drżąc przy tym z podniecenia. Uniósł swe biodra jakby wsuwając członka w jej dłoń. Jęknął przy tym głośno. Poczęła pieścić go mocniej palcami zsuwając się coraz niżej na łóżku przy tym językiem wciąż wodząc po jego ciele.<br />
- Tak&#8230; &#8211; Jęknął spinając całe ciało z rozkoszy jaką mu sprawiała. Otworzył oczy patrząc jak to robi. Zsunęła się jeszcze niżej poczuł jej język wodzący po okolicy pępka, pachwin, dłonią ujęła mocniej jego członka i znów uniosła się tym razem wodząc po główce jego swym językiem.<br />
- Przyzwyczaj się, bo jedynym mężczyzną w Twym życiu od dziś jestem ja. &#8211; Zamruczał gdy co chwila przeszywały go nowe dreszcze rozkoszy. Nie chciała innego więc niepotrzebnie zwrócił się do niej tymi słowami, nie odpowiedziała zupełnie pochłonięta całowaniem zmysłowo jego członka od główki do nasady, od nasady do główki, początkowo zupełnie delikatnie, ledwie wyczuwalnie z każdą chwilą jednak coraz intensywniej, mocniej, namiętniej&#8230;<br />
- Należysz do mnie moja suniu&#8230; &#8211; Wyjęczał spinając całe ciało i co chwile rozluźniając. Było mu dobrze w jej ustach, podobało mu się widocznie jak go pieściła. Zacisnęła jedną dłoń na jego udzie delikatnie drażniąc je paznokciami tymczasem członek jego znikał w jej ustach coraz to głębiej i szybciej, ssała go zapamiętale. Jego ciało wykrzywiło się w spazmie rozkoszy, powoli czuł, że dochodzi. Jego jęk powoli przeradzał się w krzyk. Czując jak reaguje nie przestawała ani na chwilę, wręcz jeszcze bardziej się starała, jeszcze więcej chciała dać mu z siebie, niczego nie pragnęła jak tylko poczuć, że doszedł.<br />
- Suka słucha swego Pana&#8230; Suka spełnia życzenia swojego Pana! &#8211; Wręcz krzyczał gdy dostał ograzmu, a fala rozkoszy przetoczyła się przez jego ciało wyrzucając z członka spermę wprost do ust niewolnicy. &#8211; Suka nie ma pragnień, jej największym szczęściem jest zadowolenia jej Pana! &#8211; Recytował dalej powoli się uspokajając. &#8211; Suka jest posłuszna!<br />
Ją również przeszedł dreszcz gdy poczuła, że Pan dochodzi, przełknęła całą spermę calując delikatnie jego członka, uścisk dłoni jej na jego udzie zelżał, spojrzała na jego twarz, słyszała już kiedyś te słowa, które wymówił, słyszała i wierzyła w nie&#8230; teraz już wiedziała, że takie właśnie jest jej powołanie, że wcale nie powinna była uciekać. Gdy jego oddech się uspokoił przewrócił się na bok w jej stronę. Przykrył się pościelą i złożył ręce pod głową, zamkną oczy. Na wpół leżała tuż przy nim, ułożyła głowę na jego boku oddychając spokojnie.<br />
- Śpij. &#8211; Szepnął kładąc swą dłoń na jej policzku. Przymknęła powieki i tuląc ni to siebie do niego, ni jego do siebie zasnęła. Gładził ją po policzku pieszcząc palcami skórę kobiety aż wkońcu zasnął.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W świecie fantasy część 3.</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-3/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-3/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:53:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=378</guid>
		<description><![CDATA[Mężczyzna obudził się i przeciągnął na łóżku głośno ziewając. Spojrzał na skuloną obok niego kobietę&#8230; usmiechnął się pod nosem złapał ją za ramię i potrząsnął lekko. - Śniadanie. Niechętnie się wybudziła otwierając zaspane oczy, przetarła je dłonią unosząc kąciki ust ni to w uśmiechu ni niewyraźnym grymasie. - Hmm&#8230;? &#8211; Mruknęła coś pytająco wyrwana z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" width="468" height="74" id="powieksz penisa" align="middle"><param name="allowScriptAccess" value="sameDomain" /><param name="movie" value="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/herbal.swf" /><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#ffffff" /><embed src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/herbal.swf" quality="high" bgcolor="#ffffff" width="468" height="74" name="powieksz penisa" align="middle" allowScriptAccess="sameDomain" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /><br />
</object></p>
<p>Mężczyzna obudził się i przeciągnął na łóżku głośno ziewając. Spojrzał na skuloną obok niego kobietę&#8230; usmiechnął się pod nosem złapał ją za ramię i potrząsnął lekko.<br />
- Śniadanie.<br />
Niechętnie się wybudziła otwierając zaspane oczy, przetarła je dłonią unosząc kąciki ust ni to w uśmiechu ni niewyraźnym grymasie.<br />
- Hmm&#8230;? &#8211; Mruknęła coś pytająco wyrwana z głębokiego snu.<br />
- Zrób mi śniadanie natychmiast i przynieś mi je na kolanach jak na sukę przystało. &#8211; Rozkazał przecierając oczy. Podniósł się powoli i usiadł na łóżku. Przez dobrą chwilę nie wiedziała co tak do końca on od niej chce, przecież ma mase służby w domu i&#8230; i no właśnie, przecież miała być jedną z pracujących u niego dziewek. Zsunęła się leniwie z łóżka i rozejrzała po pokoju. Fajnie&#8230; tylko gdzie jest kuchnia&#8230;? Skierowała swe kroki do drzwi, którymi wczoraj weszli do sypialni. Odprowadził ją wzrokiem do drzwi poczym spojrzał na swojego członka. Dotknął go dłonią&#8230; chwile pomasował, a gdy poczuł przyjemny dreszczyk przestał. Nagi podszedł do szafki nocnej, zabrał złoty grzebień i znów usiadł na łóżku przeczesując swoje włosy. Kobieta tymczasem wyszła z sypialni i rozejrzała się po korytarzu, miała cichą nadzieję, że spotka kogoś z obsługi i dowie się gdzie kuchnia, nie chciała go zawieść, baaa chciała zabłysnąć pierwszym razem.<span id="more-378"></span> Prawie jak na życzenie natknęła się na służąca, na oko 40-letnią kobietę. Lared w tym czasie śpiewając pod nosem rubaszne piosenki skończył się czesać i ubrał tylko jedwabną koszulę na siebie.<br />
- Pani&#8230; muszę zrobić śniadanie dla Pana&#8230; nie bardzo tylko wiem gdzie i co on lubi&#8230;? &#8211; Wlepiła w kobietę pytający wzrok zupełnie nie zwracając uwagi na to, że ma pogiętą sukienkę, w której przecież spała, a na policzku i ustach zaschnięte resztki jego spermy.<br />
- Ah tak&#8230; nowa&#8230; &#8211; Mruknęła pod nosem grubsza kobieta i ruszyła po schodach na dół każąc jej gestem dłoni iść za sobą. Przechodząc przez wielką salę balową udekorowaną gobelinami przedstawiającymi różne czasy Fallathanu i złotymi żyrandolami weszły do kuchni. Jak wszystko w pałacu kuchnia też była ogromna, było w niej z dwadzieścia osób, ale tylko parę coś robiło. Reszta siedziała i rozmawiała. Zmierzyli nowy nabytek Lareda wzrokiem, ale po chwili zajęli się sobą jakby nie było to nic niezwykłego.<br />
- Tu znajdziesz wszystko co Ci potrzeba, do jedzenia sama coś wybierz. Do picia kawę z mlekiem. &#8211; Odpowiedziała kobieta i zniknęła gdzieś w jednej chwili. Kase zmierzyła z przerażeniem ogrom kuchni zupełnie nie zwracając uwagi na chwilowe spojrzenie jakim uraczyli ją pracownicy Lareda. Gdy kobieta zniknęła gdzieś nim jeszcze zdołała zadać jej ostatnie pytanie westchnęła ciężko poprawiając dłońmi włosy, dopiero teraz sobie uświadomiła jak beznadziejnie musi wyglądać, rozczesała palcami pozlepiane włosy.<br />
- Powiecie mi co&#8230; co on lubi jeść? &#8211; Cichym głosem, zupełnie niepewnie spytała spoglądając prosząco na wszystkich.<br />
- Zrób co chcesz, dla niego liczy się inwencja służącej. &#8211; Burknął któryś z mężczyzn grający właśnie z towarzyszami w kości.<br />
- Powiecie mi więc gdzie co jest? &#8211; Odpowiedź mężczyzny nie bardzo ją podniosła na duchu, ale też i nie liczyła, że nagle zapałają do niej wielką sympatią i może jeszcze zrobią to śniadanie za nią.<br />
- Spiżarnia po lewej, a piece po prawej. Wiesz już wszystko. &#8211; Wywrócił oczyma i zaklął sierczyście przegrywając kolejny raz. Kobieta pokiwała głową wykrzywiając usta w jakimś grymasie pełnym poirytowania, wzruszyła ramionami i skierowała swe kroki do spiżarni, swoją drogą zimna ta posadzka, będzie musiała wspomnieć o butach&#8230; Gdy weszła od razu zauważyła, że mężczyzna miał rację wszystko już wiedziała. Półki wraz z produktami były poukładane tak by wszystko łatwo można było znaleść w zależności od rodzaju produktu. Pieczywo, mięsa, warzywa, owoce itd. itd&#8230; Teraz natomiast narodził się problem co zrobić na to śniadanie, bo przecież nie zwyczajne kanapki, ani też smażyła niczego nie będzie, bo Pan czekać napewno nie chce. Spojrzała uważnie po półkach wędzone mięso, sałata, pomidory, ogórek i zioła&#8230; wróciła do kuchni i przejrzała szafki. Już nie miała ochoty pytać gdzie co się znajduje, pokroiła składniki w drobną kosteczkę, misę wyłożyła liśćmi sałaty, na koniec przyprawiła odpowiednio ziołami swą sałatkę. Z kawą też nie miała problemu &#8216;kawa z mlekiem&#8217; wspomniały jej się słowa kobiety&#8230; ciekawe ile tego mleka? 2/3 kawy 1/3 mleka. Ustawiła wszystko na tacy, wyjęła kilka pajd chleba i ruszyła znów do sypialni uważając by nie potknąć się z tym wszystkim. Stopą odsunęła przymknięte drzwi i spojrzała na niego stojąc w progu. Stał przed lustrem znów się czesząc gdy dojrzał ją w odbiciu zmarszczył wściekle brwi.<br />
- Co mówiłem suko!? Na kolanach miało być! &#8211; Ryknął odwracając się w jej stronę. Otowrzyła szerzej oczy, dopiero wtedy przypomniały jej się jego słowa, tak była zaaferowana, że zupełnie zapomniała. Jak tu teraz klęknąć żeby nie rozlać&#8230; postawiła tacę na stojącej tuż przy drzwiach szafce, uklękła posłusznie i znów wzięła ją w dłonie.<br />
- Przepraszam&#8230; &#8211; Szepnęła cichutko, prawie skamląco.<br />
- Połóż śniadanie na biurku i przypełzaj tu do moich stóp mnie przeprosić suko natychmiast! &#8211; Krzyknął wyraźnie zdenerwowany, że nie potrafiła wykonać tak prostego zadani. Po części także zły na siebie, bo widać skoro zapomniała nie był dobrym Panem. Posłusznie wykonała polecenie podchodząc na kolanach do biurka, wykładzina była szorstka to też skóra na kolanach czerwieniała od otarcia, odstawiła tacę i niepewnie spojrzała na niego. &#8222;Przypełzaj tu do moich stóp&#8221; wspomniała w myśli jego słowa, niepewnie ale wciąż na czworaka podeszła ku niemu. Usiadł na łóżku tylko w koszuli, założył nogę na nogę.<br />
- Przeproś jak na sukę przystało. &#8211; Mruknął ciekawy czy zrobi znów ten sam błąd i będzie chciała jego członka. Nie miała pojęcia co uczynić, podeszła bliżej, klęczała przed nim i chyba tak&#8230; chyba właśnie przez chwilę miała zamiar zrobić to czego jej dawny Pan od niej oczekiwał w takich chwilach, nie patrzyła mu jednak w oczy, bała się tego co w nich zobaczy, wspomnienie policzka, tamtego bólu i tamtych łez wróciło. &#8211; Przepraszam&#8230; &#8211; Jęknęła tylko na wpół rozpaczliwie bojąc się tego co ją spotka, na dywanie niedaleko biurka leżał jeszcze kijek wczoraj przez nią upuszczony z bezradności, nie chciała by znów poszedł w użycie. Nic nie powiedział, patrzył na nią bardzo chłodnym wzrokiem i podsunął jej swoją stopę pod usta. Czuła na sobie ten chłod spojrzenia, choć w głębi duszy miała nadzieję, że wcale taki wściekły i taki zły na nią nie jest. Gdy podsunął jej swą stopę już wiedziała czego od niej chce. Niepewnie pocałowała palec u nogi, później drugi. Drżała ledwo stojąc na kolanach.<br />
- Całuj szmato, błagaj o wybaczenie! &#8211; Trochę niezgrabnie smagnął ją stopą po twarzy. Ujęła ową stopę w dłoń i poczęła nieco mocniej całować i lizać jego palce, jej wierzchnią jak i spodnią część, łzy płynęły z jej oczu. Krzyczał, a nie chciała by krzyczał.<br />
- Tak masz mnie przeprasza&#8230; rozumiesz suniu? Zapamiętasz? &#8211; Nachylił się nad nią podnosząc jej podbrudek ręką do góry. Zacisnęła powieki nie patrząc na niego, uniósł jej podbrudek, czuła dotyk jego palcy i drżała bojąc się, że w jednej chwili ten pozornie czuły gest zamieni się w ból, kolejny ból.<br />
- Głowa przyciśnięta do ziemi i całujesz moje stopy, tak przepraszasz suniu moja maleńka. &#8211; Szepnął czule gładząc jej policzek. Nachylił się bardziej i ucałował ją w czoło. Drgnęła pod wpływem dotyku warg jego na swym czole, nie spodziewała się&#8230; lekko uniosła kąciki ust w nieśmiałym uśmiechu, otworzyła oczy, przyglądała mu się uważnie, biła z nich radość, nieopisana radość. Ucałował ją jeszcze raz i szepnął znów tym razem aż dotykając ustami jej ucha.<br />
- Przynieś mi suniu śniadanie. Pochwal się&#8230; &#8211; Uśmiechnął się i położył znów na łóżku. Przez moment miała ochotę podnieść się z kolan, powiodła za nim wzrokiem, i nie zrobiła tego, mógłby znów się wściec, a już było tak&#8230; tak cudownie. Zabrała tacę i położyła ją przed nim na łóżku.<br />
- Prosze&#8230; &#8211; Szepnęła niepewnie. Przewrócił się na bok i patrząc jej głęboko w oczy zabrał z tacy filiżankę z kawą&#8230; Popił&#8230; chwile smakował kawę rozlewając ją po podniebieniu. Połknął.<br />
- Chcesz mnie pocałować suniu? &#8211; Spojrzał na nią pokiwała twierdząco głową. Już nie pamiętała od której chwili swego pobytu w jego pałacu nie pragnęła niczego więcej jak jedynie czułego dotyku jego ust na swoich ustach.<br />
- Chcę&#8230; &#8211; Szepnęła.<br />
- Zasłużyłaś na nagrodę, pyszna kawa. Możesz mnie pocałować suniu. &#8211; Uśmiechnął się do niej odkładając filiżankę. Był zadowolony z niej, szybko się uczyła choć mozolnie. Uniosła się niepewnie pochylając ku niemu zbliżyła delikatnie swe usta do jego warg tak rozkosznie pachnących parzoną kawą z mlekiem, przymknęła oczy i czubkiem języka powiodła po dolnej wardze jego ust smakując je zapamiętale. Zamknął oczy i rozchylił lekko wargi pozwalając niewolnicy zabrać jej nagrodę. Początek dnia i już był z niej zadowolony, oby tak dalej. Język kobiety wsunął się w jego rozpalone usta, wargami znów jego warg dotknęła całując początkowo czule, niepewnie wręcz jak gdyby był to jej pierwszy pocałunek, dłonią lekko musnęla jego policzek całując z rosnąca namiętnością. Powoli zaczął oddawać pocałunek coraz mocniej wpijając się w jej usta. Jego język rozpoczął zabawę z nachalnym językiem suki. Dłoń kobiety pewniej ujęła jego policzek coraz śmielej i pewniej oddając się namiętnemu pocałunkowi. Przestał na chwilę całować i przygryzł jej dolną wargę do krwi po czym znów wpił się w jej usta zachłannie całując. Poczuła metaliczny smak własnej krwi sączącej się wraz z pocałunkiem, intensywnie, rozkosznie rozpalając jeszcze bardziej zmysły, krew była podniecająca doskonale o tym wiedział, palce kobiety wplotły się w jego włosy gdy wciąż i wciąż pozwalał jej delektować się tą chwilą. Odsunął ją ręką od siebie i widząc jak ją tym skrzywdził pocałował ją raz jeszcze niezwykle czule poczym kazał jej się położyć jak suka przy jego stopach.<br />
- Powiem teraz Ci coś, a tym masz to zapamiętać, dobrze?<br />
Położyła się przy jego nogach, czuł na nich ciepło jej drżącego ciała, spoglądała z wytęsknieniem na niego jakby nie rozumiejąc dlaczego zaprzestał pocałunku.<br />
- Dobrze&#8230; &#8211; Szepnęła cicho.<br />
- Przytul się suniu i grzecznie słuchaj&#8230; &#8211; Uśmiechnął się gładząc ją po włosach. &#8211; Sunia przy mnie chodzi jak sunia czyli nie na dwóch nogach. &#8211; Widząc jej przerażenie dodał. &#8211; Dostaniesz skórzane ochraniacze na kolana. Jesteś moją własnością i żaden inny mężczyzna nie może Cię dotknąć. Sunia zwraca się do mnie Panie. Grzeczna sunia dostaje nagrody.<br />
Jej Pan nigdy taki nie był, nigdy aż tak&#8230; otworzyła szeroko oczy i usta, milczała chwilę.<br />
- Ale jak to&#8230; nie-e&#8230; żartujesz? &#8211; Wydusiła z siebie teraz już zupełnie normalnym głosem.<br />
- Co powiedziałaś szmato? &#8211; Zmarszczył brwi i uniósł dłoń przygotowując ją do uderzenia. Odsunęła się na koniec łóżka tak by nie być w zasięgu jego dłoni.<br />
- Nie mówiłeś poważnie&#8230; prawda?<br />
- Mówię poważnie suko. Jesteś moją suką i robisz co mówię. Powiedziałem mogę być miły lub nie dla mojej suni. &#8211; Podniósł się siadając na łóżku. Ona usiadła na łóżku zdala od niego i przyglądała mu się ze strachem w oczach, prawie tak samo wyrazistym jak wtedy wczoraj gdy ją tu przyprowadził. Pokiwała przecząco głową.<br />
- Nie mówisz poważnie&#8230;<br />
- Odpowiedz mi szczerze na pytanie. Suni czy jeśli Ci każe teraz zejść z łóżka i iść na czworaka do łazienki się umyć zrobisz to? &#8211; Spojrzał na nią w głębi zdenerwowany, ale starał się tego nie pokazywać.<br />
- Nie-e&#8230; &#8211; Pokiwała przecząco głową wstając z łóżka, stała na dwóch nogach, zwyczajnie, pewnie, jak człowiek. Rozmasował sobie skronie&#8230; koniec z tym&#8230; zerwał się z łóżka zabrał kijek leżący przy biurku. podszedł do niej i smaglął ją z całej siły po udach. Odskoczyła gwałtownie czując jak witka uderza o delikatną jej skórę na udach i piecze straszliwie. Odsunęła się w stronę drzwi ku ścianie spoglądając z przerażeniem na to co wyczynia.<br />
- Przestań&#8230; &#8211; Jęknęła.<br />
- Na kolana suko! &#8211; Krzyknął i doskoczył do niej uderzając dwa razy w jej nogi. Zakryła dłońmi uszy nie chcąc słyszeć tego krzyku, piekący ból nóg zupełnie ją spraliżował, osunęła się po ścianie na kolana.<br />
- Suka która nie słucha, stawia się, jest karana! &#8211; Krzyczał dalej coraz głośniej. A by zapamiętała to uderzył parę razy niewolnice po plecach. Potok łez spłynął po jej policzkach, spuściła głowę czując jak kolejne razy spadają na jej ciało, powinna uciekać, nie miała tylko siły, właśnie uświadomiła sobie dlaczego od Niego uciekła&#8230; kolejny raz spadł na jej plecy, zawyła z bólu jak konające zwierzę, skuliła się na podłodze, już nie klęczała, leżała zapłakana&#8230; Nagle przestał i uklęknął przy niej.<br />
- Suka, która nie przeprasza dostaje kare.<br />
Odsunęła się jeszcze bardziej pod ścianę, twarz wtuliła w dłonie, nie odpowiedziała ani słowem.<br />
- Nie dajesz mi wyboru! &#8211; Krzyknął ponownie wstając&#8230; ponownie zaczynając ją bić&#8230; zacisnął powieki, bił choć nie chciał tego. Chciał przytulić ją mocno do siebie, ale nie mógł. Nie reagowała&#8230; nie chciała zareagować, już tylko łzy płynęły strumieniami, nawet się nie ruszała. Po kilku mocnych ciosach spadających na wątłe ciało kobiety, nie mogąc już dalej tego wytrzymać rzucił gdzieś kijkiem za siebie. Uklęknął, zabrał ją na ręce i podniósł z ziemi. Skuloną zaniósł na łóżko i delikatnie położył. Podszedł do biurka, otworzył szufladę i zdenerwowany nie mógł czegoś znaleść. Nie miała sił nawet by zareagować w jakikolwiek sposób, zwinęła się na łóżku płacząc i łzami zalewając pościel. Wkońcu znalazł&#8230; podbiegł do łóżka trzymając w ręku mały szklany pojemniczek. Otworzył go i zanurzył tam palce. Gdy je wyciągnął całe były w gęstej maści. Usiadł obok niej.<br />
- Ciii suni&#8230; już dobrze&#8230; nie płacz suniu&#8230; &#8211; Starał sie ją uspokoić gładząc ręką po policzku. Drugą dłonią zaczął wcierać maść w każde miejsce gdzie uderzył. Niewolnica poczuła przyjemny chłód, jednak mimo to nadal łkała żałośnie, nim dotknął ją maścią po raz pirwszy prawie się odsunęła od niego bojąc się, że znów chce zrobić jej krzywdę.<br />
- Ciii suni&#8230; Pan jest przy Tobie&#8230; Pan Cię kocha&#8230; &#8211; Nachylił się czule całując jej policzek. Dłonią dalej wcierał maść.<br />
- Nie wierze Ci&#8230; &#8211; Wyłkała wtulając zalaną łzami twarz w pościel.<br />
- Suni, nie sprzeciwiaj mi się maleńka, nie rób tego. Nie chcę Cię bić kochanie. &#8211; przytulił się do niej mocno. &#8211; Zrób to dla swojego Pana, zrób to.<br />
Nie miała siły nic odpowiedzieć&#8230; lamentowała dalej zalewając się łzami. Podniósł ją i przytulił czule do swojej piersi.<br />
- Ciii suniu&#8230; już dobrze&#8230; &#8211; Szeptał jednakże ona odsunęła się od niego odwracając twarz.<br />
- Nie chcesz być moją, nie chcesz tu zostać?! Więc idź. Droga wolna. &#8211; Także się odsunął i popatrzył niewzruszny. Wstał z łóżka i udał się do łazienki. Sama nie wiedziała czego chce, przeraził ją nie na żarty, wsunęła się pod kołdrę gdy zniknął w łazience i skulona dalej płakała mimo, że już prawie ją nie bolało. Wrócił po pół godzinie&#8230; widząc, że dalej leży w łóżku położył się obok.<br />
- Skoro zostałaś, przytul się do swojego Pana albo wyjdź i nie wracaj.<br />
Niepewnie przysunęła się bliżej niego, objęła dłonią tak ostrożnie, że prawie jej nie czuł jakby się bała wciąż. Położył dłoń na jej plecach.<br />
- Kim jesteś i do kogo należysz?<br />
- Do&#8230; Ciebie&#8230; suką&#8230; &#8211; Wydusiła z siebie trzy słowa, tylko trzy słowa, a zdawało się iż sprawiło jej to ogromny wysiłek, zacisnęła kurczowo dłoń na jego boku.<br />
- Do Ciebie Panie. Bądź grzeczna&#8230; &#8211; objął ją i przytulił mocno do siebie.<br />
- Do Ciebie Panie&#8230; &#8211; Jęknęła poprawiając się i wtuliła mocno w niego, czuł jak nerwowo biło jej serce, aż dziw, że jeszcze nie wyskoczyło z jej młodej piersi. Głaskał ją powoli i spokojnie po plecach.<br />
- Jestem z Ciebie dumny suniu&#8230; &#8211; Szepnął cicho. Nie odpowiedziała, może się bała cokolwiek powiedzieć&#8230;? Leżała oddychając z każdą chwilą spokojniej.<br />
- Śpij moja suniu&#8230; odpocznij, jesteś bezpieczna. &#8211; Szeptał tuląc ją. Przymknęła oczy, powoli przestawała patrzeć na to co było, kojąca bliskość, kojący głos&#8230; usnęła.<br />
Usnął wraz z nią, gdy zaś obudził się późnym popołudniem i otworzył oczy zapragnął posmakować ciała swojej suni. Uwolnił się więc z kurczowego uścisku w jakim jego niewolnica spała przytulona do niego&#8230; Pocałował kobietę czule w policzek i wsunął dłoń pod jej sukienkę. Chwile tylko muskał palcami zakrywające łono majtki po czym już zaczął je masować. Początkowo zdawało się jej iż śni nawspanialszy w swym życiu sens, dłoń Pana tak czule dotykająca jej naintymniejszego skarby, drgnęła i przeciągnęła się lekko poddając owej pieszczocie, wręcz nasuwając się bardziej na jego dłoń.<br />
- Maleństwo nie śpi już&#8230; &#8211; Szepnął jej do ucha uśmiechając się. Palce jego masowały delikatnie jej wzgurek łonowy rozkoszując się jego ciepłem. &#8211; Suni się podoba to tak? &#8211; Przygryzł płatek jej ucha. Przeciągnęła się jeszcze leniwiej przygryzając wargę, lekko otworzyła oczy i spojrzała na swego Pana z rozmarzeniem, poczuł już zbierającą się na materiale majtek wilgoć świadczącą o tym jak bardzo jej dobrze. Zbliżył swoje usta do jej ust&#8230; tak blisko, że prawie czuła je na sobie, ale nie całował. Patrzył w jej oczy w dalszym ciągu powoli przejeżdżając palec po jej skarbie. Przysunęła się bliżej ku jego ustom muskając ja niepewnie swymi wargami, uda rozsunęła bardziej, by ułatwić mu dostęp, by lepiej czuć jego dotyk. Odsunął lekko głowę od niej i położył palec na jej ustach. Cały czas się w nią wpatrując zapytał. &#8211; Chciałabyś suni bym Cię zostawił i już nie wrócił? &#8211; Palec lekko tylko zagłębił się przez majtki między wargami jej szparki.<br />
- Nie&#8230; &#8211; Szepnęła przymykając powieki gdy palec Pana lekko wsunął się między jej wargi, westchnęła ciężko i drobne dreszcze przez jej ciało przebiegły.<br />
- Jeśli nie będziesz grzeczna wyrzucę Cię stąd i znajdę sobie inną. &#8211; Odparł zupełnie poważnie zaczynając już całą dłonią masować jej łono. Wyciągnęła dłoń ku niemu chcąc dotknąć jego policzka, gdy poczuła całą dłoń Pana na swym łonie mocniej zagryzła dolną wargę. Poczuła ból rana z porannego pocałunku jeszcze nie zagoiła się, strużka drobna krwi spłynęła po brodzie, gdy niczym kotka wiła się na łóżku pod dotykiem Pana. Nachylił się, zlizał krew poczym znów zapytał całując jej szyje.<br />
- Co moja sunia dla mnie zrobi? &#8211; Zamruczał lekko zaciskając dłoń na jej łonie. Odchyliła głowę by swobodnie mógł jej szyję całować.<br />
- Wszystko&#8230; &#8211; Szepnęła oddychając nierówno, biodra ku górze uniosła lekko.<br />
- Zapominasz o Panie suniu&#8230; &#8211; Mruknął. &#8211; Jesteś pewna, że wszystko? Zdajesz sobie sprawę z tego? &#8211; Palce zaczęły błądzić po górnej krawędzi majtek co chwila wchodząc pod nie, ale zaraz uciekając i tak bez końca.<br />
- Wszystko Panie.. &#8211; Szepnęła nie mogąc doczekać się już gdy jej dotknie, czuła roznoszące każdy skrawej jej ciała podniecenie, tak intensywne, że chciała krzyczeć&#8230;<br />
- Chcę kawy, takiej jak wczoraj&#8230; &#8211; Zamruczał jej do ucha odsuwając dłoń od majtek. &#8211; Na kolanach&#8230; spisz się, a będzie nagroda&#8230;<br />
Wzorkiem pełnym skargi, wręczu bólu mogłoby się wydawać spojrzała na swego Pana. &#8216;jak to &#8230; kawy&#8230;?&#8217; mówiło jej spojrzenie. Lecz zsunęła się z łóżka na szorstki dywan.<br />
- Leć suniu, spraw bym był z Ciebie dumny, zasłuż na nagrodę. &#8211; Z uśmiechem na ustach ponaglał ją. Zaś sam przewróćił się na bok i czekał tak. Zniknęła za drzwiami, wciąż na kolanach, choć bolały ocierając się o dywan. Nie było jej krótką chwilę, a może całą wieczność&#8230; wróciła w dłoniach trzymając kubek parującej, aromatycznej kawy.<br />
- Włóż palec do kawy po czym wetrzyj ją w swoją szparkę. Dopiero potem podaj mi filiżankę. &#8211; Rozkazał podpierając ręką głowę. Drugą zaś odchylił pościel na bok dając suni możliwość oglądania jego członka. Podeszła z kubkiem bliżej, tuż przed łóżko, zamoczyła w nim palec i wsunęła go pod sukienkę, za majtki delikatnie wsmarowując w swą wilgotną szparkę krople gorącego płynu, drgnęła. Podając mu kubek, wciąż przed nim klęczała, spoglądała uważnie na członka swego Pana. Zabrał filiżankę&#8230; członek napęczniał trochę, ale nie uniósł się jeszcze. Mężczyzna upił trochę kawy zamykając oczy. Rozkoszował się jej smakiem.<br />
- Podoba Ci się on suniu?<br />
- Bardzo&#8230; &#8211; Szepnęła czując, że całe pragnienie, które wzbudził w niej po przebudzeniu, powoli odchodziło w niepamięć.<br />
- Możesz się do mnie przytulić. &#8211; Uśmiechnął się lekko samymi kącikami ust. Podmuchał płyn w filiżance i znów popił. Słysząc te słowa weszła niepewnie na łóżko kładąc się tuż przy nim, palcami niby zupełnie niechcący musnęła jego członka. Jakby w odpowiedzi na dotyk członek drgnął i urósł na jej oczach, skórka się zsunęła ukazując mokrą główkę. Stał teraz dumnie prężąc się przed nią.<br />
- Patrz&#8230; ale nie dotykaj. Szepnął. Spojrzała mu w oczy prosząco, bo jak to tak się godzi taką mąskość, tak stojącą, tak&#8230; nie dotykać? Widząc te oczy uśmiechnął się tylko złośliwie i spinając mięśnie brzucha sprawił, że członek zaczął na jej oczach podskakiwać cały czas stojąc dumnie. Wyciągnęła do niego dłoń chcąc chociaż opuszkami palcy dotknąć jego męskości.<br />
- Patrz&#8230; porządaj&#8230; błagaj&#8230; nie dotykaj. &#8211; Skarcił ją zaraz gdy wyciągnęła dłoń. Członek nie przestawał podskakiwać przed jej oczyma. Nie cofnęła dłoni, mimo że doskonale słyszała jego słowa, musnęła podskakującego członka opuszkami palcy. Odsunął się od niej na drugi skraj łóżka cały czas prezentując jej swoją męskość. Powiodła wzrokiem na jego twarz, przesunęła się bliżej niego.<br />
- Chcesz napić się spermy? &#8211; Uniósł brwi biorąc do ręki członka. Pamiętała po pierwszej nocy ten rozkoszny smak pieszczący jej usta.<br />
- Tak Panie&#8230; &#8211; Szepnęła zerkając to na jego twarz to na członka.<br />
- Mogę zawołać tu jakiegoś służącego i będziesz mogła obciągnąć mu. &#8211; Odparł zakrywając się pościelą lecz nie przykrył dokładnie się, widać było główkę członka. Złapała za kraniec kołdy, spojrzała pytająco i czekała na przyzwolenie, nerwowo oblizała usta.<br />
- Chcesz żebym zawołał mężczyznę żebyś mu obciągnęła suniu? &#8211; Spytał patrząc na nią.<br />
- Chcę tylko Ciebie Panie&#8230; &#8211; Szepnęła lekko.<br />
- Bardzo dobra odpowiedź&#8230; &#8211; Odsunął kołdrę ukazując członka. &#8211; To twoja nagroda.<br />
Ułożyła się wygodnie, nie wiedział czy celowo, może sama tego nie wiedziała, lecz tuż przy jego twarzy wypięła rozkosznie swe pośladki w dłoń ujmując jego męskość i czule racząc ją pocałunkami, jak wtedy pierwszej nocy.<br />
- Sunia chce pieszczot? &#8211; Zamruczał wpatrzony w jej jędrny tyłeczek. Pokręciła pupą na znak, że właśnie tego chce tymczasem męskość jego wsuwała się rozkosznie w jej usta coraz głębiej. Pan podciągnął jej sukienkę do góry i odrazu zaczął masował powoli jej łono przez majtki. Drugą dłonią uderzył ją w pośladki nie przestając masować. Suka jęknęła rozkosznie wytężając pieszczoty jego członka, ssąc mocno i namiętnie tak by swego Pana zadowolić. Zamknął oczy poddając się wpełni jej ustom. Przyśpieszył ruchy dłoni i delikatnie drapał jej łono. Czuła, że robi się coraz bardziej wilgotna, z każdym dotykiem roznosiła się po jej ciele rozkoszna przyjemność przez co nie mogła się skupić by równo, miarowo pieścić jego członka. Odsunął głowę kobiety od swojego członka. Rzucił ją na łóżko.<br />
- Wypnij się do swego Pana.<br />
Uczyniła jak sobie życzył, ułożyła twarz na miękkiej pościeli wypinając rozkosznie swój tyłeczek tuż przed nim. Przysunął się bliżej. Znów zadarł jej sukienkę w górę&#8230; uderzył kilka razy w pośladki poczym zaczął drapać jej szparkę przez majtki. Jęknęła rozkosznie kołysząc pupą i nabijając się bardziej na jego dłoń pieszczącą jej kobiecość. Jedną dłonią całą masował jej szparkę zachodząc aż do drugiej dziurki. Kciukiem drugiej dłoni dobierał się do łechtaczki także zaczynając ją masować. Rozanielona suka znów swą wargę przygryzła dłonie mocno na pościeli zaciskając, czuła przeszywającą ją rozkosz, czuła jak każdy skrawek jej ciała pulsuje z jego dotykiem. Kciukiem coraz mocniej napierał na łechtaczkę mocno ją gniotąc. palce wsunął pod majtki powoli wsuwając je w jej wnętrze. Jęczała cichutko w błogiej rozkoszy, drżała napinając każdy mięsień swego ciała. Odchylił majtki i złożył na jej kobiecości namiętny pocałunek ściskając palcami przy tym jej łechtaczkę. Krzyk pełen pożądania wydarł się z ust suki gdy Pan tak wyrafinowaną pieszczotą ją uraczył, pokręciła biodrami chcąc mocniej, i jeszcze, i więcej&#8230; Nie oderwał od niej swoich ust, całował coraz zachłanniej wysysając z niej wszystkie soki.<br />
Wpychał język do środka. Wiła się i prężyła ledwie utrzymując się na kolanach pod wpływem doznań. Takiej czułości jeszcze jej nie ofiarował, a gdy to zrobił odchodziła od zmysłów rozszalała w pożądaniu. Nie zaprzestawał, trzymał mocno jej biodra by mu nie uciekła. Język wbijał się coraz głębiej w jej szparkę dodatkowo drażnioną przez palce. Ledwie wytrzymywała nadmiar doznań, jęczała cicho czując jak z każdą chwilą jej ciało coraz mocniej i coraz szybciej pulsuje. Trzymając ją mocno, co chwila uderzając w pośladki wręcz wgryzał się w jej szparkę. Poczuł jak przez jej ciało przebiegła fala rozkoszy, prawie osunęła się z kolan na pościel, czując jak szybko bije jej serce, jak ciało drży w ekstazie. Niczym mały piesek chłeptał wprost z jej dziurki soki językiem. Aż wreszcie przestał położył się na łóżku splatając ręce za głową czekając aż jego suka dojdzie do siebie. Przeciągała się leniwie na pościeli w myślach podsycając wspomnienia niedawno przeżywanych chwil on zaś leżał sobie spokojnie oddychając i zlizując jej wilgoć z palców. Powoli i jej oddech się uspokajał, miała przymknięte oczy i zupełnie niewinny na ustach uśmiech. Położył dłoń na jej plecach i gładził je powoli jakby od niechcenia. Mruczała rozkosznie niczym mała kotka przesuwając się na łóżku i bliżej niego kładąc.<br />
- Chodź suniu, podziękuj ładnie. &#8211; szepnął przyciągając ją do siebie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W świecie fantasy część 4.</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-4/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-4/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:52:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=377</guid>
		<description><![CDATA[Przywarła swym ciałem do swego Pana ciesząc się tą bliskością, uśmiech zadowolenia pojawił się na jej ustach, zbliżyła je ku niemu by pocałować go. - I jak suniu? &#8211; Spytał delikatnie oddając pocałunek. Objął ją ramionami przyciskając do siebie. - Cudownie. &#8211; Szepnęła wpijając się swymi ustami w jego. - Rozbierz się. &#8211; Nakazał lekko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mojapupa.eu" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/mojapupa2.gif" border="0" alt="dupy, najlepsze dupeczki, sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Przywarła swym ciałem do swego Pana ciesząc się tą bliskością, uśmiech zadowolenia pojawił się na jej ustach, zbliżyła je ku niemu by pocałować go.<br />
- I jak suniu? &#8211; Spytał delikatnie oddając pocałunek. Objął ją ramionami przyciskając do siebie.<br />
- Cudownie. &#8211; Szepnęła wpijając się swymi ustami w jego.<br />
- Rozbierz się. &#8211; Nakazał lekko odsuwając ją od siebie. Posłusznie uklękła na łóżku, najpierw zdjęła sukienkę mierzwiąc przy tym włosy, które i tak już zlepione spermą były i roztargane w nieładzie. Później zsunęła majtki. Spojrzała pytająco na swego Pana.<br />
- Chce poczuć te piersi na sobie. &#8211; Szepnął mając zamknięte oczy, nawet na nią nie patrzył. Przejechała dłońmi po swych piersiach, których sutki znów sterczały zapraszająco, schyliła się ku niemu całując agresywnie jego usta. Otworzył gwałtownie oczy i złapał ja za nadgarstki.<br />
- Czyżby suka chciała być zerżnięta? &#8211; Uniósł brwi zerkając na jej sutki.<br />
- Suka pragnie spełnić każde Twe żądanie. &#8211; Odparła spoglądając z wyuzdanym błyskiem w oczach.<br />
- Błagaj jak suka o rżnięcie. &#8211; Uśmiechnął się paskudnie zrzucając ją z siebie na łóżko.<br />
Wsunęła w swe usta wskazujący palec lewej dłoni, possała go chwilkę nie spuszczając ze swego Pana wzroku ani na sekundę, wilgotnym od śliny palcem powiodła wokół sutka swej piersi uśmiechając się wyzywająco.<span id="more-377"></span><br />
- Błagam&#8230;<br />
- Tak to możesz błagać pijaczka nie swego pana suko! &#8211; Krzyknął odwracając od niej swe spojrzenie. Położył się na skraju łóżka zdala od niej. Kusząco kręcąc pośladkami zbliżyła się do niego przygryzając wargę, pochyliła się szepcząc mu do ucha.<br />
- Błagaaaam&#8230;<br />
- Nie prosisz jak suka. &#8211; Mruknął pod nosem odwracając głowę. Nie zamierzała poddać się tym razem, swą czułością obudził w niej zupełnie inne pokłady emocji, zupełnie inny charakter, wsunęła dłoń pod kołdrę sięgając jego pasa, językiem zaś przejechała po krawędzi jego ucha. Znów ją odepchną marszcząc brwi.<br />
- Tak się nie prosi.<br />
Uklękła więc znów na łóżku dłoń swą między udami chowając, poczęła pieścić się sama wciąż w jego oczy wpatrując.<br />
- Suka mówi gdy chce być rżnięta, suka błaga swojego Pana pełnym zdaniem. &#8211; Spojrzał i machnął dłonią na jej poczynania. Wyciągnęła dłoń z pomiędzy ud i zlizała z niej wilgoć.<br />
- Błagam więc zerżnij mnie Panie&#8230;<br />
- Nie suni. Ja idę spać. &#8211; Powiedział dość ciepłym tonem. Odwrócił się plecami do niej i zamknął oczy.<br />
- Panie&#8230; &#8211; Jęknęła skamlącym tonem znów się ku niemu przysuwając.<br />
- Tak suniu? &#8211; Mruknął nie odwracając się do niej.<br />
- Zerżnij mnie proszę&#8230; &#8211; Szepnęła nieznacznie przysuwając się ku niemu.<br />
- Seks to największa nagroda jaką może dostąpić suka. Nawet większa niż własna obroża. Twierdzisz, że jesteś godna tego? &#8211; Zapytał wciąż się nie odwracając.<br />
- Nie chcę seksu, chcę byś mnie zerżnął Panie&#8230; &#8211; Szepnęła dotykając opuszkami palcy jego policzka.<br />
- Rżnięcie, seks. Tak czy tak mój członek jest w Tobie. &#8211; Odwrócił się w jej stronę patrząc na nią karcącym wzrokiem. Pokiwała głową niby na znak iż rozumie i zwinęła się na łóżku odsuwając od niego swą dłoń. Przymknęła powieki&#8230;<br />
- Rozumiem&#8230; &#8211; Szepnęła.<br />
- Na wszystko trzeba zapracować. Jesteś moją sunią trzeci dzień. &#8211; Wywrócił oczyma składając ręce na piersi. Już nie odpowiedziała skinęła jedynie głową na znak, że rozumie i objęła go w pasie całym ciałem przytulając się do swego Pana.<br />
- Będę musiał Cię komuś oddać . &#8211; Szpenął jej do ucha obejmując ramionami.<br />
- Jak to oddać?! &#8211; Gwałtownie uniosła się odrywając od niego swe dłonie. &#8211; Jak to?!<br />
- Jesteś krnąbrna i dalej nie wiesz co to szacunek suko. &#8211; Odparł zupełnie spokojnie.<br />
- Wiem! Ależ oczywiście, że wiem, przecież szanuję Ciebie Panie! Nie oddawaj mnie nikomu, prosze&#8230; &#8211; krzyknęła litanię słów chcąc przekonać go iż wie, iż rozumie, iż jest taka jak on by chciał.<br />
- Czemu mam Cię nie oddawać? &#8211; Uniósł brwi.<br />
- Bo spełnię każde Twe życzenie Panie, każdy rozkaz&#8230; bo będę wiernie i posłusznie służyła&#8230; &#8211; Pokiwała głową mówiąc te słowa. &#8211; Proszę, nie oddawaj mnie nikomu&#8230;<br />
- Przedstaw się. &#8211; Specjalnie zmienił temat nie zważając na jej tłumaczenia, pewnie chciał coś sprawdzić.<br />
Zsunęła się z łóżka na kolana i na kolanach stanęła przed nim.<br />
- Jestem Twą posłuszną suką Panie&#8230;<br />
Usiadł na łóżku i spojrzał jej w oczy.<br />
- Co zrobisz gdy przyjdzie tu jakaś kobieta, która będzie mną zainteresowana jako kandydatem na męża?<br />
- Jeśli Ty ją zechcesz umrę z miłości i zazdrości&#8230; &#8211; Szepnęła wpatrując się w niego swymi błyszczącymi oczyma.<br />
- Jakiej miłości? &#8211; Otworzył szeroko oczy.<br />
- Do Ciebie Panie&#8230; suka swego Pana kocha&#8230; &#8211; Szepnęła niepewnie spuszczając wzrok, ujęła dłońmi jego stopę i pochyliła się by nań złożyć pocałunek.<br />
- Kłamiesz suniu&#8230; minęło tylko trzy dni. W trzy dni to nawet normalna kobieta się nie zako<a href="http://pornonisza.pl">chuj</a>e. &#8211; Wywrócił oczyma opadając na łóżko.<br />
- A czy gdy Pan powiedział, że kocha swą sunię kłamał&#8230;? &#8211; Dalej trzymała jego stopę w swych dłoniach, teraz jednak spoglądała mu w oczy.<br />
- A powiedziałem tak? &#8211; Uniósł brwi. Skinęła twierdząco głową.<br />
- Nie jesteś kobietą więc zdajesz sobie sprawę, że kocham swoją sunie nie taką samą miłość jak bym żonę kochał? &#8211; Spojrzał na nią uważnie.<br />
- Zdaje&#8230; &#8211; Oczy jej przez moment zdawały się zajść łzami gdy usłyszała jego słowa, tak naprawdę wcale nie zdawała sobie sprawy, że właśnie to usłyszy. Wdrapała się na łóżko i położyła tuląc twarz od poduszki.<br />
- Sunia tuli się do nóg swojego Pana. &#8211; powiedział kładąc dłonie na swoich kolanach. Bez słowa zsunęła się w dół łóżka, i kładąc głowę na jego nogach przymknęła znów oczy.<br />
- Jesteś moją sunią&#8230; moim ukochanym zwierzątkiem, moim pieszczoszkiem. Moim maleństwem. &#8211; Pochylił się i zaczął gładzić ją po plecach. Na chwilę otworzyła oczy i obrzuciła go badawczym spojrzeniem, po chwili jednak znów je przymknęła.<br />
- Sunie.. choć tu do mnie na kolana i pokaż czy mnie kochasz. &#8211; Uśmiechnął się ciągnąc ją bardzo delikatnie za włosy. Posłusznie podążyła za jego dłonią ciągnącą ją za włosy delikatnie, nie bardzo wiedząc czego on może teraz od niej oczekiwać, i po co mu jej miłość&#8230;?!<br />
- Usiądź na moich kolanach i wtul się we mnie pieszczoszku. Uśmiechnął się lekko puszczając jej włosy. Poklepał się po kolanach. Westchnęła głęboko wykonując jego polecenie, choć ściskało ją w sercu i zupełnie nie miała ochoty na wszelkie czułości czy to z jego strony względem siebie czy względem jego ze swej. Objął ją i przytulił mocno do siebie.<br />
- Co się stało suniu?<br />
- Niic&#8230; &#8211; Wtuliła się w niego.<br />
- Mów suniu. Nakazał gładząc ją czule po plecach.<br />
- Naprawde nic&#8230;<br />
- Mnie nie oszukasz&#8230; nigdy.<br />
- Nawet nie próbuję Ciebie oszukać Panie&#8230;<br />
- Smutno Ci jest, widzę przecież. Chciałabyś być kobietą?<br />
- Niczego nie chcę&#8230;<br />
- A mnie chcesz?<br />
- Pana nie mogę chcieć&#8230; &#8211; Pokiwała przecząco głową.<br />
- A więc jak traktujesz swego pana? Jaka jesteś dla niego? &#8211; Podniósł jej podbródek i lekko musnął wargami jej usta.<br />
- Posłuszna&#8230; &#8211; Szepnęła delektując się dotykiem jego ust, jakkolwiek byłoby jej przykro i źle, taka czułość zdzierała ten smutek z niej.<br />
- Kocham Cię suniu moja piękna. &#8211; Szepnął obsypując jej usta raz po raz delikatnymi pocałunkami. Dłońmi masował pośladki niewolnicy. Uniosła lekko pupę by ułatwić mu jej masowanie i smakowała się w jego ustach zapamiętale, mrużąc przy tym rozkosznie swe powieki.<br />
- Myślę, że zasłużyłaś na prezent. &#8211; Oderwał się od jej ust z głośnym cmokiem i spojrzał na nią poważnie.<br />
- Na prezent&#8230;? &#8211; Błyszczące oczy suki otworzyły się szerzej, lekko w nieśmiałym uśmiechu uniosla kąciki ust.<br />
- Tak&#8230; myślę, że już czas na ozdobę dla Ciebie. &#8211; Pogłaskał ją z czułością po policzku.<br />
- Na ozdobę&#8230;? &#8211; Powtórzyła po nim wpatrując się w niego badawczo.<br />
- Kaseino pytam Cię najpoważniej na świecie. Czy chce zostać moją suką, wiernie mi służyć i spełniać każdy rozkaz? &#8211; Powiedział spokojnie patrząc w jej oczy. &#8211; Każda prawdziwa suka musi mieć swoją obrożę&#8230; Tę najwspanialszą biżuterie dla suki. Zasłużyłaś na swoją suniu. &#8211; Szepnął cicho czekając na jej reakcję.<br />
- Naprawde&#8230;?! &#8211; Ton głosu jej się podniósł wręcz barwa wpadała w wyraźną euforię i zafascynowanie jego słowami. Już minął jej smutek związany z jego wcześniejszymi słowami.<br />
tak naprawdę&#8230; mam tutaj ich bardzo dużo i pozwolę wybrać Ci tę Twoją *uśmiechnął się lekko*<br />
Prawie jej się zaszkliły oczy, taka była uradowana zaistniałym faktem, objęła mocno swego Pana.<br />
- Dziękuję&#8230; &#8211; Szepnęła mu do ucha.<br />
- Podziękujesz służąc mi suniu. &#8211; wstał razem z nią przytuloną do siebie. Podszedł do dużej dębowej komody i postawił sukę na ziemi. Patrząc na nią otworzył szufladę, a w środku było kilkadziesiąt różnych obroży. Całe skórzane, o różnych szerokościach, z łańcuszków, całe z koronek, przyzdobione klejnotami. Wszystkie też w różnych kolorach. &#8211; Wybierz taką, którą będziesz z dumą nosić.<br />
Nie chciała się odrywać od niego ani na chwilę gdy szedł z nią do komocy. Wzrokiem bacznie obserwowała wysuwającą się szufladę i jej zawartość. Nie mogła uwierzyć w to co mówił, nie mogła uwierzyć w to co widzi&#8230; z jednej strony pamiętała doskonale z jaką odrazą nosiła obrożę swego dawnego Pana, z jaką odrazą zrywała ją ze swej szyji gdy uciekała&#8230; ale czuła, że musi, baaa wiedziała, że musi. Uniosła znów spojrzenie na niego i oblizała wargi.<br />
- Mam&#8230; sama wybrać? &#8211; Zdawała się być zdziwiona tym&#8230; &#8216;podarkiem&#8217; bo oprócz samej obroży dał jej jeszcze wolną wolę.<br />
- Tak kochanie wybierz tą, która najbardziej Ci się podoba. &#8211; Uśmiechnął się i zostawił ją samą z tą decyzją. Stanął za nią. &#8216;Kochanie&#8217; jak cudownie to słowo pieściło jej uszy, jak cudownie je wymawiał&#8230; zadrżała czując rozpływające się w jej ciele przyjemne ciepło i mrowienie. Dotknęła opuszkami palcy obroże, jedną, drugą&#8230; czuła pod palcami twardą skórę, miękką koronkę, chłod łańcuszków. Wiedziała, że ta decyzja niesie ze sobą bardzo wiele obowiązków, konsekwencji, że diametralnie zmieni wszystko to co chciała mieć, że znów wróci do tego co było kiedyś. Odwróciła się i spojrzała na swego Pana. Uklękła przed nim w dłoni trzymając obrożę z czarnej korkonki, szeroką jak mały palec jej dłoni, najbardziej skromną, zupełnie nie zdobioną żadnymi brylancikami.<br />
- Chcesz ją założyć? &#8211; Spytał uśmiechając się do niej ciepło.<br />
- Chcę byś Ty Panie mi ją założył&#8230; &#8211; Odparła wyciagając do niego dłoń, w której trzymała obrożę. Zebrał jej włosy i wcisnął je w jej dłoń by ta trzymała podczas gdy on zrobi z niej prawdziwą sukę. Nachylił się, musnął delikatnie wargami usta suni i założył obrożę na jej szyje szeptając &#8222;moj pieszczoszek&#8221;. Poczuła ciasną koronkę przylegającą do swej szyji, poczuła na karku niecelowe muśnięcia jego dłoni gdy zapinał ją, była dumna z siebie i zadowolona, szczęśliwa. Gdy musnął jej usta chciała wpić się w nie, zatrzymać je przy swiich wargach na dłużej&#8230;<br />
- I jak? &#8211; Spojrzał na nią przyglądając się uważnie.<br />
- Cudownie&#8230; &#8211; Wyrwało się z jej ust i wyciągnęła dłoń ku niemu, bo dotknął jej, by uraczył czułością.<br />
- Nie zawiedź mnie. &#8211; Szepnął i ucałował niezwykle czule wnętrze jej dłoni.<br />
- Postaram się&#8230; dziękuję&#8230; &#8211; Szpnęła prawie rozpłakując się gdy usta jego dotknęły jej dłoni. Nie przestał całować czule jej dłoń szeptając przy tym &#8222;suniu&#8221; co chwila. Przysunęła się bliżej niego drugą dłonią dotykając delikatnie swej obroży, podobała jej się&#8230; bardzo jej się podobała.<br />
- Jesteś teraz prawdziwą sunią i należysz tylko do mnie. &#8211; Szepnął patrząc jej głęboko w oczy. &#8211; Twoje ciało, Twoja dusza, Twoje serce są moje<br />
- Chce by było jak mówisz&#8230; &#8211; Odparła potwierdzając jego słowa, odwzajemniła spojrzenie. Było łagodne, wręcz potulne i usłużne, a jednocześnie tak nad wyraz głębokie. Pocałował ją lekko zasysając jej górną wargę. Odwzajemniła pocałunek obejmując jego kark, lekko unosząc się z kolan.<br />
***<br />
[jakiś czas później...]<br />
Poranek był ciepły, z uśmiechem na ustach zszedł po schodach na dół do salonu zastanawiając się czy jego mała suczka, wróciła już z &#8216;wypadu&#8217; i krząta się uczynnie po domu, czy też śpi jeszcze. Nie był zbytnio zadowolony z faktu, iż poszła gdzieś sama, ale tak bardzo prosiła go o dzień wolny, że mimo iż chciał mieć ją przy sobie i kontrolować, zwłaszcza ilości spożywanego przez nią alkoholu, pozwolił jej na jeden wieczór wyjść samej.<br />
Gdy zszedł na salon dostrzegł jak leży w nowej sukience, o którą tak bardzo go prosiła na kanapie. Podszedł do kanapy, uklęknął przy niej i podziwiał swój śpiący skarb. Była ładna, zgrabna i młodziutka, troche krnąbrna, momentami nieposłuszna, ale wierzył, że uda mu się poskromić ją i wychować na swą idealną kobietę. W powietrzu jednak unosił się nieprzyjemny odór alkoholu, dostrzegł stojącą na podłodze szklankę prawie całkowicie opróżnioną z wody. Widać już w nocy męczył ją kac.<br />
- No tak&#8230; &#8211; Powiedział pod nosem i ponaglił służącą by przygotowała wywar z ziół. W tym samym czasie dziewczyna przewróciła się na drugi bok, pogłaskał ją po głowie i pocałował. Przebudziła się. Przeciągnęła na kanapie niczym kotka ręką przecierając zapsaną twarz. Otworzyła jedno oko i zmarszczyła czoło w grymasie świadczącym o bardzo złym samopoczuciu.<br />
- Głupol&#8230; &#8211; Zaśmiał się i odgarnął włosy z jej twarzy. Śliczna jest, pomyślał wpatrując się w jej pełne usta i ciemne oczy.<br />
- Ciiiiszej&#8230; &#8211; Szepnęła zaciskając powieki.<br />
- Kocham Cię! &#8211; Krzyknął w odpowiedzi na jej pijacki bełkot, obolała przewróciła się w stronę oparcia i wcisnęła głowę w poduszkę. Dopiero gdy przykrył ją kocem odetchnęła głęboko wyciągając się wygodnie na kanapie. Z uśmiechem wsunął głowę pod koc, podniósł jej bluzkę i pocałował ją w brzuszek, mruknęła coś pod nosem, odsuwając się jakby całkowicie niechętna na zabawę. Wziął ją na ręce i zaniósł do sypialni.<br />
- Piiiić&#8230; &#8211; Szepnęła cichutko gdy kładł ją na łóżko, po czym podał jej przygotowany wcześniej wywar. Podniosła się na łokciach i zamrugała powiekami usiłując wyostrzyć wzrok, wzięła od niego kubek i zrobiła łyk krzywiąc się przy tym niesamowicie.<br />
- Fuuuuj.<br />
- Masz wypić całe. &#8211; Zmarszczył brwi.<br />
- Chcesz mnie otruć? &#8211; Spytała szeptem.<br />
- Pij! &#8211; Warknął już wściekle.<br />
- Ał&#8230; &#8211; Spojrzała na niego zmrużonymi oczami i wzięła się grzecznie za picie tego świństwa.<br />
- Nikt nie powiedział, że lekarstwa mają być smaczne. &#8211; Odparł, ta zaś mruknęła coś niezadowolona pod nosem tak żeby nie słyszał co i piła dalej.<br />
- Cicho.<br />
Przełknęła w końcu ostatni łyk paskudnego wywaru i prawie wymiotując odłożyła kubek na szafkę spoglądając na swojego Pana z wyrzutem.<br />
- Popij tym. &#8211; Podał jej wodę.<br />
Wypiła zawartość szklanki.<br />
- Dziękuję..<br />
- Buzi.<br />
Chuchnęła sobie w rękę i odrzucona nieświeżym oddechem pokiwała przecząco głową.<br />
- No to chociaż tu&#8230; &#8211; Odchylił głowę i nadstawił szyję.<br />
- Odpocznij głupolku, prześpij się. &#8211; Pocałował ją w czoło i przykrył. Wtuliła się w pościel i przykmnęła oczy, położył się na niej przytulając ją mocno, westchnęła tylko cicho. Przeniósł się obok niej, odgarnął jej włosy z szyji i zaczął całować delikatnie. Mruknęła coś przez poduszkę i odsunęła się nieznacznie. Uśmiechnął się tylko, klepnął ją w tyłek i wyszedł z sypialni.<br />
- No skoro już Ci lepiej czekam na buzi.<br />
Uśmiechnęła się blado i pocałowała go.<br />
- Troche więcej życia Moja Droga, jeszcze raz.<br />
- Łatwo się mówi&#8230; &#8222;trochę więcej życia&#8221; &#8211; Westchnęła i pocałowała go ponownie.<br />
- Trochę namiętności skarbie, jeszcze raz.<br />
Przewróciła oczyma i pocałowała go znów, czuła się słabo, więc szybko zawróciło jej się w głowie.<br />
- Na początek może być, i jak minął wieczór?<br />
- Ooooj, całkiem fajnie, gdyby nie to kiepskie samopoczucie teraz.<br />
- Trzeba było tyle nie pić.<br />
Spuściła wzrok.<br />
- No niby tak.<br />
- Powinienem Cię skarcić.<br />
- Przecież nic w tym złego&#8230; &#8211; Znów zaczęła swoją litanię obronną łudząć się, że uniknie kary.<br />
- Zdejmij majtki i uklęknij na łóżku.<br />
Spojrzała zaskoczona.<br />
- Co-o?<br />
- Dobrze słyszałaś.<br />
Stała jak wryta, zaskoczona zupełnie, że nie zamierzał z nią nawet polemizować.<br />
- Nie mam całego dnia. &#8211; Złożył ręce na piersi.<br />
- Ale&#8230;<br />
- Ale zrób co mówię kochanie&#8230;<br />
Spuściła głowę i zsunęła powoli majtki po czym spojrzała na niego jeszcze raz.<br />
- Uklęknij na łóżku i wypnij pupę.<br />
Posłusznie wspięła się na łóżko i uklękła. Pan podszedł do łóżka, stanął za nią i podniósł sukienkę. Chwilę masował jej pośladki po czym klepnął w nie lekko. Drgnęła pod dotykiem jego dłoni, ale odetchnęła z ulgą czując jedynie lekkie uderzenie. Znów chwile masował jej pupę po czym uderzył mocno w jeden pośladek.<br />
- Ał. &#8211; Jęknęła. &#8211; Bolało.<br />
Uderzył ją mocniej.<br />
- Aaaa! &#8211; Wrzasnęła.<br />
Uderzył kolejny raz trochę słabiej, zacisnęła zęby. Ostatni raz uderzył z całej siły i zatrzymał rękę na pośladku. Starała się z całej siły powstrzymywać łzy jęcząc cicho z bólu. Pochylił się i przejechał językiem po jej wargach wsuwająć palec w pupę. Wtedy poczuła ulgę, że to już koniec, starała się by ból nie zaprzątał całych jej myśli. Wsunął w nią język delektując się jej smakiem po czym podniósł się i uderzył raz jeszcze. Wrzasnęła zupełnie nie spodziewając się takiego obrotu sprawy i upadła na łóżko. Usiadł koło niej z kieliszkiem wina patrząc jak zwija się w kłębek starając się nie myśleć o bólu. Oplótł ją ramieniem i przytulił lekko, uśmiechnęła się tylko do swoich myśli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/w-swiecie-fantasy-czesc-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patrycja</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/patrycja/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/patrycja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:51:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=376</guid>
		<description><![CDATA[Patrycja zadzwoniła dzwonkiem do drzwi. Stała i czekała, aż jej nowy Pan otworzy i wpuści ją do środka, aby mogła rozpocząć swoją służbę. Nie widziała go wcześniej &#8211; znała go jedynie z korespondencji mailowej. Zgodnie z życzeniem Pana była ubrana jedynie w lekki, przewiewny płaszcz i buty na wysokim obcasie. Drzwi mieszkania na warszawskim Bemowie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://foto.sex.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/fotosex2.gif" border="0" alt="sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Patrycja zadzwoniła dzwonkiem do drzwi. Stała i czekała, aż jej nowy Pan otworzy i wpuści ją do środka, aby mogła rozpocząć swoją służbę. Nie widziała go wcześniej &#8211; znała go jedynie z korespondencji mailowej. Zgodnie z życzeniem Pana była ubrana jedynie w lekki, przewiewny płaszcz i buty na wysokim obcasie.<br />
Drzwi mieszkania na warszawskim Bemowie otworzyły się. Patrycja uniosła wzrok do góry i zobaczyła wysokiego szatyna, w wieku około 32 lat. Jej nowy Pan miał mocną, lecz nie muskularną budowę ciała. Na jego twarzy rozsiany był trzydniowy, miejscami siwawy zarost.<br />
- Wejdź &#8211; powiedział.<br />
Drzwi mieszkania zatrzasnęły się. Patrycja stanęła na środku przedpokoju. Rozejrzała się dyskretnie. Mieszkanie nie było duże &#8211; miało może pięćdziesiąt kilka metrów kwadratowych.<br />
Pan stanął przed nią. Patrycja nieśmiało opuściła twarz. Widząc to, uniósł swą rękę i delikatnie podniósł jej podbródek do góry, tak, aby dokładnie zobaczyć jej oblicze.<br />
- Podobasz mi się &#8211; powiedział, delikatnie gładząc jej lewy policzek.<br />
W kolejnym ruchu powoli rozpiął i zrzucił jej płaszcz. Stała teraz przed nim zupełnie naga, trzęsąc się to z zimna, to ze strachu&#8230; Pan stanął bokiem do niej, chwytając jej prawy pośladek swoją lewą ręką. Jego prawa ręka powędrowała zaś do jej łona. <span id="more-376"></span>Tam na początku delikatnie i powoli, a z czasem coraz mocniej i szybciej wkładał swój środkowy palec. Po chwili, gdy Patrycja zrobiła się tam bardzo wilgotna, Pan wyjął palec i włożył go do jej ust, dając do zrozumienia, aby go ssała. Patrycja musiała wyssać swoje własne soki. Następnie, mocno już wilgotny palec powędrował do jej odbytu. Tam podobnie, na początku delikatnie, z czasem coraz mocniej zagłębiał się cały. Trwało to może ze dwie minuty. Na koniec palec również trafił do ust Patrycji. Gdy skończyła, Pan wskazał jej drogę do pokoju, mówiąc:<br />
- Teraz przekażę ci trochę zasad panujących w tym domu. Jeśli chcesz tu pozostać, musisz się do nich bezwzględnie stosować. Jakakolwiek forma niesubordynacji jest niedopuszczalna!<br />
Patrycja naga weszła za swoim Panem do pokoju. On usiadł wygodnie na kanapie, Patrycji zaś wskazał miejsce na podłodze, pół metra przed sobą. Gdy usiadła, on zaczął mówić:<br />
- Do Twoich codziennych zadań i obowiązków będzie należało całkowite oddanie seksualne i wykonywanie moich wszystkich erotycznych poleceń, utrzymywanie porządku w mieszkaniu, przygotowywanie posiłków, jak również robienie wszystkich innych rzeczy, które ci zlecę.<br />
- Od dzisiaj nie będziesz nosiła bielizny. &#8211; Pan wskazał na skąpą krótką sukieneczkę, leżącą na fotelu &#8211; twoim jedynym strojem będzie ta sukienka i buty.<br />
- Musisz być gotowa przez 24 godziny na dobę na moje wszelkie zachcianki seksualne, a co za tym idzie musisz zawsze być świeża i pachnąca. Wszystkie twoje dziurki muszą być non-stop(!) czyste i gotowe do każdej wymyślonej przeze mnie zabawy.<br />
- Bardzo często będziesz czuła mojego członka w buzi, w odbycie, ciut rzadziej w cipce i w gardle. W trakcie naszych zabaw, do twoich dziurek trafi wiele różnego typu gadżetów erotycznych, zarówno tych z <a href="http://sex.gix.pl">sex</a>shopu, jak i pochodzenia naturalnego.<br />
- Standardem dla ciebie będą wizyty ze mną w toalecie, gdy będę sikał. Klęcząc będziesz czekała przy moim boku, a gdy skończę, będziesz musiała &#8222;umyć&#8221; mój członek swoimi ustami. Czasami nie będzie mi się chciało wstać, aby zrobić siku, wtedy twoje usta będą musiały przeistoczyć się w mój pisuar. Innymi czasy to ja będę chciał skosztować twojego złotego nektaru wprost ze źródełka&#8230;<br />
- Podczas robienia laski nie będziesz mogła dotykać mojego członka rękoma, chyba że zadecyduję inaczej.<br />
- Przygotowany przez ciebie ciepły obiad będę czasami jadał wprost z twojego wzgórka łonowego, gdzie sama go umieścisz. Deser, na przykład lody, będę jadał wprost z twojej cipki.<br />
- Jeśli będziemy wychodzić z domu na zakupy, będziesz musiała zakładać specjalne majtki, z dwoma niewielkimi <a href="http://pornowrota.pl">penis</a>ami / wibratorami skierowanymi do wewnątrz. Są one zdalnie sterowane, więc będę mógł je włączać i wyłączać, gdy będę miał na to ochotę.<br />
- Często będziesz wiązana, a na oczy będziesz miała zakładaną opaskę. W takim stanie będę z tobą robił wszystko na co będę miał ochotę.<br />
- Mam nadzieję, że czułaś już wosk na swoim ciele &#8211; twojej cipce na pewno się to spodoba&#8230;<br />
Po chwili zamyślenia powiedział:<br />
- Rozgadałem się. Dobrze, wydaje mi się, że przekazałem ci wszystko co na początku wiedzieć powinnaś. Czy masz jakieś pytania?<br />
- Nie mój Panie &#8211; wyszeptała Patrycja.<br />
- Świetnie, zatem przynieś mi z kuchni butelkę wina, a sama idź wziąć prysznic. Chcę cię tu widzieć najpóźniej za 5 minut!<br />
Posłusznie wstała, przyniosła Panu wino, a następnie udała się do łazienki.<br />
Gdy wróciła, była równie naga jak kilka minut wcześniej. Pan spojrzał na zegarek, podniósł wzrok do góry, ciężko wypuścił powietrze, mówiąc:<br />
- Powiedziałem 5 minut, tak? To z jakiego powodu nie było cię aż 8 minut? Pierwsze polecenie i już musiałaś coś spieprzyć?<br />
Patrycja stała cała czerwona ze strachu. Gdy Pan to zauważył, powiedział:<br />
- Nie bój się, ale musisz ponieść konsekwencje swojej niesubordynacji. Myślę, że jeśli na początku otrzymasz odpowiednio dosadną karę, to w przyszłości nie będzie z tobą problemów. Mam na takie okazje przygotowanych kilka scenariuszy &#8211; to mówiąc udał się do innego pokoju. Po chwili wrócił, trzymając długą linę, mniej więcej grubości palca. Miał też ze sobą opaskę na oczy. Podał ją Patrycji, mówiąc: &#8211; Załóż to!<br />
Gdy niewolnica wykonała jego polecenie i założyła opaskę, stanął za nią z tyłu, wygiął jej ręce tak, że lewą dłonią chwyciła swój prawy łokieć, zaś prawą dłonią lewy łokieć. Nakazał jej zostać w takiej pozycji, podczas gdy sam przystąpił do wiązania jej. Więzy były solidne &#8211; Patrycja praktycznie nie mogła poruszać rękoma. Wtedy Pan poprowadził ją kawałek do przodu. Gdy stała tuż przed kanapą, kazał jej uklęknąć i powiedział: &#8211; Na początek pokażę ci &#8222;Wagę&#8221;. Patrycja klęczała przed kanapą, a Pan zdjąwszy spodnie usiadł na niej wygodnie. Chwycił Patrycję za głowę i przyciągnął ją do swojego członka.<br />
- Teraz weźmiesz go do buzi &#8211; powiedział, po czym wsunął członka do ust niewolnicy. Dopiero po chwili Patrycja zorientowała się dlaczego Pan nazwał to zadanie &#8222;Wagą&#8221;. Dziewczyna, aby zaspokoić Pana musiała wykonywać ruchy nie tylko swoją głową, lecz całym tułowiem raz w górę, raz w dół. Gdy była w górze było jako tako w porządku. Gdy jednak opuszczała się do dołu, nagle traciła równowagę &#8211; wtedy Pan podtrzymywał ją rękami od spodu. W pewnym jednak momencie Pan nie przytrzymał jej. Niewolnica straciła równowagę i przechyliła się w dół, wpuszczając z lekkością członka Pana do swojego gardła. Dopiero wtedy Pan podniósł ją.<br />
Zadanie to trwało około 20 minut. W jego trakcie Pan odczuwał niesamowitą radość za każdym razem, gdy Patrycja nie mogąc złapać równowagi, przyjmowała członka w swoim gardle. Na koniec wypełnił jej usta swoją spermą, mówiąc:<br />
- Pamiętaj, żadna kropla nie może się zmarnować!<br />
Patrycja grzecznie połknęła wszystko, co miała w ustach.<br />
- Ok &#8211; kontynuował &#8211; teraz dokładnie go wyliż. Po minucie członek był już czysty, a Pan nalewał sobie kolejny kieliszek wina.<br />
- Poznałaś właśnie zadanie &#8222;Waga&#8221;. Teraz pokażę Ci &#8222;Wybór&#8221; &#8211; mówiąc to, Pan rozwiązał Patrycję, założył jej obrożę i nakazał, aby klęcząc pochyliła się do przodu. Jej głowa i ramiona znalazły się na podłodze, dłońmi mogła złapać swoje stopy, zaś pupa była tak mocno wypięta, jak to tylko możliwe. Wtedy Pan przywiązał jej lewą rękę do lewej nogi, zaś prawą rękę do prawej nogi. Dokładnie nad obiema mocno wyeksponowanymi dziurkami niewolnicy, w odległości ok 30 cm, zwisał podwieszony do sufitu spodek, po środku którego stała świeca. Spodek miał może 1 cm głębokości i 6 cm średnicy. Pan zapalił świecę, a następnie za pomocą cienkiego sznurka i jednej przekładni umieszczonej za dziewczyną, przyczepił spodek do obroży na jej szyi. Sam usiadł w taki sposób, że głowa Patrycji znalazła się dokładnie w jego kroczu. Wyjął swój członek i wsadził go głęboko do ust niewolnicy, mówiąc: &#8211; Teraz masz &#8222;Wybór&#8221;. Albo mój członek pozostanie dokładnie w miejscu, gdzie się teraz znajduje, albo, gdy choć lekko podniesiesz głowę, sznurek za pomocą przekładni przechyli spodek, który rozleje gorący wosk wprost na twe obie dziurki &#8211; mówiąc to zaczął sączyć kolejną lampkę wina.<br />
Patrycja zdębiała. Nie wiedziała, co ma zrobić. Z jednej strony, powoli zaczynała się krztusić, z drugiej zaś strony drętwiała na samą myśl o gorącym wosku rozlewającym się na jej delikatne dziurki. W pewnym momencie już dłużej nie mogła wytrzymać i podniosła kilka centymetrów głowę do góry. W tym momencie stało się dokładnie to, co powiedział Pan &#8211; połowa nagromadzonego w spodku wosku wylała się wprost na cipkę i odbyt. Patrycja zajęczała z bólu, jednak aby uniknąć rozlania się większej ilości wosku, ponownie przyjęła członek swego Pana głęboko do gardła.<br />
Podobnie jak poprzednio, wytrzymała w tej pozycji może 30 sekund i ponownie, z pełną świadomością skropiła swoje obie dziurki gorącym woskiem. Walka ta trwała jakieś 5 minut, po czym Pan, widząc, że Patrycja jest już skrajnie wyczerpana, zdjął spodek i rozwiązał swoją niewolnicę.<br />
- Masz mi coś do powiedzenia? &#8211; zapytał.<br />
- Przepraszam Panie. To się już więcej nie powtórzy.<br />
Pan pogłaskał swoją niewolnicę po głowię, mówiąc: &#8211; Wierzę ci suniu, wierzę&#8230;<br />
Cdn.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/patrycja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czerwone pośladki pingpongistki</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/czerwone-posladki-pingpongistki/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/czerwone-posladki-pingpongistki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 10:51:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[BDSM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=375</guid>
		<description><![CDATA[Ta historia zdarzyła się naprawdę i&#8230; bardzo niedawno. Studiuję na uniwersytecie. W ramach obowiązkowych godzin wychowania fizycznego zapisałem się na siatkówkę, jednak termin, w którym te zajęcia się odbywają jakoś nie bardzo mi pasuje, więc często się na nich nie pojawiam. Wiąże się to z koniecznością odrabiania nieobecności na jakichś innych zajęciach. Zazwyczaj wybieram popołudniową [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gangbangs.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/gang1.gif" border="0" alt="Sex Grupowy, Ostre Porno, Orgie, GangBang" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Ta historia zdarzyła się naprawdę i&#8230; bardzo niedawno.<br />
Studiuję na uniwersytecie. W ramach obowiązkowych godzin wychowania fizycznego zapisałem się na siatkówkę, jednak termin, w którym te zajęcia się odbywają jakoś nie bardzo mi pasuje, więc często się na nich nie pojawiam. Wiąże się to z koniecznością odrabiania nieobecności na jakichś innych zajęciach. Zazwyczaj wybieram popołudniową koszykówkę we wtorki, jednak w tym tygodniu coś mi wypadło, więc postanowiłem wybrać się w środę na ping-ponga. Kiedyś trochę grałem, więc pomyślałem, że nie powinienem mieć większych problemów.<br />
Nauczyciel (sympatyczny facet około pięćdziesiątki, ubrany w niebieski dres) zgodził się bez problemów, więc przebrałem się w szatni, po czym wszedłem na salę i usiadłem na długiej ławce wraz z innymi studentami. Zajęcia z tenisa stołowego były „koedukacyjne” &#8211; podobnie jak moja siatkówka, w przeciwieństwie jednak do koszykówki (chyba zbyt kontaktowa&#8230;) &#8211; i z przyjemnością zauważyłem, że większość osób stanowią studentki, niektóre naprawdę ładne. Siedziałem więc patrząc, jak ze swojej szatni wychodzą kolejne dziewczyny, zaopatrzone w rakietki, ubrane najczęściej w krótkie spodenki i luźne koszulki.<br />
Zwróciłem uwagę zwłaszcza na jedną. Niewysoka szczupła blondynka, z włosami spiętymi w koński ogon, ubrana w szarą bluzkę (pod którą rysowały się średniej wielkości piersi) i bardzo krótkie, obcisłe pomarańczowe spodenki.<span id="more-375"></span> Miałem nadzieję, że wychodząc z szatni przejdzie obok mnie, zanim siądzie na ławce, bo bardzo mnie korciło, by popatrzeć na jej pośladki. Zbliżała się, a ja przypatrzyłem się jej twarzy. Miała okrągłą (ale nie do przesady) buzię, zielono-niebieskie oczy, bardzo ładny mały zadarty nosek i wydatne wargi. Szczęście się do mnie uśmiechnęło &#8211; studentka przeszła obok mnie i skierowała się na dalszą część długiej ławy. W miarę dyskretnie powiodłem wzrokiem za jej tyłeczkiem i nie rozczarowałem się. Miała niezbyt szerokie, ale za to pulchne i kształtne pośladki, co znakomicie podkreślał jej strój &#8211; spodenki nie dość, że opinały się na jej pupie bardzo ciasno, to jeszcze kończyły się tak wysoko, że nie sposób było pozostać obojętnym&#8230;<br />
W końcu wszyscy zajęli miejsca i wuefista ustawił krzesło na przeciwko nas. Przywitał się i zaczął czytać listę obecności. Spoglądałem w lewo za każdym razem, kiedy wywoływał nazwisko jakiejś dziewczyny. Wreszcie okazało się, że „moja” studentka ma na imię Beata. Nawet ładnie.<br />
Gdy nauczyciel sprawdził już obecność, postanowił podzielić nas na trzy grupy. Cztery chętne osoby mogły pójść pobiegać po parku, znajdującym się przed budynkiem Uniwersyteckiego Centrum Wychowania Fizycznego, cztery kolejne miały pójść do małej sali, gdzie znajdował się tylko jeden stół, by grać w debla, a pozostałe dwadzieścia miało zostać i ćwiczyć na dziesięciu stołach pod okiem wuefisty. Jako że ochotników do biegania nie było, nauczyciel zdecydował się samemu dokonać podziału. Cztery osoby, które się spóźniły, zostały wysłane do parku (za to mogły iść do domu pół godziny wcześniej od innych &#8211; już po godzinie). Przyszła pora na wyznaczenie osób do debla w małej sali.<br />
- O, może państwo &#8211; powiedział wuefista, wskazując na siedzącą na końcu ławki parę. Chłopak i dziewczyna wstali&#8230; &#8211; Kogo by tu jeszcze&#8230; &#8211; popatrzył na mnie. &#8211; Umie pan grać, panie&#8230;<br />
- Goldstein. Trochę umiem&#8230; &#8211; odpowiedziałem.<br />
- No to pójdzie pan do salki z tą dwójką &#8211; uśmiechnął się. &#8211; No to może jeszcze do kompletu jakaś pani&#8230; &#8211; Spojrzał na listę, a ja zacząłem się modlić, żeby tą panią była Beata. &#8211; Pani Beata, co pani na to?<br />
Zwróciłem wzrok na dziewczynę.<br />
- Chętnie &#8211; powiedziała, uśmiechając się ślicznie.<br />
No i poszliśmy w czwórkę do małej sali.<br />
- Tomek &#8211; wyciągnął do mnie rękę chłopak, gdy już zamknęliśmy za sobą drzwi. &#8211; A to moja Ania.<br />
- Miło mi, Paweł &#8211; odpowiedziałem, ściskając ich dłonie. Ania była niską, krótko obciętą blondynką. Miała nieco więcej ciałka, niż Beata, ale w niczym nie umniejszało to jej urodzie, a wręcz przeciwnie. Była ubrana w luźną bluzkę i spodnie od dresu. Miała duże piersi i „klasyczną”, niemałą i bardzo ładną pupę. Tomek był bardzo wysokim i szczupłym brunetem, z kilkudniowym zarostem i w wąskich okularach.<br />
Odwróciłem się do Beaty, przedstawiliśmy się sobie, po czym w czwórkę ustaliliśmy, że zagramy trzy mecze, każdy do trzech wygranych setów. Na początek Tomek z dziewczyną mieli grać razem przeciwko mnie i Beacie. Za każdym razem, gdy dziewczyna serwowała bądź odbierała podanie Ani, ustawiałem się centralnie za nią, podziwiając jej pośladki w ruchu. Były naprawdę cudowne i bardzo mnie pobudzały (miałem luźne spodnie, więc jakoś udawało się to ukrywać&#8230;). Poza tym, Beata grała bardzo dobrze. Wygraliśmy po dość zaciętym spotkaniu 3:1. Potem ja byłem w parze z Anią. Grała nieco gorzej, ale i tak przyjemnie było patrzeć na jej pupę. Niestety, przegraliśmy 0:3. Na koniec zagraliśmy chłopcy na dziewczyny. 3:0 dla nas nie było zaskoczeniem. Podziękowaliśmy sobie za grę &#8211; Ania pocałowała Tomka, Beata podała mi rękę. Przytrzymałem ją może odrobinę zbyt długo, patrząc jej w oczy. Uśmiechnęła się.<br />
- To co robimy teraz? &#8211; spytał Tomek, przerywając mój podryw. &#8211; Minęło dopiero dwadzieścia pięć minut&#8230;<br />
- Może zagramy w „ganianego” &#8211; zaproponowała Ania.<br />
Ta gra polega na tym, że po każdej stronie stołu stają dwie osoby. Pierwsza serwuje, po czym biegnie na drugą stronę. To samo czynią wszystkie następne. Biega się dookoła stołu, przebijając piłkę. Komu się nie uda &#8211; odpada. Zostają trzy osoby, a potem dwie, które grają ze sobą finał do trzech punktów (oczywiście już bez biegania&#8230;).<br />
- Bardzo chętnie &#8211; zgodziła się Beata.<br />
- Dobrze &#8211; powiedział Tomek. &#8211; A co wy na to, żeby dla urozmaicenia grać na klapsy rakietką? Osoba, która pierwsza odpadnie, dostanie rakietką w tyłek od osoby, która wygra.<br />
Pomysł bardzo, ale to bardzo mi się spodobał. Zgodziłem się ochoczo, mając nadzieję na to, że będę mógł trochę poklepać pośladki dziewcząt, choć oczywiście grały one całkiem dobrze i wcale nie było pewne, kto będzie dostawał. Obie studentki nie miały nic przeciwko, więc rozpoczęliśmy grę.<br />
Zaserwowałem, Tomek odegrał trudną piłkę i Beata trafiła w siatkę.<br />
- No to mamy pierwszą ofiarę &#8211; stwierdziłem z uśmiechem. &#8211; Zobaczymy, kto będzie katem &#8211; dodałem, mając oczywiście nadzieję, że „katem” będę ja. Niestety, wygrała Ania (miała przy tym naprawdę dużo szczęścia). Beata z uśmiechem na twarzy odwróciła się plecami do niej. Ania uderzyła bardzo lekko. Szkoda, liczyłem, że Beatka trochę chociaż popiszczy.<br />
- Co tak słabo? &#8211; Tomek również był niezadowolony.<br />
- Przecież to tylko zabawa &#8211; odpowiedziała Ania.<br />
- No, ale im mocniej, tym ciekawiej. Będziecie miały większą motywację do dobrej gry.<br />
Dziewczyny uśmiechnęły się i graliśmy dalej. W następnej grze pierwsza odpadła Ania, a ja przegrałem w finale z Tomkiem.<br />
- No chodź, maleńka &#8211; student przywołał swoją dziewczynę, po czym uderzył rakietką na pewno mocniej niż wcześniej Ania Beatę, ale nie na tyle, by sprawić jej jakiś większy ból.<br />
- Auu &#8211; krzyknęła cicho.<br />
Tomek dał jej buziaka, uśmiechnął się z przekąsem i graliśmy dalej.<br />
W trzeciej partii wreszcie wygrałem, tyle że „ofiarą” był Tomek. Uderzyłem go bez większego przekonania.<br />
W następnej grze znów na początku odpadła Beata. Udało mi się wyeliminować Tomka i w finale nie miałem żadnych problemów z Anką (zwłaszcza, że miałem o co grać).<br />
- Nareszcie &#8211; uśmiechnąłem się do Beaty. &#8211; Ja nie będę taki delikatny, jak twoja koleżanka &#8211; dodałem, udając groźne spojrzenie.<br />
- Tylko nie bij za mocno &#8211; poprosiła wesoło dziewczyna i podeszła do mnie.<br />
- No wypnij się trochę, żebym miał jak uderzyć &#8211; skarciłem ją w żartach.<br />
Beata pochyliła się nieco do przodu.<br />
- Porządniej &#8211; powiedziałem. &#8211; Oprzyj ręce na stole.<br />
- No już, za dużo byś chciał &#8211; uśmiechnęła się.<br />
- Bo będzie bardzo mocno.<br />
- Nie boję się &#8211; stwierdziła rezolutnie i pochyliła się jeszcze troszkę, jednak nie oparła rąk o stół, tak jak jej kazałem.<br />
Stanąłem z boku dziewczyny, wziąłem krótki zamach i uderzyłem solidnie w jej śliczną pupę. Rozległ się odgłos soczystego plaśnięcia.<br />
- Aaaaaaaaa, boooliii &#8211; zapiszczała Beatka, odskakując nieco i chwytając się za pośladek.<br />
- Trzeba się było lepiej wypiąć &#8211; wzruszyłem ramionami i uśmiechnąłem się złośliwie. &#8211; No już dobrze, grajmy.<br />
Już po chwili Beata znowu czekała na rakietkowego klapsa, którego tym razem miał wymierzyć jej Tomek. Dostala dość mocno, tym razem w prawy pośladek, jednak uderzenie było słabsze od mojego i dziewczyna przełknęła to jakoś bez krzyku.<br />
W następnej partii miałem pecha. Odpadłem pierwszy, a wygrała Beata.<br />
- No, to możesz się zemścić &#8211; stwierdziłem, odwracając się od niej.<br />
- Nie będę taka &#8211; uśmiechnęła się, klepiąc mnie tylko lekko.<br />
- No jak chcesz, ale nie licz że będziesz miała taryfę ulgową.<br />
- Paskudny jesteś!<br />
- Może, ale przynajmniej gra ciekawsza.<br />
Później odpadła Ania, a ja grałem w finale z Beatą.<br />
- Ratuj mnie &#8211; prosiła Ania koleżankę.<br />
- Zrobię, co mogę.<br />
Nie udało jej się. Wygrałem, choć po zaciętej walce.<br />
- Tomek, poproś go, żeby nie bił mocno &#8211; Ania popatrzyła z nadzieją na chłopaka.<br />
- Paweł wygrał, więc ma prawo do takiego klapsa, na jakiego będzie miał ochotę &#8211; uśmiechnął się student.<br />
Anka zrezygnowana oparła ręce o stół i zachęcająco wypięła pupę. Nie mogłem się powstrzymać. Uderzyłem naprawdę mocno, jej pośladki porządnie zafalowały.<br />
- Łaaaaaaaaaaaaa&#8230; &#8211; krzyknęła. &#8211; Jesteś okropny.<br />
Popatrzyłem na Tomka, zastanawiając się, czy nie przegiąłem, ale on tylko mrugnął do mnie porozumiewawczo i graliśmy dalej.<br />
Gdy wygrała Ania, a ofiarą był Tomek &#8211; chciała się na nim zemścić i z uśmiechem przylała mu chyba najmocniej jak umiała.<br />
- Oż ty &#8211; zaśmiał się Tomek. &#8211; Jeszcze zobaczymy.<br />
Jednak w kilku następnych partiach wygrywały dziewczyny. Ja sam dostałem dwa razy od Beaty &#8211; nie żałowała mi. Raz też dziewczyny trafiły na siebie, jednak Beata oczywiście była dla Anki pobłażliwa.<br />
- To nieuczciwe, nas bijesz mocno &#8211; zaprotestował Tomek.<br />
W odpowiedzi Ania pokazała mu język i pocałowała go w policzek.<br />
W końcu Beata odpadła pierwsza. Tomek zaserwował specjalnie dość nieporadnie, tak że mogłem ściąć piłkę, nie dając najmniejszych szans Ani.<br />
- Masz ochotę? &#8211; spytał, gdy stanęliśmy na przeciw siebie w finale.<br />
- Byłbym wdzięczny &#8211; odparłem.<br />
Tomek specjalnie dał mi wygrać. Uśmiechnąłem się do niego i podszedłem do Beaty. Popatrzyła na mnie błagalnym wzrokiem.<br />
- Mam nadzieję, że teraz będziesz grzeczna &#8211; pogroziłem jej palcem &#8211; i ładnie wypniesz pośladki, opierając się o stół. Bo jak nie, to będzie dużo, dużo mocniej niż ostatnio.<br />
Dziewczyna spojrzała na moją dłoń zaciśniętą na rakietce i zrobiła dokładnie to, co chciałem. Pochyliła się, opierając łokcie o blat i mocno wypinając pupę.<br />
- No, to rozumiem &#8211; pochwaliłem ją, po czym uderzyłem znienacka. Klaps był bardzo mocny. Beatka krzyknęła naprawdę głośno:<br />
- Aaaaaaaaaaaa, ałaaaaaaaaaaaaaaaaa &#8211; miało nie być mocno.<br />
- To kara za poprzednie nieposłuszeństwo &#8211; mrugnąłem do niej.<br />
- To nie fair, wy potraficie dużo mocniej bić i macie do tego więcej okazji &#8211; zaprotestowała Ania.<br />
- W takim razie mam pomysł &#8211; stwierdziłem. &#8211; Może pokażecie dziewczyny, że naprawdę jesteście lepsze, a przy okazji będziecie miały okazje do zemsty za mocne klapsy?<br />
- Niby jak? &#8211; spytała sceptycznie Beata, masując obolałe pośladki.<br />
- Zagramy w debla. Ja z Tomkiem na was.<br />
- No przecież nie mamy z wami szans.<br />
- Ale będziecie miały poważne ułatwienie: zagramy do trzech wygranych setów, każdy do jedenastu punktów. I na początku każdego seta będziecie prowadziły 5:0. Co wy na to?<br />
Studentki popatrzyły na siebie niepewnie, jednak już po chwili Ania powiedziała:<br />
- No w sumie, to może być.<br />
Beata też skinęła głową.<br />
- No to dobrze &#8211; kontynuowałem &#8211; ale dla przegranej drużyny musi być kara.<br />
- Co proponujesz? &#8211; spytała Anka.<br />
- Każdy ze zwycięskiej drużyny będzie mógł dać dwadzieścia dowolnie mocnych klapsów rakietką każdemu z drużyny przegranej.<br />
Dziewczyny podeszły do siebie i naradzały się przez moment.<br />
- Dziesięć klapsów &#8211; powiedziała po chwili Beata.<br />
- Piętnaście &#8211; zaproponował Tomek.<br />
- Niech będzie &#8211; zgodziła się Anka. &#8211; Ale do końca zajęć już tylko piętnaście minut, co będzie, jeśli nie zdążymy?<br />
- Nie martwcie się, szybko sobie z wami poradzimy &#8211; uśmiechnąłem się pewny siebie.<br />
I zaczęliśmy grę. Jednak wcale nie było tak łatwo, jak myślałem. Beata serwowała w taki sposób, że Tomek nie mógł sobie poradzić z jej mocną wewnętrzną rotacją i za każdym razem odbijał piłkę w aut. Pierwszego seta przegraliśmy 6:11. Jednak w drugim mieliśmy lepsze ustawienie &#8211; ja radziłem sobie z serwisem Beatki, a to Anka nie radziła sobie z moi.<br />
W efekcie wygraliśmy na przewagi 14:12. Kolejny set padł znowu łupem dziewczyn. W czwartym wygraliśmy my. Decydująca partia miała dramatyczny przebieg. Najpierw dziewczyny prowadziły już 8:2, jednak po zmianie stron, wzięliśmy się do odrabiania strat. Zrobiło się 10:10. Zaserwowałem mocno na Ankę. Nie odbiła. Teraz ona serwowała na swojego chłopaka. Tomek dał dobry return, Beata podbiła jeszcze piłkę w górę, lecz ja skończyłem wymianę bezwzględną ściną.<br />
- No to leżymy i kwiczymy &#8211; stwierdziła przerażona Ania, patrząc na koleżankę.<br />
- Przykro nam dziewczyny, szykujcie tyłeczki &#8211; zaśmiał się Tomek.<br />
- Kochanie, nie możecie nam odpuścić? &#8211; Ania podeszła do swojego chłopaka, zrobiła maślane oczka i zaczęła całować go w szyję. &#8211; Mogę się ładnie odwdzięczyć&#8230; &#8211; uśmiechnęła się figlarnie, oblizując wargi.<br />
- Chwila, chwila &#8211; stonowałem nastroje. &#8211; Ty Aniu możesz faktycznie jakoś zadośćuczynić Tomkowi, ale co ze mną?<br />
Ania spojrzała z nadzieją na Beatę.<br />
- Nie patrz tak na mnie. Co ja mam robić Pawłowi? Ja mam chłopaka!<br />
Trochę mnie to stwierdzenie zbiło z tropu, ale tylko trochę.<br />
- W takim razie sprawa jest jasna. Dziewczyny, oprzyjcie się o stół i wypnijcie mocno tyłeczki &#8211; powiedziałem, a Tomek na zachętę klepnął ręką Ankę w pupę.<br />
- Eeech&#8230; &#8211; westchnęła ciężko Beata, spełniając polecenie. &#8211; Chyba nie mamy wyboru. Miejmy to już za sobą. Tylko nie znęcajcie się nad nami za bardzo, proszę&#8230;<br />
- To zależy od tego, czy grzecznie przyjmiecie karę &#8211; zaśmiałem się. &#8211; To jak robimy, kolego &#8211; spytałem Tomka &#8211; którą chcesz najpierw.<br />
- Niech będzie Beata.<br />
Było mi to nawet na rękę &#8211; sam chciałem sobie zostawić Beatkę na deser.<br />
- No to co, dziewczynki, zaczynamy &#8211; powiedziałem, podchodząc z rakietką do apetycznie wypiętej pupy Ani. Postanowiłem zacząć z wysokiego C. Wziąłem duży zamach, rakietka zaświszczała w powietrzu. Trafiłem bardzo mocno w prawy pośladek. Anka zapiszczała i uderzyła pięścią w stół z bólu i ze złości. Nie zdążyła jednak nic powiedzieć, a kolejny potężny klaps spadł na jej lewy pośladek.<br />
- Błagam! &#8211; krzyknęła. &#8211; Nie tak mocno&#8230;<br />
W tym samym czasie Beata dostawała od Tomka. Mój partner zaczął spokojniej ode mnie, dając dziewczynie na początek dwa trochę lżejsze klapsy, co oczywiście nie znaczyło, że nie były one bolesne. Widziałem, jak Beata bardzo się po nich krzywi.<br />
Zająłem się Anią. Moje trzecie uderzenie było również lżejsze &#8211; chciałem dać jej trochę odpocząć, żeby potem jeszcze lepiej „smakowało”. Anka pisnęła, ale jakby trochę z ulgą. Po chwili uderzyłem znowu mocno, w ten sam pośladek co wcześniej. Dziewczyna zajęczała, a ja z przyjemnością patrzyłem, na jej rozedrganą pupę. Pozazdrościłem w tym momencie Tomkowi, że może mieć ją na co dzień i oglądać ją bez tych spodni i kryjących się pod nimi majtek, których linia rysowała się wskazując, że są to klasyczne figi. Uderzyłem lekko i dla odmiany &#8211; w lewy pośladek.<br />
- Dziękuję &#8211; powiedziała Anka, uśmiechając się do mnie niewyraźnie. Skoro dziękowała mi za to, że biłem słabiej, to naprawdę musiało ją już boleć. Spojrzałem na Beatę, która dostawała od Tomka konsekwentnie coraz mocniejsze klapsy. Na jej twarzy pojawiły się wypieki, a ona pojękiwała z przymkniętymi oczami z bólu.<br />
Postanowiłem, że do końca będzie już ostro. Biłem Ankę rakietką tylko po lewym pośladku i wkładałem w kolejne uderzenia coraz więcej siły. Dziewczyna krzyczała coraz głośniej błagając, żebym przestał. Byłem jednak nieugięty. Widziałem, że Tomek tak samo postępuje z Beatą. Po twarzach obu studentek płynęły łzy, gdy dawaliśmy im ostatnie klapsy. Kiedy wreszcie odgłosy wydawane przez rakietki uderzające w jędrne tyłeczki umilkły, obie dziewczyny opadły na stół szlochając.<br />
Tomek podszedł do Ani, podniósł ją i przytulił. Nie wiedziałem, czy powinienem zachować się tak samo w stosunku do Beaty, jednak postanowiłem spróbować. Dotknąłem jej ramienia i powiedziałem:<br />
- No, już dobrze. Macie teraz trochę przerwy przed drugą serią.<br />
Popatrzyła na mnie smutna. Otarłem łzę z jej policzka. Przytuliłem ją do siebie. Nie zaprotestowała.<br />
- Proszę, odpuście już nam &#8211; powiedziała Anka, wciąż wtulona w Tomka. &#8211; To tak bardzo bolało&#8230; Nie czuję tyłka&#8230;<br />
- Umowa jest umową &#8211; odparł z szelmowskim uśmiechem na ustach chłopak. &#8211; Chyba jesteście uczciwe i potraficie jej dochować. Zresztą, żadna krzywda wam się nie stanie. Pupcie trochę pobolą i przestaną.<br />
- Ma rację &#8211; dodałem. &#8211; Pośladki to taka fajna część ciała, którą można porządnie sprać, nie powodując najmniejszych obrażeń. Co najwyżej przez jakiś czas będą czerwone.<br />
- Przez was chyba przez tydzień nie będę umiała usiąść &#8211; Beatka uśmiechnęła się gorzko. Wyglądała cudownie.<br />
- Nie będzie tak źle &#8211; powiedziałem. &#8211; A w ogóle to obie macie naprawdę świetne&#8230;<br />
Nie dokończyłem, bo w tym momencie do salki wszedł nauczyciel.<br />
- No, mili państwo, kończymy na dziś &#8211; zakomunikował.<br />
- Ufff &#8211; dziewczyny odetchnęły zgodnie, kiedy wyszedł, pozostawiając za sobą otwarte drzwi.<br />
- No to chyba nam się upiekło &#8211; ucieszyła się Ania.<br />
- Nie ma mowy &#8211; zaprotestowałem. &#8211; Umowa jest umową i nie wiem, jak Tomek, ale ja mam zamiar otrzymać swoją drugą część nagrody.<br />
Tomek kiwnął głową, zgadzając się ze mną.<br />
- Ciekawe jak chcecie to zrobić, skoro facet zaraz zamyka salę? &#8211; spytała Beata.<br />
- No Anka dostanie swoją część w domu, zaraz jak wrócimy. I nie będzie taryfy ulgowej &#8211; uśmiechnął się do niej. &#8211; A co do ciebie i Pawła, to to już wasza sprawa.<br />
Beatka popatrzyła na mnie.<br />
- Mieszkam niedaleko &#8211; odezwałem się. &#8211; Dosłownie dwie ulicę stąd. W mieszkaniu z dwoma kumplami, ale mam osobny pokój, a oni są dziś na imprezie. Więc&#8230;<br />
- Myślisz, że pójdę z tobą sama do ciebie?<br />
- No a czemu nie? Przecież nic ci nie zrobię. Oni &#8211; wskazałem na Pawła i Anię &#8211; wiedzą gdzie będziesz, więc choćbym miał taki zamiar, to skrzywdzenie cię byłoby po prostu głupie. Ale zapewniam, że chcę jedynie dokończyć karę.<br />
Beata spojrzała niepewnie najpierw na Ankę, potem na jej chłopaka, wreszcie na mnie.<br />
- Chłopak czeka na mnie w domu. Nie mogę&#8230; Naprawdę.<br />
- Widzę, że coś się wykręcasz &#8211; powiedział Tomek. &#8211; To tak to jest teraz z honorem u dziewczyn? Najpierw się zakładacie, potem nie dotrzymujecie słowa, a potem dziwicie się, jak was ktoś nie szanuje.<br />
To wyraźnie rozdrażniło Beatkę. Dziewczyna uniosła się honorem.<br />
- Tak uważasz? No dobra, niech będzie. Idziemy się przebrać, a potem pójdę do Pawła.<br />
- No, to rozumiem &#8211; uśmiechnąłem się i klepnąłem ją w pupę. Odwróciła się do mnie, ale nic nie powiedziała. Tylko pokręciła głową i poszła w kierunku szatni.<br />
* * *<br />
Czekałem razem z Tomkiem przed budynkiem, aż dziewczyny się przebiorą i wyjdą. Zapaliłem papierosa. Spytałem go o ten pomysł z zabawą w klapsy. Powiedział, że bardzo to lubi i że czasem daje klapsy Ani, choć ona raczej jakoś specjalnie za tym nie przepada. Obie studentki wyszły w końcu przebrane i odświeżone. Miały trochę kwaśne miny &#8211; na pewno były na nas w pewnym stopniu złe i na pewno w nieco większym stopniu bolały je tyłki.<br />
Trzeba Beatce przyznać, że faktycznie była honorowa. Nie marudziła już więcej i nie próbowała żadnych wykrętów. Po prostu pożegnała się z Anią i Tomkiem i poszła ze mną do mojego mieszkania.<br />
Po drodze rozmawialiśmy na takie bardziej neutralne tematy. Powiedziała, że studiuje filozofię i że jest na drugim roku. Ma starszego o rok (czyli będącego w moim wieku) chłopaka, imieniem Rafał (studiuje politologię). Poopowiadaliśmy sobie jeszcze o paru sprawach, aż doszliśmy do mojego lokum. Otworzyłem drzwi i puściłem ją przodem. Zapaliłem światło i zaprowadziłem ją do mojego pokoju.<br />
- No to co, Beatko&#8230; przechodzimy do rzeczy? &#8211; spytałem z uśmiechem.<br />
- Skoro nie mamy wyjścia&#8230;<br />
- Usiądź na łóżku &#8211; powiedziałem. &#8211; Mam propozycję. Jeśli chcesz, możesz zamienić rakietkę pingpongową na rękę. Bo muszę zaznaczyć, że będę dawał bardzo mocne klapsy, mocniejsze niż Tomek, a ręką ciągnie jednak dużo mniej. Co ty na to?<br />
- Jestem zdecydowanie za &#8211; uśmiechnęła się, a z jej ślicznej buzi zniknął wyraz napięcia.<br />
- No ale to nie wszystko &#8211; kontynuowałem. &#8211; W zamian za to, że oszczędzę zdecydowanie twoją pupę, ty do lania musisz zdjąć spodnie i zostać w samych majtkach.<br />
Zamurowało ją.<br />
- Nie, nie mogę&#8230; To już by była przesada&#8230;<br />
- No jak chcesz. Ja nie będę naciskał. To tylko propozycja była.<br />
Usiadłem na łóżku obok niej i przełożyłem ją sobie przez kolano.<br />
- Pamiętaj &#8211; dodałem jeszcze &#8211; że jeśli w czasie lania zmienisz jednak zdanie, to możemy negocjować.<br />
- Zaczynaj już, proszę&#8230;<br />
Chwyciłem rakietkę do ręki i uderzyłem z całej siły. Nie miała już na sobie tych seksownych pomarańczowych spodenek, zamiast tego ubrana była w obcisłe sztruksy, świetnie uwydatniające walory jej pupy. Ale tak czy siak &#8211; musiało okropnie ciągnąć, bo zawyła głośno, wtulając twarz w poduszkę. Uderzyłem ponownie &#8211; równie mocno. Krzyknęła głośniej. Trzecie uderzenie. Zasłoniła ręką pośladki. Chwyciłem jej dłoń i przesunąłem na plecy. I czwarty raz &#8211; jeszcze boleśniejszy niż poprzednie. Zaczęła płakać.<br />
- Błagam, przestań, to tak boli &#8211; wyjęczała&#8230;<br />
- To może jednak zdecydujesz się na proponowaną zmianę?<br />
- Nie&#8230;<br />
Uderzyłem najmocniej jak umiałem. Rozległo się głośne plaśnięcie, a zaraz potem jeszcze głośniejszy krzyk.<br />
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa&#8230; Dobrze, dobrze&#8230; &#8211; wydusiła przez łzy. &#8211; Zgadzam się. Może być bez spodni&#8230;<br />
- OK &#8211; uśmiechnąłem się pod nosem. &#8211; Ale jako że zdecydowałaś się zbyt późno, to klapsów ręką będzie dwadzieścia.<br />
- Co?! To nieuczciwe!<br />
- No to mogę bić dalej rakietką. A nie włożyłem jeszcze w żadne uderzenie nawet połowy siły &#8211; skłamałem.<br />
- Nie, nie, tylko nie to. Dobrze, niech będzie dwadzieścia.<br />
- No to ściągaj spodnie, królewno.<br />
Podniosła się ciężko z moich kolan i stanęła przy łóżku. Odwróciła się tyłem i odpięła guziki przy swoich sztruksach. Po chwili opuściła je powoli na dół.<br />
Zrozumiałem, dlaczego tak niechętnie podchodziła do zostania w samych majtkach. Na sobie miała bardzo seksowne błękitne stringi, wychodzące apetycznie spomiędzy jej pośladków (całych czerwonych, z licznymi śladami po uderzeniach). Przełożyłem ją sobie ponownie przez kolano i pochwaliłem jej pupę, jak i efekt lania, które jej sprawiłem. Speszyła się i nic nie odpowiedziała.<br />
- No, to kontynuujemy. Jeśli chcesz, możesz liczyć do dwudziestu.<br />
- Nie, dziękuję.<br />
- W porządku, będę liczył za ciebie.<br />
Rozpocząłem lanie. Już po pierwszym klapsie na jej obolałym tyłeczku pojawił się wyraźny ślad mojej rozwartej dłoni, który po chwili zaczął czerwienieć, by wreszcie zlać się z tłem. Pisnęła. Biłem ją metodycznie w oba pośladki na przemian. Musiało ją cholernie boleć, ale dzielnie znosiła karę. Płakała, trochę krzyczała, wtulona w poduszkę, ale nie wyrywała się za bardzo i nie kazała mi przestać. Po każdym klapsie, wypowiadałem głośno: jedenaście, dwanaście, trzynaście, czternaście&#8230; Pośladki mojej ping-pongistki były już tak czerwone, że myślałem, że przy następnym pojawi się krew. Ale dalej biłem bardzo mocno. Ona krzyczała, a ja widziałem, jak łzy spływają po jej ślicznych policzkach. Wreszcie doszedłem do dwudziestego. Dłoń piekła mnie jak wszyscy diabli, więc mogłem sobie mgliście wyobrażać jaki ból odczuwa dziewczyna. Leżała na moich kolanach i cała drżała. Gdy jednak odwróciła do mnie twarz, pojawił się na niej uśmiech.<br />
- Chyba nie powiesz, że ci się podobało? &#8211; spytałem lekko skonsternowany.<br />
- Wiesz&#8230; Jeszcze nigdy nie miałam tak dziwnego orgazmu &#8211; odpowiedziała, ścierając łzy.<br />
Zamurowało mnie. Rozchyliłem lekko jej nogi i zauważyłem, że jej stringi w miejscu przylegającym do cipki są całe mokre.<br />
- Nie wiedziałem&#8230; że taka z ciebie masochistka &#8211; wykrztusiłem w końcu.<br />
- Ja chyba też nie &#8211; odpowiedziała, podnosząc się z łóżka i sięgając po spodnie. &#8211; A teraz muszę już lecieć, bo jak się spóźnię za bardzo, to chłopak będzie zły.<br />
- Może sprawi ci lanie? &#8211; spytałem z uśmiechem.<br />
- Nie wiem&#8230; &#8211; zamyśliła się &#8211; nie wiem, czy on to lubi. I w ogóle to chyba lepiej by było, gdyby nie oglądał dziś mojej pupy.<br />
- Chyba masz rację&#8230; Jak dobrze pójdzie, to możesz pokazać mu ją pojutrze. &#8211; Podeszliśmy do drzwi wyjściowych. Chwyciłem ją za rękę. &#8211; Spotkamy się jeszcze kiedyś?<br />
- Nie wiem &#8211; odpowiedziała. &#8211; A masz zamiar pojawić się jeszcze na ping-pongu?<br />
- W sumie to wykorzystałem już limit nieobecności na siatkówce&#8230; Może podasz mi swojego maila.<br />
Spojrzała na mnie, wyciągnęła się na palcach i szepnęła mi do ucha adres. Pocałowała mnie szybko w usta i wybiegła z mieszkania.<br />
Stałem z otwartą gębą powtarzając sobie po cichu adres jej maila i słuchałem oddalających się kroków&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/07/30/czerwone-posladki-pingpongistki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
