Szalony dzień

sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski

Mam na imie Daria i mam 24 lata. To co Wam opowiem zdarzyło sie 2 lata temu.Byłam wtedy na drugim roku studiów.Byłam nietutejsza więc wynajmowałam mieszkanie.Niestety po ostatniej imprezce właściciel kazał nam sie wyprowadzić.Mieszkałam jeszcze z koleżanką z roku, Anią.Ale od początku.Właśnie skończyłam zajęcia i poszłam do toalety odświeżyć się troche przed powrotem do domu gdzie musiałam sie pakować.Gdy weszłam do damskiej(!!!!) toalety  chciałam zrobić siusiu, otworzyłam drzwi a tam  na dodłodze leży  gazetka erotyczna. No wkońcu studenci.  wzięłam ją do ręki i  spostrzegłam że jest obspermiona.  Rzuciłam ją na ziemie , ale zaraz podniosłam i zaczęłam przeglądać.  Poczułam przyjemne mrowienie  w brzuchu. Usiadłam na toalecie  i z wypiekami na twarzy zaczęłam ją przeglądać. Widząć  penisy w powiększeniu  wchodzące do  cipek  bezwiednie zaczęłam sie pieścić.Najpierw piersi  potem włożyłam ręke  do majteczek .Nie wiem jakby sie to skończło , ale nagle ktoś wszedł.Szybko  doprowadziłam sie do porządku i wyszłam z kabiny jak gdyby nigdy nic.

Po powrocie do domu zrobiałam sobie coś do jedzenia i usiadłam przed telewizorem.Chciałam coś zjeść bo czekało mnie pakowanie a Ania miała wrócić dopiero za godzine więc zaczne sama. (więcej…)

Wyjazd nad jezioro

To było dawno, lecz pamiętam do tej pory. Miałam wtedy siedemnaście lat, byłam sexowną blondynką o dużych piersiach i długich nogach. Cechowało mnie duże powodzenie wśród mężczyzn.
Pod koniec szkoły, z całą swoją klasą wybrałam się nad jezioro. Doskonale pamiętam, jak długo pakowałam się i przygotowywałam do tego wyjazdu. Kupiłam nawet obcisłe bikini, w którym nieźle wyglądałam. Świetnie podkreślało krągłość moich cycuszków.
Wreszcie nastał dzień wyjazdu. Będąc na parkingu uzmysłowiałam sobie, że moja walizka jest wypchana i duża, porównując do innych.
- Po co ci taka duża waliza?- zapytała moja przyjaciółka Ulka – Przecież jedziemy tylko na 4 dni
- No przesadziłam, ale co teraz mam zrobić?
- Mam pomysł, ale nie wiem czy się na to zgodzisz.
- No wal śmiało- Powiedziałam
- Niedaleko znajduje się pralnia. Wystarczy, że zostawisz kilka ciuszków i powiesz, że odbierzesz za tydzień. Trzeba je trochę ubrudzić, bo chyba z czystymi nie chodzi się do pralni?
- Dobra, ale chodźmy szybko bo nie zdążymy- Odparłam
Przebiegłyśmy na przeciwną ulicę, weszłyśmy do budynku. Wyciągnęłam 2 ręczniki ( po co mi trzy, wystarczy jeden), trzy pary spodenek, spodnie, dwie pary japonek i różowe bikini (zostało mi tylko czerwone). Razem z koleżanką ubrudziłyśmy je troszeczkę i oddałyśmy. Moja walizka stała się lżejsza i mniejsza. (więcej…)

Wspomnienie niewoli.

Słońce chyliło się ku zachodowi.Chłodnawy ZEFIR łagodnie owiewał opalone twarze i torsy, umięśnione i szczupłe nogi, tajemne zakamarkispoconych Ciał leżakowaniem długim.
Ten delikatny wietrzyk przynosił Kasi ulgę.Rozłożywszy lekko uda przyjmowała pieszczotę wiatru z wdzięcznością.Jej wilgotny Srom wydzielał cierpki zapach co przyciągnęło owady ktore w zamian za królewska ucztę Delikatnie łaskotały Ją swoimi szczupłymi nóżkami wachlowały i delikatnymi skrzydełkami.Szczególnie muszki polubiły jej norkę ich rozkosz ale nie trwała długo.Kasia niczym modliszka Jednym ruchem dłoni pozbawiła życia tę Która tak bardzo się starała.Krwista plama była śladem wspomnienia delikatnego dreszczu jej rozkoszy.Mocne uderzenie Między uda podnieciło Ją.Postanowiła powtórzyć doznanie i drugi siarczysty klaps spadł Między rozwarte nogi.Odgłos klaśnięcia sprowokował spojrzenia leżących wokół spąsowieniem lekkim niej.Zareagowqała, mimo Że doznanie jakiego doświadczyła było znane tylko jej. Inni ze zrozumieniem przytaknęli jej reakcji na dręczące owady.Ale jedna para oczu nie odwróciła wzroku.Przeszyła przenikliwym spojrzeniem kasie, zdającym się rozumieć na co zaszło w jej wnętrzu.Spod krzaczastych jaśniały brwi blaskiem charyzmatycznym oczy nie znającym słowa-nie. Należały do silnego mężczyzny szerokim o torsie.Jego owłosiona klatka piersiowa, muskularne ręce i nogi zdradzały ogiera Rasowego. (więcej…)

Budapest álom

Sex, Lesbijki

Nagrzane całodniowym skwarem miasto oddawało swoje ciepło. Światło zachodzącego słońca nadawało zabytkowym kamienicom ciepły, złotawy odcień. Dokładnie pamiętam, co miałam na sobie tamtego wieczora. Dokładnie pamiętam drżące z gorąca powietrze. Pamiętam zabawny stukot moich sandałków na bruku, lekką, czerwoną sukienkę na ramiączkach, w której i tak było mi za ciepło, pamiętam zapach lekko spoconej skóry, gwar opalonych i radosnych turystów ocierających się o mnie przypadkowo na ciasnych urokliwych uliczkach.. Pamiętam dokładnie ten ostatni wieczór w Budapeszcie. Pogoda sprzyjała – jak to w sierpniu. Szwędałam się bez celu i chłonęłam atmosferę tego miasta, które zawsze było mi tak bliskie. Było mi tak dobrze. Wypoczęłam na tym urlopie i nie straszny był dla mnie nawet powrót do rzeczywistości, który mnie czekał już następnego dnia. Usiadłam przy stoliku i zamówiłam kawę. Za plecami miałam Mátyás Templom – strzelistą bryłę kościoła Macieja, ja natomiast znajdowałam się wśród murów Halászbástya – bajkowych, neogotyckich Baszt Rybackich, skąd rozciągał się jeden z najpiękniejszych wieczornych widoków miasta – rozświetlone mosty na Dunaju i przepięknie iluminowany Parlament – znak rozpoznawczy Budapesztu. Założyłam nogę na nogę, oparłam głowę na dłoni i zapatrzyłam się na urzekający krajobraz. Lekki, ciepły, wieczorny wiatr rozwiewał moje rozpuszczone włosy, niesforne kosmyki plątały mi się wokół ust. (więcej…)