
Kaske spotkalam przypadkowo w pociagu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznalam. Minelo tyle lat odkad widzialymsy sie po raz ostatni. Kiedys mowiono o nas „papuzki-nierozlaczki”. Rozdzieliyl nas studia – ona wybrala prawo, ja psychologie, ktorej zreszta nie skonczylam. Siedziala w kacie przytulona do szyby, miala przymkniete oczy. Podeszlam blizej.
- Kaska? – spytalam. Otworzyl oczy.
- Goska to ty? Tyle lat sie nie widziaylsmy Co u ciebie slychac?
- Nic ciekawego. To samo co zawsze maz, syn. A u ciebie?
Spojrzala w okno.
- Och! Musze juz wysiadac, ale koniecznie musimy sie spotkac.
- Dobrze tylko kiedy?
- W najblizsza sobote, u mnie. Masz tu moja wizytowke
Wcisnela mi do reki prostokatny kartonik i juz jej nie bylo.
Szlam na spotkanie z ogromna trema. Ja, mezatka od 8 lat, ona pani adwokat. Bylysmy rownolatkami, a jednak ja wygladalam przy niej na przynajmniej 5 lat starsza.
Zapukaalm do drzwi. Otworzyla mi Kaska, jak zwykle elegancko ubrana.
- No nareszcie! Myslalam, ze juz nie przyjdziesz. (więcej…)

Nie wiedziałam co się będzie działo… Zadzwoniła moja komórka. Anka powiedziała, że wieczór panieński Liwii będzie jutro i mamy się spotkać wszystkie ok.19:00. Zerwałam się na równe nogi. Przecież to już jutro! Nerwowo wrzuciłam do pralki kilka fajnych ciuchów i zrobiłam sobie kawę. ‘Poszalejemy’ – pomyślałam. Rano wstałam z chęcią ogromnego szaleństwa i oczekiwaniem na wieczór. Pociąg do Warszawy miałam o 13.10. Spakowana i podekscytowana stałam na stacji o 13:00 kiedy numer koleżanki wyświetlił się na mojej komórce:
- za ile będziesz? niecierpliwię się… powiedziała mi koleżanka przez telefon.
Czas leciał szybko i nim się obejrzałam byłam już na dworcu głównym. Oczywiście grono przyjaciółek czekało już tam na mnie, swoją drogą nie wiem co tam robiły tyle czasu.
Popołudnie spędziłam w domu Agaty – pani świadek przygotowującej cały wieczór, tam też się przebrałam i zrobiłam sobie makijaż. Nie chciałam być w ten wieczór krzykliwa. Obcisłe spodnie i bordowa bluzka z dużym dekoltem, wysokie obcasy – wystarczyło żeby jakiś naiwny facet troche poprzyklejał się do mnie zanim bym go spławiła. Do klubu weszłyśmy przed 21:00. To miało być coś zajebistego… nic podobnego do tej pory nie widziałam. Dziewczyny tańczące w klatkach… po środku scena, na której para młodych ludzi wyczyniała cuda wywijając ciałami na prawo i na lewo. (więcej…)

Myślałam ,że zauroczenie nauczycielami kończy sie na podstwówce ale jednak bardzo sie myliłam.Na drugim roku studiów zajecia prowadził z nami bardzo przystojny pan doktor nauk ekonomicznych:) Miał troche ponad trzydziestke,bardzo gustownie sie ubieral,miał pociagajace błekitne spojrzenie i ten ton głosu,jak tylko mówił ciarki przechodziły mi po całym ciele.wiele razy wyobrazałam sobie jak mnie piesci,jak zostaje po zajecich zamyka sale i kochamy sie u niego na biurku.Zreszta ja nie byłam jedyna,cała babska cześc roku za nim szalała.Niestety przedmiot ,ktory wykładał byl tak samo trudny jak on był przystojny.Mimo szczerych checi i naprawde dużo nauki nic to nie pomoglo i egzamin polałam pare razy.Zbliżał sie koniec maja a ja ciągle wraz z paroma osobami meczylismy sie w zdawaniu .doktor Adam (tak miał na imie boski wykładowca:) zarządził repetytorium ,by nam wytlumaczyc wszystko raz jescze.Umówilismy sie w sobote w poludnie na to repetytorium.Była piękna ,goraca sobota i az mi sie nie chciało siedziec w szkole tylko pojechac sie poopalac nad jezioro albo odkryty basen.Ubrałam sie w lekka długa sukienke z duzymi rozporkami po bokach i sporym dekoltem opadajacym na ramiona,bez stanika.Na repetytorium pojawiły sie tylko 4 osoby w tym ja.Otworzyłam w sali wszystkie mozliwe okna i usiadłam w pierwszym rzedzie.Za chwile ON otworzył drzwi od sali i wszedł do srodka ,zrobił przy tym taki przeciag ze dostałam gesiej skorki a moje sutki stanęły na baczność. (więcej…)

Opowiem Wam o mojej pierwszej wizycie u ginekologa. To było głębokie przeżycie dla młodej dziewczyny i postanowiłam je opisać… Wziełam prysznic. Po kąpieli stanęłam przed problemem w co się ubrać? Przez głowę przechodziły mi relacje koleżanek, niestety sprzeczne. Jedne mówiły, że to bez znaczenia bo i tak trzeba się rozbierać całkiem do naga, inne że dobrze jest założyć pończochy i iśc w spódnicy. „Bez przesady” – pomyślałam w duchu – „ubiorę się normalnie”. Włożyłam ładne dziewczęce majteczki i już miałam zakładać rajstopy (bo to zima była) gdy popatrzyłam na swoje stópki – dawno nie malowałam paznokci, a to co zostało po ostatnim malowaniu wyglądało bynajmniej niedbale. Nie tak nie mogę iść, była zima chodziłam w ciepłych butach i rajstopkach i nikt nie widział moich stópek, a teraz to co prawda tylko lekarz ale nie można wyglądać niechlujnie pomyślałam. Pomalowałam więc szybciutko paznokcie u stópek na czerwono (to mój ulubiony kolor), założyłam ciepłe czarne rajstopki, czarny biustonosz, białe skarpetki, jeansy, bluzke, rozpinany sweterek i już byłam gotowa. Pozostały tylko glany i kurtka…uff, dreszcz emocji przepłynał przeze mnie – to w końcu moja pierwsza wizyta u ginekologa, ale… „nie myśl o tym” – powiedziałam do siebie. Zamknęłam drzwi i wyszłam z domu. Gdy przyszłam szybciutko się zarejestrowałam, właśnie jakaś pacjentka wychodziła i nie było kolejki. Pielęgniarka zaniosła moje papiery do gabinetu i wychodząc powiedziała „Proszę wejść”. Moje serce zabiło a nogi drżały z przerażenia, spokojnie to tylko normalne badanie lekarskie powiedziałam sobie w duchu. (więcej…)