<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne &#187; Z innych źródeł</title>
	<atom:link href="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/category/z-innych-zrodel/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl</link>
	<description>Najlepszy zbiór pikantnych opowiadań erotycznych.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Jul 2010 16:47:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Znajome</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/znajome/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/znajome/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:45:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=170</guid>
		<description><![CDATA[Kaske spotkalam przypadkowo w pociagu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznalam. Minelo tyle lat odkad widzialymsy sie po raz ostatni. Kiedys mowiono o nas &#8222;papuzki-nierozlaczki&#8221;. Rozdzieliyl nas studia &#8211; ona wybrala prawo, ja psychologie, ktorej zreszta nie skonczylam. Siedziala w kacie przytulona do szyby, miala przymkniete oczy. Podeszlam blizej. - Kaska? &#8211; spytalam. Otworzyl [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://analnenastolatki.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/analne1.gif" alt="Nastolatki, sex Analny" width="468" /></a></p>
<p>Kaske spotkalam przypadkowo w pociagu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznalam. Minelo tyle lat odkad widzialymsy sie po raz ostatni. Kiedys mowiono o nas &#8222;papuzki-nierozlaczki&#8221;. Rozdzieliyl nas studia &#8211; ona wybrala prawo, ja psychologie, ktorej zreszta nie skonczylam. Siedziala w kacie przytulona do szyby, miala przymkniete oczy. Podeszlam blizej.<br />
- Kaska? &#8211; spytalam. Otworzyl oczy.<br />
- Goska to ty? Tyle lat sie nie widziaylsmy Co u ciebie slychac?<br />
- Nic ciekawego. To samo co zawsze maz, syn. A u ciebie?<br />
Spojrzala w okno.<br />
- Och! Musze juz wysiadac, ale koniecznie musimy sie spotkac.<br />
- Dobrze tylko kiedy?<br />
- W najblizsza sobote, u mnie. Masz tu moja wizytowke<br />
Wcisnela mi do reki prostokatny kartonik i juz jej nie bylo.<br />
Szlam na spotkanie z ogromna trema. Ja, mezatka od 8 lat, ona pani adwokat. Bylysmy rownolatkami, a jednak ja wygladalam przy niej na przynajmniej 5 lat starsza.<br />
Zapukaalm do drzwi. Otworzyla mi Kaska, jak zwykle elegancko ubrana.<br />
- No nareszcie! Myslalam, ze juz nie przyjdziesz.<span id="more-170"></span><br />
- Nie mogalbym opuscic takiej okazji &#8211; odparlam.<br />
Usiadlysmy w przytulnym saloniku. Na stol wjechaly aromatyczna kawa, ciasteczka i dobre wino. Z poczatku rozmowa sie nie kleila. Zbyt dlugo sie nie widzialysmy, zbyt duzo bylo do obgadania, a nie wiadomo bylo, od czego zaczac.<br />
- Opowiadaj, co robilas przez tyle lat? &#8211; zagadnelam<br />
- Studiowalam, potem robilam aplikanture, pozniej dalej sie uczylam i jestem teraz kim jestem.<br />
Dalej opowiadala mi o latach spedzonych nad kodeksami, o tym, ze jest wzieta pania adwokat, o ciekawych sprawach ktore prowadzila. Pozniej ja opowiedzialam o swoim malzenstwie, o synku, o domu, ktory przez lata budowalismy.<br />
- A co z mezczyznami w twoim zyciu, masz kogos? &#8211; spytalam osmielona po wypiciu kilku kieliszkow.<br />
- Mezczyzni to lajdacy, z ktorymkolwiek bym sie nie zwiazala, zaraz bylam wykorzystywana do gotowania, sprzatania i prania ich skarpet, a z ich strony nie mialam zadnej przyjemnosci. Zmienmy temat, mezczyzni nie sa moja ulubiona strona zycia.<br />
Zrobilo sie pozno, a my nie moglysmy sie nagadac.<br />
- Wiesz co, przeniesmy sie do sypialni i jeszcze sobie pogadamy &#8211; zaproponowala Kaska.<br />
Zadzwonilam do meza i zapowiedzialam, ze nie wroce na noc. Polozylysmy sie razem w lozku i zaczelysmy wspominac nasza klase &#8211; komu sie powiodlo, komu nie, kto wyjechal, kto zostal. Zrobilam sie bardzo zmeczona. Kaska tez. Zgasilysmy swiatlo, kazda odwrocila sie na swoj bok. Nie moglam zasnac z nadmiaru wrazen. W pierwszej chwili poczulam reke Kaski najpierw na ramieniu, a potem na biuscie. W pierwszej chwili chcialam odepchnac reke, ale ciekawosc, co bedzie dalej nie pozwolila mi tego zrobic. Na szyi poczulam oddech Kaski, to sprawilo, ze po calym ciele przebiegl mi dreszcz. Moja przyjaciolka delikatnie masowala mi piers, az sutka stala sie twarda i stojaca. W dole brzucha zaczelo mi sie robic coraz bardziej wilgotno. Mysli klebily mi sie uparcie. Powoli odwrocilam sie na plecy. Kaska jak gdyby na to czekala, bo najpierw zaczela mnie delikatnie calowac a pozniej coraz mocniej i mocniej, az w koncu wsadzila mi jezyk prawie do gardla. Nie wiem co mi sie stalo, ale zaczelam odpowiadac na jej pocalunek rownie namietnie. Calujac mnie zaczela rozwiazywac kokardki przy mojej koszuli nocnej &#8211; sama juz byla nago. Przestala calowac mnie w usta i przeszla na moje piersi, calowala to jedna, to druga, starannie omijajac brodawki. Robila to tak cudownie, ze miedzy nogami mialam istny gejzer. Przestalam nad soba panowac, odsunelam od siebie wszystkie mysli<br />
Siadlysmy naprzeciw siebie i zaczelysmy sie ogladac i glaskac. Trzymalam w dloniach jej zgrabne cycuszki zakonczone rozowymi paczkami. Dotykalam palcami jej ust, glaskalam po brzuchu. Ona robila to samo ze mna.<br />
- Poloz sie, to ci zrobie tak, jak jeszcze zaden facet ci nigdy nie zrobil &#8211; szepnela<br />
Polozylam sie na plecach z lekko rozlozonymi nogami. Kaska usiadla mi na brzuchu. Zaczela palcami bawic sie z moimi piersiami. Ugniatala mi je w sposob bardzo specyficzny. Polozyla sie na mnie i zaczela calowac namietnie &#8211; pieknie. Zjechala ustami do moich cycuszkow. Zaczela je ssac, kasac i lizac. Doprowadzila mnie do takiego stanu, ze zaczelam ja blagac, by dotknela reka mojej szparki. Moje prosby zostaly wysluchane. Zaczela swoimi zwinnymi paluszkami najpierw delikatnie, a potem coraz mocniej masowac po mojej szparce. Wsadzila mi palec w dziurke, najpierw jeden , potem dwa i zaczela nimi przebierac. Sprawilo to u mnie natychmiastowy orgazm. Rzucalam sie na lozku wylam, wbijalam paznokcie w przescieradlo. Bylo mi cudownie.<br />
- To jeszcze nie koniec &#8211; wyszeptala.<br />
Wyjela palce z mojej cipki i zamienila je na cos twardego i okraglego. Po chwili uslyszałam ciche brzeczenie.<br />
- To jest moj jedyny facet, ktory mnie nigdy nie zawiodl &#8211; odparla Kaska.<br />
- Teraz ty pokaz co potrafisz.<br />
Polozyla sie na brzuchu. W pierwszym momencie nie wiedzialam co mam robic &#8211; mialam przeciez wibrator w cipce. Zaczelam lizac ja po plecach, calowalam, schodzilam coraz nizej. Nie moglam sie skoncentrowac, bo czulam zblzajacy sie orgazm. Znowu zawylam, ale tym razem ciszej. Moim cialem targnely trzy spazmy i wraz z wibratorem z mojej cipki wylalo sir morze sokow. Kaska nadal lezala na brzuchu, poczekala, az odpoczne i dalej wezme sie do roboty. Tym razem zaczelam od lizania posladkow i rowka miedzy nimi. Kaska jeknela, a jej oddech stal sie przyspieszony. Odwrocilam ja delikatnie na plecy i z ochota zabralam sie do pieszczenia jej cudownych cycuszkow. Najpierw lizalam kazda sutke jak lody, poczym wziawszy do buzi ssalam jak niemowlak, co jakis czas swidruja po nim jezykiem.<br />
Gdy obie staly na bacznosc zeszlam z lozka, przysunelam Kaske na jego brzeg, rozchylilam nogi i&#8230; zobaczylam cos pieknego. Tak wypielegnowanej cipki jeszcze w zyciu nie widzialam Wygladala jak roza w delikatnym rozowym kolorze, a pierwsze krople soku wygladaly jak rosa, ktora osiadla na platkach.<br />
- Wyliz mi ja &#8211; szepnela Kaska.<br />
Nie moglam oderwac wzroku od tak pieknego zjawiska.<br />
- Blagam cie wyliz.<br />
Wzielam sie z ochota do tak znakomitego kaska. Najpierw lizalam jak lizaka, pozniej spijalam jej soki jak najlepszy nektar. Gdy wreszcie wzielam sie za lechtaczke, Kaska wila sie na lozku tak , ze z trudem moglam znalezc odpowiedni punkcik. Przyssalam sie do jej dzyndzla jak dziecko do butelki, ssałam zapamietale, az stal sie twardy i zaczerwieniony Kaska jeczala coraz glosniej.<br />
- Wsadz mi palec w tylek &#8211; sapala.<br />
Spelnilam jej prosbe, poslinilam palec i wsadzilam. Krzyknela z rozkoszy.<br />
- Liz, no liz &#8211; ponaglala.<br />
Wrocilam do przerwanej roboty. Swidrowalam jezykiem po jej cudownym paczku, gdy nagle poczulam ze Kaska zaczela drzec coraz mocniej i mocniej. Krzyczala i wila sie na lozku jak piskorz. Wyjelam palec z jej pupy i wsadzilam do cipki, poruszalam jeszcze kilka razy, aby Kaska przezyla do konca swoj piekny orgazm. Polozylam sir obok niej na lozku. Zaczela mnie calowac i zlizywac swoj sok z mojej twarzy. Uslyszalysmy ciche brzeczenie, w kacie lozka lezal zapomniany wibrator. Kaska wylaczyla go i wlozyla do szafki.<br />
- To byla niezapomniana noc. Nigdy jej nie zapomne &#8211; stwierdzilam.<br />
- Bardzo soczysta noc &#8211; odparla Kaska, pokazujac dwie ogromne plamy z naszych sokow na przescieradle.<br />
Zaczelysmy sie smiac.<br />
- Wiesz, zawsze cie pragnelam &#8211; szepnela, gdy zasypialysmy wtulone w siebie.<br />
- Ja ciebie rowniez &#8211; odparlam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/znajome/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z pamiętnika Gosi</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/z-pamietnika-gosi/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/z-pamietnika-gosi/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:43:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=169</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiedziałam co się będzie działo&#8230; Zadzwoniła moja komórka. Anka powiedziała, że wieczór panieński Liwii będzie jutro i mamy się spotkać wszystkie ok.19:00. Zerwałam się na równe nogi. Przecież to już jutro! Nerwowo wrzuciłam do pralki kilka fajnych ciuchów i zrobiłam sobie kawę. &#8216;Poszalejemy&#8217; &#8211; pomyślałam. Rano wstałam z chęcią ogromnego szaleństwa i oczekiwaniem na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sexlesbijka.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/sexlesbijka.gif" border="0" alt="Sex, Lesbijki" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Nie wiedziałam co się będzie działo&#8230; Zadzwoniła moja komórka. Anka powiedziała, że wieczór panieński Liwii będzie jutro i mamy się spotkać wszystkie ok.19:00. Zerwałam się na równe nogi. Przecież to już jutro! Nerwowo wrzuciłam do pralki kilka fajnych ciuchów i zrobiłam sobie kawę. &#8216;Poszalejemy&#8217; &#8211; pomyślałam. Rano wstałam z chęcią ogromnego szaleństwa i oczekiwaniem na wieczór. Pociąg do Warszawy miałam o 13.10. Spakowana i podekscytowana stałam na stacji o 13:00 kiedy numer koleżanki wyświetlił się na mojej komórce:<br />
- za ile będziesz? niecierpliwię się&#8230; powiedziała mi koleżanka przez telefon.<br />
Czas leciał szybko i nim się obejrzałam byłam już na dworcu głównym. Oczywiście grono przyjaciółek czekało już tam na mnie, swoją drogą nie wiem co tam robiły tyle czasu.<br />
Popołudnie spędziłam w domu Agaty &#8211; pani świadek przygotowującej cały wieczór, tam też się przebrałam i zrobiłam sobie makijaż. Nie chciałam być w ten wieczór krzykliwa. Obcisłe spodnie i bordowa bluzka z dużym dekoltem, wysokie obcasy &#8211; wystarczyło żeby jakiś naiwny facet troche poprzyklejał się do mnie zanim bym go spławiła. Do klubu weszłyśmy przed 21:00. To miało być coś zajebistego&#8230; nic podobnego do tej pory nie widziałam. Dziewczyny tańczące w klatkach&#8230; po środku scena, na której para młodych ludzi wyczyniała cuda wywijając ciałami na prawo i na lewo. <span id="more-169"></span>Pomyślałam&#8230; gdzie one mnie wzięły&#8230;? Okazało się, że jest to klub dla lesbijek i gejów. Wszystkie usiadłyśmy w loży i zamówiłyśmy drinki. Potem trochę tańczyłyśmy i znowu kilka drinków. Atmosfera była ciekawa, bo nie czułam na sobie tych obłapiających spojrzeń napalonych facetów. Za to dało się odczuć wiele przyjaznych gestów ze strony innych dziewcząt. Jedna fajna brunetka nawet pomasowała mnie po pupci przechodząc koło mnie. Uśmiechnęłyśmy się do siebie ale na tym się skończyło. Wydawało mi się, że każda dziewczyna mogła w tym momencie ze mną pogadać i nie chciałaby ciągnąć mnie do łóżka jak pierwszy lepszy facet. Odłączyłam się więc od moich koleżanek, które zresztą świetnie się bawiły na parkiecie. Było gorąco, poszłam do toalety a następnie usiadłam przy barze, na wysokim krześle i wypinając ochoczo tyłeczek popijałam kolejnego drinka. Miałam ochotę spędzić kilka chwil z którąś z tych dziewcząt. Alkohol robił swoje, kiedy przysiadła się do mnie urocza dziewczyna &#8211; długowłosa brunetka, z wyraźnie ostrymi rysami twarzy i seksownie ochrypniętym głosem. Pomyślałam sobie &#8211; wodzenie wzrokiem po niej nie będzie chyba na miejscu, więc postanowiłam dobrze obejrzeć Dorotę &#8211; bo tak właśnie mi się przedstawiła. Ona też nie czuła się skrępowana i podczas rozmowy jej oczy błądziły po moim ciele, często zatrzymując się w okolicach biustu.<br />
- podoba Ci się? &#8211; zapytałam Doroty, kiedy ta patrzyła na moje cycki coraz więcej.<br />
- bardzo &#8211; obie zaśmiałyśmy się i nawet nie wiem kiedy ręka koleżanki po małym klepnięciu mnie w udo pozostała na moim kolanie. Spodobało mi się to. Byłam podniecona sytuacją, że inna dziewczyna trzyma rękę na mojej nodze i że sprawia jej to przyjemność. Postanowiłam więc odwzajemnić jej poczynania i chwyciłam delikatnie jej rękę opartą o bufet i zaczęłam ją gładzić po ładnej, zadbanej dłoni. Zapamiętałam wyjątkowo to, że miała bardzo ładne, pomalowane na biało paznokcie, jej stopy też bardzo zadbane, z bordowymi paznokietkami też wyglądały ponętnie. Tego wieczora obudziły się we mnie instynkty, których do tej pory w sobie nie znałam. Patrzyłam na cycki i uda jakiejś laski i czułam, że mam ochotę jej dotykać. A było za co chwycić. Jej piersi z trudem mieściły się w dużym staniku, który osłonięty był tylko przez bluzkę z czarnej siatki. Kiedy tak rozmawiałyśmy nasze spojrzenia stawały się bardziej namiętne i płomienne. W końcu Dorota zaproponowała, żebyśmy poszły do niej. Mieszkała podobno niedaleko, kilka kroków od klubu. Zgodziłam się i poszłam tylko powiedzieć koleżanką, że wychodzę, one podejrzliwymi spojrzeniami pożegnały mnie i wróciłam pod bar do Doroty. Chwyciłyśmy się za ręce i czas był już wychodzić. Od samej tylko jej bliskości byłam juz wilgotna. Kiedy wyszłyśmy z klubu byłyśmy już splecione ramionami, w którymś momencie zwolniłyśmy kroku i soczysty pocałunek przypieczętował znajomość. Przyparłam ją do ściany jakiegoś budynku i mój język jeszcze głębiej wił się w jej ustach. W pewnym momencie Dorota odepchnęła mnie lekko od siebie i chwyciła moją dłoń. Zastanowiłam się co zamierza zrobić, a ona przyłożyła ją do swego krocza i mocno przycisnęła. Puściła moją rękę powoli. Mocno i głośno przełknęłam ślinę&#8230; przycisnęłam raz jeszcze i już wiedziałam na pewno. To był penis. Moja śliczna koleżanka miała fiuta! Przez chwilę stałam jak wryta patrząc się jej w oczy.<br />
- ok, możesz po prostu wrócić do klubu i zapomnisz o mnie &#8211; rzekła do mnie Dorota.<br />
Nie mogłam nadal nic z siebie wydusić. To był dla mnie szok. Szok, który spowodował, że poczułam jak moje sutki sztywnieją. Przytuliłyśmy się do siebie i pocałowałyśmy. Uśmiechnęłam się i wolnym krokiem poszłyśmy dalej do jej domku. Trochę opowiadała mi jak to wszystko było, o historii jej dużych piersi, o tym jak trudno było oswoić się jako kobiecie. itd. Kiedy przekroczyłyśmy próg drzwi poczułam się bezpiecznie. Ładnie urządzone mieszkanko, ogromny telewizor, ogromne łóżko i wielka łazienka. Dorota zasłoniła żaluzje i pchnęła mnie na łóżko. Nasze głośne oddechy były jednoznaczne. Moja koleżanka zniknęła jeszcze na chwilę w łazience, z której przyniosła małą, różową kosmetyczkę. Rozsunęła ją i wyjęła kilka ciekawych rzeczy, które jednak mniej mnie ciekawiły niż jej członek, którego bardzo pragnęłam zobaczyć. Małe analne dildo, jakieś kremy, żele i skórzany pejcz. Tego nie chciałam więc rzuciłam go w drugi koniec pokoju i zaczęłam dobierać się elegancko do krocza Doroty. Najpierw troszkę pogłaskałam jej uda. Transwestyta imieniem Dorota był podniecony jak ja. Popieściliśmu końce swoich języków, po chwili przeciągnęło się to w pocałunek. Dorota usiadła naprzeciwko mnie. Wiedziała, że chcę &#8216;zbadać&#8217; jej ciało, więc dała mi na chwilę &#8216;wolną rękę&#8217;. Ja pomacałam ją trochę, nie chciałam, żeby wyglądało to tak obserwacyjnie. Na pierwszy ogień poszła jej czarna siatkowa bluzka i koronkowy stanik. Moim oczom ukazały się piękne, jędrne piersi &#8211; dzięki kuracji hormonalne i po części jako dzieło hirurgów plastycznych. Fakt faktem były to piersi, których nie miały nawet niektóre &#8217;100%-owe&#8217; kobiety. Jej brązowe małe sutki wyglądały nadwyraz ponętnie, więc zapominąc na chwilę o jej członku przyssałam się do nich co zdecydowanie rozluźniło Dorotę. Po krótkich pieszczotach sama rozebrałam się, zostawiając na sobie tylko czerwone stringi &#8211; niejako na deser dla mojej nowej przyjaciółki. Bardzo chciałam wreszcie rozebrać ją, więc dałam jej sygnał aby uniosła do góry nogi. Rozpięłam jej spódniczkę i zsunęłam. Jeszcze tylko zdjęłam jej majteczki i Dorota leżała już przede mną w samych pończoszkach i szpilkach. Jej penis był bardzo ciekawy. Istotnie mniejszy niż każdy inny ale do jej niesamowicie kobiecego ciała pasował jak żaden inny. Chwyciłam go do ręki i bawiąc się nim chwilę patrzyłam na niego, spoglądając również w oczy przyjaciółce. Powietrze dookoła nas było przesączone seksem. Mały fiutek szybko doszedł do wzwodu więc zanurzyłam go w ustach i zaczęłam pieścić oralnie. Przypomniałam sobie, że mamy do dyspozycji kilka zabawek, mało myśląc małe dildo szybko wsadziłam w pupę Dorocie. Teraz dopiero zauważyłam na jej twarzy prawdziwą rozkosz. Dałam więc sobie spokój z robieniem jej laski i małym dildem. Tym razem duży wibrator zagościł w jej pupci. Dorota mruknęła na mnie i odchyliła głowę do tyłu. Kiedy zobaczyłam, że zaczyna bawić się swoim kutaskiem natychmiast wsadziłam go głęboko do ust, nie przerywając posuwania jej pupy włączonym wibratorem. Zapach mojej kobiecości czuć było w powietrzu. Znowu ogarnęła mnie ciekawość, tym razem orgazmu u kogoś takiego. Jednak wolałam bawić się troszkę dłużej. Przerwałam pieszczoty i wypięłam swoją dupcię ku jej twarzy. Majteczki szybko zostały ze mnie zdjęte i poczułam język na wargach. Podobało mi się to. Robiła to naprawdę dobrze. Byłam wtedy tak obficie zalana sokami, że prawie ciekły mi po udach. Jej twarz też cała mokra od moich wydzielin kilka razy odrywała się od mojej cipki aby dać mi głębokiego buziaka. Jednak moja pizdeczka była nienasycona. Chciałam, żeby przebił mnie jej penis. Tak też po chwili było. Jednak jej niewielki fiut nie zrobił żadnej rewolucji w moim wnętrzu. Było dobrze, ale niewystarczająco, szybko więc zaprzestalismy tego i leżąc obok siebie postanowiłyśmy spróbować przyjemności w pozycji 69. Leżąc bokiem było najciekawiej bo miałyśmy łatwy dostęp do siebie. Fiut koleżanki zniknął w moich ustach zaraz po tym jak włożyłam jej w tyłek małe dildo. W swojej piczce też poczułam coś dużego i wibrującego. Tak było najlepiej jak do tej pory. Obciąganie połączone z seksem analnym wyzwoliło niesamowite jęki u Doroty i widać było po niej, że nie jest to udawane. Zresztą o wszystkim mogłam się łatwo przekonać, czekałam tylko na wytrysk. Ja również za sprawą jej długiego języka byłam już u szczytu. Osiąglnęłam go pierwsza głośno krzycząc, moje ruchy stały się tak intesywne, że w moment po mnie struga ciepłej spermy wypłynęła do moich ust z małego penisa. Teraz przekonałam się o jego wielkości. Moje usta pełne były smacznej spermy mojej przyjaciółki, która też koniecznie chciała jej spróbować. Przytuliłyśmy się do siebie i pocałunek przelał nasienie między naszymi ustami. Sperma ciekła po nas jak rzeka, pełno jej było wszędzie więc w łazience miałyśmy sporo pracy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/z-pamietnika-gosi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wykładowca</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wykladowca/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wykladowca/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:42:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=168</guid>
		<description><![CDATA[Myślałam ,że zauroczenie nauczycielami kończy sie na podstwówce ale jednak bardzo sie myliłam.Na drugim roku studiów zajecia prowadził z nami bardzo przystojny pan doktor nauk ekonomicznych:) Miał troche ponad trzydziestke,bardzo gustownie sie ubieral,miał pociagajace błekitne spojrzenie i ten ton głosu,jak tylko mówił ciarki przechodziły mi po całym ciele.wiele razy wyobrazałam sobie jak mnie piesci,jak zostaje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://kurwydomowe.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/kurwydomowe.gif" alt="Kurwy, Amatorki, Laski, Prywatne Filmy Porno" /></a></p>
<p>Myślałam ,że zauroczenie nauczycielami kończy sie na podstwówce ale jednak bardzo sie myliłam.Na drugim roku studiów zajecia prowadził z nami bardzo przystojny pan doktor nauk ekonomicznych:) Miał troche ponad trzydziestke,bardzo gustownie sie ubieral,miał pociagajace błekitne spojrzenie i ten ton głosu,jak tylko mówił ciarki przechodziły mi po całym ciele.wiele razy wyobrazałam sobie jak mnie piesci,jak zostaje po zajecich zamyka sale i kochamy sie u niego na biurku.Zreszta ja nie byłam jedyna,cała babska cześc roku za nim szalała.Niestety przedmiot ,ktory wykładał byl tak samo trudny jak on był przystojny.Mimo szczerych checi i naprawde dużo nauki nic to nie pomoglo i egzamin polałam pare razy.Zbliżał sie koniec maja a ja ciągle wraz z paroma osobami meczylismy sie w zdawaniu .doktor Adam (tak miał na imie boski wykładowca:) zarządził repetytorium ,by nam wytlumaczyc wszystko raz jescze.Umówilismy sie w sobote w poludnie na to repetytorium.Była piękna ,goraca sobota i az mi sie nie chciało siedziec w szkole tylko pojechac sie poopalac nad jezioro albo odkryty basen.Ubrałam sie w lekka długa sukienke z duzymi rozporkami po bokach i sporym dekoltem opadajacym na ramiona,bez stanika.Na repetytorium pojawiły sie tylko 4 osoby w tym ja.Otworzyłam w sali wszystkie mozliwe okna i usiadłam w pierwszym rzedzie.Za chwile ON otworzył drzwi od sali i wszedł do srodka ,zrobił przy tym taki przeciag ze dostałam gesiej skorki a moje sutki stanęły na baczność.<span id="more-168"></span>Zauważył to bo chwile sie wpatrywał w moje sterczące piersi.Zrobiło mi sie dziwnie przyjemnie ,zaczęłam sobie wyobrażać jak mnie całuje ,ssie sutki.Az poczułam ,że zaczynam się robić lekko wilgotna .Tak go pragnęłam,nigdy nie pragnęłam zadnego faceta tak jak jego.Ale o nim mogłam tylko pomarzyć&#8230;Nagle usłyszałam lekkie uderzenie o blat mojej ławki.Strasznie sie wystraszyłam aż mi wypadł długopis z reki.<br />
-Pani słucha? Czy marzy o plaży?-wrzasnał na mnie<br />
Zrobio mi sie głupio,że zamiast sie uczyc ja wyobrażam sobie nas w akcji.<br />
On nadal stał nade mną i grożnie patrzył na mnie.<br />
-No niech pani w końcu notuje!!Bo nigdy nie zda pani tego egzaminu!<br />
Schyliłam sie po długopis,w pewnym momencie przypomniało mi sie ,że nie powinnam z takim dekoltem sie schylac,tym bardziej ze nie miałam stanika.Ktoś kto stałby nade mna .idealnie widziałby moje piersi.No i widział.Doktor ciagle stał kolo mnie.Gdy podniosłam sie ,katem oka zobaczyłam lekkie wybrzuszenie w jego kroku.Chyba kapnał sie ze zauwazyłam ,bo szybkim krokiem podążył w strone krzesła i biurka.Reszta zajęć minęła spokojnie ,chociaz od czasu do czasu przekładałam noge na nogę zeby mogł popatrzec na moje uda,mimowoli je rozchylajac.Kiedy wykładowca skonczył repetytorium ,cała grupa w pospiechu opuszczała sale,ja jak zwykle na koncu.Zanim wyszłam zadzwonił moj telefon,moi znajomi ,zaprosili mnie na mała impreze na basenie poznym wieczorem,ktoregos kolega jest tam ratownikiem i załatwił ze bedziemy najprawdopodobniej mieli cały basen ,saune i 2 jacuzzi dla siebie:)Zapisłałam sobie adres tego basenu i zaczełam sie zbieraz juz do wyjscia,wykładowca cos rbił przy biurku.<br />
-Do widzenia panie doktorze-rzuciłam w jego strone a on tylko sie dziwnie usmiechnał.Spakowłam manatki i razem z 4 przyjaciół zawinelismy wymoczyc tyłki i odpocząc po całym tygodniu.<br />
Faktycznie na basenie było pusto i nie zapowiadało sie żeby ktos miał jescze przyjsc ,wiec z dwoma kolezankami toples wskoczyłysmy do basenu<br />
a ich panowie wygrzewali sie na saunie.Troche popijałysmy bacardi z cola<br />
i pluskałysmy sie w wodzie.Po paru drinkach dziewczynom właczyła sie chcica na seks i poleciały po sowich facetów zaciągajac ich do jacuzzi.A ja byłam bez pary wiec stwierdzalm ze sobie troche popływam porządnie.Rozebrałam sie do naga,bo uwielbiam plywać nago,kocham czuc wodę opływjąca moja cipeczke.Po paru basenach zmeczona połozyłam sie plecami na wodzie i próbowałam odsapnąć.Po paru minutach usłyszałm głosne pluski i wynurzyłam sie zobaczyc co sie dzieje.Na drugim koncu basenu,przymierzało sie do kapieli 3 facetów.Szybko popłynęłam do brzegu,liczac ze moze nie zauważa ze jestem nago.No cóz,gwizdy i sprone uwagi znazyły ,ze jednak zauważyli i o dosyc dokładnie.Posród tych 3 glosów ,jeden wydał mi sie bardzo znajomy.Skads znałam ten seksowny niski ton ,otuliłam sie recznikiem i odwrociłam glowe w kierunku mezczyzn.Tak ,nie myliłam sie do był moj wykładowca.On tez mnie najwyrazniej na poczatku nie poznał ,bo gdy zobaczył moja twarz od razu zamilkł.<br />
&#8216;jakie on ma ciało&#8217;- nie byłwyrzezbiony nie wiadomo jak ,ale wszystko sie odznaczało delikatnie ,jedynie klatka piersiowa była mosniej widoczna.Chwile jescze wpatrywałam sie w niego poczym szybkim krokiem ruszyłam byle jak najdalej od basenu.Niestety moi znajomi pewnie juz sie zabawiali niezle wiec nie chcialam im przeszkadzac. poszłam wiec do sauny.Rołożyłam recznik i połozyłam sie na brzuchu.Zamknełam oczy i odpoczywałam.W pewnym momencie poczułam jak ktos dotyka moich posladków i ud.Zerwałam sie przerażona.To był ON ..obiekt moich wstchnien stał przede mna w samym reczniku,ujał moja twarz w dłonie i delikatnie całował moje usta,wkładając język,pieścił palcami moja szyję.Nie byłam w stanie sie mu oprzeć,wcale nie chciałam.Przysunęłam sie do niego,przylgnęlam do niego piersiami ,przesuwajac po jego klatce piersiowej dłońmi&#8230;Odchylił mnie o tyłu, a jego wargi podązały w strone twardych sutków,zatoczył koła wokół moich nabrzmiałych brodawek,i lekko zębami chwicił jedną znich a druga pocieral palcami.Jeknęłam cicho,a on mocniej z łapał mnie za piers i piescił jezykiem sutek drugiej.Moja dłon powędrowała w kierunku jego recznika,zdejmując go jednym ruchem,połozyłam dln na jego napręzonym członku ,zsuwając napletek,i zaciskając na jego jadrach lekko palce.Moja cipka zrobiła sie mokra,czułam jak zaczyna spływac z niej sok.Wargi sromowe i łechtaczka nabrzmiały z podniecenia.Adam dotykał mnie po pośladkach ,udach ,głaskał po piersiach,ale nie dotykał mojej muszelki.A moja cipka sie domagała tego dotyku,kiedy probowałam nakierowac jego dłon ,on zdcydowanym ruchem cofnał dlon i usadowił mnie zarzucajac sobie moje uda na barki.Rozchylił wargi mojej cipeczki najmocniej jak sie dalo,jego jezyk zaczał wibrowac na lechtaczce ,jekniecia dawły mu znac ze chce wiecej.Nkierował palec ,jeden ,zaraz drugi i wsadził prosto w moja mokra cipke,zaczełam miarowo poruszac biodrami gdy mnie piescił,ciagle lizac mi lechtaczke.Nawet nie zorientowałam sie kiedy jeden palec z cipeczki przeszedł w tyleczek,nigdy nie probowałam zabaw z tyleczkiem ,ale byłam tak podniecona ze jedyna rzecza jaka mogłam zrobic to było mocniejsze napieranie biodrami i tyleczkiem na jego dłon.Ale nie chciałam jescze konczyc<br />
wysunełam sie jego dłoniom,kazalam mu usiasc a sama kleknełam miedzy jego udamii .objelam jego penisa ustami,dlonmi piesciłam jadra od czasu do czasu lizac je, szybko ,gleboko polykałam jego meskosc nie mogac sie nacieszyc smakiem,on od czasu do czasu wrównywał tempo trzymajac mnie za głowe.Nagle uslyszalam :<br />
&#8216;CHCE SIE Z TOBA KOCHAC, TERAZ!!&#8217;<br />
Wstałam,podeszłam do farmug i oparłam sie o nie dłonmi wypinajac w jego kierunku ogolonai ociekajaca sokami cipke,Wszedł we mnie ,a włsciwie wplynał ,kochał sie ze mna powoli,troche tylko przyspieszajac po paru ruchach<br />
&#8222;błagam ,zerznij mnie,kochaj mnie mocno ,chce czuc cie najglebiej!&#8217; wyjeczałam<br />
po czym Adas chwycił mnie mocno za posladaki i napierał z calych sił na moja cipke swoim sporym kutasem.Nigdy nikt mnie tak nie rznal,nikt,czułam go kazdym miesniem wewnatrz,orgazm przyszedl szybko od tak glebokiej penetracji.Moje pojekiwania i weschniecia podczas orgazmu przyspieszyły jego konczenie.Ostanie pare razy rznał mnie bardzo szybko i mocno ,zalweajac wnetrze mojej cipki swoja sperma.<br />
po wszystkim otulił mnie recznikiem a ja chwyciłam go za reke i szepnełam:Chodz pokaz ci co można zrobic w jacuzzi:)<br />
Poprowadziłam Adama do jacuzzi, moich znajomych gdzieś wywiało zapewne poszli popływać .Lekko pchnęłam Adama w kierunku schodków do buzującego baseniku.<br />
-Usiądz na najniższym schodku – powiedziałam<br />
Usłuchał. Teraz siedział i dziwnie patrzył na mnie .ja wskoczyłam do jacuzzi i uklęknęłam przed nim. Dłonią dotknęłam jego klatki piersiowej i tak zataczając koła schodziłam w dół do brzucha ,nachyliłam się i polizałam jego pępek. Drugą dłoń dotknęłam jego członka ,i zaczęłam przesuwać dłonią w górę i w dół .Bąbelki wody pieściły jego jądra, a ja nachyliłam się i gorącym językiem zarysowałam kółko na główce jego penisa, wciąż pomagając sobie ręką. Bardzo szybko zaczął jego penis nabrzmiewać ,a kiedy oplotłam swoimi ustami jego członka, Adam głośno westchnął .Ssałam go bez opamiętania, czasami lekko przygryzając lub liżąc językiem .Widziałam jak jego dłonie kurczowo zaciskają się na poręczy schodków, pomimo hałasu wody słyszałam jego przyspieszony oddech. A ja robiłam mu loda coraz szybciej, czułam że dochodzi. Kiedy zbliżał się orgazm, czułam jak przez jego jądra pieszczone przez bąbelki do jego penisa dochodzić zaczyna jego nektar. Adam chciał wycofać członka z moich ust, ale zatrzymałam rękoma jego biodra .I patrząc mu prosto w oczy spijałam całą spermę z jego drgającego kutasa. Demonstracyjnie oblizałam wargi językiem połykając jego sok.<br />
-Przecież nie chciałeś zabrudzić jacuzzi-zaczęłam się śmiać<br />
Adam wyglądał na wykończonego, ale jednym ruchem przyciągnął mnie do siebie i chwycił w dłonie moje piersi, ugniatał je lekko i namiętnie, ściskając brodawki palcami. Uwielbiam umiejętne pieszczoty sutków a on wiedział co zrobić by stały na baczność mimo gorąca panującego w jacuzzi. Podsunęłam mu swoje sutki do ust ,a on je leciutko gryzł i ssał. Usiadłam na nim okrakiem. I kiedy on zabawiał się moimi piersiami, ja powoli zaczęłam się ocierać cipeczką o jego udo. dłońmi chwycił mnie mocno za pośladki i ściskając je z całej siły pomagał mi manewrować moja cipka. Pod wpływem tych ruchów i jego pieszczot ,moja cipeczka już nie posuwała się tylko ,ślizgała po jego udzie. Raz o raz podnosiłam się lekko by zahaczyć łechtaczką o główkę rosnącego kutasa. Adam uniósł mnie i kiedy opadałam ponownie na działam się na jego palce. Jęknęłam głośno.<br />
A on poruszał nimi w mojej rozpalonej i mokrej cipce, liżąc moje piersi i cicho mrucząc ,jak bardzo jestem mokra ,jak bardzo go podnieca moja cipka.<br />
Moje jęki stawały się głośniejsze ,oddech szybszy, a i jego palce poruszały się we mnie w zwiększonym tempie. Kiedy zaczął wstrząsać mną orgazm ,on położył mnie na brzegu ,rozchylił moje uda i ssą moja nabrzmiała od rozkoszy łechtaczkę, doprowadzał mnie do kolejnego orgazmu, łapczywie spijając wyciekający sok z mojej cipki .Kiedy w końcu byłam w stanie otworzyć pełne spełnienia oczy pierwsze co zobaczyłam to jego stojąca pała. Widziałam ze ta zabawa się jeszcze nie skończyła, dotknęłam kutasa ręką i gładząc go spytałam Adama:<br />
- Na co masz ochotę ?<br />
Poczym nie czekając na odpowiedz pocałowałam jego kutasa i odwróciłam się opierając się o brzeg jacuzzi i wypinając się tak mocno że bąbelki teraz pieściły moja łechtaczkę (co jest niesamowitym przeżyciem) .Prowokująco ruszałam na biodrami jakby tańcząc ,zapraszając go w moje „progi”, ciągle było mi mało chciałam jeszcze a on o tym wiedział. Podszedł do mnie złapał mnie za talie i szybkim ruchem wcisnął się w moją pizdeczkę.<br />
-Zaczekaj- cofnęłam biodra<br />
-Chcę spróbować w tyłeczek, nigdy tego nie robiłam więc bądź delikatny!<br />
Adam uśmiechnął się i sokiem z mojej cipki zaczął smarować moje kakaowe oczko, potem poślinił palec , powoli go włożył i zaczął nim poruszać .Po paru ruchach chciałam czegoś więcej,<br />
-Włóż mi swojego kutasa!!<br />
A on delikatnie zaczął napierać swoim członkiem na mój tyłeczek. Wchodził powoli ale bez problemów, byłam tak podniecona że nawet nie czułam żadnego bólu, poruszał się delikatnie bez pośpiechu dostosowując moją dupeczkę do swojego członka. Było cudownie, czułam go idealnie, każdy najmniejszy ruch wprowadzał moje ciało w spazmy. Zaczął przyspieszać moje westchnięcia były częstsze, oddech płytszy i tylko szeptałam:<br />
-MOCNIEJ!<br />
A on zaczął mnie rżnąć w dupę ,masowałam sobie dłonią łechtaczkę, zanurzałam palec w cipce by za chwile oblizywać swój własny sok. Kiedy moje jęki zaczęły być głośniejsze, on też zaczął dochodzić &#8211; pieprzył mnie szybko i mocno. Oboje zbliżaliśmy się do finału , prawie w tej samej chwili ,ja wydałam z siebie krzyk a on zalał mi wnętrze dupeczki spermą.<br />
Adam zmęczony usiadł w wodzie przyciągając mnie do siebie i lekko całując mnie w usta. Siedzieliśmy tacy wpółprzytomni obok siebie dopóki nie przyszli moi znajomi.<br />
-No w końcu cię znaleźliśmy! Juz się zbieramy do chaty, więc chodz juz!<br />
Nieco się zdziwili gdy zobaczyli ,że wychodzę nago z jacuzzi ( no w końcu z jakimś facetem obcym siedziałam),a jeszcze bardziej się zdziwili gdy wychodząc powiedziałam :<br />
-Do widzenia panie doktorze! Do zobaczenia na zajęciach! – i uśmiechnęłam się do Adama</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wykladowca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wizyta u ginekologa</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wizyta-u-gonekologa/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wizyta-u-gonekologa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:41:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=167</guid>
		<description><![CDATA[Opowiem Wam o mojej pierwszej wizycie u ginekologa. To było głębokie przeżycie dla młodej dziewczyny i postanowiłam je opisać&#8230; Wziełam prysznic. Po kąpieli stanęłam przed problemem w co się ubrać? Przez głowę przechodziły mi relacje koleżanek, niestety sprzeczne. Jedne mówiły, że to bez znaczenia bo i tak trzeba się rozbierać całkiem do naga, inne że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://mojapupa.eu" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/mojapupa2.gif" border="0" alt="dupy, najlepsze dupeczki, sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Opowiem Wam o mojej pierwszej wizycie u ginekologa. To było głębokie przeżycie dla młodej dziewczyny i postanowiłam je opisać&#8230; Wziełam prysznic. Po kąpieli stanęłam przed problemem w co się ubrać? Przez głowę przechodziły mi relacje koleżanek, niestety sprzeczne. Jedne mówiły, że to bez znaczenia bo i tak trzeba się rozbierać całkiem do naga, inne że dobrze jest założyć pończochy i iśc w spódnicy. &#8222;Bez przesady&#8221; &#8211; pomyślałam w duchu &#8211; &#8222;ubiorę się normalnie&#8221;. Włożyłam ładne dziewczęce majteczki i już miałam zakładać rajstopy (bo to zima była) gdy popatrzyłam na swoje stópki &#8211; dawno nie malowałam paznokci, a to co zostało po ostatnim malowaniu wyglądało bynajmniej niedbale. Nie tak nie mogę iść, była zima chodziłam w ciepłych butach i rajstopkach i nikt nie widział moich stópek, a teraz to co prawda tylko lekarz ale nie można wyglądać niechlujnie pomyślałam. Pomalowałam więc szybciutko paznokcie u stópek na czerwono (to mój ulubiony kolor), założyłam ciepłe czarne rajstopki, czarny biustonosz, białe skarpetki, jeansy, bluzke, rozpinany sweterek i już byłam gotowa. Pozostały tylko glany i kurtka&#8230;uff, dreszcz emocji przepłynał przeze mnie &#8211; to w końcu moja pierwsza wizyta u ginekologa, ale&#8230; &#8222;nie myśl o tym&#8221; &#8211; powiedziałam do siebie. Zamknęłam drzwi i wyszłam z domu. Gdy przyszłam szybciutko się zarejestrowałam, właśnie jakaś pacjentka wychodziła i nie było kolejki. Pielęgniarka zaniosła moje papiery do gabinetu i wychodząc powiedziała &#8222;Proszę wejść&#8221;. Moje serce zabiło a nogi drżały z przerażenia, spokojnie to tylko normalne badanie lekarskie powiedziałam sobie w duchu.<span id="more-167"></span> Najlepiej szybko bez czekania &#8211; dobrze sie stało &#8211; próbowałam znaleźć pocieszenie. Weszłam do gabinetu z nieśmiałym &#8222;Dzień dobry&#8221; w głosie, które zniknęło gdzieś w uciskającym z przerażenia gardle. &#8222;Dzień dobry&#8221; &#8211; uśmiechnął się Pan doktor. Wyglądał na ok. trzydziestkę. &#8222;Proszę siadać&#8221; &#8211; powiedział wskazując na krzesło. No i w tym miejscu zaczęła się rozmowa, którą nie chcę tu do końca zanudzić. Był bardzo grzeczny i uprzejmy, pytał najpierw o ogólne rzeczy, czy to moja pierwsza wizyta, co mnie do niej nakłoniło, ogólnie o samopoczucie. W każdym razie wzbudził we mnie nawet zaufanie choć serce mi waliło zwłaszcza gdy przeszedł do poważniejszych pytań kiedy ostatnio miałam miesiączke, czy miewam ją regularnie. Najgorzej było gdy spytał czy jestem dziewicą. &#8222;Tak&#8230;&#8221; &#8211; powiedziałam nieśmiało. Powiedział coś w stylu: &#8222;Dobrze zbadajmy zatem Panią, muszę jednak Pani powiedzieć, że skoro jest Pani dziewicą badanie będzie przebiegało troszkę inaczej i może być troszkę bardziej nieprzyjemne &#8211; no rozumie Pani ja przecież nie mogę przerwać Pani błony aby zajrzeć do środka&#8230;ale prosze się nic nie martwić to tylko zwykłe badanie&#8221;. Popatrzyłam na ten dziwny fotel ginekologiczny i nogi zaczeły mi drżeć &#8211; &#8222;bądź dzielna&#8221; &#8211; dodałam sobie otuchy w duchu. &#8222;Proszę się rozebrać&#8221; &#8211; powiedział Pan doktor. Szukałam wzrokiem jakiegoś miejsca do tego celu ale chyba nic specjalnego nie zostało na to przewidziane. Koło fotela stało krzesło. No cóż zaczęłam od glanów, zanim je rozwiązałam troszkę to trwało zwłaszcza, że ręce mi się trzęsły, potem poszły spodnie, zaczeło mi się robić gorąco, skarpetki (jeju, stoje przed obcym facetem w majtkach i rajstopach!), ale dalej&#8230;rajstopy&#8230;.teraz kiedy moje bose stópki stały na zimnej podlodze poczułam się już jakbym była całkiem naga i bezbronna, chwila wahania i zdjęłam majtki. Popatrzyłam nieśmiało na doktora czekając na dalsze instrukcje. &#8222;Górę też Pani bedzię uprzejma ściągnąć od razu, jest Pani pierwszy raz, musimy też zbadać Pani piersi, to bardzo ważne&#8221;. Ściągnęłam sweterek, bluzkę, a odpinając stanik odwróciłam się podświadomie tyłem do lekarza chcąc zasłonić swoje piersi &#8211; taki naturalny chyba odruch &#8211; gdy sobie uświadomiłam, że przecież pokazuję mu swoje gołe dupsko. Byłam już całkiem naga, w tym momencie jakby strach opadł &#8211; po prostu było mi już wszystko jedno, najgorsze czego sie obawiałam to już chyba za mną. Chłód i zimna podłoga spowodowały, że dreszczyk przeszedł przez moje ciałko nie oszczędzając sutków, które stwardniały. Poczułam też takie delikatne ciepło w moim kroczu&#8230;jakby pewne podniecenie. &#8222;Proszę położyć się na plecach a nogi położyć tu, na tych podpórkach&#8221;. Usiadłam, podniosłam nogę do góry i włożyłam ją na podpórkę&#8230;niestety z drugą miałam problem, bo to strasznie jakieś niewygodne i tak wysoko, lekarz wziął moją łydkę i pomógł mi ją ułożyć w podpórce. To był pierwszy szok &#8211; obcy facet mnie dotyka&#8230;po ciele przeszedł dreszcz&#8230;. Nie wiem czy dla rozluźnienia sytaucji czy jak usłyszłam też od razu z ust doktora &#8222;o pomalowane paznokcie? czerwony to mój ulubiony kolor &#8211; zaśmiał się&#8221;. Ten drobny żart rozładował napięcie. Jako odpowiedź na żart poprzebierałam moimi pomalowanymi paluszkami u stópek uśmiechając się do niego. Popatrzył na moje śliczne stópki i poszedł do regału po coś. Ja czułam się już wygodnie, nóżki co prawda miałam szeroko rozchylone ale przestało mi to przeszkadzać pomyślałam sobie w duchu&#8230;myśl pozytywnie &#8211; pomyśl, że to przecież eksyctujące eksponować swoje wdzięki przed facetem. Usiadł na krzesełku między moimi rozchylonymi nóżkami powiedział, żebym się nie denerwowałs, rozluźniła i przede wszystkim nie była spięta, zaczął mówić, że będzie teraz mnie dotykał i oglądał bo musi zobaczyć czy wszystko w porządku. Najgorzej, że nie mogłam widzieć co robi, mówił jednak cały czas do mnie a to było uspokajajace. Czułam, że dotyka mnie w kroczu, potem zaczął mnie delikatnie drażnić, nie było to bolesne&#8230;a nawet może odrobine przyjemne? Czułam jak rozchyla deliaktnie moje wargi&#8230;robiło mi się gorąco. Widziałam, że świeci tam latarką, maca i dotyka. Potem pouciskał troszkę mój brzuch&#8230;no to nie było może bardzo przyjemne. Po chwili oglądania i macania powiedział coś co brzmiało mniej więcej tak: &#8222;Dobrze. W sytuacji gdyby nie była Pani dziewicą normalnie wziąłbym takie urządzonko (tu pokazał dziwny metalowy przedmiot) i za jego pomocą rozchylił Pani pochwę abym mógł ją dokładnie zbadać w środku. W takiej jednak sytuacji nie mogę tego ze zrozumiałych powodów zrobić. &#8222;Muszę jednak panią zbadać&#8221; &#8211; kontynuował &#8222;i w tym celu musimy to zrobić jakby trochę na około &#8211; tzn będę musiał zbadać Panią od środka przez odbyt&#8221;. To mną wstrząsneło i szczerze zaskoczyło. Co? Pomysłałam w duchu. Do głowy mi coś takiego nie przyszło&#8230;no ale przecież on chyba ma racje! &#8222;Dobrze&#8221; &#8211; powidziałam drżącym głosem nie mając pojęcia co się zaraz stanie&#8221;. &#8222;Kiedy ostatnio się Pani wypróżniała&#8221; &#8211; zapytał kontynuując. &#8222;No&#8230;&#8221; &#8211; poczułam straszne zmieszanie &#8211; &#8222;Nie pamiętam, chyba&#8230;.przedwczoraj&#8221; zdenerwowałam się bo właściwie to przed samym wyjściem moje ciało zaczeło się domagać, ale&#8230;nie chiało mi się wracać do toalety. &#8222;To nic nie szkodzi. Proszę wstać.&#8221; Podszedł do fotela i opuścił podpórki. &#8222;Proszę wejść na fotel i przyjać pozycję jak to mówicie &#8222;na czworaka&#8221; czyli kolana i ręce na fotelu, tyłem do mnie.&#8221; Moje serce zabiło, byłam przerażona, ale nie pozostało odwrotu. Trzęsąca się przybrałam pozycję z pupą wypiętą w kierunku lekarza. Teraz to naprawdę byłam zawstydzona i czułam się bezbronnie. Kto by pomyślał, że trudniej przyjdzie mi wypiąć pupsko niż cipkę pomyślałam w duchu. Zmienił rękawiczki wziął jakiś krem na palec i zaczął deliktanie masować mój odbyt. Proszę się rozlużnić powiedział. To bedzię okropne pomyślałam. Czułąm jak zaczyna wkładać palec ale po chwili go wycofał. &#8222;Oj nic z tego nie będzie&#8221; &#8211; powiedział &#8211; &#8222;musimy zrobić lewatywę. Proszę zaczekać.&#8221; On gdzieś poszedł a ja myślałam co to jest? Słyszałam to słowo&#8230;ale teraz z niczym mi się nie kojarzyło&#8230;.gdy przyszedł już było jasne miał w ręku rurkę i taki woreczek z woda. Już nawet nie pytałam. Prosze się rozlużnić. Nawet nie wiem kiedy już końcówka rurki była w mojej pupie a on trzymał nademną woreczek z wodą. Czułam jak ciepły płyn wlewa się do mojego środka&#8230;dziwne to uczucie&#8230;takie nienaturalne&#8230;nie miałam jeszcze nigdy lewatywy&#8230;.tamtędy przecież wszystko wychodzi a nie wchodzi pomyślałam filozoficznie. Zaczął bolec mnie brzuch. Jęknełam. &#8222;To normalne&#8221; &#8211; powiedział lekarz, &#8221; proszę wytrzymać jeszcze chwilę, zostało jeszcze nie dużo wody.&#8221; Po chwili powiedział &#8222;już starczy&#8221;, wyciągnął rurkę i odłożył razem z workiem. Odetchnełabym z ulgą ale byłam spanikowana co teraz? Czułam parcie, woda się chciała wydostać, spociłam się niesamowicie, czułam jak pot spływał po moich pośladkach. Co on teraz zamierza? Nie mogę utrzymać parcia, zaraz puszcze i zapaskudze mu podłge pomyślałam ze zgrozą. &#8222;Proszę sekundkę wytrzymać&#8221; &#8211; powiedział doktor. Wziął miednicę, która stała pod fotelem i trzymał na wysokości mojej pupy. To było zbawienie, czułam takie parcie, że było mi wszystko jedno co robię i przed kim. Proszę się trochę unieść. Podniosłam nieco ręcę i &#8230; pierwszy strumien wody zmiesznanej z kałem wystrzelił w miednice trzymaną przez doktora&#8230;.potem drugi i trzeci&#8230;w żołądku mi bulgotało, co za ulga. Było mi lepiej. &#8222;Ja rozumiem, że to nie przyjemne powiedział lekarz&#8221; &#8211; no ale to musi tak być żebyśmy mogli dokładnie zbadać i mieć spokój na jakiś czas. Potem mowił coś jeszcze &#8211; nie pamiętam a ja wypróżniałam sie przed nim&#8230;nawet przestało mi to przeszkadzać i znowu poczułam się pewnie. Gdy już skończyłam wziął ręcznik papierowy i zaczął mnie wycierać, także troche moje nogi i stopy bo pierwsza eksplozja z mojej pupy była taka silna że nie wszystko trafiło w miedniczkę. To było nawet przyjemne &#8211; tak facet Cię wyciera, dba o Ciebie &#8211; pomyślałam przez chwilkę. &#8222;Proszę chwilę odpocząć&#8221; powidział wychodząc z miednicą. Gdy przyszedl, już bez słów, uklękłam na fotelu i wypięłam tyłeczek wprost pod jego buzię &#8211; cała ta sytuacja zaczęła mnie już bawić. Moja pupka była już chyba tak rozepchana, że nawet nie poczułam jak włożył palec do środka, badał, wiercił, potem drugą rekę brzuch&#8230;nawet nie bolało. Wyciągnął palec i powiedział, że teraz użyje tego przyrządu co mi pokazywał wcześniej. Czy to coś metalowego chciał mi włożyć do pupy? Tak&#8230;ponownie poprosił żebym się rozlużniła i zaczełam czuć jak zimny, metalowy przedmiot wsuwa się powoli w moją wypiętą pupę. Zrobiło mi się gorąco, to uczucie było dziwne, nie bolało, &#8230; takie dziwne. Nagle przestał wsuwać i&#8230;&#8221;teraz muszę trochę rozszerzyć żebym mógł coś zobaczyć&#8221; &#8211; powiedział. Poczułam jak ten obcy przedmiot rośnie we mnie, w moim tyłku&#8230;.to było takie niesamowite uczucie, było mi coraz bardziej gorąco, oddech miałam przyspieszony, poczułam jak moja cipka robi się mokra! Czy ja zwariowałam, czy to mnie podnieca, chyba tak&#8230;ta myśl mnie przerażała, bałam się własnych myśli i reakcji. Po paru sekundach wyciągnął wziernik (poźniej się dowiedziłam, że tak fachowo nazywa się ten metalowy przedmiot). &#8222;Dobrze, już nie będę Pani męczył, wszystko jest w porządku&#8221;. Zbadamy tylko jeszcze piersi i będzie się Pani mogła ubierać. Usidałam na fotelu ponownie w normalnej pozycji z nogami już opuszczonymi, kazał mi podnieść ręce do góry i dotykał dosyć mocno moje piersi. Nie bolało ale robił to mocno i przyjemne też nie było. Powiedział, że bardzo ważne jest badanie sswoich piersi przez samą kobietę, kazał mi się przyglądać jak to robi a następnie kazał mi samej spróbować. Dotykałam już kiedyś swoje piersi w przyjemniejszy sposób&#8230;. &#8222;Może się Pani ubrać&#8221; &#8211; usłyszałam. Odetchnełam z ulgą. Trochę to trwało zanim nałożyłam spowrotem rzeczy i zawiązałam glany. On w tym czasie poszedł do biurka i coś tam wypełniał. Gdy skończyłam podeszłam do biurka. Powiedział, że zbadał mnie dokładnie i wszystko jest w porządku, dobrze się rozwijam i takie tam. Powiedział żebym przyszła z wizytą za pół roku no chyba, że będę miała powody wcześniej. Zapłaciłam (to prywatny był ginekolog &#8211; mówiłam, że bez kolejki poszło) powiedziałam &#8222;Dziękuje, do widzenia&#8221;&#8230; &#8230; i już byłam w drzwiach gdy nagle usłyszałam &#8222;Pani skarpetki!&#8221; Obróciłam się i zobaczyłam swoje białe skarpetki leżące koło krzesła&#8230;no pięknie przez to całe zdenerwowanie i szok zapomniałam ubrać skarpetek! Co za plama. Już miałam je podnieść ale wyręczył mnie mój pan doktor, podniósł je ziemi wręczył mi je śmiejąc się. Co za wtopa, spalałam się ze wstydu. Doktor podawał mi moje używane skarpetki. Miałam wziąść i odejść ale powiedział &#8222;spokojnie proszę ubrać, zimno jest na polu, zmarzną Pani stopy&#8221;. Usiadłam więc jeszcze raz na krześle, rozwiązałam glany, ubrałam skarpetki na moje rajstopki, założyłam glany wiążąc je już byle jak bo doktor nie miał co robić i patrzył po prostu na moje stópki jak ubieram skarpetki a ja byłam czerwona jak burak. Skończyłam powiedziałam &#8222;Dziękuje. Do widzenia&#8221; i wyszłam z gabinetu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wizyta-u-gonekologa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje z gwiazdą</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wakacje-z-gwiazda/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wakacje-z-gwiazda/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:40:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[Moja osiemnastka udała się doskonale. Goście dopisali i w końcu po ludzku można było się napić (chociaż rodzice i tak się krzywili). Wszyscy poszli już do domu i zostały tylko moje dwie przyjaciółki. W tym stanie i tak by nigdzie nie doszły. Siedziałyśmy przed telewizorem z wielką paczką chipsów i oglądały trzeci raz z rzędu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://foto.sex.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/fotosex2.gif" border="0" alt="sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Moja osiemnastka udała się doskonale. Goście dopisali i w końcu po ludzku można było się napić (chociaż rodzice i tak się krzywili). Wszyscy poszli już do domu i zostały tylko moje dwie przyjaciółki. W tym stanie i tak by nigdzie nie doszły. Siedziałyśmy przed telewizorem z wielką paczką chipsów i oglądały trzeci raz z rzędu ten sam film. Wypite drinki dobrze już dawały o sobie znać. Każdy dialog wywoływał u nas atak śmiechu albo idiotyczne, niewybredne komentarze. Znałam ten film na pamięć. Nic dziwnego &#8211; to był film z Nim w roli głównej. Oglądałam go tyle razy, że znałam nie tylko dialogi, ale każdy Jego ruch, gest i spojrzenie. Wiem, że to głupie i niepoważne, zwłaszcza u dziewczyny, która właśnie świętuje osiemnastkę, ale nic na to nie poradzę. On jest rewelacyjny. Linda przy nim to zarozumiały bufon, a Pazura &#8211; nieudolny pajac. Zakochałam się po uszy i pewnie musi upłynąć trochę czasu, zanim się odkocham. Dziewczyny traktowały moje westchnienia z wyrozumiałością i politowaniem, ale w takim stanie nie mogły darować sobie okazji do dobrej zabawy. Oczywiście moim kosztem.<br />
- Widziałaś? Wyrzucił niedopałek! Jedziemy jutro do Warszawy i przeszukamy kosze pod Centralnym &#8211; zakrzyknęła Ruda, po czym uroczo beknęła.<span id="more-166"></span><br />
- A w tej taryfie pewnie jest jeszcze trochę piasku z jego butów &#8211; zabełkotała Słodka wskazując ekran pustą torbą po chipsach.<br />
Kiedy zaczęła się słynna scena konnego pościgu, Ruda burknęła:<br />
- Pewnie jesteś zazdrosna o tego konia, co Marta? Przyznaj się, że chętnie zamieniłabyś się z nim miejscami? &#8211; Nie powiedziała nic więcej, bo dostała poduszką. Wtedy swoim słynnym, słodziutkim głosikiem odezwała się Słodka:<br />
- Martusiu, zrób nam jeszcze po jednym drinku. Umieramy z pragnienia &#8211; po czym wywróciła oczami, jakby naprawdę zamierzała zemrzeć na potwierdzenie swoich słów.<br />
Zwlekłam się z fotela i leniwie poszłam do kuchni. Z trudem znalazłam pełną butelkę, lód za nic nie chciał oderwać się od foremki a na dodatek po drodze z kuchni omal nie wylałam zawartości szklanek. Weszłam do pokoju, ale nie było tu nikogo. Po chwili usłyszałam chichot od strony mojej sypialni. Kiedy tam dotarłam, zobaczyłam Słodką, schyloną nad moim komputerem. Ruda stała z boku i obiema rękami zasłaniała usta. Czytała tekst, który szybko wychodził spod palców Słodkiej i bardzo się starała, żeby nie ryknąć śmiechem. Pochyliłam się nad monitorem i zaczęłam czytać:<br />
Drogi gwiazdorze.<br />
Właśnie po raz setny oglądałam Twój ostatni film i mam w związku z nim prośbę do Ciebie.<br />
Otóż jestem w Tobie zakochana po uszy i zrobię dla Ciebie wszystko. Nie mogę zostać Twoją żoną (bo już ją masz), ani partnerką na planie (bo nie zdążyłam jeszcze zrobić kariery), a bardzo chciałabym się z Tobą spotkać. Może w Twoim nowym filmie jest jeszcze jakaś mniej znacząca rola do obsadzenia? Może być psa lub konia, jak w Twoim ostatnim filmie. Jestem dobrze zbudowana i myślę, że podołam tej roli. Od sześciu godzin jestem pełnoletnia, a za tydzień zaczynam wakacje, będę więc mogła poświęcić się nowej pracy. Załączam moje zdjęcie i pozdrowienia. Do szybkiego zobaczenia na planie.<br />
Marta Rzuciłam się na Słodką z pazurami, ale Ruda skutecznie mnie powstrzymała &#8211; była wyższa i silniejsza ode mnie. Potem pobiegłam do przedpokoju, żeby wyłączyć korki, ale w połowie drogi przypomniałam sobie o UPS-ie, który skutecznie chroni komputer przed brakiem prądu. Kiedy wróciłam, wiadomość już poszła. Z załączonym moim zdjęciem. Przynajmniej wybrały takie, na którym nieźle wyglądam. W niedzielę odsypiałyśmy imprezę do południa, a potem cały wieczór leczyły kaca. Dobrze, że w szkole oceny były wystawione, bo w poniedziałek nie bardzo wiedziałam, jak się nazywam. Cała sprawa wyleciała mi zatem z głowy. Dopiero wieczorem, gdy odbierałam pocztę, jak przez mgłę zaczęłam przypominać sobie o liście. Byłam zbyt pijana, żeby pamiętać całą jego treść, ale gdy go przeczytałam, od razu zrobiło mi się gorąco. Jak one mogły zrobić mi coś takiego? Co On sobie o mnie pomyśli? Usiadłam do komputera i zaczęłam wymyślać przeprosiny. Przesiedziałam przed monitorem cały wieczór, ale nie napisałam ani słowa. &#8222;Bardzo Pana przepraszam, koleżanki zrobiły mi kawał&#8221; &#8211; bez sensu. Z mojego komputera? &#8222;Wcale nie chcę się z Panem spotkać, ale marzę o tym po nocach&#8230;&#8221; Więc jak to ze mną jest? Niczego nie wysłałam. Pewnie potraktuje mojego maila jako niesmaczny żart i nic się nie stanie. Oprócz wielkiego wstydu, który ciągle palił mi uszy. Tego dnia długo nie mogłam zasnąć. Wyobrażałam sobie Jego, jak czyta mojego maila, pochyla się nad monitorem, potem z niesmakiem kręci głową i kasuje wiadomość. Na siłę wyrzuciłam z głowy ten obraz, starając się myśleć o czymś przyjemnym. Wtedy pojawił się zupełnie inny obraz: Upalny dzień, wokół brzęczą owady, pachnie siano. Stoimy w dusznej szopie. Smugi światła prześwitują przez szpary w drewnianych ścianach. Okazuje się, że to stajnia, bo słychać odgłosy koni. Delikatnie dotykamy się, obdarowujemy pieszczotami. Ale dotyk szybko przestaję być delikatny, zaczynamy pochłaniać się nawzajem i przewracamy na siano. W pośpiechu zrzucamy ubrania i zatapiamy się w sobie. W milczeniu obserwują nas końskie oczy. Nie wiadomo kiedy moja ręka sama powędrowała w dół. Ostatnio zbyt często i zbyt łatwo. Wyuczone ruchy błyskawicznie doprowadziły mnie do brzegu rozkoszy. Przez moment balansowałam na krawędzi, aż zalała mnie fala rozkoszy, ciepła, słońca z upalnego dnia i przemożnej słabości. Potem we śnie znów widziałam tę samą scenę. Jeszcze raz przeżyłam dziwne spotkanie w bezpiecznych zakamarkach mojej wyobraźni. Następnego dnia zdarzyło się jednak coś, co na długo wypędziło mnie z wszelkich bezpiecznych miejsc. Tego dnia zaraz po godzinie szóstej odebrałam pocztę. Między spamem i pocztą od znajomych znalazłam wiadomość: ODP: DROGI GWIAZDORZE. W jednej chwili zrobiło mi się gorąco. Jeśli to był żart, gratuluję dowcipu. Jeśli prawda, bądź w piątek o 17 w hallu hotelu Mariott. Zwiąż włosy w koński ogon. Teraz dopiero wpadłam w panikę. Różne myśli wirowały mi w głowie: czego on ode mnie chce? Wykorzystać i zostawić? Drań jeden. Ale przecież o to mi chodziło, w końcu to mój list i moje marzenia. Czego ty chcesz, dziewczyno? Jeśli zaczęłaś tę grę, to ją zakończ jak trzeba, nie tchórz przy pierwszej próbie. Przecież właśnie o tym marzyłaś. W piątek w szkole właściwie byłam wyłączona. Drogi do domu prawie nie pamiętałam. Nic do mnie nie docierało, jakbym była w transie, albo na prochach. Dopiero w domu wzięłam się w garść zaczęłam szykować do mojej dziwnej randki. Co ubrać? Jak wyglądać? Pociągająco i seksownie, czy dziewczęco i niewinnie? Nie mogę wyglądać za młodo, bo mnie odprawi do domu. Ubrałam białą płócienną koszulę i obcisłe dżinsy. Moje długie rude włosy uczesałam gładko do tyłu, zebrałam w umówiony koński ogon. Sporo czasu poświęciłam na porządny makijaż. Do Mariotta przyjechałam kwadrans wcześniej, ale okazało się, że On już czekał. Siedział przy stoliku i palił papierosa. Przed nim stała kawa. Na przywitanie wstał, wskazał mi miejsce, oszczędnym ruchem odsunął krzesło. Siedzieliśmy w milczeniu. Nerwowo zagasił papierosa i przechylił się nad stolikiem. Poczułam zapach jego wody.<br />
- Nie zapytam Cię, dlaczego napisałaś ten list. &#8211; długa pauza &#8211; Powiem Ci tylko, że trafiłaś w dziesiątkę. &#8211; Znów pauza, łyk kawy &#8211; To, co się tu dzieje jest tak absurdalnie nieprawdopodobne, że szkoda by było, gdyby się po prostu skończyło. Siedziałam bez ruchu. Obserwowałam jego dłonie, dotykające co chwilę filiżanki z kawą. Te dłonie, o których tyle razy marzyłam po nocach. Odezwał się po dłuższej chwili. Głos miał już spokojny. Mówił powoli i wyraźnie.<br />
- Proponuję Ci układ. Oddasz mi dwa tygodnie z Twojego życia. Zrobisz wszystko, czego zażądam i nie będziesz miała możliwości wycofania się. Za to cały czas będziesz przy mnie. Ja obiecuję Ci najdziksze wakacje w Twoim życiu. Takie, których nigdy nie zapomnisz. Choćbyś nawet chciała. Zamilkł na chwilę. Podniósł do ust filiżankę z kawą. Odstawił.<br />
- Doświadczysz uczucia, które dziś jest już bardzo rzadkie. Uczucie całkowitej zależności od drugiej osoby.<br />
Spojrzał na mnie. Nie wyglądał jak gwiazda. Raczej jak ktoś postawiony w bardzo dziwnej sytuacji. Milczał. Dopiero po chwili w jego oczach dostrzegłam pytanie i zdałam sobie sprawę, że czeka na odpowiedź. Mój ruch &#8211; pomyślałam. Serce zabiło mi jak młot. Nie mogłam w ogóle się poruszyć. Czułam się jak przed skokiem do głębokiej, lodowatej wody. Trwało to dość długo. A potem skoczyłam w tę głębię. Nie odrywając od niego swoich oczu, powoli skłoniłam głowę<br />
- Dobrze.<br />
- Nie marnujmy zatem czasu. Tam jest telefon. Zadzwoń do rodziców i powiedz im, że wrócisz za dwa tygodnie.<br />
Przez całe spotkanie nie powiedziałam ani słowa. Nie wiedziałam, że tak już miało zostać.<br />
Po chwili jechaliśmy w popołudniowym słońcu po ulicach Warszawy. Czując na twarzy ciepły podmuch, zdałam sobie sprawę, że pierwszy raz w życiu jadę kabrioletem. Jechaliśmy szybko, zwłaszcza, kiedy zostawiliśmy za sobą miasto. Strzałka szybkościomierza tylko na zakrętach spadała poniżej setki. Po godzinie wjechaliśmy do jego posiadłości przez dużą, rozsuwaną bramę w wysokim ogrodzeniu. Za bramą rozpoczynał się las. Nie zdążyliśmy jeszcze się rozpędzić, gdy z lasu wyłonił się wysoki, szczelny parkan, z kolejną rozsuwaną bramą. Tu trzeba było się zatrzymać, włożyć jakąś kartę do szczeliny czytnika. Z kilku stron obserwowały nas oczy kamer. Jeszcze chwila, a wjechaliśmy na podwórze pięknego, białego domu. Poszliśmy jednak w kierunku małego, drewnianego domku po drugiej stronie ogrodu. W środku było cicho, mroczno, ale bardzo ciepło. Pachniało drewnem i żywicą. Przez uchylone żaluzje wpadały pojedyncze ukośne promienie słońca, rozlewając się oślepiającymi plamami na mojej śnieżnej bluzce. Dopiero wtedy pierwszy raz mnie dotknął, a ja zadrżałam pod tym dotykiem jak liść. Nie bój się &#8211; powiedział cicho, obejmując moje dłonie &#8211; nic Ci tu nie grozi. Jego dotyk budził zaufanie, koił. Po chwili puścił moje dłonie i podszedł do komody. Wyciągnął wiązkę brzęczących pasków i rzucił na łóżko. Pomału, delikatnie rozpiął moją koszulę i zrzucił na drewnianą podłogę. Palce miał ciepłe i delikatne, ale bardzo sprawne. Szybko zdjął stanik, jakby od niechcenia zawadzając opuszkami palców o moje sutki. Chwycił moje ręce i delikatnie, ale pewnie złączył je za moimi plecami. Cicho zaśpiewała sprzączka i ręce stały się bezużyteczne. Drugi pasek połączył moje łokcie, wyginając ręce do tyłu. Spodobał Mu się widok, bo przez chwilę obserwował moje wyprężone ramiona i wypięte do przodu piersi. Tańczyły po nich pojedyncze promienie słońca przeciskające się przez żaluzje. Teraz już specjalnie i precyzyjnie dotknął palcami moich piersi. Przeszył mnie dreszcz. Teraz odruchowo zasłoniłabym się rękami, ale nie miałam ich. Były z tyłu, związane. Bezużyteczne.<br />
- Czy to już? &#8211; szepnęłam, czując, jak twardnieją moje sutki &#8211; czy to jest to uczucie, o którym mówiłeś przy kawie?<br />
- Nie &#8211; odparł. &#8211; Kiedy to się stanie, sama będziesz wiedziała. &#8211; Zaszedł mnie od tyłu i zasłonił mi oczy czymś czarnym i miękkim, jak kot &#8211; Teraz odbieram Ci wzrok. Tylko na chwilę.<br />
W zupełnej ciemności usłyszałam dźwięk szkła. Potem nikły zapach alkoholu, chłód na szyi zwilżonej watką. Zapach szpitala momentalnie zburzył mój spokój. Szarpnęłam się, ale jego dotyk od razu przyniósł ukojenie.<br />
- Trochę zakłuje. Potem zaśniesz, a kiedy się obudzisz, nie będziesz miała głosu. Tylko na kilka dni. &#8211; powiedział, a ja byłam już całkiem spokojna. Poczułam ukłucie w szyję. Chyba naprawdę mu ufam &#8211; pomyślałam, zanim ogarnął mnie sen.<br />
Przyszedł do mnie z samego rana. Odkręcił żaluzje i odwiązał od łóżka. Jak wczoraj, przymocował moje ręce do pierścienia w suficie i zaczął po kolei mnie ubierać. Podniecenie wróciło natychmiast, wraz z jego pierwszym dotykiem. Jak to możliwe? On stoi przy mnie, jest na wyciągnięcie ręki, a ja nie mogę go nawet dotknąć. Czuję jego zapach, i marzę o jego dotyku, ale nic nie mogę zrobić. Nie mam głosu. Tylko prężę się i wyginam w więzach, żeby choć o cal się do niego zbliżyć. Czy On tego nie widzi? Czy nie rozpoznaje mojego pragnienia? Przecież to wszystko, co mogę zrobić. To nie w porządku. Śniłam o nim po nocach, w czasie moich dusznych marzeń, śniłam o bodaj jednym spotkaniu. A teraz stoję naga, pół kroku przed nim, niemal dotykam sutkami jego ubrania, i wciąż nie mogę go mieć. Gorący dzień minął na nauce nowych kroków, pozycji, poleceń. Powtarzane w kółko, i jeszcze raz, do znudzenia, aż weszły w nawyk, stawały się automatyczne, bez udziału mojej woli. Wieczorem znów mnie rozebrał, umył i przywiązał na noc do łóżka, zostawiając mnie bezbronną i drżącą, sam na sam z marzeniami.<br />
*        *          *<br />
Krew pulsuje w skroniach, dotyk Jego palców parzy jak ogień. Rozpala w ciągu tych paru chwil, gdy rano zakłada mi uprząż. Potem ćwiczenia, godziny biegania w kółko, powtarzanie kroków i komend, męczące pokonywane okrążeń. I fizyczne zmęczenie, które jest jedyną ulgą, zapomnieniem od odbierającego zmysły podniecenia.<br />
*        *          *<br />
Czwartego dnia wieczorem, po kąpieli, nie zasznurował mi rąk. Położył mnie brzuchem na białym, jedwabnym prześcieradle, ręce związał nad głową i jak pierwszego dnia, przywiązał do górnego brzegu łóżka. Potem przywiązał nogi, szeroko rozsuwając je na boki. Na końcu założył mi uzdę, zaciskając ją mocno &#8211; prawie do bólu &#8211; wokół mojej głowy. Wodze przywiązał do przedniej belki łóżka, naprężając je mocno. Nie mogłam już cofnąć ani odwrócić głowy.<br />
- To jeszcze nie koniec dnia &#8211; wyszeptał wprost do mojego ucha. Moja nieznośna fala podniecenia w jednej chwili wypłynęła na powierzchnię i zalała zmysły. Poczułam jego dotyk na swoich udach. Znów będzie się znęcał &#8211; pomyślałam, rozpływając się w oszałamiającym uczuciu.<br />
Ale dzisiaj było inaczej. Niespodziewanie poczułam jego dotyk na moim kroczu. W końcu!!! Ale czemu on ma takie śliskie palce? &#8211; przeleciało mi przez głowę. Aha, to ja jestem śliska.<br />
- Potrafisz już rozpalić się na sam dźwięk mojego głosu &#8211; powiedział tuż nad moją głową.<br />
Jego palce bez cienia delikatności wsunęły się do mojego wnętrza. Nie bolało, byłam gotowa. Właściwie to byłam gotowa już od wielu dni. Uzda trzymała mocno moją głowę i nie mogłam zobaczyć, co się ze mną dzieje. Wtargnął we mnie ostro i bez ostrzeżenia. Uczucie było porażające, nie do porównania z niczym, co dotąd przeżyłam. Wypełnił mnie ogień. Teraz nie panowałam już nad niczym. Czułam jego biodra na swoich, jego pierś na swoich plecach, uda na swoich udach. Związana, przygnieciona jego ciężarem, byłam jak dynamit wciśnięty w skałę. Katastrofa była nieunikniona. Z każdym jego ruchem wzbierała we mnie potężna, trudna do wyobrażenia fala. Wciąż rosła i rosła, choć jeszcze przed sekundą zdawało się to niemożliwe. Nie mogłam krzyczeć, nie mogłam się ruszyć. Cała, potężna energia, nie znajdując innego ujścia, eksplodowała w moich zmysłach. Ale on nie przestał. Pieprzył mnie mocno, bez wytchnienia, jakby nic się nie stało. Z marszu, zaraz po pierwszej powalającej fali orgazmu zaczęła we mnie wzbierać druga. Tempo było szybsze niż poranne ćwiczenia cwału. Moje mięśnie prężyły się bezsilnie próbując zerwać więzy. Po trzecim powalającym orgazmie moje ciało odmówiło posłuszeństwa. On też przestał. Zszedł ze mnie, podszedł do szafki i coś z niej wyciągnął. Po chwili poczułam w sobie intruza. Wibrator! Wcisnął go we mnie do samego końca i włączył. Leżąc całkiem bez sił, starałam się zagłuszyć rosnące podniecenie. Nie miałam szans. Maszyna była nieubłagana i po długiej walce dałam się ponieść słodkiej fali. Tych parę minut odpoczynku wystarczyło mojemu jeźdźcowi na regenerację sił. Wszedł we mnie ostro i agresywnie, jak za pierwszym razem. Kolejnej fali podniecenia nie mogłam już przeżyć. Po moim rozedrganym ciele rozeszła się fala bolesnych skurczów, ale po chwili nie czułam już żadnego bólu, tylko narastające podniecenie. Nie miałam już sił. To nie były moje siły. Nie wiem skąd się wzięły, ale też mnie opuściły po kolejnym porażającym orgazmie. Leżałam bez ruchu, pojedyncze mięśnie jeszcze same drgały, ale ja odpływałam już w sen. &#8222;Zajeździł mnie&#8221; &#8211; pomyślałam tracąc kontakt z rzeczywistością &#8211; &#8222;ale chyba nie toczę piany?&#8221;. Następne dni przebiegały już tak, jak w moim ulubionym śnie: na ćwiczeniach, wspólnych wyprawach do lasu i ostrej jeździe. Rozpalał mnie jak chciał i kiedy chciał. Łatwo i bez wysiłku, jak zapałkę. Wystarczyło parę słów, czasem samo spojrzenie. Wkładał wtedy we mnie palce i wyciągał mokre od mojego soku. Czasami podniecał mnie i zostawiał &#8211; związaną, niemą i bezsilną. Częściej zajeżdżał do utraty tchu. Drugi tydzień minął w mgnieniu oka. Wrócił mi głos i trzeba było myśleć o powrocie. Przychodziły mi do głowy różne myśli. Chciałam zostać tu na zawsze. Chciałam spotykać się z Nim w Warszawie. Tylko się uśmiechnął i stwierdził, że nasza umowa właśnie się skończyła.<br />
- Zdaj maturę, dziewczyno. Popracuj nad kondycją i figurą. Po wszystkim zaproszę Cię tu za rok. Na dwa miesiące.<br />
- I nie zapomnij odbierać maili.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/wakacje-z-gwiazda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W toalecie</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/w-toalecie/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/w-toalecie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:36:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=165</guid>
		<description><![CDATA[W tym roku we wtorki lekcje mam straszliwe: chemia, fizyka, biologia i jeszcze kilka takich beznadziejnych. Jakby przynajmniej dyrektorka złośliwie ułożyła plan. Rada pedagogiczna była wczoraj, w poniedziałek, więc dzisiaj mogłem ze spokojem ruszyć na wagary. Warszawa ? ot, takie wielkie miasto, tyle rzeczy można tu robić, ale tylko na pozór, bo jak przychodzi co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://gangbangs.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/gang1.gif" border="0" alt="Sex Grupowy, Ostre Porno, Orgie, GangBang" width="468" height="60" /></a></p>
<p>W tym roku we wtorki lekcje mam straszliwe: chemia, fizyka, biologia i jeszcze kilka takich beznadziejnych. Jakby przynajmniej dyrektorka złośliwie ułożyła plan. Rada pedagogiczna była wczoraj, w poniedziałek, więc dzisiaj mogłem ze spokojem ruszyć na wagary. Warszawa ? ot, takie wielkie miasto, tyle rzeczy można tu robić, ale tylko na pozór, bo jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że albo nie ma pieniędzy, albo ma się ich za mało, nawet na głupi bilet MZK. Jasne, zarobki w stolicy wyższe niż gdzie indziej, ale ceny też. A jak się nie pracuje i trzeba płacić więcej, to prosta droga ku temu, by siedzieć w domu, albo przed blokiem na ławeczce, bez papierosa ni piwa w ręku.<br />
Mimo wszystko udało mi się wyskrobać oszczędności, pojechałem na Plac Zamkowy, na Starówkę i zaszyłem się w jednej z licznych kawiarni. Było jeszcze wcześnie, bo około dziesiątej, kiedy wchodziłem do lokalu pracowniczka odkurzała jeszcze podłogi, ale szybko skończyła na mój widok i stanęła z uśmiechem za barem. Do ręki wziąłem menu i zacząłem poszukiwania od browaru, ale ceny zwaliły mnie z nóg! Przewracałem strony patrząc na ceny, nie na produkt. Wreszcie znalazłem coś odpowiedniego: lampka wina w przystępnej cenie. Poprosiłem o nią i o papierosy. Barmanka nie gubiąc uśmiechu powiedziała, żebym usiadł, a ona zaraz przyniesie to, co zamówiłem. Usiadłem na krześle, plecak położyłem obok i wyjąłem z niego książkę. Otworzyłem i zacząłem czytać. W międzyczasie dostałem wino i fajki, ale nie zwróciłem na to większej uwagi.<span id="more-165"></span> Siedziałem tak zaczytany już pewnie godzinę, w końcu stwierdziłem, że czas wyskoczyć do toalety. Wstałem od stolika, podszedłem do drzwi z napisem ?WC?, nacisnąłem klamkę, wszedłem do środka i zamurował mnie. Zobaczyłem pracowniczkę lokalu siedzącą na klozecie i zrobiło mi się niezmiernie głupio. Przeprosiłem, odwróciłem się, chciałem wyjść, ale chwyciła mnie za rękę.<br />
- Skoro już tu jesteś, to może pomożesz mi się załatwić? ? powiedziała.<br />
Zaskoczony byłem tą propozycją, ale nie widziałem powodu, dla którego miałbym odmówić pomocy tej przemiłej dwudziestolatce.<br />
- Dobrze, nie ma sprawy, tylko jak mogę pomóc? ? zapytałem.<br />
- Najpierw zrobię siusiu, a potem ty podetrzesz mi cipkę. Przerwałeś mi, więc pozwól teraz dokończyć.<br />
- Z chęcią popatrzę?<br />
Zaczęła sikać, złota ciecz z pluskiem uderzała o klozet, a ja coraz bardziej się podniecałem. Nie wiem, czy chciałem, by kończyła, ale w końcu musiało zabraknąć jej moczu. Wstała i powiedziała, że teraz czas na moją rolę. Urwałem trochę papieru z rolki wiszącej na ścianie i delikatnie przejechałem nim wzdłuż cipki barmanki, po czym wrzuciłem do muszli.<br />
- Podciągnij mi jeszcze majteczki i chodźmy stąd. ? powiedziała.<br />
- Nie moglibyśmy troszkę tu zabawić? ? zapytałem nieśmiało.<br />
- Przykro mi, jestem w pracy, poza tobą są też inni klienci.<br />
Chyba nie miałem wyjścia, chwyciłem majtki i podciągnąłem je z niechęcią. Udało mi się ręką raz jeszcze dotknąć jej cipki, na co dziewczyna uśmiechnęła się tylko i rzekła:<br />
- Ania jestem.<br />
- Robert. ? odpowiedziałem, po czym wyszliśmy oboje z toalety.<br />
Usiadłem przy swoim stoliku i usiłowałem ponownie zagłębić się w lekturę, ale ciężko mi to szło, po tym, co spotkało mnie kilka chwil wcześniej. Cóż, szkoda, że nie wydarzyło się nic więcej. Miałem już taką ochotę, tak się podnieciłem, a ona mi mówi, że jest w pracy.<br />
Dwa tygodnie temu rzuciła mnie Aśka, dobrze mi się z nią żyło, może raczej współżyło, bo kiedy tylko nie byliśmy spleceni uściskami, zawsze było coś nie tak. Mam teraz spokój, bo nikt nie przyczepia się, że na imprezie znów za dużo wypiłem, ale z drugiej strony lepsza taka kobieta niż żadna. I jak głupi od tych dwóch tygodni chodzę i szukam, bezskutecznie zresztą, jakieś maniurki z fajnym tyłeczkiem. Teraz nadarza się okazja, po czym dana okazja nie może w danej chwili?<br />
W końcu trochę uspokoiłem się i na powrót zacząłem czytać. Książka całkiem ciekawa, kryminał, w końcu te lubię najbardziej. Nie minęła godzina, a do stolika podeszła Ania z drugą dziewczyną.<br />
- To jest Ola, poznajcie się. ? rzuciła barmanka.<br />
- Miło mi, Robert. ? odrzekłem.<br />
Przede mną stała wysoka brunetka, opalona i roześmiana. Śliczne piersi, brzuszek, nogi? cała śliczna. Chwyciła mnie za rękę i pociągnęła. Wstałem i poszedłem za nią. Tak, dupcię też miała zajebistą. Szliśmy w stronę toalety, chyba czekała na mnie jakaś niespodzianka.<br />
Weszliśmy do ubikacji, Ola przekręciła klucz w zamku i powiedziała:<br />
- Podobno wiesz jak wysadzić dziewczynkę?<br />
Po tym, co spotkało mnie niewiele ponad godzinę wcześniej mogłem spodziewać się już wszystkiego, więc nie byłem nadto zdziwiony rozwojem akcji, choć podniecenie odczuwałem nieziemskie.<br />
- Ale wiesz, mi się chcę siusiu dopiero po orgazmie. ? dodała.<br />
Wypowiedziawszy te słowa rozpięła bluzkę i zsunęła spódniczkę. Na opalonym na brąz ciele wyróżniały się teraz dwa kawałki białego materiału: sportowy stanik i majtki. Myliłem się mówiąc wcześniej, że nie byłem zdziwiony. Piękna dziewczyna stała przede mną i czekała aż się za nią zabiorę. Chwyciłem stanik i zdjąłem go jej przez głowę. Ola piersi miała cudowne, takie jak mi odpowiadały ? nie małe i nie zbyt duże, takie akurat pasujące do całości. Odepchnęła mnie lekko ręką zanim zdążyłem ich dotknąć. Zdjęła ze mnie koszulkę, po czym uklęknęła przede mną, rozpięła rozporek moich spodni, po czym całe je zsunęła. Stałem teraz z namiocikiem utworzonym z bokserek i mojego stojącego penisa. Nie długo trwał ten stan rzeczy, bo zaraz zsunęła mi i te bokserki, a sterczącego fiuta wzięła w dłoń i zaczęła nim powoli, rytmicznie poruszać. Teraz już nie mogłem uwierzyć w to, co się dzieje. Ola popatrzyła mi w oczy, a usta zbliżyła do wyprostowanego penisa. Najpierw zaczęła pieścić go samym językiem, lizała z początku sam czubeczek, potem całą jego długość i jądra. W końcu stało się to, na co już nie mogłem się doczekać. Wzięła go do buzi i rytmicznie poruszała głową. Ssała, zataczała językiem wiraże, lekko przygryzała. Z czasem coraz szybciej poruszała ustami, a ja coraz bardziej się podniecałem. Nie chciałem, by na lasce skończyła się nasza zabawa, więc powiedziałem, że chciałbym jeszcze poczuć jej ciepłą cipkę. Na chwile wyjęła mojego fiuta z ust i powiedziała, że mamy dużo czasu i wróciła do swojego zajęcia. Ssała go jeszcze mocniej, obracała językiem szybciej i szybciej też ruszała się jej głowa. Niedługo potem poczułem zbliżający się szczyt. Ostrzegłem o tym Olę, bo nie wiedziałem, czy lubi spijać spermę, ale ona nawet na chwilę nie przerwała obciągania. Wytrysnąłem w jej ustach, a ona łapczywie spijała wszystko, co tylko mogła. Ale mój orgazm był tak potężny, że nie nadążała i nasienie spływać zaczęło jej z ust na brodę. Było mi cudownie, stałem oparty o ścianę i nie trzeba było mi nic więcej. Ola wytarła ściekającą spermę, wstała i popatrzyła mi w oczy. Wiedziałem, że teraz czas, bym ja ją zaspokoił. Kucnąłem przed nią i odchyliłem na bok majteczki. Starannie wydepilowana cipeczka ukazała się moim oczom. Czarne włoski tworzyły tylko cienki paseczek, poza tym nie było ani jednego. Czułem zapach jej podniecenia, jej śluzu. Wysunąłem język i delikatnie zacząłem pieścić wargi sromowe. Z początku po wierzchu, potem wdarłem się trochę dalej i zawadziłem o łechtaczkę. Dziewczyna wydała z siebie stłumiony jęk. Zachęcony jej reakcją zacząłem drażnić tę różową kuleczkę. Była tak nabrzmiała, że wziąłem ją do ust i zacząłem ssać. Ola jęczała już bez przerwy. Bałem się, że któryś z gości może to usłyszeć, ale w końcu co nam mogą zrobić za seks w toalecie? Zdjąłem dziewczynie majtki, było na nich dość dużo śluzu ? musiała być nieźle podniecona. Jeszcze przez chwilę pieściłem łechtaczkę, po czym stwierdziłem, że szkoda, by marnowały się takie soczki. Zjechałem trochę niżej i zacząłem oblizywać słodki nektar z jej różowiutkich płatków. Było go dużo i bardzo mi smakował. Wepchnąłem Oli język w cipkę w poszukiwaniu jeszcze większej ilości ciepłego śluzu i znalazłem go. Ona sama jęczała bez przerwy i przyciskała moją głowę do swej cipeczki. Z zapałem lizałem jej gniazdko, ale było to za mało, żeby doprowadzić ją do orgazmu. Wsunąłem więc w cipkę paluszek, dziewczyna jakby chcą czuć go jeszcze głębiej ugięła kolana i troszkę obniżyła biodra. Lizałem coraz szybciej, zahaczając co i raz o łechtaczkę, ssąc ją i przygryzając, co sprawiało jej niemałą przyjemność. Jednocześnie włożyłem w cipkę drugi paluszek, potem trzeci i rytmicznie ją nimi posuwałem. Po kilkunastu sekundach takiej pracy poczułem na palcach skurcze pochwy, a dziewczyna wydała z siebie długi okrzyk, po czym opadła na ziemię. Siedziała pod ścianą z zamkniętymi oczami i powtarzała chyba sama do siebie: ?o, tak; tak?. Wyjąłem rękę z jej pochwy i oblizałem ze śluzu. Kiedy Ola doszła do siebie uśmiechnęła się i powiedziała, że to jeszcze nie koniec, że chce mnie poczuć w sobie. Nad penisem nie musiała pracować, bo stał już na baczność pobudzony tym, co stało się przed chwilą. Wstała, odwróciła się i wypięła swój zgrabniutki tyłeczek w moją stronę. Ah, cóż to był za widok!<br />
- Najpierw od tyłu. ? powiedziała.<br />
Wziąłem pałę w rękę i podszedłem do Oli. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę i wejść najpierw w drugą dziurkę. Rozchyliłem lekko jej pośladki i członkiem dotknąłem kakaowego oczka.<br />
- Nie? &#8211; powiedziała bez przekonania.<br />
Najwyraźniej bała się tego, co ją czeka.<br />
- Bawiłaś się już kiedyś w anal? ? zapytałem.<br />
- Tak, ale nie było to przyjemne. ? odpowiedziała.<br />
Postanowiłem przekonać ją do tego rodzaj seksu. Zacząłem wchodzić w jej odbyt. Pojękiwała głośno, ale zbytnio nie protestowała. Kiedy byłem już w połowie drogi zacisnęła zwieracze i oznajmiła, że nie chce tego. Ale ja nie miałem zamiaru się wycofywać. Postanowiłem delikatnie się poruszać. Po kilku posunięciach rozluźniła uścisk i stękała z przyjemnością. Nie stawiała oporu, a ja powoli parłem dalej. Wreszcie wszedłem cały i zacząłem mocniej ruszać biodrami. Teraz nie miała już nic przeciwko, odpowiadała na moje pchnięcia jęcząc przy tym i sapiąc.<br />
- Tak, wsadź mi go głębiej! ? krzyknęła.<br />
Poruszałem się w jej pupie co sił, co nam obojgu sprawiało olbrzymią przyjemność. Ciasna dupcia w końcu sama nadziewała się na mojego penisa i sama nadawała tempo całej tej zabawie. Ja jednak nie chciałem tu skończyć, więc wyszedłem z niej. Ola opadłą na podłogę, położyła się na plecach i szeroko rozłożyła nogi. Jej różowa cipka wyglądała tak ślicznie, że grzechem było nie wsadzić w nią twardego fiuta. Dziewczyna ręką rozchyliła jej płatki, a drugą dotykała swoich piersi. Klęknąłem przy niej chwyciłem za penisa i wprowadziłem do dziurki. Była taka przyjemna! Ciepła, ciasna i wilgotna szparka ? tego brakowało mi od dwóch tygodni. Zacząłem posuwać ją co sił, a ona jedną ręką pieściła łechtaczkę, drugą zaś piersi.<br />
- Mocniej, mocniej. ? krzyczała.<br />
Wiedziałem, że długo nie wytrzymam, ale, o dziwo, Ola pierwsza wydała z siebie oszałamiający okrzyk rozkoszy. Pobudziło mnie to jeszcze bardziej, wyjąłem fiuta z cipeczki i wytrysnąłem na jej brzuch, piersi, a nawet twarz. Cóż to był za orgazm! Dziewczyna rozcierała po całym ciele moją spermę i uśmiechała się do mnie zalotnie.<br />
Wstałem z podłogi, założyłem bokserki i spodnie. Ola usiadła na klozecie i powiedziała, że po coś tu przyszliśmy.<br />
- Nie martw się, nie zapomniałem ? uspokoiłem ją.<br />
- Więc daj mi rękę.<br />
Nie wiedziałem o co chodzi, ale rękę dałem. Chwyciła ją i położyła na cipce. Byłem troszkę zdziwiony, bo wiedziałem, co zaraz ma nastąpić. Po chwili poczułem strumień ciepłego moczu na dłoni. Wbrew pozorom niesamowite uczucie. Delikatnie pieściłem jej pizdeczkę, a ona cały czas zalewała moją rękę moczem, patrząc mi przy tym prosto w oczy i śmiejąc się głośno. Kiedy skończyła wstała i, podobnie jak koleżanka, poprosiła, bym jej wytarł rowek. Uczyniłem to z wielką przyjemnością. Ola założyła tylko spódnicę i bluzkę, a przemoczone majtki i stanik schowała do torebki. Poprawiła włosy i makijaż. Ja w tym czasie założyłem koszulkę i byłem gotowy do wyjścia. Dziewczyna podeszła jeszcze do mnie i pocałowała namiętnie. Na pożegnanie chwyciła mnie przez spodnie za penisa, a ja okazałem się sprytniejszy, bo włożyłem rękę pod spódnicę i masowałem jej cipkę. Uśmiechnęła się tylko i odwróciła, po czym wyszła z toalety. Ja zaraz za nią. Wróciłem do stolika. Za barem stała Ania, która uśmiechnęła się szeroko i mrugnęła porozumiewawczo okiem. Ola położyła na stoliku kartkę i odchodząc krzyknęła:<br />
- Do zobaczenia!<br />
Do zobaczenia?? To kiedyś jeszcze się spotkamy? Ania jakby czytając w moich myślach podeszła i powiedziała, że jutro będę miał je obie. Odwróciłem kartkę od Oli. Był na niej adres i numer telefonu. Anka spojrzała i powiedziała:<br />
- Bądź tam o dziewiątej, zajmiemy się tobą jak trzeba. Wiem, co będę robił jutro? pójdę na wagary!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/w-toalecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W damskiej toalecie</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/w-damskiej-toalecie/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/w-damskiej-toalecie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:34:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=164</guid>
		<description><![CDATA[Ewa była i jest spełnieniem marzen każdego chłopaka w mojej szkole. Ciemne, lekko kręcone włosy, kształtne usta takie, że jak się na nie patrzy to nie można się powstrzymać żeby ich nie całować. Oczy koloru zielonego. Nie była osobą wysoką, miała około 168cm wzrostu i wszystko dokładnie na swoim miejscu. Oczywiście jak większość takich cudownych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://analnenastolatki.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/analne1.gif" alt="Nastolatki, sex Analny" width="468" /></a></p>
<p>Ewa była i jest spełnieniem marzen każdego chłopaka w mojej szkole. Ciemne, lekko kręcone włosy, kształtne usta takie, że jak się na nie patrzy to nie można się powstrzymać żeby ich nie całować. Oczy koloru zielonego. Nie była osobą wysoką, miała około 168cm wzrostu i wszystko dokładnie na swoim miejscu. Oczywiście jak większość takich cudownych istot, była już zajęta. Znałem ją raczej z widzenia, czasem zamieniłem z nią kilka zdań na korytarzu, zawsze jak się mijalismy to sie do mnie uśmiechała;) Pewnego dnia na długiej przerwie siedziałem z kumplami na schodach i jak zwykle gadaliśmy o jakis głupotach. Jednak nie byłem skupiony do końca na rozmowie z nimi bo przyuważyłem jak Ewa rozmawiała ze swoim facetem, normalnie by mnie to nie obchodizło ale ich rozmowa raczej wygladała na kłutnie. W pewnym momencie Ewa się odwróciła i szybkim, zdenerwowanym krokiem weszła do damskiej toalety. Zadzwonił dzwonek. Poczekałem chwilke, wyszły wszystkie dziewczyny lecz Ewy wśrud nich nie było. Wszedłem tam i usłyszałem pochlipywanie dochodzące z jednej z kabin. Zapukałem lecz ona powiedziała mi żebym odszedł. Nie dąłem jednak za wygraną i wszedłęm(pomyślałem, że to dobra okazja żeby zarobić u niej klka plusów). Spytałem, co się stało, czemu płacze. Odpowiedziała mi, że chłopak ją zdradza i że w ogóle w życiu jej się nie układa. Powiedziałem jej kilka ciepłych słów, pocieszyłem jak tylko potrafiłem, na koniec ona przytuliła się do mnie.<span id="more-164"></span> Położyła głowę na mojej piersi. Przycisnołem ja do siebie troszke mocniej. W pewnym momencie poczułem jak jej delikatne usta muskają moją szję. Zdziwiłem się i początkowo odsunołem się, spojżałem jej prosto w oczy. Przeszył mnie potężny dreszcz emocji i w tym samym momencie namiętnie ją pocałowałem. W trakcie tej cudownej chwili Ewa zaczeła mi rozpinać spodnie, zsuneła je razem z boxerkami. Przykucneła i objeła go ustami. Ssała go niezwykle umiejętnie&#8230;bez problemu zgrywała ruchy ręki i głowy, językiem drażniła sam szczyt mojego członka a potem brała go głęboko do buzi..czasami go lekko przygryzała. Jej umiejętności i moje podniecenie sprawiały, że ledwo potrafiłem utrzymac sie na nogach. Zdarzyło się to na początku września wiec wiekszosc dziewczyn nosiła spódniczki i bluzeczki na ramiączka&#8230;również i ona była tak ubrana. Powiedziałem jej żeby juz wstała, posłuchała się mnie jak grzeczna suczka, obruciłem ją tyłem do siebie. Podciągnołem do góry jej krótką spódniczkę i moim oczom ukazały się piękne, jędrne pośladki. Bez większego namysłu zsunołem z niej stringi i w jednej chwili w wąskiej kabinie damskiej toalety dało sie wyczuć zapach rozgrzanej cipki. Wpierw palcem sprawdziłem jej wilgotność, była akurat. Następnie mój drązek wsunął się w nią bez najmniejszego oporu, oboje lekko jękneliśmy. Złapałem ją za biodra i powoli zaczołem przyciągac ją do siebie tak żeby wchodizc w nia jak najgłebiej&#8230;najwyrażniej ta koncepcja się jej spodobała bo dodała do tego jeszcze ruch bioder który powodował, że zagłebiałem sie w nią do samego końca&#8230;chwilke pózniej moja lewa ręka zsuneął sie w stronę złaczenia &#8222;płatków&#8221;&#8230;Ewa oszalała zaczeła nierównomiernie oddychać i przestała się kontrolować&#8230;poniewaz to psuło trochę harmonię ruchów postanoiwiłęm zmienić taktykę&#8230;moje dłonie powędrowały po jej aksmitnym ciele az na wysokość piersi, wydawało mi sie że są stworzone dokładnie dla moich rąk. W tej chwili przyspieszyliśmy, Ewa zaczeła lekko jęczeć&#8230;ja czulem że zaraz mnie rozsadzi&#8230;kilka ruchów pózniej przeszła mnie fala skórczów..mój narząd za kazdym razem wystrzeliwywał ogromne ilości nasienia&#8230;rozpierające skurcze mojego ptaka tak stymulowały cipke Ewy że i ona nie wytrzymała dłuzej i wybuchła&#8230;czujac zaciskająca sie na mnie vagine dopchnołem narzad do końca co soptengowało nasze odczucia&#8230;suma naszych orgazmów przewyższała siłę bomby atomowej zrzuconej na Hiroszime. Po wszystkim musielismy sekundke odpocząć opierając się o ściany kabiny&#8230;Jak już było po wszytskim, szybkoo doprowadziliśmy sie do porządku. Wyszliśmy z miejsca gdzie przezywaliśmy rozkosze&#8230;Ewa podeszła do lustra, poprawiała włosy. Ja stanołem na chwile za nia i spojrzałem sie na tą pięknął dziewczyne. Ona odwróciła sie pusciła mi oko i bez słowa wyszła. Ja poszełem na lekcje, byłem spózniony ze 20 min&#8230;jak nauczyciel spytał sie czemu sie spózniłem to odpowiedziałem ze zatrzasnołem sie w kabinie;) następnego dnia w szkole jak zwykle przechodząc koło Ewy spojrzłem sie na nią, usmiechneła sie do mnie jak zwykle ale w jej oczach widziałem że pamieta co sie wydarzyło w toalecie&#8230;zostało to naszą słodką tajemnica aż do dziś&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/w-damskiej-toalecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>U koleżanki</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/u-kolezanki/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/u-kolezanki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:33:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=163</guid>
		<description><![CDATA[Nie byłem w szkole od dwóch tygodni, więc postanowiłem odwiedzić koleżankę i spytać o lekcje itd. Ubrałem się i wyszedłem? Drogą myślałem o różnych rzeczach, min. O seksie, i o Karolinie czyli tej koleżance. Ona miała duży biust i krągłe pośladki, usta stworzone aby cieszyć prężącego się penisa. Ale potem uświadomiłem sobie że mojego tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sexlesbijka.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/sexlesbijka.gif" border="0" alt="Sex, Lesbijki" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Nie byłem w szkole od dwóch tygodni, więc postanowiłem odwiedzić koleżankę i spytać o lekcje itd. Ubrałem się i wyszedłem? Drogą myślałem o różnych rzeczach, min. O seksie, i o Karolinie czyli tej koleżance. Ona miała duży biust i krągłe pośladki, usta stworzone aby cieszyć prężącego się penisa. Ale potem uświadomiłem sobie że mojego tak nie pocieszy. Kiedy doszedłem zadzwoniłem do drzwi, nikt nie otwierał a przez otwarte okno słychać było głośną muzykę. Niepewnie otworzyłem uchylone drzwi, i wszedłem na górę, zapukałem do pokoju Karoliny i wszedłem, nie była sama, siedziały dwie piękne i urocze dziewczyny, skąpo ubrane, to była Karolina i Klaudia, obie z mojego wieku i z tej samej klasy. Wystraszyły się trochę.<br />
-Co Ty tutaj robisz ? &#8211; spytała Karolina.<br />
-Przepraszam że Was wystraszyłem, przyszedłem po lekcje &#8211; Odpowiedziałem.<br />
-Ah? trzeba było tak od razu &#8211; Zażartowała Klaudia.<br />
-A Wy się tutaj uczycie czy wygłupiacie ? &#8211; Spytałem.<br />
-Formalnie uczymy, a tak naprawdę to wygłupiamy się &#8211; Przytaknęła Karolina<span id="more-163"></span><br />
Poprosiłem Karolinę o lekcje, dała mi wszystko spisać, na szczęście nie było tego strasznie dużo. Wcześniej zauważyłem że chyba nikogo nie było w domu, więc pomyślałem z początku że One się tutaj wygłupiały ale w trochę inny sposób. Przyszła mi do głowy myśl że są lesbijkami, a mnie lesbijki bardzo podniecają. Poczułem jak moje spodnie zaczynają się napinać, a członek staje się widoczny gdyż strasznie się zaczął naprężać. Trochę się zawstydziłem, więc założyłem nogę na nogę i pisałem dalej. Widziałem jak Klaudia ukradkiem spogląda na moje krocze, pewnością widziała, że mi stanął, i byłem prawie pewien że jest dziewicą.<br />
-Dużo Ci jeszcze zostało ? &#8211; Zapytała Karolina.<br />
-Jeszcze kilka zdań &#8211; Odpowiedziałem.<br />
-OK. to nie będziemy Ci przeszkadzać i pójdziemy do drugiego pokoju?<br />
-Nie, wcale mi nie przeszkadzacie.<br />
-Nie? no to zostaniemy tutaj i będziemy podziwiały jak sexownie machasz rączką &#8211; Zawstydziła mnie Karolina. Nic nie odpowiedziałem tylko dalej przepisywałem lekcje. Mój członek chciał wyjść jak najszybciej na zewnątrz, ciągle myślałem o tym żeby przelecieć Karolinę, a do tego jeszcze Klaudia, taki trójkącik pasowałby mi jak nic innego. Dwie młode, piękne, zadbane dziewczyny a ja siedzę i piszę głupie lekcje.<br />
-Skończyłem &#8211; Powiedziałem.<br />
-Tak? to dobrze, chodź teraz to opowiemy Ci co się działo w szkole kiedy Ciebie nie było.<br />
Trochę się speszyłem, ale usiadłem obok nich na dużym i mięciutkim łóżku. Zaczęły mi mówić o tym i owym, słuchałem ich ale myślałem ciągle o tym żeby zbliżyć się do ust Karoliny i spijać jej słodki nektar z tych pięknych, czerwonych warg. Zerkałem na jej piersi, miała bluzkę z dużym dekoltem więc wszystko było widać. Nie dało się nie widzieć sterczących podniecenia sutków. Klaudia tez już chyba była podkręcona, widziałem to po jej lekkim zdenerwowaniu, sam też się denerwowałem, i to chyba bardziej niż One razem.<br />
-No i nic więcej ciekawego się nie działo &#8211; Skończyła Klaudia<br />
-Dzięki za lekcje i za informacje ze szkoły &#8211; Odparłem i chciałem wyjść.<br />
-Nie idź jeszcze, nudzi nam się tak e dwie siedzieć &#8211; Sprytnie zatrzymywała mnie Karolina.<br />
Pomyślałem że warto by zostać, może skończy się na czymś więcej niż na samej rozmowie, ucieszony wróciłem na łóżko i kontynuowaliśmy rozmowę. Nagle Klaudia, na ogół nieśmiała, zaczęła rozmawiać o masturbacji, zdziwiłem się trochę bo nigdy przedtem nie widziałem jej żeby była taka ciekawa tych rzeczy. No ale zgodziłem się aby ciągnąć dalej tę rozmowę. Rozmowa dłużyła się i dłużyła, a ja ciągle myślałem jak zrobić ten pierwszy krok.<br />
-A wy często się onanizujecie ? &#8211; Strzeliłem buraka i zapytałem.<br />
-Hehe? &#8211; zaśmiała się Klaudia.<br />
-Szczerze? &#8211; Spytała.<br />
-Tak &#8211; Kiwnąłem głową.<br />
-Ja to robię około 5 razy na tydzień.<br />
-To prawie tyle co ja &#8211; Powiedziała Karolina.<br />
-A Ty? &#8211; Spytała Karolina z pociągającym uśmieszkiem.<br />
Zaczerwieniłem się i nieśmiało powiedziałem że prawie codziennie. Zdziwiły się, i zaczęły zadawać różne pytania.<br />
-A czemu tak często?<br />
-Masz dziewczynę?<br />
-Jak to robisz?<br />
-Używasz może zabawek?<br />
-Ile potrzebujesz czasu aby się spuścić?<br />
Zrobiłem się cały czerwony i nie wiedziałem co mam odpowiedzieć. Końcu przełamałem się i zacząłem się zwierzać, jakie to jest przyjemne itd. Pomyślałem sobie żeby im pokazać, ale nie miałem śmiałości tego zaproponować. Modliłem się aby same o to poprosiły.<br />
-A możemy tak? &#8211; Dumała Klaudia.<br />
-Co ? &#8211; Spytałem.<br />
-A nie nic, tak tylko głośno myślę. -To nie myśl głośno tylko Go spytaj &#8211; Karolina ze swoim uśmieszkiem powiedziała głośno. -Hm? ok. Może nam pokażesz jak to robisz? &#8211; Pomyślała i spytała Klaudia.<br />
Zastanowiłem się chwilkę i powiedziałem:<br />
-Ale pod jednym warunkiem?<br />
-OK. zgadzamy się na wszystko &#8211; Odparły.<br />
-Wy tez pokażecie mi jak wyglądają wasze cipki.<br />
Zaczerwieniły się, mimo tego że zgrywały doświadczone laseczki.<br />
-Klaudia co Ty na to?<br />
-Ja nie mam nic przeciwko &#8211; Zgodziła się Klaudia.<br />
Pomyślałem że może być całkiem przyjemnie.<br />
-OK. ale ja się sam nie rozbiorę, musi to zrobić któraś z was &#8211; Perfidnie podpuszczałem. -Ty to zrób &#8211; Powiedziała Klaudia.<br />
Karolina nie zastanawiając się długo sięgnęła swoją małą dłonią do guzików rozporka. Zaczęła je nieśmiało rozpinać, a ja byłem już tak podniecony że myślałem: &#8222;Jeśli mój mały wyskoczy to strzeli Karolinie na twarz&#8221;. Ale Karolina nieświadoma niczego rozpięła wszystkie guziki. Ściągnęły zemnie spodnie. I zaczęły gładzic po udach.<br />
-Teraz Twoja kolej &#8211; Powiedziała Karolina<br />
-OK. &#8211; Zgodziła się Klaudia i zaczęła delikatnie odchylać moje majtki. Aż nagle jednym szybkim ruchem ściągnęła je całe.<br />
-O jej ! &#8211; Wrzasnęła Karolina.<br />
-Jaki wielki ! &#8211; Otwierając oczy poparła Klaudia.<br />
Pomyślałem że skoro im się spodobał, to nie mam się czego bać.<br />
-No to teraz pokaż jak to robisz &#8211; Niecierpliwiła się Karolina.<br />
-Ale Wy też musicie to zrobić &#8211; Odparłem.<br />
-Nie ma sprawy, tylko to Ty masz nas rozebrać &#8211; Odwdzięczała się Klaudia.<br />
-OK &#8211; zgodziłem się kiwając głową.<br />
Chwyciłem Karolinę za ręce i przysunąłem do siebie. Chwyciłem za guziki od jej skromnej bluzeczki, zacząłem powoli rozpinać.<br />
-Co Ty robisz ?! &#8211; Krzyknęła ze strachem.<br />
-No przecież miałyście pokazać jak to robicie.<br />
-Ale nie cycki tylko nasze cipki !<br />
Uspokoiła się po chwili i znowu się uśmiechnęła, pozwalając mi dalej rozpinać guziczki. Kiedy ściągnąłem z niej bluzkę, moim oczom ukazały się dwie piękne półkule, tak perfekcyjnie dopasowane, uciśnięte czarnym, koronkowym staniczkiem.<br />
-Teraz Ty &#8211; Powiedziałem do Klaudii.<br />
-No dobrze &#8211; odparła zawstydzona i zdenerwowana.<br />
Chwyciłem za jej bluzkę i ściągnąłem ją z niej, po to by przekonać się jak piękne posiada piersi. Były większe od Karoliny a sutki miała bardziej sterczące.<br />
-No to teraz zacznij to robić &#8211; Niecierpliwiły się obie.<br />
Zacząłem poruszać skórą na penisie tak że mój grzybek znikał i pojawiał się co chwila.<br />
-Pokażcie mi jak Wy to robicie.<br />
Zaczęły masować swoje pięknie ogolone, różowe cipki.<br />
-O? jak przyjemnie &#8211; Karolina stękała z podniecenia.<br />
Klaudia znowu mnie zaskoczyła i zaproponowała abym to ja pobawił się ich szparkami. Oczywiście się zgodziłem i kazałem im położyć się na plecach. Po czym zacząłem lizać Karolinie uda od wewnętrznej strony, a rękami masowałem jej piękne piersi, lekko uciskając na sutki. Zacząłem drażnić jej wargi sromowe językiem, i wkładać go głęboko aby masować nim łechtaczkę. Klaudia bawiła się obok swoją mokrą już jamką. Karolina nagle krzyknęła głośniej i zaczęła zwijać się jakby z bólu, trochę się przestraszyłem, z cipki wypłynęła jakaś substancja, myślałem że zrobiłem cos nie tak. Ale uspokoiła mnie mówiąc że to orgazm, i poprosiła abym zlizał z niej soki. Ulżyło mi i przystąpiłem do smakowania jej wnętrza, lepkawy płyn szybko znalazł się na moim języku. Nie połykając śluzu zlizanego ze szparki Karoliny pocałowałem Klaudię tak aby mogła spijać nektar Karoliny z rozkoszą. Zacząłem ją lizać po szyj, lekko i powoli zsuwając się w dół, do jej cycuszków. Przygryzałem jej piękne sterczące jak posągi suty, i jeździłem językiem dokoła nich. Była strasznie podniecona, prześcieradło pod jej cipką było już mokre od potu. Zszedłem do jej pięknego pępka i zacząłem wiercić językiem w środku, wierciła się i rzucała na łóżku. Jedną ręką masowałem jej lewą pierś, a drugą byłem w środku wilgotnej jamy Karoliny. Zsunąłem się już do łona Klaudii, poczuła to bo krzyknęła z rozkoszy, zaczęła głośniej jęczeć i nierówno oddychać. Była tak mokra że myślałem iż zaraz zaleje ja fala ekstazy. Lizałem jej szparkę głęboko i czule, pieściłem raz wargi raz łechtaczkę. Końcu doczekałem się soków które szybko zaczęły wypływać z jej rozgrzanej cipki. Zlizałem je tak jak u Karoliny i pozwoliłem jej zlizać soki z moich ust. Powiedziały obie że jeszcze nigdy nie było im tak przyjemnie, i tak błogo jak ze mną. Nieśmiale spytałem czy mogę swoim kutasem potrzeć o łono Karoliny. Oczywiście zgodziła się lecz powiedziała abym nie wkładał go do środka, przytaknąłem i rozszerzyłem jej uda. Chwyciłem ją za pośladki i uniosłem lekko w górę, po czym podłożyłem poduszkę pod jej dupcie. Wziąłem członka w dłoń i zacząłem delikatnie dotykać jej warg sromowych, mówiła żebym robił to śmielej i mocniej. Zacząłem bez żadnych oporów trzeć grzybem o jej mokrą i cieplutką cipkę. Klaudia zaczęła masować Karolinie piersi, podniecało to ją i Karolina ochoczo wyciągnęła do niej języczek, Klaudia wiedziała czego od niej oczekuje więc zbliżyła swoje usta do ust Karoliny i zaczęły się namiętnie całować, wzajemnie pieszcząc sobie cycuszki. Pomyślałem sobie że nic się nie stanie jeśli wsadzę kutasa do szparki, myślałem że Karolina nawet się nie zorientuje bo była strasznie zajęta lizaniem Klaudii. Zacząłem powoli wpychać go do środka, cipka zaczęła się rozwierać, a mój kutas torował sobie piękną ścieżkę do orgazmu. Karolina jednak oderwała się od namiętnych pocałunków Klaudii i krzyknęła z lekkim zdenerwowaniem.<br />
-Co ty kurwa robisz ? Popierdoliło Cię ? Mieliśmy się tylko masturbować!<br />
-Uspokój się, przecież nic złego nie zrobił &#8211; Uspokajała ją Klaudia.<br />
-Jak to kurwa nie, ten kutas wsadził mi go do środka !<br />
Klaudia spojrzała się na mnie, i mrugnęła ochoczo oczkiem. Nie wiedziałem co mam zrobić, mój członek tkwił we wnętrzu Karoliny a ja zastanawiałem się czy mam go wyciągnąć.<br />
-Wyjmij go &#8211; Powiedziała Klaudia.<br />
-No dobrze, ale czy to już koniec zabawy ? &#8211; Spytałem.<br />
-Ależ skąd, ja pozwolę Ci spenetrować moją cipkę &#8211; Zachęcała mnie Klaudia.<br />
Role się odwróciły, teraz Klaudia leżała na plecach, Karolina ją całowała i pieściła, a ja powoli wsadzałem mojego rycerza do środka rozgrzanej i kompletnie mokrej szparki. Mój kutas był tak napięty iż myślałem że zaraz eksploduje, Klaudia nagle jęknęła głośno i złamała się w pół. Wiedziałem już że to orgazm, więc nie zląkłem się jak poprzednim razem.<br />
-Wyciągnij go ! &#8211; Krzyknęła.<br />
Znowu nie wiedziałam co zrobiłem.<br />
-Wyciągnij go i wsadź mi go w pupę !<br />
-Jesteś pewna ? -Spytałem niepewnie.<br />
-Wsadzaj mi go w dupę ! Byle szybko i mocno, tak żebym czuła twoje jajka na moich pośladkach !<br />
Nie zastanawiając się wyciągnąłem go z cipki i zacząłem wiercić w jej dupci, była bardzo ciasna, więc zacząłem wpychać go siłą, Klaudia jęczała jak opętana, wrzeszczała jakby jej ktoś rozrywał pizdę. W końcu wsadziłem go całego, i zacząłem wypychać go rytmicznymi ruchami wraz z ruchami jakie wykonywała Klaudia swoimi udami. Jedną ręką narzuciłem tyłeczek Karoliny tak abym mógł oglądać jej dupcie. Powiedziała że mogę wsadzić jej paluszek jeśli chcę. Miała to być rekompensata za tamto wcześniejsze. Więc zacząłem masować jej wargi po raz kolejny, delikatnie wsadzając do środka jeden palec, po chwili dodałem jeszcze jeden aby było efektowniej. Końcu wsadziłem wszystkie oprócz kciuka. Zajęczała głośno i krzyknęła abym robił to mocniej. Zgodziłem się oczywiście.<br />
-Wyciągaj go kurwa ale szybko ! &#8211; Krzyknęła Klaudia.<br />
Wiedziałem czemu wrzasnęła, też czuła jak dreszcz przeszywa moje ciało i zbliżam się do eksplozji. Wyciągnąłem go, a Klaudia delikatnie odepchnęła Karolinę i wzięła go do buzi, nie zastanawiała się tylko po prostu zaczęła go ssać z całych sił, Karolina masowała mi delikatnie jajeczka co wprowadzało mnie w stan niewaszkości. Klaudia wyjęła go i powiedziała żebym wlał w nią cała masę tego co burzy się w mojej pale. Poczułem kolejny dreszcz, po którym już nie wytrzymałem i wystrzeliłem prosto w jej usta, akurat momencie kiedy był najgłębiej, najgłębiej wpychała go sobie do samego gardła. Odsunęła się delikatnie i błogo rzuciła na łóżko. Karolina dopadła się do jej ust, aby skosztować nektaru jaki wydobyła Klaudia z mojego kutasa. Zaczęła potem lizać delikatnie mojego grzyba, i krążyła językiem po rowku dzielącym trzon od żołędzia. Podniecało mnie to tak bardzo że czułem jak następna fala orgazmu przeszywa moje ciało. Złapałem ja za czarne, długie włosy i przycisnąłem do siebie, tak aby mój członek cały znalazł się w jej ustach, ona oderwała się gwałtownie i powiedziała że nie tak.<br />
-Wepchnij mi go w dupcie.<br />
Fala napływającej spermy cofnęła się na moment, wsadziłem go w jej cieplutką dupcię, i posuwałem ją tak jak kiedyś sobie marzyłem. Rżnąłem ją a ona jęczała najgłośniej jak potrafiła, rękami masowałem jej piersi. Aż końcu doszedłem po raz drugi do punktu kulminacyjnego, wtrysnąłem w nią falą nie mniejszą niż w Klaudie, jęknęła tylko z doskoczy. A ja wyciągnąłem go aby Klaudia mogła znowu wziąć go w usta i delikatnie masować językiem. Zlizała z mojego penisa co do kropelki całą spermę. Potem zrobiła to samo z Karoliną, zlizała z jej pizdy i dupci cały nektar. Położyliśmy się razem, drażniąc swoje narządy wzajemnie, i modliliśmy się aby ta chwila trwała wiecznie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/u-kolezanki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szwagierka</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/szwagierka/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/szwagierka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:32:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=162</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Jak wstaniesz to podejdź do Gośki. Pomożesz jej poprzestawiać meble. Obiad w lodówce. Wrócimy wieczorem.&#8221; Taką kartkę zobaczyłem rano na stole. Starzy z bratem pojechali do Wrocka a mnie jak zwykle zostawili samego. W dodatku każą mi coś zrobić. No trudno niech im będzie. Zresztą Gośka mieszka niedaleko a poza tym bardzo ja lubię za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://kurwydomowe.pl" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/kurwydomowe.gif" alt="Kurwy, Amatorki, Laski, Prywatne Filmy Porno" /></a></p>
<p>&#8222;Jak wstaniesz to podejdź do Gośki. Pomożesz jej poprzestawiać meble. Obiad w lodówce. Wrócimy wieczorem.&#8221; Taką kartkę zobaczyłem rano na stole. Starzy z bratem pojechali do Wrocka a mnie jak zwykle zostawili samego. W dodatku każą mi coś zrobić. No trudno niech im będzie. Zresztą Gośka mieszka niedaleko a poza tym bardzo ja lubię za to, że jest bezpośrednia i zawsze wie, czego chce. Aha zapomniałem wam powiedzieć, kim ona jest. Otóż jakiś czas temu mój starszy brat przyprowadził ją do domu no i tak już zostało. Za pół roku ślub. Po południu stanąłem pod jej drzwiami i nacisnąłem dzwonek. Raz, drugi&#8230; Nikt nie odpowiada. Naciskam klamkę &#8211; otwarte. Wszedłem do mieszkania i zacząłem się rozglądać za Gośką.<br />
- Cześć. Było otwarte wiec wszedłem &#8211; powiedziałem głośno w nadziei ze ktoś mnie wreszcie zauważy.<br />
- Biorę kąpiel, zaczekaj na mnie chwilę &#8211; powiedziała Gośka zza zamkniętych drzwi łazienki.<br />
- Dobra. Nie śpiesz się.<br />
Udałem się do kuchni i zacząłem robić sobie herbatę zajmując sobie czas. Nie zdążyłem nawet zalać szklanki jak z łazienki zaczęła mnie wołać Gośka.<br />
- Robert? &#8211; zawołała przez nadal zamknięte drzwi<br />
- Tak?<span id="more-162"></span><br />
- Słuchaj, zapomniałam świeżego ręcznika, mógłbyś go wyjąć z szafki w korytarzu i przynieść. Drzwi są otwarte.<br />
Z dolnej szafki wyciągnąłem ręcznik i z bijącym sercem podszedłem do drzwi łazienki. Zapukałem i nacisnąłem klamkę. Pomyślałem sobie, że może zobaczę Gośkę choć trochę nagą. Pomimo różnicy wieku, jaka nas dzieliła to zawsze mi się podobała. Jak na trzydziestolatkę to wyglądała bardzo seksownie. Często gapiłem się na jej tyłek, kiedy miała na sobie obcisłe spodnie. Po delikatnych odciskach próbowałem ocenić, jakiego typu bieliznę nosi&#8230;<br />
- Wejdź, nie krępuj się &#8211; ośmieliła mnie<br />
Kiedy otworzyłem drzwi nadal leżała w wannie. Poza głową niemal całe ciało skrywała pod białą pianą. Jedynie oparte o brzegi wanny kolana wystawały ponad spienioną wodę.<br />
- Dzięki. Jestem czasem taka roztargniona, że zapominam o najprostszych rzeczach. Skoro już go przyniosłeś to potrzymaj go w górze, a ja wyjdę z wanny.<br />
Taka prośba nieco mnie zmieszała, ale przecież nie będę odmawiał. Nieco głupio się krępować w tak prozaicznej sytuacji jak podanie ręcznika. Gośka powoli wstała i wyszła z wanny. Cała piana w jednej chwili spłynęła po jej ciele odsłaniając jedwabistą skórę. Tymczasem ja podniosłem ręcznik i odwróciłem wzrok.<br />
- No co ty? &#8211; spytała &#8211; Nie musisz się odwracać, nigdy nie widziałeś gołej baby?<br />
- Tak z bliska&#8230; to nie&#8230; &#8211; wyjąkałem cichutko owijając ją w ręcznik<br />
- Przepraszam. Myślałam, że dla ciebie to nic nowego&#8230; Możesz mi wytrzeć plecy?<br />
- Nie dzięki, pójdę już&#8230; &#8211; powiedziałem wbrew sobie<br />
- Nie krępuj się, no dalej &#8211; ponowiła prośbę &#8211; Sama tego dobrze nie zrobię a jeszcze się przeziębię i co wtedy będzie.<br />
- No dobra &#8211; odpowiedziałem z pewnym zadowoleniem<br />
Zsunąłem z niej lekko ręcznik i zacząłem ją nim wycierać. Najpierw ramiona, a potem plecy. Starałem się to robić jak tylko najlepiej potrafiłem. Delikatnie i powoli. Przecież nie często zdarza się wycierać taką piękną kobietę. Już chciałem przestać, kiedy usłyszałem:<br />
- Nogi też&#8230;jakbyś mógł&#8230;<br />
- Ok &#8211; odpowiedziałem i zacząłem ręcznikiem schodzić coraz niżej. Delikatnie zacząłem ścierać krople wody z bioder i pośladków. Nie mogłem uwierzyć, że mam pod rękami jej tyłek. Ten sam, na który gapiłem się setki razy. Jednak teraz oddzielał mnie od niego tylko ręcznik. Mimo to czułem jak bardzo jest jędrny. Kiedy był już w miarę suchy zacząłem schodzić jeszcze niżej by wytrzeć jej uda, łydki i stopy. Jak skończyłem Gośka nagle schyliła się by podnieść coś z podłogi a ja w tym czasie przypadkiem spojrzałem w górę. W jednej chwili moim oczom ukazała się jej cipa. Była nadal mokra z posklejanymi od wody włoskami. Od razu się zaczerwieniłem gdyż nie spodziewałem się takich atrakcji. W dodatku poczułem, że moja męskość dała o sobie znać wypełniając każdą wolną przestrzeń moich spodni.<br />
- Oj, przepraszam że się do ciebie tak wypięłam&#8230; &#8211; przeprosiła z uśmiechem<br />
- Chyba nie widziałeś za wiele?- spytała nadal się śmiejąc<br />
- Nie, nic nie widziałem&#8230;<br />
- Dzięki. Dalej już sobie poradzę, jesteś wolny. Idź do pokoju zaraz do ciebie przyjdę i pogadamy o przemeblowaniu.<br />
Wyszedłem z łazienki nie wierząc w to, co się przed chwilą stało. Pierwszy raz miałem i co ważniejsze widziałem z tak bliska gołą cipkę. Bardzo mnie ten widok podniecił i znów poczułem twardniejącego w spodniach fiuta. Mając cały czas ten widok przed oczyma poszedłem do pokoju i usiadłem w fotelu. Z tego wszystkiego nawet zapomniałem o mojej herbacie.<br />
Po krótkiej chwili do pokoju weszła ona. Owinięta tylko w ręcznik stanęła naprzeciwko mnie i spytała:<br />
- Naprawdę nigdy nie widziałeś gołej baby?<br />
- Mówiłem już że nie &#8211; odpowiedziałem lekko zdenerwowany &#8211; Mam dopiero osiemnaście lat i na razie nie w głowie mi panny.<br />
W odpowiedzi Gośka zrzuciła z siebie ręcznik odsłaniając przede mną swoje ciało. Teraz mogłem ją obejrzeć sobie także z przodu. A jest co oglądać. Duże, prawdziwe kobiece piersi z dużymi ciemnymi brodawkami, płaski brzuch, szerokie biodra, i ten czarny, kosmaty trójkącik pomiędzy nogami.<br />
Nie wiedziałem co mam robić. Odwrócić się i uciec czy wpatrywać się tępo na jej piękne kształty. Postanowiłem zostać i dalej napawać się tym widokiem.<br />
- Podejdź do mnie &#8211; poprosiła<br />
Wstałem z fotela i podszedłem do niej. Próbowałem nie gapić się na jej piersi jednak to było silniejsze ode mnie. Gośka zauważyła to i spytała:<br />
- Podobają ci się? &#8211; rzekła unosząc nieco swe piersi rękami<br />
- Tak, bardzo<br />
- Dotknij, jeśli chcesz &#8211; zaproponowała<br />
Pewnie że chcę &#8211; pomyślałem. Wyciągnąłem rękę i przyłożyłem do jej piersi. Zacząłem ją delikatnie dotykać, głaskać i masować. Gośka wzięła moją drugą rękę i przyłożyła do drugiej piersi. Teraz obie zacząłem coraz bardziej macać. Palcami drażniłem jej brodawki. Gdy na chwilę podniosłem wzrok zobaczyłem, że Gośka ma zamknięte oczy. Widocznie i jej spodobała się ta zabawa.<br />
- Chcę abyś dotknął je językiem &#8211; oznajmiła<br />
Cóż miałem innego do zrobienia. Zacząłem drażnić jej brodawki językiem. Najpierw delikatnie a potem coraz szybciej zataczając nim coraz to większe koła wokół sutków. Następnie zacząłem je ssać. Gośka stała nadal nieruchomo, co chwilę lekko wzdychając.<br />
Kiedy miałem już dość wypuściłem z ust jej nabrzmiałe brodawki, które teraz błyszczały od mojej śliny.<br />
- A tak wygląda cipa&#8230; &#8211; powiedziała Gośka tonem nauczycielki opierając jedną nogę na oparciu fotela. Lekko wypięła biodra i kiwnęła głową zachęcająco.<br />
Ukląkłem przed nią i spojrzałem do góry tak, że tuż nad głową miałem jej cipkę. Pierwszy raz byłem tak blisko tego, o czym często myślałem przed zaśnięciem. Jej szparka była trochę zarośnięta czarnymi, pokręconymi włoskami. W tej pozycji wargi sromowe były lekko rozchylone. Co za widok &#8211; pomyślałem.<br />
- I jak? Podoba ci się to, co widzisz? &#8211; spytała<br />
Nie wiedziałem, co mam odpowiedzieć i nadal gapiłem się w jej krocze jak w niebo.<br />
- Czekaj mam pomysł &#8211; powiedziała i zdjęła nogę z fotela. Podeszła do stojącego pod ścianą łóżka. Zdjęła koc i położyła się na niebieskiej pościeli.<br />
- Chodź, teraz będzie lepiej widać &#8211; poprosiła opierając się o ścianę i szeroko rozchyliła nogi.<br />
Ponownie moim oczom ukazała się jej cipa. Tym razem w całej okazałości. Podszedłem do łóżka i ukląkłem na podłodze tak, aby mieć naprzeciwko jej szparkę.<br />
- A to już widziałeś &#8211; powiedziała rozchylając palcami swoja cipkę.<br />
Moim oczom ukazało się różowe wnętrze ociekające jej sokami. Pierwszy raz zobaczyłem w realu rozchyloną palcami cipeczkę.<br />
- Teraz ty&#8230;- powiedziała zachęcająco<br />
Przez chwilę wahałem się jednak podjąłem to wyzwanie i palcami prawej ręki rozchyliłem jej cipkę. W jednej chwili poczułam jej wilgoć i ciepło. Gośka wzięła jeden z moich palców i nakierowała na coś, co potem nazwała łechtaczką mówiąc z wyraźnym zadowoleniem w głosie:<br />
- A to jest najważniejsza część kobiety. Kiedy mnie tu dotykasz jest mi naprawdę dobrze.<br />
Pod palcem poczułem jakiś twardy kształt. W tym czasie Gośka zaczęła się delikatnie wiercić z nieukrywanej rozkoszy. Jednak zasłoniła ręką swoją łechtaczkę mówiąc, że jeszcze nie teraz. Tymczasem znów wzięła jeden z moich palców i nakierowała go w sam środek swojej cipki.<br />
- Wsadź mi &#8211; powiedziała wciskając sobie w szparkę mojego palca<br />
Znów poczułem takie przyjemne, wilgotne ciepło, które zaciskało się w rytmicznych skurczach wokół mojego palca. Zacząłem nim poruszać tam i powrotem widząc, jaką sprawia jej to przyjemność. Po kilku takich razach wyciągnąłem palca. Nie mogłem się powstrzymać i oblizałem go.<br />
- Teraz wiesz, czym jest prawdziwa cipa. Jednak nadal zostało ci kolka rzeczy do poznania. Musisz poznać jej smak. &#8211; rzekła<br />
Usłyszawszy te słowa ponownie zbliżyłem się do jej szparki i wyciągnąłem język. Delikatnie wsunąłem go między płatki rozpychając je na boki. W tej chwili poczułem prawdziwy smak cipska. Niby słodki a jednak lekko kwaśny. Przyssałem się do niej i znowu mocno wysunąłem język tak bardzo aż cały znalazł się w jej wnętrzu. Zacząłem nim dotykać wewnętrznych, śliskich ścianek pochwy. Miałem całą twarz wtuloną w jej krocze. Co chwilę słyszałem pojękiwania Gośki która zaczęła miarowo poruszać cipką w górę i w dół ocierając ją o moją twarz.<br />
Kiedy nacieszyłem się jej dziurką zająłem się ssaniem jej &#8222;guziczka&#8221; który to coraz silniej uwidaczniał się na tle różowej muszelki. Dostarczyłem w ten sposób niesamowitych doznań Gośce gdyż zaczęła jeszcze bardziej pojękiwać i poruszać biodrami. Kiedy skończyłem zabawę powiedziała:<br />
- Może teraz ty pokażesz mi, co nosisz w spodniach?<br />
Jak mogłem jej nie pokazać. W końcu pozwoliła mi na tak wiele, jednocześnie pozbawiając mnie poczucia wstydu. Wstałem i zacząłem rozpinać spodnie. Po chwili zdjąłem także bokserki. Stałem przed nią tylko w samej koszuli, której dolna część nadal przykrywała mojego fiuta. Jeszcze kilka minut temu czułem jak bardzo jest twardy a teraz nagle znowu opadł. Zauważyła to Gośka i powiedziała:<br />
- Nie denerwuj się nic Ci przecież nie zrobię. Odpręż się a wszystko będzie dobrze.<br />
Te słowa dodały mi odwagi i poczułem jak krew znowu napełnia mojego ptaszka. Odsunąłem ręką koszulę i razem patrzyliśmy jak z każdą sekundą podnosił się coraz wyżej aż do momentu, w którym skierował się lekko ku górze. Kiedy już dobrze stanął Gośka poprosiła abym położył się bok niej&#8230;<br />
Położyłem się na plecach w poprzek łóżka. Gośka nachyliła się i swoimi długimi włosami przykryła stojącego fiuta. Poczułem jak wzięła go do ręki i obciągnęła z niego napletek. Nagle odwróciła głowę i spytała:<br />
- A co byś powiedział jakbym zrobiła ci taką laskę, której długo nie zapomnisz?<br />
- Nie gadaj tyle tylko rób &#8211; odpowiedziałem z uśmiechem<br />
W jednej chwili Gośka zaczęła lizać wzdłuż mojego fiuta. Starannie całego od góry do dołu. Pozostawiała tylko nietkniętą główkę. Kiedy cały fiut błyszczał się od jej śliny zaczęła pieścić językiem moje jądra. Na przemian dotykała je językiem i próbowała ssać. W końcu wzięła do ręki cały worek i potrząsając nim lekko powiedziała, że pewnie będę miał czym strzelać.<br />
Teraz przyszła kolej na główkę. Najpierw drażniła ją językiem a potem objęła ją ustami. Zaciskając mocno wargi na moim fiucie zaczęła rytmicznie ruszać głową w taki sposób, że poczułem jak połyka moją pałę aż do gardła.<br />
Już miałem trysnąć jej w usta jak nagle przestała ssać i wypluła fiuta. Obróciła się, podparła rękoma i wypięła do przodu biodra. Rozchylając uda ponownie pokazała mi swoją szparkę. Miałem wielką ochotę by w nią wejść jednak Gośka miała inny ciekawy plan.<br />
- Pewnie byś go wsadził, co?<br />
- O niczym innym nie myślę &#8211; odpowiedziałem i zacząłem celować fiutem w jej cipkę<br />
- Nie, Nie, przecież trzeba coś zostawić na kolejne przemeblowanie &#8211; powiedziała zachęcająco &#8211; dziś pozwolę tylko na dotknięcie&#8230;<br />
Cóż, dobre i to pomyślałem. Trzymając twardego do granic możliwości fiuta zacząłem dotykać jej krocza. Najpierw od dołu, od miejsca, w którym kończą (lub zaczynają) się pośladki, by po chwili rozchylać nim płatki chroniące wejście do pochwy. Delikatnie poruszając nim na boki czułem jak bardzo są sprężyste i jak szybko ponownie się zwierają. Niesamowite wrażenie. Jakby było mało tych doznań Gośka zaczęła rytmicznie poruszać całym ciałem. Poddając się zabawie położyłem fiuta na jaj szparce w taki sposób, że to Gośka zaczęła się o niego ocierać cipą.<br />
Nie trwało długo nim poczułem jak z jąder zaczęło płynąć nasienie. W jednej chwili z fiuta trysnęła sperma. Jej pierwsza, najdłuższa strużka przyozdobiła brzuch i piersi Gośki. Kolejne spadły na cipę. Moim oczom rozpostarł się wspaniały widok. Cała cipa i włosy łonowe dosłownie były skąpane w spermie, która pozlepiała owłosienie w delikatne, błyszczące kosmyki. Resztę nasienia Gośka zaczęła rozcierać po swoich piersiach.<br />
- Jak było? &#8211; spytała kiedy było już po wszystkim<br />
- Możemy jeszcze raz &#8211; zaproponowałem jednak Gośka wstała z łóżka i wychodząc z pokoju rzekła:<br />
- Chodź poustawiamy te cholerne meble.<br />
Od &#8222;przemeblowania&#8221; minął tydzień. Przeżywałem męczarnie ciągle rozpamiętując to, co się wtedy stało. Niemal każdą wolną chwilę poświęcałem na przypominanie sobie tych wspaniałych chwil. Z niecierpliwością czekałem na kolejną okazję by pójść do Gośki. Codzienne zajęcia, praca i szkoła skutecznie to utrudniały. Do tego mój brat niemal się do niej wprowadził nie mogąc doczekać się własnego ślubu.<br />
Zbliżały się święta. Wiadomo, w domu robi się bałagan, nikt nie ma czasu a w dodatku każdy się na mnie wydziera, bo znowu zostawiłem skarpetki pod łóżkiem. Z podziału obowiązków przypadło mi zrobienie zakupów. Jak to dobrze że chociaż na chwilę wyrwę się z tego przedświątecznego piekła.<br />
Marznąc w jednej z najdłuższych w moim życiu kolejek gapiłem się na znikające ze straganu ryby. Nagle w kieszeni zapiszczała komórka. &#8222;Cholera znowu czegoś w domu zabrakło i będę musiał to dźwigać ze sklepu&#8221; &#8211; pomyślałem. Nie patrząc kto dzwoni przystawiłem telefon do ucha.<br />
- Cześć.<br />
Ten głos&#8230; skąd ja go znam&#8230;<br />
- Gośka!!! &#8211; wrzasnąłem zwracając na siebie uwagę całego targu.<br />
- Słuchaj, podobno robisz zakupy, tak?<br />
- No, tak&#8230;<br />
- Pilnuję ciasta i nie mam jak wyjść, kupiłbyś mi parę rzeczy?<br />
Na moim miejscu chyba nikt by nie odmówił. Dla niej mógłbym dźwigać nawet najcięższe torby z zakupami.<br />
Po około godzinie byłem na miejscu. Miałem szczęście, bo w drzwiach minąłem się z bratem, który wybierał się na nocną zmianę. &#8222;Przynajmniej nie będzie mi przeszkadzał&#8221; &#8211; pomyślałem i wniosłem zakupy do kuchni, w której roznosił się wspaniały zapach ciasta.<br />
- O już jesteś. Nie za ciężkie?<br />
- Nie &#8211; odpowiedziałem rozmasowując ukradkiem odciski na dłoniach.<br />
- Wielkie dzięki. Co ja bym bez ciebie zrobiła&#8230; &#8211; uśmiechnęła się i zaczęła rozpakowywać.<br />
- Masz chwilkę? Siadaj, zaraz zrobię ci coś ciepłego, bo widzę że nieco zmarzłeś.<br />
Powiesiłem w szafie kurtkę i usiadłem na taborecie.<br />
- Czemu nic nie mówisz? Coś nie tak? &#8211; spytała<br />
- Nie, nic&#8230; &#8211; odpowiedziałem od niechcenia. Bałem się rozpocząć rozmowę. W końcu w tej chwili myślałem tylko o jednym &#8211; by znowu wylądować z nią w łóżku. Ale przecież nie powiem jej o tym wprost. Siedziałem wiec cicho i przyglądałem się jak krząta się po kuchni ubrana w czerwony fartuszek.<br />
Czas leciał a Gośka nawet nie wspomniała o tym, co się stało tydzień temu. Rozmawialiśmy jakby to się nigdy nie zdarzyło. Może i ja bym zapomniał gdyby nie stojący już od godziny ptak.<br />
Zniechęcony i zawiedziony już miałem wychodzić.<br />
- Myślisz, że potrzebne mi były te zakupy? &#8211; spytała niespodziewanie<br />
Spojrzałem na stół, potem na nią i zacząłem się śmiać. Jednocześnie poczułem miłe mrowienie w spodniach. Gośka podeszła do mnie, szepnęła na ucho tylko dwa słowa, po czym wzięła mnie za rękę, poprowadziła do sypialni i pchnęła na kanapę.<br />
- Myślałeś o mnie? &#8211; spytała siadając obok<br />
- Każdego dnia i nocy&#8230; &#8211; odpowiedziałem drżącym głosem jednocześnie ściągając spodnie. W jednej chwili z bokserek wyskoczył naprężony penis. Gośka wzięła go w dłoń, odciągnęła napletek i nachyliła się nad nim. Poczułem jak dotknęła do językiem poczym objęła go swoimi ustami. Zaczęła rytmicznie pracować głową. Czułem jak jej wargi ślizgają się po moim kutasie. Co kilka ruchów wypuszczała go z ust i oblizywała jękiem po czym ponownie brała go do buzi. Jakiś czas pobudzała go też ręką. Jednak po chwili zabrała ją i tylko ustani robiła mi dobrze. Zaczęła pieścić samą końcówkę jednocześnie kręcąc głową. Ja nad niczym się nie zastanawiając próbowałem wsadzić rękę w jej spodnie. Z lekki trudem wcisnąłem dłoń pod jej jeansy i odnalazłem rowek między pośladkami. Wsadziłem głębiej i poczułem przyjemne ciepło, które co chwilę zaciskało się na mojej ręce. Chciała coś powiedzieć jednak mając fiuta w buzi wydawała z siebie niezrozumiałe dźwięki przerywane co jakiś czas cmokaniem. Nie mogąc dostać się do cipki zagłębiłem palec w jej tyłeczku, który szczelnie zacisnął się wokół mojego palca.<br />
Po kilku minutach Gośka wypluła to co miała w buzi i spytała:<br />
- Pamiętasz, co ostatnio Ci obiecałam?<br />
Nie czekając na moją odpowiedź wstała, ściągnęła z siebie dolną część garderoby i wygodnie położyła się na kanapie.<br />
- Pamiętasz. Czy nie? &#8211; spytała ponownie rozchylając szeroko nogi.<br />
Strasznie tęskniłem za tym widokiem. Przybliżyłem się nieco i jednym długim liźnięciem zebrałem z niej trudy całego dnia. Gośka westchnęła, po czym zaczęła mnie ponaglać:<br />
- No dalej. Wsadź mi&#8230; &#8211; szepnęła zachęcająco i rozchyliła palcami swoją szparkę odsłaniając wejście.<br />
Przysunąłem się do niej i pomagając sobie ręką zacząłem delikatnie wciskać fiuta w różową szparkę. Wchodził w nią z niebywała łatwością. Poczułem jak brzegi cipki przywierają do mnie dając niesamowite poczucie rozkoszy. Centymetr po centymetrze patrzyłem jak cały fiut chowa się w jej cipie. Spojrzałem na Gośkę i zobaczyłem, że zamknęła oczy i z uśmiechem na twarzy zaczyna mruczeć. Postanowiłem zostać w niej dłuższą chwilę, aby rozkoszować się ciepłem jej wnętrza. Chciałem, aby ten pierwszy raz trwał jak najdłużej. Jednak po chwili Gośka spragniona kolejnych doznań zaczęła mnie popędzać:<br />
- Ruchaj, ruchaj !!!<br />
Zacząłem rytmicznie poruszać swoim ciałem. Ale chyba jak na pierwszy raz nie szło mi najlepiej, ponieważ Gośka wyciągnęła z siebie fiuta i wstała.<br />
- Zaraz Ci pokaże prawdziwą jazdę &#8211; warknęła stanowczo.<br />
Obróciła się tyłem, wzięła w kutasa w dłoń i siadając na mim nakierowywała na swoją dziurkę. Powoli całym ciężarem usiadła na pochłaniając mnie w sobie. Odchyliła się do tyłu i zaczęła rytmicznie poruszać biodrami. Złapałem ją w pasie i zacząłem dociskać ją by jak najgłębiej wpakować jej fiuta. Jedna ręką trzymała się oparci kanapy a druga zaczęła masować przez bluzkę swoje piersi. Nie miałem jeszcze dostatecznego doświadczenia w takich pozycjach i chyba z tego powodu, co jakiś czas mój penis wyślizgiwał się i wyskakiwał z cipki. Wtedy Gośka ponownie wsadzała go pomagając sobie ręką.<br />
Po pewnym czasie nieco zmęczyła ją ta jazda. Wstała i stanęła na czworaka na kanapie.<br />
- Teraz wyruchaj mnie od tyłu!!!<br />
Podszedłem do niej i zacząłem wsadzać. Z łatwością wśliznął się w jej wilgotne wnętrze. Z każdym ruchem zagłębiałem się coraz głębiej, do momentu, w którym moje jądra zaczęły przywierać do jej ud. Pochyliłem się nad nią, rozpiąłem bluzkę i chwyciłem za piersi. Zacząłem delikatnie je ugniatać i masować. Po chwili nasze ruchy zaczęły się uzupełniać. Czułem pod sobą Gośkę wiercącą się z rozkoszy. Po sypialni rozchodziło się charakterystyczne klaskanie w momentach, kiedy uderzałem nią swoim ciałem. Powoli nasze ciała pokrywały się kropelkami potu.<br />
Moja partnerka coraz bardziej zaczynała się wyginać i sapać ze zmęczenia. Czułem, że niedługo dojdę. Sądząc po wzmagających się jękach Gośki pomyślałem, że i ona przeżyje za chwilę orgazm. Nagle wydała z siebie głośny krzyk rozkoszy. Szybko wstała i klęknęła przede mną obok kanapy.<br />
- Spuść mi się na twarz&#8230; &#8211; powiedziała szybko i zaczęła drażnić mnie językiem. Nie zdążyła nawet dobrze go wylizać jak wystrzeliłem potężna dawką spermy. Niemal wszystko wylądowało na jej twarzy i włosach. Nasienie spływało po jej policzkach w dół, ściekając aż na piersi. Gośka przetarła oczy i zaczęła łapczywie zlizywać resztki spermy wyciekającej z mojego penisa. Jej zwinny język szybko poradził sobie z ostatnimi kroplami.<br />
Zmęczeni usiedliśmy obok siebie na podłodze.<br />
- Wiesz&#8230; cały tydzień na to czekałam. A ty?<br />
- Może nie wybrałaś właściwej osoby na męża&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/szwagierka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkolna ławka</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/szkolna-lawka/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/szkolna-lawka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 23:29:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z innych źródeł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fantazje.gix.pl/?p=161</guid>
		<description><![CDATA[Siedziała przy stole dla grona pedagogicznego. Jadła obiad nie zwracając uwagi na śmiechy i spojrzenia uczniów jej klasy siedzących przy stoliku naprzeciwko. Już dawno przywykła do tego ich wzroku, wzroku, który rozbierał ją w każdej sytuacji, czasami nie opuszczał jej ani na chwilę, towarzyszył jej do domu, prześladował ją nawet kiedy spała. Zdarzało się, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://mojapupa.eu" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/mojapupa2.gif" border="0" alt="dupy, najlepsze dupeczki, sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Siedziała przy stole dla grona pedagogicznego. Jadła obiad nie zwracając uwagi na śmiechy i spojrzenia uczniów jej klasy siedzących przy stoliku naprzeciwko. Już dawno przywykła do tego ich wzroku, wzroku, który rozbierał ją w każdej sytuacji, czasami nie opuszczał jej ani na chwilę, towarzyszył jej do domu, prześladował ją nawet kiedy spała. Zdarzało się, że budziła się w nocy zlana potem, bo śnili się jej uczniowie klas trzecich i czwartych. Robili z nią najprzeróżniejsze rzeczy, a co najbardziej ją przerażało, to że w snach ona im na to pozwalała i bardzo się jej to podobało. Budziła się mokra i podniecona&#8230; Było ich czterech. Andrzej, Tomek, Mariusz i Karol. Najbardziej zgrana paczka w klasie, w całej szkole. Wszystko robili razem, czasami nawet zastanawiała się czy razem też się onanizowali. Teraz siedzieli naprzeciwko, co chwila spoglądali na nią, po czym odwracali się do kolegów i śmiali opowiadając zapewne jakieś dowcipy. Najprzystojniejszy był Karol. Ale najbardziej pociągający, nie wiadomo dlaczego, był Tomek. Aż żałowała, że będzie musiała go zostawić na następny rok w trzeciej klasie. Chłopak totalnie nie miał wyczucia matematycznego. Było w nim coś dziwnego, ten magnetyzm. Był jedynym z jej uczniów, który potrafił patrzeć jej w oczy. I właśnie ten jego wzrok wraz z przenikliwym uśmieszkiem najbardziej dawał się jej we znaki. Zdawało się, że kiedy na zajęciach spojrzała na niego, on po prostu patrzył na nią.<span id="more-161"></span> Ale jego wzrok nie był taki jak innych. Patrzył na nią jakby widział co ma pod ubraniem i co właśnie myśli. A jej myśli nie zawsze były czyste. Czasami nie wytrzymywała. Jej twarz przebiegał ten dziwny skurcz, który ktoś nazwałby uśmiechem, ale dla niej była to oznaka jej słabości. Nie potrafiła się od niego uwolnić. Tomek siedział po jej lewej stronie. Właśnie coś mówił, a kiedy skończył spojrzał na nią, a reszta zaczęła się śmiać. W jednej chwili jej serce przyspieszyło, ale zdała sobie sprawę, że niepotrzebnie, bo tak naprawdę nie widziała tego mrugnięcia. Wystraszyła się swojej reakcji. Tomek poruszył gwałtownie ręką i jego widelec spadł na podłogę. Szepnął coś do kolegów, uśmiechnęli się. Tomek schylił się po narzędzie i odwrócił do niej wzrok. Uśmiechnął się i schylił jeszcze bardziej pod stół. Patrzył w jej stronę. Opanowała się i odwróciła wzrok. Zaczęła spożywać przerwany posiłek patrząc w swój talerz, ale usłyszała coś co nie miało sensu: &#8222;Jak?&#8221; &#8222;Białe&#8221;. Podniosła wzrok i zobaczyła, że wszyscy się jej przyglądają. Patrzyli na nią tym obleśnymi oczami, z tymi głupimi niewinnymi uśmieszkami na swoich twarzach. Ale nie on. On patrzył na nią poważnie, inaczej. Teraz naprawdę mrugnął do niej, a ona zdała sobie sprawę co zrobił sięgając po widelec. Zarumieniła się. Widać i to nie uszło ich uwadze, roześmiali się. Pierwszy wstał Andrzej, reszta za nim. Wyszli ze stołówki. Kilka osób popatrzyło za nimi. Po pięciu minutach zadzwonił dzwonek na lekcję. Tak minęła pierwsza przerwa obiadowa tego dnia. Kiedy weszła do klasy wszyscy umilkli. Ale tylko na chwilę. Pewnie myśleli, że to dyrektor. Rozmowy zaczęły się na nowo. Przeszła przed ich oczami, w swojej białej spódniczce w czarne grochy sięgającej piętnaście centymetrów ponad jej kolana, i równie białej bluzce z krótkim rękawem i siedmioma białymi guzikami. Usiadła, poprawiła kołnierzyki bluzki i otworzyła dziennik. Odgarnęła z twarzy denerwujący kosmyk swych jasnych włosów i wepchnęła go za ucho ozdobione małym srebrnym kolczykiem. Zaczęła sprawdzać obecność podnosząc wzrok na klasę po przeczytaniu każdego nazwiska. Doszła do jego nazwiska i kiedy spojrzała w jego stronę napotkała jego przeszywający wzrok. Nie patrzył jej w oczy (dlaczego miałby patrzeć w jej pospolite szare oczy), ale niżej, na jej bluzkę. Opamiętała się i kontynuowała swoją pracę. Przez całą godzinę przyglądał się jej. Wiedziała, że patrzy na nią kiedy stoi do nich plecami, wiedziała, że wszyscy na nią patrzą, ale myślała tylko o jego wzroku. Tylko jego spojrzenia przeszywało ją na wylot i pozostawiało nagą na oczach całej trzydziestki. Musiała to zrobić. Wiedziała, że go pogrąży, ale musiała go spytać, musiała mu się odpłacić. I było tak jak myślała. Nie potrafił obliczyć pochodnej funkcji złożonej, nie potrafił nawet podać definicji funkcji. Musiała. Musiała w kratce odpowiadającej jego nazwisku i udziale na lekcji wstawić jedynkę. Kolejną. Zaczęła prowadzić lekcję dalej. Robiła to już spokojniej bo wiedziała, że teraz nie patrzy na jej nagie pośladki tylko złorzeczy jej w myślach. I wtedy zadzwonił dzwonek. Wszyscy zaczęli sprzątać zeszyty z ławek, zadała pracę domową. &#8211; Chcę, żebyś został na przerwie &#8211; powiedziała w jego stronę. Podniósł na nią wzrok. Za nim zatrzymał się Karol, a dalej Andrzej. Poklepał go po plecach. &#8211; No to się doczekałeś &#8211; stwierdził. Wszyscy wyszli, został tylko Tomek. Usiadła na krześle i założyła nogę na nogę niczym Sharon Stone w Nagim Instynkcie. Jej uwadze nie umknął jego wzrok, ale wyraz jego oczu zmienił się prawie natychmiast. Stał przed nią spoglądając tym bezczelnym wzrokiem. &#8211; Jak myślisz, dlaczego kazałam ci zostać? &#8211; spytała. Wzruszył ramionami. &#8211; Nie wiem. Może dlatego, że martwi się pani o moje stopnie &#8211; stwierdził. Pokiwała głową. Spojrzał do dziennika. &#8211; Może i tak. Co prawda twoje stopnie to nie moje zmartwienie, ale twoje. Ale w tym tez jest trochę racji. Chyba zdajesz sobie sprawę, że aktualnie wychodzi ci ocena jeden przecinek siedemdziesiąt trzy. A po dzisiejszym dniu jeszcze mniej po przecinku. Termin wystawiania ocen mija za kilka dni. Co ty na to? Jeszcze raz wzruszył ramionami. &#8211; Jeśli tylko będzie mnie pani uczyła w następnym roku, to mogę siedzieć &#8211; uśmiechnął się i zerknął na jej zgrabne kolana i odsłonięte przez podciągniętą spódniczkę uda. &#8211; Jeśli zamierzasz sobie żartować&#8230; To da się załatwić. Ale masz jeszcze jedną szansę &#8211; stwierdziła. Podniósł na nią wzrok. &#8211; Jaką? Uśmiechnęła się. &#8211; Jeszcze nie wiem &#8211; skłamała. &#8211; Zgłosisz się do mnie jutro po lekcjach i porozmawiamy. Dobrze? Zrobił to jeszcze raz. Nie mogła już znieść tej jego obojętności. Pomyślała, że jeśli jeszcze raz wzruszy ramionami to ona eksploduje. &#8211; Dobrze &#8211; stwierdził i ruszył do drzwi. Patrzyła na niego przez chwilę, zaskoczona. Kiedy był już prawie przy nich wstała i odezwała się. &#8211; To jeszcze nie wszystko &#8211; zatrzymał się. &#8211; Jak już chyba mówiłam nie z powodu twoich ocen kazałam ci zostać. Tomek odwrócił się do niej. &#8211; Słucham &#8211; stwierdził sucho. &#8211; Chciałam porozmawiać o twoim zachowaniu na poprzedniej przerwie &#8211; wyjaśniła zbliżając się do niego. Nie ukrywał swego zainteresowania, ale za jego cynicznym uśmieszkiem kryło się coś więcej. Poczuła dreszcz satysfakcji, to był strach. &#8211; Słucham &#8211; powtórzył. Spojrzała na niego, stanęła jeszcze bliżej, krok od niego, pół kroku, a może jeszcze bliżej. &#8211; Chciałem cię zapytać z czego się tak śmialiście. Tomek uśmiechnął się. &#8211; Andrzej opowiedział jeden ze swoich świńskich kawałków. Sama pani wie jaki on jest. Pokiwała głową. Sięgnęła po jego dłoń. &#8211; Jeśli chciałeś zobaczyć jaki kolor mają moje majtki to trzeba było zapytać lub poprosić &#8211; stwierdziła i przesunęła jego dłoń w kierunku swego brzucha. Chłopak stał jak posąg. Nie odezwał się, otworzył szeroko usta ze zdziwienia kiedy przesunęła jego dłoń niżej. Chciał coś powiedzieć, ale się zająknął, kiedy już się pozbierał chciał skończyć, ale ona zamknęła mu usta słodkim pocałunkiem. Cofnął się o krok i oparł plecami o drzwi. Stała przy nim. Trzymała jego dłoń przy swoim łonie, drugą oparła o drzwi szukając po omacku zamka. Nie okazywał zaskoczenia długo. Szybko pozbierał myśli i objął ją mocno do siebie przyciskając jednocześnie zjeżdżając dłonią, którą sama położyła na swoim ciele w kierunku jej uda, a później pod spódniczkę. Przerwali pocałunek, spojrzała w górę, na biały sufit i jęknęła głośno kiedy wsunął swą chłodną dłoń pod jej rajstopy i majtki. Zaczął całować jej szyję, wreszcie udało się jej przekręcić zamek w drzwiach. Spojrzała na niego i zawahała się. To była pierwsza chwila wahania. Zadała sobie jedno pytanie, na które doskonale znała odpowiedź. Zapytała siebie co właśnie robi. Odpowiedź była jasna. Właśnie zaczynała rozpinać rozporek swojego ucznia. Tomek pozwolił jej dłoni wślizgnąć się pod spodnie, pozwolił jej dotknąć swoją fujarę przez majtki. Nie zastanawiał się nad tym co robi. Nie myślał o niej jako o nauczycielce matematyki, ale jak o kobiecie, którą chciał mieć. I to natychmiast. Przerwał pieszczony, odwrócił ją i dopchnął do pierwszej przy drzwiach ławki. Sięgnął pod jej spódniczkę, ściągnął majtki i rajstopy do połowy ud. Następnie chwycił ją za pośladki i uniósł lekko do góry. Zdumiewała ją jego siła i zdecydowanie. Doskonale wiedział co robi, do czego dążyć. Posadził ją na zimnym blacie ławki i jeszcze raz sięgnął do majtek, które zsunął do samego dołu. Pocałowali się jeszcze raz. Miała już potargane włosy, jej dłoń starała się rozpiąć pasek jego spodni. Wreszcie się udało. Tomek klęknął i rozchylił jej uda. Ściągnął z jej stóp rajstopy i rozchylił jej jeszcze bardziej. Podciągnął jej spódniczkę wyżej, do samej talii i przybliżył usta do jej łona. Położył dłonie tuż przy jej szparce i otworzył ją dla swego języka. Chciał obejrzeć każdy jej szczegół. Widział czerwień gotową na przyjęcie jego kutasa, widział mięśnie jej pochwy i zaczął koniuszkiem języka drażnić jej łechtaczkę, która pod wpływem tych nagłych pieszczot zaczęła się powiększać. Nauczycielka przez chwilę patrzyła w dół, jak jej uczeń zaczyna obrabiać jej cipkę, potem odchyliła się do tyłu, oparła dłonie z tyłu o brzeg ławki i spojrzała w sufit. Przymknęła oczy i poddała się fali nadchodzącej rozkoszy. Pracował delikatnie, ale starając się uczynić swój język jak najbardziej twardym. Prężył go i wyginał. Lizał i drażnił jej łechtaczkę doskonale znając reakcje płci pięknej na takie pieszczoty. Kiedy jego twarz zalała gorąca fala jej soków podniósł dłonie do jej bluzki. Zaczął ugniatać jej piersi, starała się szczypać je prze śliski jedwabny materiał. Nie patrząc na swoje dłonie zaczął rozpinać bluzkę, guzik po guziku, a kiedy dotarła do ostatniego podniósł twarz znad jej gotowej cipki. Patrzyła na niego z lekko rozchylonymi ustami, poły jej bluzki były rozchylone ukazując jej gwałtownie poruszający się biust. Wstał i stanął przed nią z mokra twarzą. Położył dłonie na jej ramionach i zsunął z nich bluzkę, która opadła na ławkę, a później na podłogę. Chwycił jej piersi przez materiał i ścisnął jej mocno, odpowiedziała mu głośnym jękiem. Wszedł między jej rozchylone uda, przysunęła się bliżej niego, objęła go jeszcze raz ramionami i pocałowała. Nie przestawał pieścić jej piersi kiedy jej dłonie ześlizgnęły się do jego spodni i zsunęły je do połowy ud. Kiedy jej dłoń zaczęła precyzyjnie zsuwać jego slipy sięgnął do zamka stanika znajdującego się na jej plecach. Rozpiął go i uwolnił jej piersi ze zbędnego stroju. Stanik wylądował na podłodze obok bluzki. Chwyciła jego penis i zaczęła poruszać dłonią wolnymi suwami jednocześnie poddając się jego pieszczotom. Lizał jej szyję, cały czas zniżając się do jej pełnych kobiecości piersi. Kiedy dotarł do jej sutków chwycił obie piersi i ścisnął je, ona ścisnęła mocniej jego penisa. Rozchylił je na boki i przejechał językiem pomiędzy nimi. Wrócił językiem do lewego sutka o pocałował go, wziął jej brodawkę między zęby i zaczął ją drażnić. Czuł na uchu jej gorący, przyspieszony oddech, po chwili poczuł jej usta na swym uchu i język wwiercający się do jego wnętrza. Zaczęła drapać go po plecach, jego dłoń ponownie znalazła się między jej udami, pomiędzy jej łonem, a jego obnażonym i pieszczonym przez jej dłonie penisem. Zaczął delikatnie wodzić palcem wskazującym po jej wilgotnej szparce, wsunął go do niej i wodził dalej po całej jej długości. Pieściła jego kutasa i lizała jego ucho, ale kiedy wsunął swój palec do jej pochwy jej ciało stężało, napięły się jej mięśnie, syknęła głośno mu do ucha i zaczęła gwałtowniej poruszać dłonią coraz bardziej drażniąc jego fujarkę. Na jej twarz wystąpiły gorące rumieńce, kiedy poczuła drugi palce wnikający do jej wnętrza oderwała się od jego ucha i spojrzała na niego. Ścisnęła go i pocałowała głęboko w usta. Tomek zrobił palcami kilka ruchów w jej wnętrzu, po czym wyszedł z niej i uznał, że już czas. Przejął z jej ręki swoje narzędzie i wprowadził główkę swego członka do jej szparki. Wszedł w nią gładko, bez żadnych oporów i zaczął się w niej miarowo poruszać. &#8211; Jesteś niesamowity &#8211; szepnęła. Jej głos łamał się przy każdym słowie. Tomek poczuł zadowolenie i przypływ pewności siebie. Zaczął jeszcze szybciej się w niej poruszać. Objęła go swymi długimi, zgrabnymi nogami, jej kręgosłup wygiął się w łuk, a z gardła wydobyło się głośne jęknięcie. Gdyby jej nie przytrzymał upadłaby do tyłu. Jej mięśnie stężały, po chwili rozluźniły się. Jej ciało stało się wiotkie, nogi zwolniły uścisk.. Tomek przesunął się, ułożył ją wzdłuż ławki i zaczął dalej posuwać. Chwycił ją w talii i zsunął troszkę z ławki chcąc wbić się w nią głębiej. Poruszyła dłonią, ułożyła ją nad głową, tuż przy ścianie. Podniosła głowę i spojrzała na jego spoconą twarz. Miała otwarte usta, z których wydobywały się tłumione jęki. Podsunął jej spódniczkę wyżej, spojrzał w dół i przez chwilę z zafascynowaniem przypatrywał się jak jego fiut to znika to znów pojawia się w jej cipce. Jej zwisające z ławki nogi spięły się i jeszcze raz podkurczyły. Wsunął dłonie pod nie i podniósł je do góry. Położył je sobie na ramionach i wrócił do cięcia tej wspaniałej cipki. Jej jęczący oddech wyrównał się z jego krótkimi wydechami. Zaczęła dłońmi pieścić swoje piersi i drażnić sutki. Posuwał ją gwałtownie, nie spieszył się dopóki nie usłyszał dzwonka kończącego przerwę. Kiedy przyspieszył podniosła głowę i spojrzała na niego, jej nogi zsunęły się z jego ramion kiedy przyspieszył swoje ruchy. Z powrotem opadła na ławkę, zaczęła głośniej niż przed kilkoma minutami jęczeć i syczeć, a kiedy przyszedł jego pierwszy wytryska prawie wrzasnęła . Chwyciła dłońmi brzeg ławki i zacisnęła zęby. Tomek odchylił do tyłu głowę, jego penis wyślizgnął się z jej cipki i obryzgał jej ciało białym nasieniem. Tak minęła druga przerwa obiadowa tego dnia. * * * Kiedy następnego dnia zgłosił się do niej po lekcjach zastał ją w długiej pastelowej letniej sukience. Przywitała go uśmiechem i kazała usiąść w ławce. Podeszła do niego i spojrzała z góry w jego oczy. &#8211; Cieszy mnie fakt, że nie zapomniałeś . Mówiąc to zakasała sukienkę do góry, odsunęła ławkę i usiadła na jego kolanach. Tomek już wiedział, że ten rok matematyki ma zaliczony&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/03/14/szkolna-lawka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
