<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania Erotyczne &#187; Znalezione w sieci</title>
	<atom:link href="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/category/znalezione-w-sieci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl</link>
	<description>Najlepszy zbiór pikantnych opowiadań erotycznych.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Jul 2010 16:47:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Szalony dzień</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/szalony-dzien/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/szalony-dzien/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 16:02:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>daria85</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Użytkowników]]></category>
		<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=452</guid>
		<description><![CDATA[Mam na imie Daria i mam 24 lata. To co Wam opowiem zdarzyło sie 2 lata temu.Byłam wtedy na drugim roku studiów.Byłam nietutejsza więc wynajmowałam mieszkanie.Niestety po ostatniej imprezce właściciel kazał nam sie wyprowadzić.Mieszkałam jeszcze z koleżanką z roku, Anią.Ale od początku.Właśnie skończyłam zajęcia i poszłam do toalety odświeżyć się troche przed powrotem do domu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://foto.sex.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/fotosex2.gif" border="0" alt="sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Mam na imie Daria i mam 24 lata. To co Wam opowiem zdarzyło sie 2 lata temu.Byłam wtedy na drugim roku studiów.Byłam nietutejsza więc wynajmowałam mieszkanie.Niestety po ostatniej imprezce właściciel kazał nam sie wyprowadzić.Mieszkałam jeszcze z koleżanką z roku, Anią.Ale od początku.Właśnie skończyłam zajęcia i poszłam do toalety odświeżyć się troche przed powrotem do domu gdzie musiałam sie pakować.Gdy weszłam do damskiej(!!!!) toalety  chciałam zrobić siusiu, otworzyłam drzwi a tam  na dodłodze leży  gazetka erotyczna. No wkońcu studenci.  wzięłam ją do ręki i  spostrzegłam że jest obspermiona.  Rzuciłam ją na ziemie , ale zaraz podniosłam i zaczęłam przeglądać.  Poczułam przyjemne mrowienie  w brzuchu. Usiadłam na toalecie  i z wypiekami na twarzy zaczęłam ją przeglądać. Widząć  penisy w powiększeniu  wchodzące do  cipek  bezwiednie zaczęłam sie pieścić.Najpierw piersi  potem włożyłam ręke  do majteczek .Nie wiem jakby sie to skończło , ale nagle ktoś wszedł.Szybko  doprowadziłam sie do porządku i wyszłam z kabiny jak gdyby nigdy nic.</p>
<p>Po powrocie do domu zrobiałam sobie coś do jedzenia i usiadłam przed telewizorem.Chciałam coś zjeść bo czekało mnie pakowanie a Ania miała wrócić dopiero za godzine więc zaczne sama.<span id="more-452"></span></p>
<p>W pewnej chwili przypomniałam sobie zabawe w toalecie. Zrobiło mi sie gorąco.Po chwili stwierdziłam że moja cipka jest już mokra, byłam strasznie podniecona!!!!Przelączyłam na kanał <a href="http://pornoamator.pl"><strong>porno</strong></a> który już kilka razy oglądałam.Właśnie leciały reklamy więc sie rozebrałam nie tracąc czasu .Po reklamach pojawił sie napis na ekranie&#8221;ostra jazda w szkole&#8221;.</p>
<p>Całkiem nago położyłam sie na łóżko i zaczęłam delikatnie masować sobie piersi.Moje sutki już dawno stwardniały. Po kilku minutach zeszłam niżej.Delikatnie gładziłam sie po myszce ale film był naprawde ostry więc i ja zacząłam ostrzejszą jazde.Dwa palce wylądowały w cipeczce .Najpierw powoli, póżniej coraz szybciej zaczęłam nimi pracować.Wiłam sie na łóżku jak dzika.Zeczęłam jęczeć nie mogąc wytrzymać rozkoszy.Wtym momencie zadziałała moja fantazja.Wstałam i poszłam do kuchni z kąd przyniosłam świerzy ogórek.Wymyśiłam że będe sie nim posuwać tak jak facet dziewczyne na filmie.Było mi cudownie, ogórek rozpychał mi cipke . Była ciasna bo za mną było niewiele rżnięć.Oglądam film i w miare rozwoju sytuacji zmieniałam pozycje.Wreszcie położyłam sie na brzuchu i wysoko uniosłam pupe wkładając sobie do cipki. Akcja była szybka więc szybko sie posuwałam.Orgazm był już tuż tuż&#8230; Poczułam fale rozkoszy i zaczęłam głośno jęczeć.</p>
<p>W tym momencie weszła do mieszkania Ania i usłyszała moje krzyki. Weszła do salonu.Nie widziałam jaj , byłam zajęta sobą.Miałam potężny orgazm!!!</p>
<p>-Cześć Daria . Już jestem-powiedziała patrząc z niedowierzaniem</p>
<p>-Już jesteś&#8230;&#8230;&#8230;. yyyyyyyyy&#8230;&#8230;&#8230;. co tak szybko ?-zapytałam speszona wyjmując jednocześnie ogórek z muszelki.Byłam bardzo zawstydzona , ale widziałam że Anka zaczęła sie rumienić.</p>
<p>-Ogóreczka?- zapytałam smiejąc sie rozładowując jednocześnie napięcie</p>
<p>-Nie dzięki- odpowiedziała smiejąc sie również i poszła do swojego pokoju pakować sie.</p>
<p>Siedziałam jeszcze chwile na łóżku myśląc o tym co sie stało i o niesamowitym orgażmie.Myślałam jaki widok zastała Ania ???????Wyobraziłam to sobie i znowu zaczęłam być podniecona.Jeszcze nie byłam z dziewczyną(Anka miało epizod kiedyś opowiadała mi ale mówiła że pijana była).A w tym momencie chciałam. Wstałam więc i golutka poszłam do Anki.Gdy weszłam oniemiałam!!!!!!! Ania masturbowała sie na dywanie!!!!!!!!!!!!!!!!!</p>
<p>Zrobiłam sie znowu mokra i zaczęłam sie pieścić.Niewidziała mnie bo leżała tyłem.Niewydobywała z siebie żadnego dżwięku, chyba dlatego żebym nie usłyszała.Po raz pierwszy widziałam ją całkiem nago .Miała ciało jak bogini:szczupłe opalone ciało, jędrne duże piersi, nogi do nieba.Nie widziałam jej wzgórka łonowego(byłam ciekawa czy na wygolone i jak)bo pracowała ręką między udami.Po chwili powiedziałam nieśmiało:</p>
<p>-Może Ci pomóć Aniu?-mówiąc to powoli podeszłam do leżącej dziewczyny,Ona spojrzała na mnie przerywając jednocześnie piszczenie norki.Patrzyłyśmy na siebie dłuższą chwile.Widziałam w jej oczach dzikość zmieszaną z pożądaniem.Wyciągnęła do mnie ręke którą przed chwilą miało między udami.Była mokra.Zauważyłam że ma wydepilowaną cipeczke z małym paseczkiem pośrodku.Uklękłam nad nią i pocałowałampieszcząc jednocześnie jej piękne piersi.Byłam jeszcze bardziej podniecona niż kilka minut temu.Ręka Ani powędrowała między moje nogi i bez ceregieli włożyła mi dwa palce do mojej mokrej cipki.Aż jęknełam z rozkoszy.Ja nie pozostałam jej dłużna i uczyniłam to samo.</p>
<p>-Troche sie boje wiesz, bo to mój pierwszy raz z laską-powiedziałam do niej przerywając namiętny pocałunek.Ona nieprzerywając pieszczot powiedziała:</p>
<p>-wszystko ok nie bój sie-powiedziała cichutko i zaraz dodała-zaraz wejdziesz na obroty i sama sobaczysz.Imiała racje.Po chwili klęczałyśmy poprzeciw siebie masturbując sie nawzajem, całując sie i pieszcząc piersi.Ania miała aksamitne wnętrze,mokre i bardziej lużne niż ja .To mnie bardziej ośmieliło.Rzuciłam ją na dywan i uklękłam na jej twarzą.Ania zaczęła mi lizać delikatnie muszelke.Robiła to cudownie naprzemian wkładając język do środka i liżąc łechtaczke.Moje jęki zaczęły być coraz głośniejsze po tym jak Ania włożyła mi do cipeczki palce ne przerywając lizania.Myślałam że eksploduje.Pieściłam ją również ale on jakby tego niezauważała, była w transie.Po kilku chwilach zeszłam z niej i obie położyłyśmy sie podrzeciwko siebie z rozłożonymi nogami.Następnie zetknełyśmy sie cipkami i zaczełyśmy poruszać biodrami.Dopiera wtedy zauważyłam na twarzy lokatorki rozkosz .Miała zamknięte oczy, otwarte usta i wydobywała z siebie pojękiwania.Nasze cipki tańczyły razem w szalonym rytmie.Zaczęła pieścić mi drugą dziurke co podrowadziło mnie niemal do omdlenia.Nasze krzyki mieszały sie niemal w jeden.</p>
<p>-Co tu sie dzieje do cholery!!!!!!!!!!!-powiedział właściciel mieszkania widząc nas w takiej sytuacji.Przestałyśmy natychmiast i patrzyłyśmy na niego przerażonym wzrokiem.Anka drzwi nie zamknęła jak przyszła, a póniej nie słyszałyśmy pukania w szale ekstazy.</p>
<p>Wtedy zrobiłam coś w przypływie emocji o co sie nie podejrzewałam.Wstałam, podeszłam do Mirka bo tak miał na imie i zapytałam:</p>
<p>-Może jest coś co możemy dla Pana zrobić żeby jeszcze tu mieszkać?-spojrzałam na Anke .Wiedziała o co chodzi podeszła i stanęła obok mnie.Mirek sie nieco zawstydził.</p>
<p>-y y y &#8230;&#8230;&#8230;.ale co masz na myśli-odparł wybity z równowagi.Widziałyśmy że zrobiło mu sie cisno w spodniach.Nie czekając na odpowiedż uklękłam i jednym sprawnym ruchem sciągnęłam z niego krótkie spodnie i majtki.Jego kutaswyrwał sie jak oparzony i uderzył mnie w twarz.Zaśmiałam sie i popatzryłam na niego .On też sie uśmiechnął.Ania klękneła obok i pierwsza zaczęła pieścić jego pałe.Miał pięknego , ok 25 cm. ogiera. Moja koleżanka ostro zaczęła mu obciągać, ja wstałam i zaczęłam go całować.Mirek zachęcony zaczął pieścić moją mokrą szparke, jednocześnie ściskając mi biust.Potem zmieniłam sie z Anią  iteż zaczęłam go ssać całować i masować. Grymas na twarzyMirka mówił wszystko: zaraz wystrzeli.Na mój znak Anka uklękła obok mnie. Przestałam robić mu loda na jego znak i sam zaczął kończyć.po chwili uwolniłz siebie duży ładunek spermy oblewając nasze twarze, piersie i brzuszki.</p>
<p>Po tym wszystkim mieszkamy dalej w jego mieszkaniu ale jedno sie zmieniło.Czasem przychodzi do nas i zamiast pieniędzy za wynajem dostaje ostre rżnięcie co sprawia nam wszystkim ogromną przyjemność&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/szalony-dzien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyjazd nad jezioro</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/wyjazd-nad-jezioro/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/wyjazd-nad-jezioro/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 15:57:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>diablica4</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania Użytkowników]]></category>
		<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[lesbijki]]></category>
		<category><![CDATA[seks grupowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[To było dawno, lecz pamiętam do tej pory. Miałam wtedy siedemnaście lat, byłam sexowną blondynką o dużych piersiach i długich nogach. Cechowało mnie duże powodzenie wśród mężczyzn. Pod koniec szkoły, z całą swoją klasą wybrałam się nad jezioro. Doskonale pamiętam, jak długo pakowałam się i przygotowywałam do tego wyjazdu. Kupiłam nawet obcisłe bikini, w którym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sexlesbijka.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/sexlesbijka.gif" border="0" alt="" width="468" height="60" /></a></p>
<p>To było dawno, lecz pamiętam do tej pory. Miałam wtedy siedemnaście lat, byłam <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>owną blondynką o dużych piersiach i długich nogach. Cechowało mnie duże powodzenie wśród mężczyzn.<br />
Pod koniec szkoły, z całą swoją klasą wybrałam się nad jezioro. Doskonale pamiętam, jak długo pakowałam się i przygotowywałam do tego wyjazdu. Kupiłam nawet obcisłe bikini, w którym nieźle wyglądałam. Świetnie podkreślało krągłość moich cycuszków.<br />
Wreszcie nastał dzień wyjazdu. Będąc na parkingu uzmysłowiałam sobie, że moja walizka jest wypchana i duża, porównując do innych.<br />
- Po co ci taka duża waliza?- zapytała moja przyjaciółka Ulka &#8211; Przecież jedziemy tylko na 4 dni<br />
- No przesadziłam, ale co teraz mam zrobić?<br />
- Mam pomysł, ale nie wiem czy się na to zgodzisz.<br />
- No wal śmiało- Powiedziałam<br />
- Niedaleko znajduje się pralnia. Wystarczy, że zostawisz kilka ciuszków i powiesz, że odbierzesz za tydzień. Trzeba je trochę ubrudzić, bo chyba z czystymi nie chodzi się do pralni?<br />
- Dobra, ale chodźmy szybko bo nie zdążymy- Odparłam<br />
Przebiegłyśmy na przeciwną ulicę, weszłyśmy do budynku. Wyciągnęłam 2 ręczniki ( po co mi trzy, wystarczy jeden), trzy pary spodenek, spodnie, dwie pary japonek i różowe bikini (zostało mi tylko czerwone). Razem z koleżanką ubrudziłyśmy je troszeczkę i oddałyśmy. Moja walizka stała się lżejsza i mniejsza.<span id="more-454"></span><br />
Jednak ogromne było nasze zdziwienie, gdy na parkingu nie było nikogo.<br />
- O NIE, NIE, NIE, O KU**A ! Co my zrobimy!- panikowała Ulka<br />
- Nie wiem, to moja wina!<br />
- Nie zadręczaj się. Wiesz co mi przyszło do głowy? Pojedziemy stopem- Uśmiechnęła się<br />
- Dobry pomysł. Trochę niebezpieczny, ale co tam.<br />
Stanęłyśmy na poboczu ulicy. Czekałyśmy ponad pół godziny, lecz nikt się nie zatrzymywał.<br />
- Wydaje mi się, że tutaj jest złe miejsce. Przejdźmy się do autostrady. To tylko kilometr- zaproponowała Ulcia.<br />
Ruszyłyśmy w daleką drogę. Był gorąco, więc ściągnęłam bluzkę, zostawiając na sobie tylko podkoszulek, przez który widać było moje sutki.<br />
- Nie wiedziałam, że nie ubrałaś stanika. Masz piękne piersi- Powiedziała.<br />
Ten komplement wydawał się dziwny. Nigdy mi tak nie mówiła. Postanowiłam jej się odwdzieczyć.<br />
- Dzięki. Jednak wolałabym wyglądać jak ty, mieć płaski brzuch i być brunetką. Poza tym masz większe piersi ode mnie.<br />
- Wcale nie. Jak nie wierzysz, to możemy porównać.<br />
Odsłoniłam swoje cycuszki. Były opalone i sterczące. Jednak nie dorównywały Ulce. Miała ogromne, również opalone, lecz nie od słońca. Po prostu taka jej karnacja. Jej sutki miały ciemny kolor, były duże i podniecające. Zaczęłam je dotykać i masować. Myślałam, że robie głupio i na mnie warknie, ale ona mruczała. Jedną ręką zaczęłam schodzić niżej do c**ki. Była wilgotna. Masowałam łechtaczkę i wkładałam paluszek do piczki. Widziałam, że dochodzi. Zwiększyłam ruchy, włożyłam drugiego palca.<br />
- Podoba ci się? &#8211; Zapytałam<br />
- Tak, nie przestawaj&#8230;.<br />
Uklękłam i ściągnęłam jej spodenki i koronkowe stringi. Rozpoczęłam od lizania stwardniałych sutków. Schodziłam niżej, aż do ci**i. Zlizywałam soczki z dziurki, miały słodki smak. Ulka jęczała coraz głośniej. Włożyłam trzeci paluszek i wstrząsnął nią orgazm.<br />
- Iza&#8230; Ktoś stoi za tobą- powiedziała kruchym głosem<br />
Chciałam, żeby to byli mężczyźni. Odwróciłam się i moje życzenie się spełniło. Dwaj bruneci i jeden blondyn.<br />
- Ty!! dziwki!!- krzeknął jeden z brunetów<br />
Złapał mnie za włosy i rozpiął rozporek. Moim oczom ukazał się pokaźny kutas.<br />
- Liż szmato!<br />
Wsunął mi penisa do buzi. Zaczęłam ssać i pieścić językiem. Czułam jak rośnie w moich ustach. Wyciągnęłam go i lizałam koniuszek. Gorąca sperma wylądowała na moich cyckach i szyi. Ktoś zaczął macać moją pupę. Poczułam wbijającego kutasa do wąskiej c*py. Poczułam ból i rozkosz. Ruchy były szybkie.<br />
- Rżnij mnie! Zerżnij mnie jak sukę!!! -Błagałam<br />
Ruchy były coraz szybsze i głębsze. Nagle wyciągnął penisa i kazał mi zlizać. Wepchnął mi do gardła i się spuścił. Zlizałam pozostałości loda i niespodziewanie popchnęłam go. Upadł na trawę.<br />
- Co ty ku**o robisz!<br />
Przyszli dwaj pozostali faceci, ciągnąc Ulkę za włosy. Miała spermę na całym ciele. Musiała im lizać ku**sy. Blondyn wbił mi ch*ja do d*py i ostro rżnął. Ulka usiadła na kutasie leżącego bruneta i zaczęła szybko jeździć. Po chwili lizałyśmy się. Bardzo bolała mnie du*a, ale podobało mi się jak blondyn mnie ruchał. W pewnej chwili poczułam kolejnego ku**sa w mokrej szparce.<br />
- O TAK!! Szybciej! Rżnijcie mnie!! Jestem szmatą!!!<br />
Dostawałam kosmicznych orgazmów. Wreszcie spuścili się w moje dziurki. Nie zauważyłam nawet jak Ulka liże mi piersi, dostając orgazmy. Mężczyźni ubrali się i wręczyli nam 400 złotych. Na koniec powidzieli:<br />
- Podwieźć gdzieś Panie?<br />
Tak dotarłyśmy nad jezioro.</p>
<p>To opowiadanie pochodzi z sieci i mam zgodę na jego kopiowanie. Źródło:</p>
<p>http://erotica.frix.pl/post/172515/wyjazd-nad-jezioro#post_172515</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/wyjazd-nad-jezioro/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wspomnienie niewoli.</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/wspomnienie-niewoli/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/wspomnienie-niewoli/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 15:26:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lk13</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=451</guid>
		<description><![CDATA[Słońce chyliło się ku zachodowi.Chłodnawy ZEFIR łagodnie owiewał opalone twarze i torsy, umięśnione i szczupłe nogi, tajemne zakamarkispoconych Ciał leżakowaniem długim. Ten delikatny wietrzyk przynosił Kasi ulgę.Rozłożywszy lekko uda przyjmowała pieszczotę wiatru z wdzięcznością.Jej wilgotny Srom wydzielał cierpki zapach co przyciągnęło owady ktore w zamian za królewska ucztę Delikatnie łaskotały Ją swoimi szczupłymi nóżkami wachlowały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mojapupa.eu" target="_blank"> <img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/mojapupa2.gif" border="0" alt="" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Słońce chyliło się ku zachodowi.Chłodnawy ZEFIR łagodnie owiewał opalone twarze i torsy, umięśnione i szczupłe nogi, tajemne zakamarkispoconych Ciał leżakowaniem długim.<br />
Ten delikatny wietrzyk przynosił Kasi ulgę.Rozłożywszy lekko uda przyjmowała pieszczotę wiatru z wdzięcznością.Jej wilgotny Srom wydzielał cierpki zapach co przyciągnęło owady ktore w zamian za królewska ucztę Delikatnie łaskotały Ją swoimi szczupłymi nóżkami wachlowały i delikatnymi skrzydełkami.Szczególnie muszki polubiły jej norkę ich rozkosz ale nie trwała długo.Kasia niczym modliszka Jednym ruchem dłoni pozbawiła życia tę Która tak bardzo się starała.Krwista plama była śladem wspomnienia delikatnego dreszczu jej rozkoszy.Mocne uderzenie Między uda podnieciło Ją.Postanowiła powtórzyć doznanie i drugi siarczysty klaps spadł Między rozwarte nogi.Odgłos klaśnięcia sprowokował spojrzenia leżących wokół spąsowieniem lekkim niej.Zareagowqała, mimo Że doznanie jakiego doświadczyła było znane tylko jej. Inni ze zrozumieniem przytaknęli jej reakcji na dręczące owady.Ale jedna para oczu nie odwróciła wzroku.Przeszyła przenikliwym spojrzeniem kasie, zdającym się rozumieć na co zaszło w jej wnętrzu.Spod krzaczastych jaśniały brwi blaskiem charyzmatycznym oczy nie znającym słowa-nie. Należały do silnego mężczyzny szerokim o torsie.Jego owłosiona klatka piersiowa, muskularne ręce i nogi zdradzały ogiera Rasowego.<span id="more-451"></span><br />
Ich spojrzenia się spotkały na jedną długa chwilę Która dla Kasi była niekończący się niczym dreszcz.Ten zimny wzrok wzbudzał w niej niepokuj i lęk. Było w nim coś co ją zniewalało. Oczy opuściła.<br />
Spod zamkniętych powiek przewijały się wspomnienia dawne teraz. Próbowała ich nie wywoływać ale to było silniejsze.<br />
Była teraz Małą dziewczynką, Spała. Widziała jak biały Jednorożec unosi Ją wsród wysoko kolorów tęczy nad obłokami przeistaczającymi się puch włabędzi. Przestworzach w Wirowała gwiazd, księżyców, kwitnących słońc przeistaczających się w żółte Słoneczniki, sypiące Wprost ziarnem szarym do buzi. Lodowaty czuła Teraz chłód.Drobne stópki zanużyłu się w białych płatkach zimných, czuła jak chłód przesówa się coraz wyżej i wyżej.Ze stóp przechodzi na łydki, kolan dotyka. Ten zimny dotyk staje się coraz natarczywy Bardziej, rozsuwa jej drobne dziecięce uda by płynąć jeszcze wyżej aż do Wszechświata ŚRODKA.<br />
Ten zimny dotyk rozdzierający i nagły ból.Otwarte oczy i ciemność.Co widziała?. Czuła Co?. Tego nie chciała Pamiętać.<br />
Wiatr stawał się coraz chłodniejszy.Wydawało jej się Że wokół niej nie ma już nikogo.Tylko rozwarte uda pozostały rozpalone. Leżała na brzuchu, wyobrażając sobie Że jest matka ziemią Która przyjmuje w siebie życie.Wchłania Konary drzew, grube pnie ktoré zakorzeniają się w jej podbrzuszu.Wydawało jej się Że jest w rola Którą rolnik wsiewa Marchewki Pory, grube cukinie i ogórki.Chciała być wypełniona , wypchana do granic bólu.Jej wargi wypełniły sromowe się krwią tworząc dwie nabrzmiałe poduszeczki, jej odbyt nabrzmiał tworząc ze zwieracza różowy wał.Gdy tak rozmyślała zatapiając marzeniach się, silny ból poczuła włosów ciągniętych.<br />
(2) Kasia miała ciemne, mocne włosy normalnie ktoré opadały jej na ramiona.Teraz jednak jej skóra głowy była napięta, a ktoś ciągnął ja ku górze, nie bacząc na niewygodę jakš jej sprawiał.Wreszcie się podniosła.<br />
uścisk zelżał, włosy opadły łagodnie na kark.Staneli na przeciw siebie.Już znała te oczy.Oczy ktoré przenikały i mroziły, ktoré nie znosiły sprzeciwu.Usłyszała jedno słowo.<br />
-chodz.<br />
Nic nie odpowiedziała.Czy byl sens odpowiadać.Wiedziała Że Musi być posłuszna.Nawet chciała się sprzeciwić, powiedzieć nie, spytać kim jesteś?, Nie chcę.<br />
Czy żeczywiście nie chciała?<br />
Spuściła głowę, nie Śmiała spojrzeć mu w oczy.<br />
Kim On byl, wiedziała Że należy do niego, czy chce czy nie, ale kim jest jej Pan. Odwrócił się od niej i zaczęli iść.Podążyła za nim.Gdy wsiadł do samochodu pozostawił otwarte drzwi tylniego siedzenia.Kasia stanęła.<br />
Nagle eksluzywne wnętrze drogiego samochodu wydało jej się pułapka, przed Którą zaczęła się bronić.Czuła się teraz małym bezbronnym stworzeniem.Czy zawrocić mogła, odwrócić się i pójść przed siebie jak najdalej od tej klatki Która wciągała ją jej własną namiętnością, tym niszczącym fatalnym ktoré porządaniem sprawiało jej tyle samo cierpień współpracy rozkoszy.Biedne małe zwierzątko włosach kruczych O chciało uciec a jednak ta słodycz wyciągała nieznana do niej ręce, kusząc ją, nie pozwalając jej się wydostać.Łapczywie chwytała powietrze, czuła się cała ZANURZONA-ale w czym?. W czymś co nie pozwalało jej swobodnie oddychać.Jej zmysły przytępiały, stały się gnuśne, czuła że się dusi, musi coś zrobić, musi podjąć decyzje.<br />
Samochód stał się teraz dla Kasi otchłanią, przestrzenią ciemną gęsta, niewiadomą.Ogarnęło ją pragnienie zanurzenia się w tej atłasowej czerni Która szczelnie przylega do ramion i piersi.Pełznie po udach i sromie.Mrowienie nicości i gęstego mroku dotykało jej niemal materialnie.Odczuwała pulsujące Niewidzialne wdzierające się w życie jej trzewia.Stawała się tą nicością Która ją ogarniała, Która wchłaniała Bardziej coraz ja, do czarnej dzióry, SPOZA ktorej nawet ciemność nie Może się wydostać.<br />
chwyciła niczym okręt się.Zakotwiczyła na promieniu tej duszącej pulsującej ciemności dostrzegła coś światła.W, co Mogło ją wyrwać, wyciągnąć z gęstego bagna, ktore bezlitośnie wciąga swoje ofiary, by wypluć je obdarte ze skóry, mięśni i ścięgen.Bagna odbyt niczym ktoré, jesli ma chec, wydala je szkieletem czystym, bez życia.<br />
Ona jednak dostrzegła coś, wyciągnęła ku temu ręce, wypięła pierś niczym biegaczka Która za wszelka cenę chce być pierwsza.Ruszyła do boju.Zmysły Kasi nagle się wyostrzyły.Zaczęła nagle dostrzegać na co było ukryte w nocy.Dostrzegła dnia Promyk, ze nie tak niewielki rozpraszał ciemności ale dawał znacznie więcej dawał nadzieję.Wczepiła się w nią.Drżącymi dłońmi chwyciła się tej poświaty, tej cieniutkiej niteczki Która igrała przed nia wskazując wyjście z tej mgły porządania, namiętności, samounicestwienia.<br />
Stała przed otwartymi drzwiami samochodu.Skórzana tapicerka wyznaczała poziom luksusu Który za poniżeniem trzeba było zapłacić, Pokora, bólem, rozkoszą.Stała.Jej nogi dreptały w miejscu.Oczy miała spuszczone.Ramiona zgarbiły się w niemym krzyku, beznadziejności.Promyk nadziei umknął.Pozostała tylko ciemność.<br />
Ostry ból przeszył jej policzek.Było do zaproszenie.Zrozumiała do uderzenie.Już nie decyduje za siebie, nalezy teraz do Niego<br />
Tego mitycznego posągu Który góruje nad nia swoją nieobliczalnością, tą niepojętą siłą przed Którą Może tylko się ukorzyć. Teraz czuła się dobrze, wewnętrzna walka Którą toczyła była wspomnieniem.Zatraciła odległym już swoją podmiotowość by stać się zombi posłusznym, czekającym na wezwanie Pana swojego.<br />
-Zdejmij majtki-usłyszała. Posłusznie wykonała polecenie.<br />
-Usiądz goła pupa na siedzeniu.<br />
Gdy usiadła poczuła dotyk skóry.Skóry Która kiedyś była pełna kości, mięśni, w ktorej płynęła życiodajna krew.Która artykułowała swoje przerażliwym kwiczeniem uczucia, ostatecznym, po nastąpiła ktĂłrym cisza.Teraz nawet identyfikowała się z tą posłuszną, cicha skórą, z Którą wszystko MOŻNA było zrobić.Nawet usiąść spoconą goła dupa.<br />
(3) Wyjął z podręcznej lodówki butelkę.<br />
-Wsadż sobie to między nogi, ty suko rozpalona.<br />
Gestem Nieśmiałym zimna wzieła, oszronioną butelkę coli, przez nia Dotknąć warg sromowych.<br />
Chłód sprawił Srom Że skórczł się wargi zwiotczały.Przycisnęła szkło mocniej.Zimno sprawiło Że stała się niczym Ciasna Dziewica w Którą z MOŻNA trudem by było wpychać słomkę.<br />
Samochód ruszył wciskając Denko butelki jeszcze mocniej, miażdżąc jej Który Srom się zaróżowił.Kasia jednak nie zelżyła nacisku.Trzymała posłusznie obiema rękoma w naczynie ktĂłrym przelewająca się ciecz tworzyła wibracje.Wydawało jej się Że dano jej SOPEL, by zagasić rozognione żądze.Krople wody spływały Delikatnie po cipie pieszcząc żywe mięso ktoré by z zachłannością pożerało obłe kształty.Teraz jednak była zamknięta.Broniła się przed prezentem mrożnym zaciskając usta swe, kurcząc się z zimna, Podczas gdy przedsionkileżały luźne, wręcz zwisały bezwładnie.<br />
Samochód gnał mijając zabudowania wiejskie, zagajniki, lasy.Zza okna MOŻNA było dojrzeć zmieniające się krajobrazy.Przestała liczyć czas.Zatrzymali lesie.Wysiadł w się, otworzył jej drzwi i odebrał z jej rąk kurczowo trzymaną butelkę.Powiedział jedno słowo.<br />
-Wyjdź.<br />
wyszła. Ujął w swoją dłoń jej kark i poprowadził ją na przód ruchem samochodu.Silnym pochylił do przodu kładąc na masce.Wszedł w nia bez żadnego wstępu.Silnym pchnięciem rozdziewiczył jej przykurczony srom.Rozerwał jej szparkę brutalnym taranem Który się wbijał Kup niczym wściekły kafar waląc w dno zmarżliny.Kasia wrzasnęła.Echo bulu rozlało się Polesiu.<br />
Kobiety Cierpienie teraz widać było po Cichym charczeniu i drżeniu ciała.Kroplisty pot wystąpił jej na czoło, ale to było tylko uwerturą.Teraz mężczyzna chwycił butelkę coli i mocno uderzył szyjka odbyt.Nowy w butelki krzyk wzbił się w powietrze.Uderzenie zostało odparte jednak. Zwieracze mocno zacisnęły się tworząc pierścień nie do pokonania.Ale nie dla odbyt w niego.Splunął by znowu dzgnąć szkłem w sam obwieścił wrzask środek.Nowy zwycięstwo.Teraz pracowali oboje jak dwa współpracujące Tłoki, na Zmianę, penis z butelka penetrowali jej wnętrze. Czy Rzeczywiście jej?, jeszcze należała Czy nie siebie.Ta sprawa Została już rozstrzygnięta.Teraz pozostało jej być tylko posłuszną.Spróbowała się otworzyć, by ból nie byl aż tak nieznośny. Rytmiczne ruchy robiły swoje.Powoli bolesne pchnięcia utorowały sobie drogę, by z większa swoboda drążyć dwa mroczne otwory.Butelka-penis, butelka-penis, na zmianę.Zimne-gorące, zimne-gorące wdzierały się w jej wnętrze.Gorący członek byl zimnej zaprzeczeniem , martwej butelki Która niczym piszczel wdzierała się w dupsko ktoré Zgodnie ze swoim zaczęło przeznaczeniem wydalać gorący twardy kał.Przeciskał się na ściankach po szkła i kładł się długim paskiem cienkim na dręczyciela podbrzuszu. Ciepło kupy jeszcze podnieciło Bardziej Go, toteż zwiększył tempo penetracji.Poczuł Że Jego drąg ślizga się w sokach ktoré zaczęła wydzielać cipa.W końcu i ona poddała się tej monotonnej ceremonii współpracy spontanicznym zaowocowało pulsowaniem wnętrza.Macica niczym żywa rękawica ściskała teraz na monstrum ktore uległo tryskając spermą.Bezkształtny Kup kawałek mięsa wyśliznął się, za nim polała się ciecz biała, Która zanieczyściła Rozlazły kał na Jego brzuchu.Chwycił ją za włosy, przyciągnął di brudnej Części swojego ciała.<br />
-Suki lubią gówno, Więc Liz.<br />
Językiem gorącym oczyszczała swojego kał pana.Parujący wraz ze sperma w znikał ustach Kasi.Kawałek za kawałkiem miejsce po miejscu lizała brudne ślady swojego upokorzenia.Klęcząc wypinała pupe z ktorej wystawała pozostawiona butelka.Nie Śmiała jej wyciągnąć.Rozciągała jej odbyt, Lecz jej chłód byl kojący.Ból rozlewał się w kroczu i doznaniem tępym odbycie, wargi sromowe piekły.Poczuła potrzebę oddania moczu.Sciskanie krocza krople pomagało.Najpierw nie potem przerywane cienkie stróżki zaczęły CIEC jej po nogach.Otrzymała tyłek.Była w klapsa zdezorientowana.Czy była do Czy Pochwała nagana.Teraz musiała oczyścić woimi ustami członek swojego Pana.Nawet tak zaczęła go myślach w nazywać.Pan.To co zwisało bezradnie też było jej w usta panem.Wzieła mokry od śluzu i spermy ciała.Okrężnymi kawałek ruchami języka zaczęła czyścić spod napletka wałeczki tłuszczu, moczu i spermy.Chciała włożyć go głębiej do ust, zakrztusiła się jednak nie odruch wymiotny pozwolił jej na dokończenie pracy.<br />
(4) Otrzymała silne uderzenie w twarz, to ja orzeżwiło.Klęczała Teraz na czworakach.Częśc butelki wystawała z odbytu ogon ucięty jak, teraz wyglądała jak biedne, zabrudzone zwierzę.<br />
_Wyjmij Suko tą butelkę i wypłucz usta cuchniesz bo.<br />
Nie Czekając wyciągnął ruchem gwałtownym ja z odbytu, otworzył, podał napój.<br />
Usta wypłukała Kasia, pluła ślina razem z ekstrementami zmieszaną ze sperma, potem się napiła.<br />
-Nie wyrzucaj tej butelki-rzekł.-Będziesz trzymać w cipie ją do końca podróży, właz teraz zrobić środka.Słowa zakończył kopniakiem w pośladek.Gdy wsiedli warknął-rozlóż nogi.Gdy do uczyniła wbił mocnym butelkę zasyczała pchnięciem.Kasia z bólu.<br />
-Jak będziesz miała ochotę możesz nia poruszać,-zaśmiał się ordynarnie.Ruszyli.<br />
Skórzana tapicerka odbyt bolący drażniła z Którego sączyła się wydzielina krwi i kału.Dodatkowego cierpienia przysparzała macica Która pzymuszona Została do szkła.NIerówności Przyjęcia drogi potęgowały dziesięć ból Który tempo rozchodził się po calej miednicy.Miała uczucie rozrywania, Jakby była wypełniona rosnącym przedmiotem.Im pulsującym dłużej, aby trwało Tym Objętość stawała się większa, jak Gdyby wypełniała ją szklana góra.Wargi jej sromu rozciągnęły się do granic wytrzymałości, obejmowały Martwe szkło ktoré GŁAZ jak nie dla nich miało współczucia.Wwiercało się w tą Małą szczelinę, śmiejąc się z jej cierpienia.<br />
Kasia poruszyła butelka, Delikatnie siebie drażniła, by zrobić się wilgotna.Starała się przez cierpienie ustało, moze nawet zamieniło się w rozkosz.Sposób okazał się skuteczny.Delikatne ruchy rozlużniły nieco spięte mięśnie, rozciągnięta jama zrosiła swoje ścianki, ktoré przestały traktować jak intruza wroga . witać Teraz im było miło go w SWOICH progach.Przyjmowały go z czułością zapraszając do ponownych wstąpień.Obejmowały tą Szklana mase Która rozgrzewała się w Tym zaczerwienionym gorącym wnętrzu.Dłoń Kasi obejmowała Denko butelki, jej ruchy stawały się intensywniejsze.Nogi rozwarła aż do bólu pachwinach.Wypięła w do góry w łono niemym zaproszeniu.Zamknięte oczy, usta zmysłowo otwarte zdradzały rozkosz.Butelka wbijała się w jej rozgrzane wnętrze by wyjść z ociąganiem i lekkim na nowo zanurzyć się w pulsującej szkarłatnej otchłani.Kciuk w ułożyła Sposób taki by stymulował łechtaczkę . potrącana Jakby od niechcenia, nabrzmiała i wychyliła swoją główkę spod kapturka.Wargi jej sromu wypełniły jej krwią.Krocze się płonęło.Rozkosz mieszała się z począł bólem.Śluz wyciekać z jej macicy łącząc się z lepką cieczą się wydostającą z jej odbytu.Skóra siedzenia zrobiła się ślizka.Zaczęła pieścić jej odbyt<br />
Rytm ruchów w ktoré zaczęła wykonywać.Dały się słyszeć Odgłosy ślizgającej się po tapicerce pupy.Wysokie Tony śpiewały piskliwym dźwiękiem pieśń, chropowatym momentami, jak Gdyby pierdnięcia odbytu.Pieśń Która wznosiła się w swoim wcieleniu metafizycznym, złożona nie tylko z samych dźwięków, ale iz Emocji w drżących przestrzeni.Alikwoty łączyłu się z niewidocznymi impulsami, te zas Były wchłaniane przez brzmienia tworząc Dziwna niewytłumaczalną strukture przenikającą Jestestwo aż do szpiku, by wybuchnąć Erotyczna eksplozją.Krótki przyspieszony oddech im akompaniował tworząc Symfonie patetyczną surrealistycznej fluidy wizii.Owe nieskonkretyzowanej SUBSTANCJI rozchodziły się nęcąc i podniecając.Niemożliwe było by nie udzieliły się kierowcy.Ten gruboskórny brutalne owładnięty zostal tą tajemnicza aura Która przenikała Jego trzewia.Mrowienie skóry początkiem było jej działania.Rozchodziło się ono na całe ciało ktoré Kup drżało jak delikatny listek.Jazda takim w stanie stawała się niemożliwa.Jej wysiadł.W Pan Jego oczach zaszła ledwie zauważalna zmiana, zmiana Która czyniła go Bardziej Jego ludzkim.W żrenicach MOŻNA było zobaczyć maleńki Płomyk Który rozgrzewał zawsze lodowate spojrzenie.To co go ogarnęło było jak Wulkan Który tą topił ludzka zmarżlinę.<br />
Odbierał Kup obce sobie sygnały.poczuł się zagubiony.Jego dłoń wyciągnęła sie ku twarzy.Delikatnym jej ruchem dotknął spoconej skóry, Która zadrżała jak przelękniony króliczek.<br />
Dziwna łagodność tego dotyku zaskoczyła Kasię.Była przygotowana na uderzenie.Napięta CZEKAŁA na cios.Zamiast Niego poczuła DOTKNIĘCIE lekkie jak poranny jak wietrzyk.Dotyk ochładzał jej gorące ciało, czule pieszczotliwie, przenosząc ukojenie z ust na ramiona piersi.Ślizgał, się po jej brzuchu , by przenieść się niżej niżej.Teraz Delikatnie i masował uda ktoré posłusznie się rozwarły wpuszczając go głębiej.<br />
(5) Muśnięcia lodowatych ulgę przynosiło palców, uspokajało rozgrzane ciało, tym w Było jednak coś co ją niepokoiło.Ta Nagla dobroć była nienaturalna.Tak jej pragnęła, chciała czuć się bezpieczna, czule dotykana, tak tego potrzebowała i to dostawała.Było się powodem jej lęku przez trwało to, by się nagle nie skończyło.Czemu nie mogła się cieszyć tą chwilę ulotnego szczęścia, skąd Brala się ta obawa Że to tylko sen, igraszka.Że za chwilę pokarze swoje naturalne oblicze, Że to tylko naigrywanie się z jej pragnień .<br />
Przyjmowała Jego Chłodna delikatna pieszczotę.Wypięła rozgrzany brzuch.Jej Srom pragnął Tych palców zimných, chciała być bliżej nich.Wchłonąć w siebie je przez uspokoiły rozdygotane wnętrze.<br />
Pragnęła tej łagodności ale głęboko w sobie.Jej łono parlo, nacierało Na ten ledwo odczuwalny dotyk Jego dłoni Który jej umykał, drażnił zaspokajał.Była nie ale to dziwna mieszanina lęku, porządania, miłości.Już nie wiedziała co czuje, zagubiła się w meandrach Tych doznań.<br />
Teraz poczuła gorący oddech.Jego usta łapczywie chwyciły ciemne sterczące brodawki.Piersi miała bardzo zgrabne, nie za duże, ale jędrne gruszki w kształcie. Opalone Były tak samo jak reszta ciała.Sterczały lekko rozchodząc się na boki kołyszące i prowokujące.Zakończone dużymi prawie czarnymi sutkami ktore przedłużały je dodając im spiczastego wyglądu patrząc na nie z słodkie boku.Te Jeżyny znalazły się teraz w Jego ustach.Ssał je jedne po grugiej, rolował je w dłoni aż niczym napęczniały owoc.Czarne Świerzy nabrzmiałe Sutki sterczące w sucze.Wtulił twarz nie . Wchłaniał ich zapach-świerzych jędrnych mlekiem piersi.Pachniały, słodkim mlekiem odżywczym niczym matki.Drżące Delikatne bańki mydlane, otulały Go i pieściły.Poruszały zmysły i przywoływały niezwykła aura wspomnienia.Ta doznań, dźwięków, zapachu przedarła się przez pancerz chłodu przez rozgrzać Jego serce skaleczone lodu.teraz kawałkiem na nowo stawał się małym chłopcem, w wtulonym matczyną sukienkę.Drżącymi rękoma obejmując szyję rodzicielki czeka.Czeka Cichutko, aż zaczną skapywać perełki miłości.Jest cierpliwy i wytrwały.Czeka na ciepłych słów brylanty, rubiny dotknięć pieszczotliwych, onyksy uśmiechu.Jest kamieni.Złakniony drogocennych zbieraczem, pragnie rozkoszować się nimi, zatrzymać je na wieczność.Są jednak tak żadkie, tak niedostępne.Dlatego jak górnik, małymi paluszkami, dziecięcymi pocałunkami wyrywa z ciepłego, miękkiego ciała matki te odrobiny ktore pozniej rozkruszą się<br />
by zagubić się w nicości.<br />
Coś w nim pękło.Gorzka łza wypłynęła z Jego oczu, sunąć po policzku muskając Twarz odrętwiałą, pusta, z oczami nieobecnymi ktore zostały ukryte gdzieś głęboko tam w Czasie.<br />
Ruszyli dalej.<br />
(6) Gdy zatrzymał samochód, rozprostował plecy, przetarł nadgarstkami oczy, po czym wysiadł z samochodu.Chwycił kasie za jej długie czarne włosy i przyciągnął jej usta do swoich.SSał jej język delektując się ślina z jej ust.Przygryzał jej wargi, aż do bólu wyciskając łzy.Potem Kazal jej szeroko otworzyć usta i wysunąć język, ssał jechać na końcu napluć jej do ust.<br />
Przetrzymała Kasia pieszczoty te, przełknęła Jego ślinę.Trzymał jej głowę mocno ciągnąć ją za włosy.Prowadził ja w kierunku szerokich frontowych drzwi.Nagle zatrzymał się, Zmieniłem zamiar, skręcili w bok i poszli wkierunku Gospodarczych zabudowań.<br />
-Pokażę ci moje gospodarstwo-powiedział.Gdy weszli do obory, niepostrzeżenie zjawił się u nug Pana wielki pies.Umilnie zamerdał ogonem.Pan Wolna ręką pogłaskał go sierścia po dziesięć w dowód wdzięczności polizał Idź po dłoni.Poznaj Reksa-rzekł do Kasi.<br />
-Reks, moze przywitasz swoją suke?. Pies zaszczekał, Jego język powędrował Między muśnięcia nogi.Długie jej zwilżyły jej odbyt i srom.Wwiercał się w jej otwory penetrując raz jedna raz drugą jak dziurę.Ujrzała z Jego moszni wychyla się i gruby chowa, czerwony organ.Jego pysk stawał się coraz Bardziej natarczywy.Sliska maz oklejała jej podbrzusze i uda.Stanął na dwóch Łapach chcąc na nia wleżć. Ostre &#8222;siad&#8221; go.Siedział zatrzymało teraz nerwowo patrząc na Kasię.Był potężny, wielki jak cielak.<br />
Spasiony, czarny pies, nigdy nie zaspokojony <a href="http://sexhub.pl"><strong>sex</strong></a>ualnie.<br />
-Będziesz miała z nim wiele radości, ale nie razem. Tym-odetchnęła Kasia z budził zwierz ulgą.Ten w niej lęk i respekt.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2010/01/25/wspomnienie-niewoli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budapest álom</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/budapest-alom/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/budapest-alom/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 19:03:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=496</guid>
		<description><![CDATA[Nagrzane całodniowym skwarem miasto oddawało swoje ciepło. Światło zachodzącego słońca nadawało zabytkowym kamienicom ciepły, złotawy odcień. Dokładnie pamiętam, co miałam na sobie tamtego wieczora. Dokładnie pamiętam drżące z gorąca powietrze. Pamiętam zabawny stukot moich sandałków na bruku, lekką, czerwoną sukienkę na ramiączkach, w której i tak było mi za ciepło, pamiętam zapach lekko spoconej skóry, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sexlesbijka.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/sexlesbijka.gif" border="0" alt="Sex, Lesbijki" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Nagrzane całodniowym skwarem miasto oddawało swoje ciepło. Światło zachodzącego słońca nadawało zabytkowym kamienicom ciepły, złotawy odcień. Dokładnie pamiętam, co miałam na sobie tamtego wieczora. Dokładnie pamiętam drżące z gorąca powietrze. Pamiętam zabawny stukot moich sandałków na bruku, lekką, czerwoną sukienkę na ramiączkach, w której i tak było mi za ciepło, pamiętam zapach lekko spoconej skóry, gwar opalonych i radosnych turystów ocierających się o mnie przypadkowo na ciasnych urokliwych uliczkach.. Pamiętam dokładnie ten ostatni wieczór w Budapeszcie. Pogoda sprzyjała – jak to w sierpniu. Szwędałam się bez celu i chłonęłam atmosferę tego miasta, które zawsze było mi tak bliskie. Było mi tak dobrze. Wypoczęłam na tym urlopie i nie straszny był dla mnie nawet powrót do rzeczywistości, który mnie czekał już następnego dnia. Usiadłam przy stoliku i zamówiłam kawę. Za plecami miałam Mátyás Templom – strzelistą bryłę kościoła Macieja, ja natomiast znajdowałam się wśród murów Halászbástya &#8211;  bajkowych, neogotyckich Baszt Rybackich, skąd rozciągał się jeden z najpiękniejszych wieczornych widoków miasta – rozświetlone mosty na Dunaju i przepięknie iluminowany Parlament – znak rozpoznawczy Budapesztu. Założyłam nogę na nogę, oparłam głowę na dłoni i zapatrzyłam się na urzekający krajobraz. Lekki, ciepły, wieczorny wiatr rozwiewał moje rozpuszczone włosy, niesforne kosmyki plątały mi się wokół ust. <span id="more-496"></span><br />
Ten chwilowy błogostan został nagle przerwany jakimś dziwnym uczuciem, które zamiast wedle wszelkich prawideł trafić do mózgu, kurczowo ścisnęło mi żołądek. Hmm.. kiełkujące przeczucie..? Rozejrzałam się gwałtownie z niepokojem. Po prawej grupka roześmianych turystów z Włoch piła kolejny toast, tuż obok młode małżeństwo z dwójką sennych już trochę dzieciaków, jakieś dwie wpatrzone w siebie dziewczyny, czule muskające swoje dłonie – jaki ładny widok… I wówczas go zobaczyłam.Mężczyzna, około trzydziestki, opalony, przystojny, w zasadzie wręcz niepokojąco przystojny, czarne włosy, zadziornie podniesiona jedna brew i wyzywające ogniki błyskające w ciemnych oczach. Gapił się na mnie, po prostu bezczelnie się gapił. I uśmiechał, tym irytującym uśmiechem, który charakteryzuje tylko cholernie pewnych siebie mężczyzn. No cóż… chyba każda kobieta marzy czasem o takim twardym sukinsynu, który weźmie ją jak swoją, bez pytań, bez rozmów.. Ech.. Zaintrygował mnie ten facet, ale postanowiłam nie dawać mu satysfakcji – nie spuszczę niewinnie wzroku, nie zarumienię się na samą myśl o tym jak bardzo go nagle zapragnęłam.. O nie – tego nie dostanie – spojrzałam mu prosto w oczy, uśmiechnęłam się wyniośle i odwróciłam głowę. Kusiło mnie niezwykle, żeby jednak popatrzeć na niego, chociaż przez chwilkę, no tak odrobinkę.. Ech.. musiałam być twarda. Różne myśli przetaczały się przez moją głowę – to w końcu ostatnia noc, mały flirt nie zaszkodziłby, przecież to niegroźne, a jakże przyjemne, facet jest przystojny, nienajgorzej ubrany…. Szala zaczynała się przechylać na korzyść nieznajomego, kiedy znów w żołądku poczułam nagły ścisk niepokoju. Coś w tym mężczyźnie było jednak takiego.. niebezpiecznego. Przecież on patrzył na mnie jak na swoją ofiarę, jak na zwierzynę…<br />
Już nie mogłam skupić się na podziwianiu wieczornej panoramy, nawet przełykanie kawy przychodziło mi z trudem. Przeszedł mnie nagły dreszcz, przed oczami zamigotały mi światełka rozlewając się w jedną jaskrawą plamę. „To nie było przyjemne” – pomyślałam – „To wszystko przez te upały, człowiek nieprzyzwyczajony, ciało nie wytrzymuje…” Zamówiłam lampkę wina, ale po wypiciu łyka krwistego trunku, znów poczułam ten irracjonalny lęk podstępnie wymieszany z podnieceniem. Gęsia skórka wystąpiła mi na przedramiona, a nagły ścisk w moim wnętrzu połączony z obezwładniającą falą gorąca i wilgoci znów spowodował zawroty głowy. Moje ciało reagowało, zadziwiając mnie co chwila, nie umiałam nad tym zapanować. Na drżących nogach podniosłam się znad do połowy opróżnionego kieliszka, w głowie miałam mętlik. Obróciłam się w kierunku, gdzie spodziewałam się dojrzeć mojego nieznajomego. Nie było go! Czyżby poszedł i go więcej nie zobaczę, może wyruszył na kolejne łowy, skoro ja z miejsca odrzuciłam jego niewypowiedzianą propozycję.. Pamiętam to zaskakujące poczucie straty.. Rozglądając się wokół, w barwnym tłumie, co i raz wydawało mi się, że widzę jego świdrujące, ciemne oczy. To krył się za uśmiechniętą mulatką w barwnej chuście na głowie, to za korpulentnym gościem w białych spodenkach, to za śliczną szesnastolatką w zwiewnej sukieneczce… Nie wiem, czemu tak go szukałam wzrokiem w tym motłochu, do dziś nie umiem sobie tego wytłumaczyć.<br />
Nerwowym krokiem zaczęłam zmierzać ku białym, kamiennym schodom. Jakieś dziwne szaleństwo zawładnęło moimi myślami. On.. tylko On liczył się w tamtej chwili.. Lęk splatał się w miłosnym tańcu z fascynacją, groza z pożądaniem.. Co za szatańskie uczucia.. Nigdy takie emocje nie gościły w moim sercu – ani wcześniej ani później… Poczułam nagle na sobie czyjś wzrok, podniecające poczucie bycia obserwowaną.. „Jestem chora… to wszystko przez ten żar, przez te cholerne upały… zaczynam wariować..” I ta obecność, ledwo wyczuwalna, ale wywołująca błogie napięcie w samym środku mojej kobiecości.. Nigdzie go nie było, mimo, że rozglądałam się czujnie wokół. Zapadł już wieczór, jednak nie było ciemno – każdy zabytek był rozjarzony, jakby płonął żywym ogniem. Jedna uliczka, kolejna.. Moje stopy same prowadziły mnie w nieznane mi do tej pory rewiry Budapesztu.. Ludzi spotykałam coraz mniej, milknął gwar rozmów i tupot tysięcy stóp. Nieśmiały, podskórny lęk przekradał się powoli w kolejne rejony mojej świadomości, a, jakby na złość, podniecenie, które czułam sięgało już zenitu, przesączając się pomału przez moje majtki..<br />
Wąska uliczka, zapalone latarnie, brukowany chodnik, w oddali migoczący Dunaj, zabytkowe kamienice z wykrzywionymi straszliwie twarzami kamiennych rzeźb.. To zapamiętałam najwyraźniej. Cała reszta wspomnień balansuje na cieniutkiej granicy pomiędzy jawą a ni to snem, ni wyobraźnią.. Poczułam nagle jak silna męska dłoń łapie mnie za łokieć, jak charczące słowo w nieznanym mi języku wydobywa się z jego ust prosto w moje ucho, jak drugą ręką łapie mnie za kark.. Zamarłam z przerażenia, ale jednocześnie zupełnie idiotycznie poczułam satysfakcję.. Nie zapomniał mnie, szedł za mną cały ten czas.. Ból w wykręcanej ręce dość gwałtownie przywrócił mi racjonalne myślenie. Na nic jednak to się zdało, bo właśnie wtedy jednym zdecydowanym ruchem przycisnął mnie do ziemi. Poczułam piekący ból w kolanach, z których zeszła porządna warstwa naskórka. Nie zdążyłam dokończyć słowa „Auuuua!”, kiedy ciężka dłoń z mocnym plaśnięciem wylądowała na moim policzku. Dobrze wymierzony cios – skóra zapiekła, ale wiedziałam, że nie zrobił mi krzywdy. Jednak te jasne gesty pokazały mi dokładnie, kto tu rządzi. Rozpiął rozporek, z którego od razu wyskoczył naprężony do granic możliwości pal, z wieńczącą go doskonałą błyszczącą główką. Napastnik złapał mnie za włosy i docisnął głowę do swojego kutasa. Wtedy, kiedy wypełnił do końca moje usta, kiedy już poczułam słony śluz drażniący moje podniebienie, odważyłam się spojrzeć mu w oczy. W tym spojrzeniu zawarłam wszystkie miotające się we mnie sprzeczności – „Boję się Ciebie, ale Cię pragnę, jesteś najpiękniejszym mężczyzną, jakiego kiedykolwiek widziałam, ale też najbardziej przerażającym, jestem Twoją niewolnicą, ale w ustach mam Twój największy skarb. A tak poza tym… masz wspaniałego a.. cudownie smakujesz…” Kiedy wsunął się w moje usta tak głęboko, że zaczęłam się krztusić, wyjął go na chwilę, czekając chyba na moją reakcję.. Posłusznie objęłam ustami jego żołądź językiem drażniąc wędzidełko. Zamruczał z aprobatą. Rytmicznie i pomału zaczęłam go ssać. Wbijałam sobie w usta jego pal najgłębiej jak potrafiłam. Chciałam, żeby był ze mnie zadowolony, chciałam, żeby mnie pragnął jeszcze bardziej. Czułam jak jeszcze rośnie, jak żyły pulsują na jego trzonie. Przesuwałam mokrym językiem w górę i w dół coraz szybciej. On trzymał mnie za włosy, ale wcale nie musiał poganiać. Wiedziałam, że robię to dobrze, że daję mu rozkosz, jakiej oczekiwał.. Chociaż.. Chyba nie spodziewał się takiej finezji.. i.. no cóż, umiejętności. Kiedy spoglądałam na niego z oddaniem, On tylko uśmiechał się, ironicznie podnosząc brew.. Oddychał coraz ciężej, dłonie kurczowo wpił się w moje włosy i ramiona, czułam, że jeszcze kilka ruchów i wytryśnie prosto w moje usta. Chciałam poczuć smak jego spermy, połknąć to wszystko, pożądanie rozsadzało moje ciało, mój umysł.. Pragnęłam mieć go całego. Już, teraz..<br />
Gwałtownym ruchem wyciągnął rozpalonego kutasa z moich spragnionych ust. Stalowym uściskiem ręki podniósł mnie z klęczek, obrócił tyłem i przycisnął do ściany. Poczułam na policzku chropowaty, chłodny tynk. Podciągnął mi sukienkę i zarzucił na plecy, szarpnął mocno i rozerwał mokre majtki, złapał silnymi dłońmi mój tyłek i zanurzył palce w mojej rozgrzanej cipce. Wypięłam pupę najmocniej jak umiałam. Marzyłam w tamtej chwili jedynie o tym, żeby mnie po prostu zerżnął. Jego palce świdrowały głęboko moją szparkę, uderzał raz po raz moją wypiętą pupę delektując się jej widokiem. Jasne, gorące półkule, czekające na przyjęcie jego twardego penisa. Wyjął palce z mojej cipki i przesunął je wyżej, do drugiego spragnionego otworka. Mokre od soków wsunął do mojej pupy. Zadrżałam gwałtownie i nogi odmówiły posłuszeństwa. Złapał mnie za brzuch, podtrzymując moje ciało, żebym nie upadła. I wtedy zanurzył we mnie rozżarzonego kutasa. Czułam jak rozpycha moje ciasne wnętrze. Docisnął mocniej i wszedł cały. Zabolało, ale nie było to wtedy ważne. Cała byłam tylko pragnieniem, pierwotnym zwierzęcym pragnieniem. Wypełnił moje obie dziurki, i zaczął rżnąć zapamiętale. Trzymał mnie kurczowo w mocnym męskim uścisku, posuwał moje szparki, czułam jego jądra uderzające rytmicznie o moją łechtaczkę. Rozkosz wypełniała mnie zupełnie. Stłumione krzyki odbijały się echem w pustym zaułku. Charczał mi do ucha jakieś niezrozumiałe słowa i nie przestawał brać mnie mocno, pięknie, strasznie.. Moje wilgotne wnętrze zaciskało się na nim. Byłam tylko jego. Dłoń zacisnął na mojej piersi. Czułam jego obezwładniający zapach. Wreszcie poczułam, jak przyspiesza.. jeszcze kilka zdecydowanych ruchów, jego ciało wyprężyło się w ostatnim spazmie i eksplodował w moim wnętrzu.. Zalała mnie fala jego orgazmu. Nadział mnie mocniej, zamarł bez ruchu…<br />
Nogi ugięły się pode mną. Całe moje ciało bezwładnie osunęło się po chropowatym murze starej kamienicy. Po udach, przez zagłębienia pod kolanami, aż do delikatnej skóry stóp płynęły moje soki wymieszane z nasieniem nieznajomego. Drżałam bezwiednie, zamknęłam oczy, objęłam ramionami kolana i trwałam tak, oparta o chłodną ścianę. Kiedy otworzyłam oczy nie było wokół mnie nikogo. Nie pamiętam jak długo tam siedziałam. Może godzinę, może mniej.. a może nawet chłodny, błękitnawy świt zastał mnie na miejscu największej rozkoszy, ale i największej grozy mojego życia.. Nie pamiętam jak dostałam się do hotelu.<br />
Obudziłam się popołudniu, we znajomym łóżku, zakopana w pachnącej pościeli.. Przeciągnęłam się rozkosznie na wspomnienie dziwnego erotycznego snu, który sprawił, że błogi dreszcz przyjemności przemknął przez moje ciało, zatrzymując się dłużej między udami.. Ech.. fantazja nie zna granic.. Wstałam, podeszłam do hotelowego barku zrobić sobie drinka i wtedy zobaczyłam swoje nogi….. zdartą skórę na kolanach i zaschnięte ślady wymieszanych soków……..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/budapest-alom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trojańskie opowieści: Zgwałcona Andromacha</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/trojanskie-opowiesci-zgwalcona-andromacha/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/trojanskie-opowiesci-zgwalcona-andromacha/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 19:03:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=494</guid>
		<description><![CDATA[Troja – umiłowana ponoć przez samego Apolla, najwspanialsze miejsce przedromańskiego starożytnego Świata. Perła ówczesnej architektury, o monumentalnych fortyfikacjach, świątyniach czy pałacach z dachami pokrytymi złotem, skrzącymi się oślepiającym blaskiem niczym dziesiątki słońc. Niektórzy dodawali jeszcze, że było to miasto najlepszych dziwek. Nieomylnych przewodniczek po krainie rozkoszy, za parę złotych pierścieni zawsze gotowych obdarować każdego odbierającym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kurwydomowe.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/kurwydomowe.gif" border="0" alt="" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Troja – umiłowana ponoć przez samego Apolla, najwspanialsze miejsce przedromańskiego starożytnego Świata. Perła ówczesnej architektury, o monumentalnych fortyfikacjach, świątyniach czy pałacach z dachami pokrytymi złotem, skrzącymi się oślepiającym blaskiem niczym dziesiątki słońc. Niektórzy dodawali jeszcze, że było to miasto najlepszych dziwek. Nieomylnych przewodniczek po krainie rozkoszy, za parę złotych pierścieni zawsze gotowych obdarować każdego odbierającym oddech orgazmem. Tej nocy nikt jednak nie będzie płacił&#8230;Bo i po co? Zdobywcy biorą wszystko, brutalnie i bezwarunkowo. Pokonanym wolno tylko cierpieć. Tej strasznej nocy&#8230;<br />
Dzięki chytremu fortelowi achajskie wojska wreszcie wdarły się do „Złotego miasta”. Na nic zdały się potężne mury oraz bohaterstwo jej obrońców. Wcześniej Priam, nieświadomy niebezpieczeństwa, nakazał wprowadzić do miasta drewniane monstrum z ukrytymi wewnątrz Grekami.<br />
- Nie zmieści się w bramie, panie – oponowali królewscy doradcy.<br />
- To symbol naszego triumfu! Jeśli trzeba zburzcie portyk, przed zmrokiem koń ma być za murami – rozkaz był jednoznaczny.<br />
A w Ilionie rozkaz króla był najwyższym prawem. W kilka godzin później zastępy wroga wlały się przez wyrwę w umocnieniach i otworzone przez przemycony oddział przejścia. Troja płonęła, zewsząd dochodziły krzyki jej mieszkańców.<span id="more-494"></span><br />
„Nie, to nie może być prawda” – Andromacha bezskutecznie próbowała przekonać samą siebie, że to tylko zły sen. Siedząc na obszernym łożu, patrzyła nieobecnym wzrokiem na gustownie wykonane ściany pomieszczenia. Oprócz niej, w komnacie nie było nikogo. Hektor, jej mąż, zginął, służba dawno uciekła, trojańscy żołnierze w większości nie żyli, na zewnątrz stało najwyżej dwóch wartowników, biernie oczekujących na swoje przeznaczenie. Była więc sama. Sparaliżowana strachem nie mogła nic zrobić, wpatrywała się tylko w bogato rzeźbione drzwi. W drzwi, w których lada moment ukarzą się oprawcy. Bardzo się bała, słyszała tyle opowieści o zdobywanych miastach. Czuła paniczny łomot swego serca. Ale przecież jest księżną! Powinna być silna.<br />
Głosy Achajów były coraz bliższe, już prawie są, zaraz sforsują wrota&#8230;szczęk broni, urwane krzyki zarzynanych gwardzistów, huk otwieranych drzwi, w których pojawiło się czterech mężczyzn. Andromacha wstała energicznie, próbując przybrać władczą postawę. Wyprostowała się dumnie, z trudem opanowując drżenie kolan.<br />
- Jestem&#8230;rozkazuje wam&#8230;-głos uwiązł jej w gardle.<br />
- To ja decyduje kim, a raczej czym teraz jesteś. A jesteś moją własnością. Im wcześniej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie – powiedział.<br />
Słowa wypowiedziane były spokojnym, ale nie uznającym sprzeciwu tonem.<br />
- Jak zapewne się domyślasz, jestem Agamemnon, a to Tryton, Prateros i Kamilos. Należysz do mnie – dokończył wojownik noszący bogato zdobiony pancerz.<br />
Król Myken spojrzał na swoją najnowszą zdobycz okiem doświadczonego rozpustnika. Doniesiono mu o niezwykłej urodzie Andromachy, lecz rzeczywistość była jeszcze łaskawsza. Odziana w zwiewny, przetykany złotą nicią, zielony chiton prezentowała się rzeczywiście fenomenalnie. Kat Troi był postawnym, pięćdziesięcioletnim mężczyzną, o długich, rudych włosach. Podszedł do księżnej i zdecydowanym ruchem zerwał jej szatę.<br />
Kobieta odruchowo zakryła piersi dłońmi.<br />
- Zabierz te ręce! – warknął Mykeńczyk.<br />
- Ale&#8230;- nie zdążyła dokończyć, gdyż Agamemnon wymierzył jej bolesny policzek. Do jej pięknych oczu napłynęły łzy, ale postanowiła nie dać im tej satysfakcji i powstrzymała płacz. Opuściła ręce wzdłuż tułowia. Stała teraz niczym najpiękniejsza bogini. Król obszedł dziewczynę dookoła, razem z kompanami podziwiając piękno jej młodego ciała. Była doskonała. Długie, czarne włosy opadły na ramiona, sięgając góry biustu. Mężczyźni zachwycili się dużymi piersiami, urzekającymi swą jędrnością. Cudowne półkule, raz po raz unoszone oddechem, uwieńczone były ciemnymi, dumnie wyprężonymi sutkami. Wzrok wojowników przesunął się w dół: do płaskiego brzuszka, nęcącego trójkąta włosów, krągłych pośladków i zgrabnych nóg. Andromacha miała jedwabistą skórę, wypielęgnowaną godzinami masażu z użyciem drogich olejków.<br />
- No, no, na Afrodytę, choćby dla Ciebie warto było tu płynąć – powiedział Agamemnon, jego zielone oczy płonęły wzrastającym pożądaniem.<br />
Pozostali Mykeńczycy tylko uśmiechali się lubieżnie.<br />
- Panie&#8230;czy mogłabym się teraz&#8230;ubrać? – spytała nieśmiało.<br />
- Ubrać? Postradałaś zmysły! Robisz co ci każę i kiedy ci każę! To, na co mam ochotę. Teraz mam ochotę na ciebie – mówiąc to król pchnął wystraszoną kobietę na pobliskie łoże. Upadła bezwładnie na wznak. Następnie szybko zrzucił zbroję i nagi położył się na niej. Jego ręce błądziły po aksamitnym ciele, wargi próbowały odnaleźć słodkie usta. Odsuwała głowę, całował więc uszy, szyje, ssał brodawki. Czuła jego gorący oddech, dotyk języka, warg. Silne dłonie energicznie masowały jej piersi. Czuła jak z każdą sekundą jego penis twardnieje. Teraz już się nie łudziła. Weźmie ją, zerżnie tu i teraz. Zaraz poczuje go środku, zaraz się w nią wbije. „Wielka Hero, niech nie robią mi krzywdy” – pomyślała, gdy właśnie zdecydowanym ruchem rozszerzył jej uda.<br />
- I co trojańska suko? Priam był dla Ciebie wystarczająco dobry, dogodził Ci? Ja będę lepszy zobaczysz. Nie rób takiej zdziwionej minki. Wszyscy wiemy, że dawałaś staremu. Teraz kolej na nas. Zerżniemy Cię, poczujesz nasze twarde kutasy, to mogę obiecać  – wydyszał jej do ucha.<br />
Nie rozumiała dlaczego, ale te wulgarne słowa spowodowały, że w jednej chwili przeleciały jej przez głowę wszystkie <a href="http://sexhub.pl"><strong>sex</strong></a>ualne wspomnienia: pierwsza noc z Hektorem, wizyty władczego Priama, słodkie pieszczoty Heleny i Parysa, zagłębiające się w niej palce Kreuzy. Nagły ból przywrócił świadomość.<br />
- Aaa&#8230; – jęknęła.<br />
Agamemnon wdarł się brutalnie w jej ciasne wnętrze. Nie była na to gotowa, ale on wszedł do końca. Jednym pchnięciem wbił się po same jądra.<br />
- Jak się teraz czujesz dziwko, dobrze Ci? – wysapał.<br />
- Proszę, nie&#8230;aaa&#8230;to boli – błagała cicho.<br />
Tylko tyle mogła zrobić. Całkowicie ją zniewolił. Był zbyt silny, przygniótł ją swoim ciałem, uniemożliwiając jakikolwiek opór. I nie zamierzał przestać. Miał ją pod sobą, piękną, uległą. Leżał między rozrzuconymi nogami, silnie masował cudownym biust i wnikał sterczącym palem w jej gorącą pochwę. Nie, nawet za wszystkie skarby świata nie zostawiłby jej teraz. Nie zważając na cierpienie, jakie sprawia, posuwał Andromachę coraz szybciej. Dziewczyna pojękiwała przy każdym dobiciu, każde wejście malowało na jej ślicznej twarzy grymas bólu. Zamknęła oczy, zagryzła wargi w oczekiwaniu na kolejne wejścia pala demolującego jej norkę. Po kilku minutach, powoli jednak zaczęło pojawiać się podniecenie. Odpędzała to uczucie, ale nie była w stanie wygrać walki z własnym ciałem. Wilgotniała. Wiedziała, że on także to czuje. Wiedziała, że już rozpoczęła wspinaczkę na szczyt. Zdecydowane pieszczoty piersi, ruchy rozpychającego ją dużego i twardego członka zrobiły swoje. Teraz już chciała tego <a href="http://pornobaza.pl"><strong>sex</strong></a>u, ostrego i bezkompromisowego. Pragnęła tylko jednego: zaspokojenia. Uniosła biodra, by mógł wejść jeszcze dalej, ale w tej samej chwili Agamemnon doszedł. Orgazm przetoczył się po jego ciele jak tajfun. Wtłoczył w nią potok gorącej spermy i zamarł wtulony w posągowe ciało. Kobieta czekała. Rozpalił ją do czerwoności, doprowadził na skraj urwiska. Ale brakło paru kroków. Teraz gotowa była błagać o te kilka ruchów, lecz król wysunął się usatysfakcjonowany. Poczuła niewysłowiony zawód, kiedy ociekający nasieniem i sokami fallus opuszczał jej niezaspokojona cipunię. Do łoża szybko podszedł jednak następny wojownik: niski i łysy Prateros. Zaaferowana stosunkiem nie widziała, że pozostali trzej mężczyźni całkowicie się rozebrali. Niedawne widoki musiały nieźle na nich działać, bo wszyscy mieli wyprężone y. Prateros wszedł na łóżko i ustawił brankę na czworaka. Dziewczyna nie mogąc doczekać się penetracji zapraszająco wypięła krągły tyłeczek. Łysol z zadowoleniem przyjął ten gest.<br />
- No dalej, weź ją! Troja słynie ze świetnych koni, sprawdź jakie mają klacze. Tylko jej nie zajeźdź! – przekrzykiwali się pozostali Mykeńczycy.<br />
Przepełniony żądzą Grek patrzył z zadowoleniem na boskie ciało kobiety. Jędrne pośladki znajdowały się teraz w odległości zaledwie paru centymetrów od jego twardego przyrodzenia. Położył silne dłonie na biodrach księżniczki, upajając się przy tym jedwabistością jej skóry. Dotknął członkiem lekko rozchylonych płatków. Raz, drugi&#8230;drażnił się z Andromachą, napawał jej milczącym oczekiwaniem. Wiedział, że tego pragnie, że chce poczuć go w środku. Wreszcie płynnym ruchem wsunął się do niewiarygodnie gorącego, wilgotnego wnętrza. Zwilżona własnymi sokami i nasieniem Agamemnona była teraz bardziej dostępna. Dziewczyna wygięła się w łuk, głośno wypuściła powietrze z płuc. Wreszcie! Po niedawnym bólu nie było już śladu. Zastąpiła go czysta przyjemność. Prateros z kolei całą długością czuł cudownie rozpalone fałdy, ciasno obejmujące jego męskość. Wysunął się do połowy i ponownie wypełnił dopiero co zdobytą norkę. Był bardzo podniecony, ale nie chciał kończyć zbyt szybko. Pragnął maksymalnie przedłużyć stosunek. Rękami pieścił jej piersi, czuł jak twarde, wyprężone z podniecenia sutki drażnią jego dłonie. Jego kochance to wystarczyło. Kilka pchnięć przelało czarę rozkoszy.<br />
- Aaach&#8230;bogowie&#8230;taak – wyjęczała.<br />
Doszła, potężny orgazm zawładnął jej ciałem. Napięły się wszystkie mięśnie, na chwilę straciła świadomość. Wszystko inne przestało się liczyć Była tylko galopująca w niej przyjemność. Zaczęła wić się spazmatycznie, głośno krzycząc. Zmysłowe jęki kobiety odbijały się od gładkiego marmuru ścian komnaty. Nie dała rady dłużej utrzymać się na rękach. Opadła na łokcie, wciąż szarpana konwulsjami rozkoszy. Upadła by całkowicie, gdyby Prateros nie chwycił jej bioder. On jeszcze nie skończył. Utrzymywał kształtny tyłek na odpowiedniej wysokości, wbijając się coraz szybciej w rozedrganą pochwę. Czuł serie silnych, rytmicznych skurczów na członku. Zdopingowało go to do przyspieszenia ruchów. Teraz rżnął ją naprawdę szybko. Andromacha ciągle szczytowała. Odchodziła od zmysłów. Kiedy wydawało się jej, że już kończy, on zadawał kolejne pchnięcia, potęgując przyjemność. Wreszcie doszedł. Dobił maksymalnie głęboko i wlał porcje gorącego nasienia. W ostatniej chwili przeniósł dłonie na pełne piersi i ścisnął je silnie. Kobieta krzyknęła. Ból mieszał się z rozkoszą, rozkosz z bólem. Upadla na pościel, Grek na nią. Teraz już tylko kwiliła cicho. Mężczyzna wysunął się zaspokojony.<br />
Do łóżka podeszło dwóch pozostałych Mykeńczyków: szczupły, jasnowłosy Kamilos oraz najpotężniejszy z nich Tryton. Obaj mieli sterczące członki. Andromacha odzyskała już kontakt z rzeczywistością. Odwróciła się na bok i lustrowała zbliżających się wojowników. Blondyn, choć harmonijnie zbudowany, niczym szczególnym się nie wyróżniał. Co innego brodaty olbrzym, Tryton. Wysoki, niesamowicie umięśniony, przypominał mitycznego herosa. Dziewczyna spojrzała na jego krocze i zadrżała. Nigdy nie widziała tak dużego członka. Jej dotychczasowi kochankowie nie byli ułomkami, ale przyrodzenie Trytona było po prostu ogromne. „Jak mam przyjąć tego potwora?” – pomyślała ze strachem. Tymczasem Kamilos pomógł jej wstać. Słaniała się na nogach, z jej pochwy wypłynęła cienka strużka nasienia pomieszanego ze śluzem. Tryton ułożył się na wznak. Jego żylasty, gruby i niezwykle długi  stał wyprężony. Kobieta została zmuszona do klęknięcia nad nim. Starała się być jak najwyżej, ale i tak jej rozgrzane krocze ocierało się o twardy pal. Nie wiedziała, czy da radę go pochłonąć. Przepełniała ją teraz perwersyjna ciekawość podszyta lękiem o swój ciasny skarb. Olbrzym musiał odgadnąć jej obawy, gdyż rzekł:<br />
- Wsuń go sobie sama. Nie bój się, będzie Ci się podobać – powiedział z szelmowskim uśmiechem.<br />
Dziewczyna jedną dłonią rozchyliła mocno już na szczęście nawilżoną szparkę. Drugą ujęła członek. Gdy go dotknęła przeszedł ją dreszcz podniecenia.<br />
- Szybciej! – warknął Mykeńczyk.<br />
Powoli opuszczając się zaczęła wprowadzać głowę fallusa do swego wnętrza. Szło opornie, jednak stopniowo, milimetr po milimetrze penis torował sobie drogę w ociekającej wilgocią pochwie. Andromacha czując rozpierający ja organ prowokująco wyginała ciało, prężąc wspaniałe piersi. Gdy ponad jedna trzecia kutasa znalazła się w środku, Tryton nie wytrzymał wolnego tempa. Złapał zaskoczoną kobietę za biodra i nim zdążyła cokolwiek zrobić szarpnął w dół nabijając ją do końca.<br />
- Nie, aaa&#8230; &#8211; krzyknęła z bólu, przekonana, że rozdarł ją na pół.<br />
Samo cierpienie trwało jednak tylko kilka sekund i szybko zostało zdominowane przez ogromne podniecenie. Dziewczyna nigdy wcześniej nie czuła się tak wypełniona. Miała wrażenie, że ten nieludzkich rozmiarów członek sięga do gardła, jest całym jej wnętrzem. Nadziana na gorącą maczugę czuła pulsującą w niej krew, każdym fałdem swego wnętrza silnie uciskała wyprężonego penisa. Zaczęli kopulować. Posuwał ją powoli, jakby obawiając się uszkodzić dopiero co zdobytą pochwę. Współpracowała z nim, umiejętnie poruszając biodrami. Jęczała przy każdym ruchu.<br />
- Trytonie, pamiętasz tą koryncką dziwkę Felizję? Może zafundujemy naszej księżniczce podobne atrakcje? – powiedział, wyraźnie zniecierpliwiony Kamilos.<br />
Tryton, pieszczący właśnie jędrne piersi Andromachy skinął tylko głową i przyciągnął dziewczynę do siebie. Miała teraz podniecająco wypięty tyłeczek. Blondyn wspiął się na łóżko, przesunął do kochającej się pary. Widział teraz doskonałe, krągłe pośladki, opinającą członek szparkę i zaciśnięty otworek odbytu. Wszystko lśniło, pokryte lepka wilgocią. Zbliżył penis do pupci i lekko naparł. Andromacha czując go, zaczęła protestować:<br />
- Nie, proszę, tylko nie to – wyszeptała.<br />
Nigdy nie kochała się w ten sposób. Kamilos nie zważał jednak na jej słowa. Delikatnie wprowadził koniec fallusa, poczym energicznie pchnął biodra do przodu wsadzając przyrodzenie do samego końca. Dziewczyna krzyknęła, czując jak twardy kutas masakruje jej odbyt. Szarpnęła się z bólu, po jej policzkach popłynęły łzy. Ale nie obchodziło to napastników. Właśnie posiedli piękną kobietę. Była ich, całkowicie zniewolona. Tylko to się liczyło. W kilka chwil zgrali swe ruchy. Poddając się niestrudzonemu ruchowi ich bioder, Andromacha zaczęła odchodzić od zmysłów. Każdym nerwem czuła świdrujące ją pale. Nie jęczała już, ale wyła, czując ten niesamowity kolaż cierpienia i rozkoszy. Z minuty na minutę brali ją coraz szybciej, coraz gwałtowniej wchodząc w rozciągnięte do granic możliwości dziurki. Mocno stymulowali nabrzmiałe piersi. Uwielbiała takie zdecydowane pieszczoty biustu, zawsze doprowadzało ją to do szaleństwa. Wreszcie Grecy osiągnęli cel. Kamilos i Tryton doszli prawie jednocześnie. Wpompowali wrzącą spermę do wnętrza kobiety. Dźgając konwulsyjnie, wypełnili ją po brzegi. Andromacha czując uderzenia wtłaczanego w nią nasienia także zaczęła szczytować. Niesamowicie silny orgazm targnął jej boskim ciałem. Świat wirował, kiedy dobijali ją zdecydowanymi ruchami bioder. Zachłannie łapała powietrze szeroko otwartymi ustami, jęcząc przy tym głośno. Jeszcze przez kilka chwil wili się spleceni w miłosnym uścisku, poczym zaspokojeni opadli na szerokie łóżko.<br />
Ale to nie był koniec orgii. Mykeńczycy mieli niespożyte siły. Oni czterej, ona jedna. Bez skrupułów dawali ujście swej chuci, biorąc ją tej nocy jeszcze wiele razy, na najróżniejsze sposoby. Spuszczali się w nią lub na nią, kierując strumienie nasienia na śliczną twarz, jędrne pośladki czy nabrzmiałe piersi. Andromacha, ogarnięta erotycznym amokiem, rozcierała lepką spermę, wmasowując ją w aksamitną skórę. Nie wiedziała ile razy szczytowała. Odnosiła wręcz wrażenie, że te parę godzin było jednym, niekończącym się orgazmem, z rzadka tylko przerywanym chwilami wytchnienia.<br />
Wreszcie mężczyźni odeszli. Zostawili wykorzystaną kobietę nagą, z rozrzuconymi udami, na zewnątrz i w środku pokrytą nasieniem. Andromacha kompletnie wyczerpana, przesunęła dłonią po ciągle rozpalonym, obolałym kroczu. Z pochwy i pupy wypływała sperma. Wiedziała, że wszystko się zmieniło. Została zmuszona do przekroczenia pewnej granicy i życie, które prowadziła do tej pory bezpowrotnie odeszło. Zaczynało świtać, kiedy nieludzko zmęczona zasnęła&#8230;                </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/trojanskie-opowiesci-zgwalcona-andromacha/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sandra Jacob</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/sandra-jacob/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/sandra-jacob/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 19:02:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=492</guid>
		<description><![CDATA[Sandra Jacob była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Jackson Valley. Miała 36 lat. Była bardzo sexy, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkości piersi nieznacznie kołyszące się podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać się tak, aby podkreślać swoją figurę. Jej syn Aaron był przez to zażenowany. W szkole zwracała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" width="468" height="74" id="powieksz penisa" align="middle"><param name="allowScriptAccess" value="sameDomain" /><param name="movie" value="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/herbal.swf" /><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#ffffff" /><embed src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/herbal.swf" quality="high" bgcolor="#ffffff" width="468" height="74" name="powieksz penisa" align="middle" allowScriptAccess="sameDomain" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /><br />
</object></p>
<p>Sandra Jacob była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Jackson Valley. Miała 36 lat. Była bardzo <a href="http://tavern.pl"><strong>sex</strong></a>y, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkości piersi nieznacznie kołyszące się podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać się tak, aby podkreślać swoją figurę. Jej syn Aaron był przez to zażenowany. W szkole zwracała uwagę wszystkich jego kolegów. Była częstym obiektem w ich &#8222;mokrych marzeniach&#8221;. Jej delikatna, jasna cera kontrastowała z ciemnoczerwonymi włosami, które spływały jej na ramiona i plecy gdzie sięgały sprzączki stanika. Właśnie kończyła organizowanie uroczystego przyjęcia z okazji zakończenia roku szkolnego. Nauczyciele, uczniowie i rodzice spotykali się, aby omówić miniony rok. Tradycyjnie nauczyciele i rodzice wychodzili po dwóch godzinach, a uczniowie bawili się potem do późnej nocy. Wszystko działo się w miejscowym klubie.<br />
Sandra zastanawiała się, co ubrać na uroczystość. Ponieważ był gorący letni dzień zdecydowała się na białą, bawełnianą, bardzo krótką bluzkę, która odsłaniała jej talię. Nie pomyślała, że może to być w jakiś sposób ryzykowne: ona odsłania tylko jej brzuch i jest wystarczająco długa, aby zasłonić to co trzeba. A jednak obcisła bluzka podkreślała jej <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>owne kształty. Cóż &#8211; w końcu była kobietą. Jej stanik nie powinien chyba być widoczny pod tą bluzką. Na skąpe majtki założyła krótkie spodenki (bardzo krótkie) w kolorze khaki. Z mężem Rickiem często kochała się w niespodziewanych sytuacjach i lubiła być przygotowana i ubrana <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>ownie. Kiedy ona wróci z przyjęcia, Rick będzie w domu.<span id="more-492"></span> A ich syna jeszcze nie będzie &#8211; będzie wtedy na imprezie &#8230; Podnieciła się na samą myśl &#8222;Nie, nie mogę teraz o tym myśleć, poczekajmy do wieczora&#8221; &#8211; pomyślała. Pomalowała jeszcze szminką swoje pełne usta, założyła białe buciki i wyszła do pokoju dziennego gdzie czekał na nią syn AAron.<br />
- &#8222;Mamo!&#8221; krzyknął. &#8222;Nie możesz tak iść!&#8221;<br />
- &#8222;Jak, synku?&#8221; zapytała.<br />
- &#8222;Widać twoje, twoje &#8211; widać je wyraźnie!&#8221;<br />
Obróciła się i spojrzała w lustro. Jej sutki wyraźnie sterczały przez ubranie. Naprawdę nie mogła z tym teraz nic zrobić, a wiedziała, że będzie z tego powodu atrakcją dla chłopców podczas przyjęcia.<br />
- &#8222;Co chcesz abym zrobiła, Aaron? Mam założyć sweter? Na dworze jest 30 stopni! Idź do samochodu!&#8221;<br />
- &#8222;Nie. Nie pójdę z Tobą, gdy tak wyglądasz.&#8221;<br />
- &#8222;Dobrze, więc rób co chcesz.&#8221;<br />
Wyszła do garażu i wsiadła do samochodu. Gdy przyjechała na miejsce, zauważyła, że przyjęcie już się zaczęło. Był gwar, uczniowie rozmawiali i śmiali się. Dostała jakiś napój, usiadła i zaczęła rozmowę z grupą nauczycieli. Jeden z przyjaciół Aarona zauważył jej przyjście i powiedział o tym innym. Wodzili wzrokiem po jej długich, smukłych nogach, zgrabnych biodrach i <a href="http://sexhub.pl"><strong>sex</strong></a>ownych krągłościach powyżej. Zwrócili uwag na jej obcisłą bluzkę. Żałowali tylko, że nie była ubrana w spódniczkę-mini. Może mogliby wtedy podpatrzeć co ma pod spodem. Jeden chłopak, Jeff, pomyślał, że może tej nocy zobaczy wszystko co nosi pod spodem.<br />
Rodzice i uczniowie zaczęli się rozchodzić. Sandra trochę wypiła alkoholu, który był podawany w klubie tylko dorosłym i nie czuła się najlepiej aby prowadzić. Tylko parę słabych drinków, ale i tak za dużo aby kierować samochodem. Gdy myślała co ma zrobić, Jeff wziął ją za ramię.<br />
- &#8222;Pani Jacobs, rozmawiałem z innymi chłopakami i chcielibyśmy aby Pani jeszcze trochę została. Nie mieliśmy okazji aby z Panią porozmawiać, a Pani już wychodzi.&#8221;<br />
Sandra pomyślała, że to dobry pomysł, aby trochę odczekać, zanim pojedzie do domu. Uśmiechnęła się. Oczy Jeffa zaokrągliły się gdy z bliska spojrzał na jej pełne usta i niżej na okrągłe piersi, sterczące sutki, które Jeff chciałby mieć w swoich ustach jeszcze dzisiejszej nocy. Poszła za nim z powrotem do stolika. Ktoś podał jej drinka. Myślała, że to czysty sok. Była jednak na tyle zamroczona alkoholem, że nie zauważyła, że to był sok z alkoholem. Jeff, Joe i Sean usiedli wokół niej. Siedziała między Joe i Seanem, naprzeciw Jeffa. Joe zaczął coś do niej mówić. Aby lepiej słyszeć Sandra pochyliła głowę w jego kierunku. Wtedy Sean zbliżył się do niej z drugiej strony. Poczuł zapach jej ciała i jego członek zaczął sztywnieć. Zaczął fantazjować, że się z nią kocha, wchodzi w nią&#8230; Spojrzał na Jeffa, a ten zrozumiał to spojrzenie. Podał Sandrze następnego drinka. Wypiła go. Nie zauważyła, że podają jej coraz mocniejsze drinki. Teraz już na pewno nie mogła prowadzić. Zaczęła flirtować z tymi chłopcami. Chłopcy w tym wieku trochę ją podniecali. Oni też zaczęli z nią flirtować. Opowiedziała dowcip i wszyscy się roześmiali. Wtedy Sean zbliżył się do niej jeszcze bardziej. Powoli, delikatnie objął ją jedną ręką. Sandra nie zwróciła na to uwagi. Jeff pokazał Sandrze butelkę rumu i spytał, czy nie chciałaby się tego napić.<br />
- &#8222;Rum? Nie powinniście pić takiego alkoholu.&#8221;<br />
- &#8222;Och, Pani Jacobs. Wszyscy to piją. Trzeba uczcić zakończenie roku szkolnego.&#8221;<br />
- &#8222;No dobrze, ale tylko jeden kieliszek.&#8221; Chłopcy spojrzeli po sobie zadowoleni. Wszyscy czuli miłe podniecenie.<br />
- &#8222;Pani Jacobs, impreza przenosi się na plażę, tu niedaleko. Jedźmy razem z innymi.&#8221;<br />
- &#8222;Naprawdę nie mogę. Mój mąż czeka w domu i na prawdę muszę już iść.&#8221;<br />
- &#8222;Jak chce Pani to zrobić. Nie może Pani prowadzić.&#8221;<br />
- &#8222;Masz rację. Wezmę taksówkę.&#8221;<br />
- &#8222;Jak to będzie wyglądało, gdy nauczyciele się dowiedzą, że upiła się Pani na uczniowskim przyjęciu i zostawiła samochód pod klubem?&#8221;<br />
- &#8222;To prawda&#8221; Spuściła wzrok zakłopotana. Miała prawdziwy problem.<br />
- &#8222;Chodźmy tylko na 15 minut na plażę. Trochę się zabawimy z innymi, a potem odwieziemy Panią do domu, my przecież nie jesteśmy pijani. Joe pojedzie za nami Pani samochodem.&#8221;<br />
- &#8222;Dzięki Jeff. Uratowałeś mnie.&#8221; Objęła go ramieniem.<br />
Uśmiechnął się do swoich kolegów i poczuł erekcję, ocierał się o jej nogę. Poczuł jej ciepło i zapach jej włosów. Wyobraził sobie ją jak ssie jego penisa, wsuwa go w usta aż po nasadę. Podał jej jeszcze jedną porcję rumu. Protestowała, ale powiedział, że to ostatnia butelka i szkoda aby się zmarnowało. Wiedziała że będzie wkrótce w domu i pójdzie spać więc wypiła. Alkohol jeszcze na dobre nie zaczął na nią działać, ale prowadzili ją do samochodu. Robiło się już ciemno. Przyjechali na plażę, ale było tu pusto. Sean rozłożył koc na piasku. Sandra rozglądnęła się &#8222;Gdzie są wszyscy?&#8221; Miała już drobne problemy z mówieniem i chodzeniem. Joe pomógł jej dojść z samochodu na koc.<br />
- &#8222;Przyjadą za chwilę&#8221; Jeff skłamał.<br />
Nie czekał już dłużej powiedział:<br />
- &#8222;Sandra, wiesz jaka jesteś piękna?&#8221; spytał.<br />
Odwróciła się tak nagle, że upadła na koc. Chciała się podnieść, ale było to zbyt trudne. Świat jej wirował w głowie. Gdy tak leżała, Jeff objął ją ramieniem i powiedział:<br />
- &#8222;Za chwilę poczujesz się znacznie lepiej.&#8221;<br />
Pocałował ją mocno. Czuł ciepło jej cudownych warg i wsunął między nie swój język. Odsunął się i spojrzał na nią. Była zaczerwieniona ale nic nie powiedziała. Sean uśmiechnął się, zbliżył się, przyklęknął obok niej i wtedy poczuła jego dłonie na swoich kolanach, wędrujące w górę po wewnętrznej stronie ud i powoli wsuwające się w nogawki jej spodenek. Joe obrócił ją na plecy, chwilę pieścił jej piersi przez ubranie po czym rozpiął guzik bluzki. Jeden, drugi, trzeci&#8230; odsłonił jej pełne piersi ubrane w biały, skąpy stanik zarezerwowany tylko dla jej męża. Jej różowe sutki lekko prześwitywały przez delikatną koronkę. Tego się po tych chłopcach nie spodziewała. Znaleźli zapięcie stanika z przodu i rozpięli go. Jej piersi uwolniły się ukazując duże sterczące już w erekcji sutki. Gdy Sean zajął się jej spodenkami, Joe i Jeff zaczęli lizać i ssać każdy jedną pierś. Sandra nie wiedziała co się dzieje. Ci trzej chłopcy brali ją, a ona nie mogła się ruszyć. Żałowała, że nie przerwała tego wcześniej, teraz to było nie możliwe. Co gorsza w miarę jak chłopcy pieścili jej sutki, ona była coraz bardziej podniecona. Jej <a href="http://mojacipka.pl">cipka</a> zaczęła pulsować. Została zdradzona przez własne ciało. Poczuła, że zsuwają z niej spodenki. Sean obiecał, że jeżeli obciągnie im ustami to jej nie wezmą. Nie była zabezpieczona i wiedziała, że oni nie mają prezerwatyw. Zgodziła się. Musiała doprowadzić ich do wytrysku ustami aby nie przelecieli jej i nie spuścili się w nią. Obróciła się na bok. Wzięła w rękę penisa Seana, zamknęła oczy i wsunęła go w usta. Zaczęła go wolno ssać, nigdy tego nie robiła wcześniej. Jeff tymczasem zajął się jej majtkami. Chwilę pieścił jej cipkę przez materiał. Zauważył, że zrobiła się wilgotna. Wsunął dłoń pod majtki i wszedł w nią jednym palcem, dwoma&#8230; Jęknęła. Po chwili poczuła jak Jeff zsuwa jej majtki. Wiedziała, że Sean już dochodzi i nie przerywała aby sprawdzić co się dzieje. Dalej ssała namiętnie aż Sean zaczął jęczeć. Jeff zsunął jej majtki na kostki aż zdjął je w ogóle. Rozsunął lekko jej nogi. Znowu zaczął ją pieścić palcami. Jednym, dwoma, trzema&#8230; Była coraz bardziej wilgotna. Lekko jęczała. Nie protestowała gdyż chciała jak najszybciej doprowadzić Seana do wytrysku. Oddychał coraz ciężej, był coraz bliżej. Sandra ssała go jeszcze mocniej. I wtedy wystrzelił. W ostatniej chwili wyjęła go z ust. Opadła na plecy. Sperma wytrysnęła jej na twarz, szyję, nagie piersi. Sean pocałował ją w usta, ręką rozmasowując spermę na jej piersiach. Miała niesamowicie sztywne sutki. Musiała być bardzo podniecona. Jeff posuwający jej cipkę palcami też to zauważył. Soki obficie zwilżyły jej szparkę.<br />
- &#8222;Ona tego chce, jest wilgotna!&#8221; oznajmił pozostałym.<br />
Jednym ruchem zsunął swoje spodnie, rozwarł jej nogi. Jego członek sterczał niesamowicie wyprężony. Przyklęknął nad nią na czworakach. Opuścił biodra, chwilę ocierał żołędziem jej norkę.<br />
- &#8222;Nie, Jeff!&#8221; jęknęła.<br />
- Jednym ruchem wszedł w nią. Trochę się wysunął, po czym wszedł jeszcze głębiej, do samego końca. Sandra głęboko westchnęła. Rżnął ją rytmicznie i zdecydowanie. Wysuwając się i wchodząc na całą głębokość. Jej ciało drżało w rytm jego ruchów. Całował ją mocno w usta. Lizał jej szyję, czuł zapach jej ciała. Jego muskularny tors przyciskała ją do ziemi. Czuł pod sobą dwie wspaniale delikatne brzoskwinki ze sztywnymi, wyprężonymi sutkami. Jego oddech stał się ciężki. Wyszeptał jej do ucha:<br />
- &#8222;Och, Sandy. Kocham tak do Ciebie mówić, słodka. Chcę spuścić w Ciebie moją spermę. Jesteś gotowa?&#8221;<br />
- &#8222;O Boże, proszę nie.&#8221; ale właśnie poczuła jak członek 17-letniego Jeffa drga rytmicznie w jej cipce. Ogromne ciepło rozlało się w jej wnętrzu i wpompował jej swoje nasienie. Jeszcze przez chwilę ją posuwał, już wolniej, delikatnie. Nie mogła się bronić. Dobrze, że sama nie miała orgazmu, a była bardzo blisko. Nie chciała dać im tej satysfakcji. Jeff wstał i Joe zajął jego miejsce. Wyprężonym członkiem wsunął się powoli, jednocześnie ssał jej jeden sutek. Jej podniecenie znowu wzrosło. Czuła, że zaraz będzie szczytować, czy tego chce czy nie. Orgazm był blisko gdy Joe zaczął ją pieprzyć coraz mocniej. Zaczęła się wyrywać. Nagle Joe odsunął się. Próbowała wstać, lecz Joe na to właśnie liczył. W pewnej chwili obrócił ją i popchnął tak, że znalazła się teraz na czworakach. Doskoczył do niej od tyłu. Wszedł w nią i zaczął ją rżnąć od tyłu. Dłońmi jednocześnie pieścił jej piersi. Taka pozycja stymulowała jej łechtaczkę jeszcze bardziej niż poprzednio. Wiedziała, że nie oprze się dłużej. Po krótkim czasie jęknęła i spazmy orgazmu wstrząsnęły je delikatnym ciałem. Joe czuł pulsowanie jej gorącej cipki. Kiedy to ustało, wysunął się z niej i jeszcze trochę posuwał ją palcami, czując jej soki.<br />
- &#8222;Przytrzymajcie ją.&#8221; polecił kolegom.<br />
Jeff i Sean przytrzymali Sandrę mocno. Nadal była w pozycji na czworakach. Joe rozsunął dłońmi jej pośladki odkrywając jej odbyt.<br />
- &#8222;Nie&#8221; krzyknęła.<br />
Ale na nic się to nie zdało. Jego członek, cały śliski od jej soków zbliżył się do pupci. Najpierw wszedł tylko trochę, po chwili jeszcze trochę&#8230; głębiej w jej ciasną dziewiczą dziurkę. Poczekał aż się trochę rozszerzy i dopasuje do jego członka, po czym wszedł w nią na całą głębokość. Pierwsze ruchy wykonywał powoli, patrząc jak jego penis znika w jej dziurce. Czuł że jest ciasna, gorąca i wiedział, że jej się to spodoba. Zaczął posuwać ją nieco szybciej i gwałtowniej. Podniecenie znowu w niej wzrastało. Ciepło od pupy promieniowało na całe ciało. Znowu próbowała się hamować. Sean zaczął pieścić palcami jej norkę. Znowu zwilgotniała. Joe rżnął ją już mocno, a Sean posuwał ją dodatkowo palcami. Sandra powstrzymywała nadchodzący orgazm z całych sił. Nie chciała, aby oni poczuli, że znowu szczytuje, gdy tak rżną ją tu na piasku. Wtedy jednak dołączył się Jeff. Obrócił jej głowę w swoją stronę i mocno pocałował w usta. Przywarł do niej i wsuną język do jej ust. To było jak gorący pocałunek namiętnych kochanków. Dodatkowo zaczął pieścić jej piersi. Sutki już dawno sterczały w zwodzie. To była kropla przepełniająca kielich jej rozkoszy. Mocne spazmy orgazmu wstrząsnęły ponownie jej ciałem. Czuli to wszyscy. Prawie w tym samym momencie Joe wystrzelił do jej wnętrza gorący ładunek spermy, wypełnił ją całą, trochę wyciekło na zewnątrz. Jeff odszedł na bok, ale pozostała dwójka jeszcze ją posuwała, powoli, delikatnie. Wtem oślepił ją błysk flesza, potem drugi i trzeci. To Jeff wyjął Polaroida i robił im zdjęcia.<br />
- &#8222;Co robicie, przestańcie.&#8221; krzyknęła.<br />
Po chwili oglądała siebie na zdjęciach jak nago, na plaży jest rżnięta przez dwóch kolegów syna.<br />
- &#8222;Nie martw się, nikt nie zobaczy tych zdjęć.&#8221; Jeff ją uspokajał.<br />
- &#8222;Pod warunkiem, że będziesz grzeczna i umówisz się z nami na następną randkę&#8230;&#8221; </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/sandra-jacob/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tabi</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/tabi/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/tabi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 19:02:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=490</guid>
		<description><![CDATA[Moja wychowanica, podopieczna miała dostać swoją pierwszą sukę. Przyznaję, byłem z niej dumny, że tak szybko przeszła od etapu bycia uległą do dominacji. Mimo wszystko postanowiłem, że zachowam minimum środków bezpieczeństwa i upewnię się przynajmniej, że Tabi rzeczywiście wie, na co się decyduje i że jej decyzja o wejściu w bdsm jest świadoma. Postanowiłem, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://mojapupa.eu" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/mojapupa2.gif" border="0" alt="dupy, najlepsze dupeczki, sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Moja wychowanica, podopieczna miała dostać swoją pierwszą sukę.<br />
Przyznaję, byłem z niej dumny, że tak szybko przeszła od etapu bycia uległą do dominacji.<br />
Mimo wszystko postanowiłem, że zachowam minimum środków bezpieczeństwa i upewnię się przynajmniej, że Tabi rzeczywiście wie, na co się decyduje i że jej decyzja o wejściu w bdsm jest świadoma.<br />
Postanowiłem, że to najpierw ja spotkam się z Tabi przed jej pierwszą sesją z moją suką a jej Panią. Umówiliśmy się, że przynajmniej na początku będę uczestniczył w tym, co dzieje się między nimi na zasadzie obserwatora, mentora, mistrza, który wkroczy w sytuację, jeśli przerośnie ona Martę albo Tabi.  Minimum bezpieczeństwa.. mimo, że ufam i wierzę w efekty swojej edukacji i mimo, że w jej trakcie poznałem moją sukę dość dobrze.. Tabi była spoza Warszawy, więc na to pierwsze spotkanie umówiliśmy się, że przyjedzie na kilka godzin do stolicy &#8211; w końcu to ona miała pełnić rolę uległej..<br />
Wyznaczony dzień był piekłem w pracy;  wściekła szefowa, sypiące się jedna po drugiej sprawy, setki telefonów od niezadowolonych klientów, „dywanik” u prezesa.. Byłem zmęczony, ale jednocześnie wściekły, że zbieram baty za nie swoje winy. Cieszyłem się, że dzień dobiegał końca i że będę mógł się wyluzować na spotkaniu z suką mojej suki. Skończyłem pracę i już szykowałem się do wyjścia, kiedy zadzwonił telefon..<br />
- Przepraszam, ale będę dwie godziny spóźniona. Uciekł mi pociąg.<br />
Nienawidzę spóźnialskich.. tym bardziej na spotkania ze mną. Opanowałem złość i przesunęliśmy spotkanie. <span id="more-490"></span><br />
Półtorej godziny później siedziałem w kafejce niedaleko Dworca Centralnego, najedzony, po odświeżającym prysznicu. Miałem nawet dobry humor. Nadeszła godzina spotkania.. a ja wciąż sam przy stoliku.. kolejna kawa przede mną.. dobrze, że to kafejka w której pracuje mój przyjaciel. Przynajmniej na kawę nie wydawałem fortuny. Piętnaście minut spóźnienia.. Wyjąłem telefon. Bawiłem się nim przez chwilę na stoliku. Znajmy barman z uśmiechem zrozumienia podszedł zagadać..<br />
- Co..? Spóźnia się..? Z kobietami to tak zawsze.. &#8211; zobaczył chyba, że nie jestem w nastroju i zajął się czyszczeniem szklanek za barem..<br />
W końcu zdecydowałem. Chwilka oczekiwania na połączenie i usłyszałem jej aksamitny głos.<br />
- Przepraszam, ale pogubiłam się i nie mogłam znaleźć.. będę za kilka minutek..<br />
- Dobrze.. &#8211; głęboki oddech &#8211; czekam..<br />
Gdyby nie to, że specjalnie na to spotkanie przyjechała do obcego dla niej miasta już dawno by mnie tu nie było.<br />
W końcu się pojawiła.. Zmierzwione, rozwiane na wietrze włosy, długi szalik, którego końce zwisały nonszalancko na płaszczyku, wysoki obcas, spódnica -prawie mini, stanowczo za krótka jak na spotkanie z mentorem.. roześmiane oczy &#8211; cała Tabi. Pocałowała mnie w policzek i kiedy pochyliła się w moją stronę poczułem oszałamiający zapach perfum.<br />
Podeszła do baru coś sobie zamówić.<br />
„Hmm.. Marta będzie miała nie lada orzech do zgryzienia” &#8211;  ta mała potrafiła samym uśmiechem sprowadzić na kolana większość facetów. Ja sam czułem burzę hormonów buzujących we mnie na widok jej kształtnego tyłka i delikatnych, płynnych, zmysłowych ruchów..<br />
„Kruku! ..weź się w garść.. ta mała nie jest dla ciebie..”  &#8211; musiałem mocno panować nad sobą, żeby nie myśleć o niej w TYCH kategoriach. Usiadła naprzeciwko mnie. Uśmiechnęła się a ja poczułem jak sztywnieję w pewnych miejscach.<br />
„OK.” – kolejny raz wziąłem głęboki oddech tego wieczoru – „Bdsm.. suka mojej suki.. a ja mam być nauczycielem..”  &#8211; już opanowany zacząłem ją przepytywać.<br />
Odpowiadała nieśpiesznie, zastanawiając się przez chwilę, jakby ważąc słowa. Chyba zdawała sobie sprawę z tego, jak wiele zależy od tej, dla postronnego obserwatora niewinnej, rozmowy. Przeszliśmy już przez temat jej stosunku do <a href="http://sex-tapety.net.pl"><strong>sex</strong></a>u, kiedy mój telefon zwariował &#8211; naraz dzwoniły dwie osoby:  szefowa i Prezes.<br />
„Pięknego dnia ciąg dalszy..” &#8211; pomyślałem odbierając telefon. Jak się okazało burza dawno minęła, teraz po prostu potrzebne były pliki, które przez zupełny przypadek to właśnie ja miałem na swoim laptopie.<br />
- Tabi.. Muszę na chwilę pojechać do mnie do domu. Wyślę pliki i będę wolny. I teraz pytanie do Ciebie: czy jedziesz ze mną, czy wolisz zostać w Centrum i nie wiem.. powłóczyć się po sklepach.. i poczekać na mnie aż wrócę?<br />
- A będę miała okazję zobaczyć gdzie robiliście to z Martą i z Katii..?<br />
- No.. &#8211; zupełnie zbiła mnie tym z tropu &#8211; Tak.. to w końcu moje mieszkanie.<br />
- To jadę z Tobą. Oczywiście jeśli nie masz nic przeciwko temu? &#8211; ten uśmiech był naprawdę rozbrajający.<br />
Taksówka stała już przed wejściem. Kilkanaście minut i byliśmy u mnie. Usiadłem do komputera i poprosiłem, żeby przez chwile zajęła się sobą, a ja postaram się załatwić sprawy „pracowe” najszybciej jak to możliwe. Łącząc się z siecią zapytałem ją jeszcze, którym pociągiem ma zamiar wracać. Nagle okazało się, że Tabi nie przewidziała powrotu. Nie wzięła pod uwagę dwugodzinnego spóźnienia.<br />
- Dzwoń do rodziców, że przenocujesz u koleżanki.<br />
„No ładnie.. i mam ją na całą noc na głowie. A myślałem, że pecha na ten dzień udało mi się już wyczerpać.” Zająłem się tymi cholernymi plikami do przesłania. W tle słyszałem jak się tłumaczy. Potem skupiłem się na odnalezieniu zestawień dla szefowej. Kiedy po pół godzinie podniosłem się znad klawiatury i spojrzałem co robi młoda adeptka bdsm oniemiałem z wrażenia. Tabi siedziała na podłodze i przeglądała moje zdjęcia i listy.<br />
- Zostaw to! &#8211; prawie krzyknąłem, nienawidzę jak ktoś narusza moją sferę prywatności bez mojego wyraźnego pozwolenia. Tym bardziej nie cierpię kiedy ktoś grzebie w moich papierach.<br />
- Wyluzuj się.. &#8211; w jej oczach widziałem coś w rodzaju rozbawionej złośliwości.<br />
- Hanka naprawdę umiała pisać &#8211; powiedziała sięgając z powrotem do kartonu z listami. Wściekłość przesłoniła mi oczy czerwona plamą. W jednej chwili znalazłem się nad nią, zobaczyłem swoją rękę jak sięga do jej głowy i jak palce zaciskają się na jej włosach.<br />
- Kurwa! Powiedziałem „zostaw to”! &#8211; jedno szarpnięcie i przesunąłem ją po parkiecie na środek pokoju. Grymas bólu wykrzywił jej twarz. Rękoma sięgnęła do moich palców zaciśniętych na włosach. Podniosła głowę i spojrzała mi prosto w oczy.<br />
Zobaczyłem w nich zdziwienie, strach i jednocześnie podniecenie. Nikt jej jeszcze nigdy tak nie potraktował. Rozmawialiśmy już wcześniej o tym, że jednym z jej marzeń erotycznych jest gwałt, ale były to raczej teoretyczne rozważania „co by było gdyby”.<br />
Powoli zacząłem się uspokajać. Rozluźniłem zaciśnięte kurczowo palce. Znów otoczył mnie jej zapach. Znów poczułem przypływ podniecenia i pożądania, ale wciąż jeszcze panowałem nad sobą. Wystarczyłoby, żeby powiedziała magiczne słowo „przepraszam” i wrócilibyśmy do normalnych relacji. Kiedy przemknęło mi to przez myśl poczułem jej dłoń na swojej pięści, w której wciąż trzymałem jej włosy. Ścisnęła mnie lekko. Znów hardo spojrzała mi w oczy.<br />
- Wyluzuj się..<br />
Cała sytuacja musiała wyglądać dziwnie &#8211; ja pochylony nad nią, spięcie wzrokiem, jej kolana i część ud widocznych spomiędzy rozchylonej spódniczki, jej uniesione dłonie. Trwało to sekundy, ale dla mnie ciągnęło się w nieskończoność. Poczułem się strasznie zażenowany tym, że dałem się sprowokować tej małej suczce. Znów złość i chęć wyładowania się.. jakkolwiek.. na czymkolwiek.. a przecież miałem sukę przed sobą..<br />
Nie myślałem kiedy ramię wzięło szeroki zamach i kiedy moja dłoń uderzyła w jej policzek. Trzask! Zachwiała się pod uderzeniem, ale moja ręka wpleciona we włosy utrzymała ją w pionie. Oczy otworzyły się szeroko ze zdumienia.<br />
Poczułem jak wzbiera we mnie pożądanie. Niemożliwa do opanowania żądza. Kolejny raz uderzyłem ją już rozkoszując się każdym ruchem, każdym elementem tego co miało się stać. Trzask!<br />
Krzyknęła, a z rozciętej wargi popłynęła smużka krwi. Zasłoniła twarz dłońmi bojąc się kolejnego uderzenia.. W oczach miała strach i nic więcej oprócz strachu. Próbowała wyswobodzić głowę z mojego uchwytu.<br />
- Kruku.. przepraszam.. nie wiedziałam.. proszę, puść mnie.. &#8211; językiem bezwiednie przejechała po wargach zlizując kropelki jej własnej krwi.<br />
- O nie&#8230; szmato.. tak łatwo ci się nie uda. &#8211; brutalnie chwyciłem ją za twarz drugą ręką nie puszczając włosów.<br />
- Teraz to ja się z tobą pobawię. Teraz to ja mówię „wyluzuj się” &#8211; powiedziałem to prosto w jej twarz. Odsunęła się najdalej jak mogła.<br />
Zaczęła się szamotać, próbowała wyswobodzić się z mojego uścisku &#8211; przygniotłem ją kolanem. Bezradnie wierzgała nogami kopiąc parkiet butami na wysokim obcasie kiedy moja dłoń przesuwała się wzdłuż jej kształtnego uda wprost do łona. Spódnica podsunęła się do góry odkrywając jej tyłek opięty małymi majteczkami i lycrą z wyraźnie rysującymi się na jasnej skórze szwami rajstop.<br />
Wierzgała i próbowała się bronić przed moim dotykiem zaciskając uda. Kolejny raz uderzyłem ją w twarz. Niezbyt silnie, ale na tyle mocno żeby jej głowa została odrzucona do tyłu.<br />
- Wstawaj! &#8211; pociągnąłem ją za włosy. Uniosła się i stanęła na drżących nogach.<br />
- Rozbieraj się..! Zacznij od bluzki. &#8211; chyba się już poddała, bo ze spuszczoną głową powoli zaczęła rozpinać guzik po guziku. Puściłem jej włosy i z uśmiechem przyglądałem się jej upokorzeniu.<br />
Odwróciłem się zaledwie na moment żeby sięgnąć po papierosa, kiedy bardziej wyczułem, niż zobaczyłem ruch. Tabi już zaczęła biec w kierunku drzwi. W pół kroku dopadłem do jej rozpalonego i drżącego ciała. Z rozpędu wpadliśmy na drzwi.<br />
Byłem już wściekły.  Przebrała się miarka mojej cierpliwości na ten jeden dzień. Przygniotłem ją do drzwi. Szarpnęła się pode mną, więc znów chwyciłem mocno jej głowę. Brutalnie uderzyłem jej twarzą o drzwi. Tym razem krew popłynęła z rozbitego nosa. Udem wepchnąłem się pomiędzy jej nogi. Szlochała kiedy dwoma szarpnięciami zdarłem z niej rajstopy wraz z majtkami. Opuściłem je do kolan &#8211; tyle wystarczyło żebym miał swobodny dostęp do cipki. Wbiłem palce w kobiecość. Ze zdziwieniem poczułem wilgoć.<br />
- Wkurwiłaś mnie.. ale widzę że ci się podoba &#8211; brutalnie rozpychałem palcami jej wąską szparkę.<br />
- Proszę.. nie rób mi tego.. proszę.. &#8211; wyjęczała pociągając rozbitym nosem.<br />
Miała przyspieszony oddech, ze zdenerwowania, strachu, a może z podniecenia. Przygniatałem jej drobne ciało do drzwi, nie mogła się poruszyć a mi dało to możliwość.. kilka ruchów i wydobyłem sztywnego, nabrzmiałego penisa. Nie bawiłem się w nawilżanie główki, po prostu wprowadziłem go pomiędzy uda a potem między wilgotne płatki. Wszedłem jednym mocnym pchnięciem.<br />
- Nieee.. błagam, Kruku.. Nieee&#8230; &#8211; Przyciskałem jej głowę do drzwi. Jęczała z każdym pchnięciem. Coraz głośniej. Czułem jej pośladki na moich biodrach, mokry srom na moich jądrach. Wbijałem się gwałtownie i głęboko. Miała wąską i małą szparkę i mimo, ze była wilgotna czułem jak rozpycham ją do granic możliwości. Tabi jęczała i wiła się pode mną. Na białych drzwiach rozmazywała jasno czerwone smugi krwawiącym nosem.<br />
- Bałagam.. boli.. aaałaaa&#8230; boli&#8230; &#8211; szlochała przy każdym ruchu wewnątrz niej. Chwyciłem ją za biodra. Teraz jej ciało pracowało dla mojej przyjemności. Kołysałem jej tyłkiem wsuwając się i wysuwając na całą długość. Poczułem, że dochodzę, a po wyładowaniu pierwszej fali agresji nie chciałem, żeby to się tak po prostu skończyło. Wyjąłem członka z mokrej cipki. Jęknęła z ulgą i wyraźnie widziałem jak rozluźnia mięśnie nóg, jak cała odpręża się po bólu, którego zaznała.<br />
- Chodź za mną. &#8211; wyszedłem z przedpokoju nie odwracając się za siebie.<br />
Słyszałem jak płacze i jednocześnie jak posłusznie drepcze za mną do pokoju.<br />
- Kładź się na plecach.. zdejmij do końca majtki i rajstopy.<br />
Posłusznie położyła się na łóżku i zaczęła zsuwać bieliznę w dół. Chwilę mocowała się z butami. Wyglądała jak siedem nieszczęść: opuchnięte wargi, rozbity nos i zakrzepła krew na policzku, rozczochrane włosy i rozmazany od płaczu makijaż.<br />
- Rozłóż nogi &#8211; kolejne polecenie. Drgnęła pod dźwiękiem mojego głosu. Z wahaniem rozsunęła nogi. Usadowiłem się pomiędzy jej jasnymi udami. Wprowadziłem członek w jej wnętrze. Znów cała się spięła.. zadrżała..<br />
- Błagam cię.. zlituj się.. mam już dość.. proszę.. &#8211; zasłaniała dłonią usta i oczy, jakby bojąc się spojrzeć na mnie.<br />
- Zamknij się! &#8211; chwycone mocno kostki powędrowały na moje ramiona. Gwałciłem ją długimi, posuwistymi ruchami, w rytm jej oddechów. Otwarte szeroko usta spazmatycznie łapały powietrze. Ręce rozrzuciła szeroko na boki, czułem się jakbym ją krzyżował. Kolejny raz uderzyłem dłonią w jej policzek.<br />
- Podoba ci się suko..? Lubisz to kurwo..? &#8211; kolejne razy rzucały jej głową po pościeli. Biłem miarowo w takt ruchów w jej wnętrzu. Straciła całkowicie człowieczeństwo. Poczułem jak zaciska się jej wnętrze. Wyraźne pulsowanie na członku. Już nie oddychała przez usta &#8211; teraz miała je zaciśnięte, jedną wargę zagryzioną, mocno zamknięte powieki. Całe jej ciało drżało. Jęczała gardłowo, przez zaciśnięte usta wydostawały się stłumione, chrapliwe dźwięki. Nagle napięła się, wypinając biodra w górę, jej ciało wygięło się w łuk. Kolejny raz wbiłem się w jej wnętrze.. głęboko.. jeszcze głębiej..<br />
- Jezuuuu&#8230; co ty ze mną robiiiiisz&#8230; &#8211; wykrzyczała cienko oplatając moją szyję nogami i zginając mój kark ku swojemu brzuchowi. Rzucała się po całym łóżku. Coraz mocniej zaciskała nogi a moja twarz coraz bardziej zbliżała się do jej brzucha. W jednej chwili opadła całkowicie rozluźniona.<br />
Zaskoczony odgiąłem się nie czując oporu oplatających mnie do niedawna nóg. Wypadłem z jej wnętrza. Tabi właśnie została brutalnie pobita i zgwałcona i.. miała orgazm.<br />
- Wstawaj! &#8211; podniecenie napinało mi całe podbrzusze.<br />
Podniosła się na kolana i rozejrzała się wokoło nieprzytomnym wzrokiem.<br />
- Weź go do buzi! &#8211; podsunąłem ociekający jej sokami członek pod nos. Jeszcze nie do końca rozumiejąc co się dzieje wokół objęła go ustami. Kilka ruchów języka wystarczyło, żebym skończył. W ostatniej chwili wyszarpnąłem a spomiędzy jej warg i cały ładunek spermy wystrzeliłem na jej twarz. Bezwolnie i nieprzytomnie pozwoliła mi na to. Nasienie ściekało po jej policzkach i ustach mieszając się z rozmazanym wcześniej tuszem do rzęs i krwią.<br />
Ostatnia dawka białego płynu wylądowała na jej twarzy i poczułem błogość rozładowanego napięcia.<br />
Odepchnąłem jej głowę, na tyle mocno, że upadła na pościel.<br />
 Leżała tam sponiewierana i.. zaspokojona. Zwinęła się w kłębek i zanim zapaliłem papierosa usłyszałem spokojny oddech &#8211; zasnęła. Usiadłem naprzeciwko, na podłodze i poczułem ukłucie zazdrości. Przez moment żałowałem swojej decyzji, że oddaję ją mojej suce.<br />
Skończyłem palić i przygotowałem gorącą kąpiel. Suki moich suk są moimi sukami. Teraz musiałem o nią zadbać, zaopiekować się nią i doprowadzić do jako-takiego stanu. Delikatnie potrząsnąłem jej ramieniem..<br />
- Chodź.. przygotowałem kąpiel dla ciebie.. &#8211; starałem się, żeby głos brzmiał ciepło i łagodnie. Otworzyła oczy. Spodziewałem się wszystkiego &#8211; strachu, obawy, przerażenia, zaskoczenia.. ale nie wyrazu całkowitego oddania i miłości.<br />
- Tak, już wstaję.. dziękuję Panie</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/tabi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaproszenie na brydża</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/zaproszenie-na-brydza/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/zaproszenie-na-brydza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 19:02:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=488</guid>
		<description><![CDATA[Janusz zbiegał po schodach. Było późno i musiał się śpieszyć. Alina coraz trudniej akceptowała jego piątkowe wyjścia na brydża. W końcu jednak udawało mu się wywalczyć trochę niezależności raz na kilka tygodni. Miał 34 lata. Był otwartym i miłym laryngologiem, cenionym w środowisku lekarskim, lubianym przez pacjentów. Niewysoki, nieznacznie przebił się przez 170 cm. Choć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://foto.sex.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/fotosex2.gif" border="0" alt="sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Janusz zbiegał po schodach. Było późno i musiał się śpieszyć. Alina coraz trudniej akceptowała jego piątkowe wyjścia na brydża. W końcu jednak udawało mu się wywalczyć trochę niezależności raz na kilka tygodni. Miał 34 lata. Był otwartym i miłym laryngologiem, cenionym w środowisku lekarskim, lubianym przez pacjentów. Niewysoki, nieznacznie przebił się przez 170 cm. Choć aktywny i sprawny, miał lekko zaokrąglony brzuszek – skutek uboczny jedynej chyba słabości – nadmiernego zamiłowania do małego piwa po pracy. Przed blokiem wsiadł do auta i ruszył w stronę centrum.<br />
Marek, 30-latek, szef dużego zespołu w firmie ochrony mienia. Wysportowany, postawny facet, regularne treningi były częścią jego pracy. Miał ponad 190 cm wzrostu, szeroki w ramionach, umięśniony. Może dlatego, że potrafił wzbudzać respekt i podporządkowywać sobie kolegów, szybko awansował i zdobył pewną pozycję w firmie.<br />
Jechał trochę za szybko, ale to pozwalało mu rozładowywać napięcie. Mieszkał w Płocku i musiał pokonać największą odległość. Bardzo polubił tę dziwną, wymyśloną przez nich, odmianę brydża. Miał nadzieję, że i tego wieczoru uda im się powiększyć czteroosobowy skład.<br />
Michał, 37 lat, pilot w tanich liniach lotniczych; atrakcyjna żona – stewardesa, raczej stereotypowo, ale trudno związać się z kimś spoza magicznego, zawodowego kręgu, gdy w młodym wieku walczy się o jak najwięcej lotów i ilość godzin w powietrzu. Przystojny, szpakowaty, jego miły głos wzbudzał zaufanie. Słyszał często, że jest wysoki, ale wiedział, że to właśnie przez niewystarczający wzrost musiał wcześnie zrezygnować z profesjonalnej kariery siatkarskiej.<span id="more-488"></span><br />
Udało mu się wyrwać wcześniej i krążył teraz po mieście. Nie chciał jeszcze parkować przed hotelem, żeby nie wzbudzać zainteresowania. Jego wyobraźnia pracowała już od jakiegoś czasu zwiększając podniecenie oraz wypukłości w spodniach.<br />
Adam zaparkował prawie godzinę temu na Wspólnej i teraz drinkiem zabijał czas w małym pubie. Po pracy nie miał po co wracać do pustego domu. Ostatni romans zakończył się awanturą kilka miesięcy temu. Zaczynał powoli wątpić, że nauczy się akceptować niedoskonałości partnerek, gdy mija pierwszy okres zauroczenia i zwierzęcego pożądania. Czy zdoła pójść na niezbędne kompromisy by utrzymać związek?<br />
26 lat, analityk finansowy w dużej firmie farmaceutycznej. Blondyn o wesołych niebieskich oczach. Znacząco różnił się od pozostałych. Nie tylko wiekiem i brakiem rodziny. Był zawsze o krok przed nimi – w kartach, w podrywaniu kobiet, organizowaniu wspólnego czasu. Nawet Marek, nie znoszący sprzeciwu w pracy i w domu, ulegał jego wpływom.<br />
Na miejsce zbiórki dotarli prawie równocześnie, wszystko działało jak w zegarku.<br />
***<br />
- Ruda pospiesz się! Tramwaj nam ucieknie!<br />
Beata skończyła poprawki makijażu i chciała jak najszybciej wracać do domu. Kończył się pierwszy tydzień na prywatnej uczelni i już miała dosyć. Narzucone przez wykładowców tępo nie wróżyło nic dobrego. Drugi rok miał być łatwiejszy&#8230; Szum spłuczki i Ruda pojawiła się przed lustrami. Ubrana jak na randkę z Jackiem. Czy w szkole też chce kogoś „upolować”?<br />
Hanka pobiegła za Beatą przez hol. Nie chciała być przyczyną opóźnienia. Gdy wyszły przed budynek uderzyło ją zimno październikowego wieczoru. Skuliła się zaskoczona. Wychodziła z domu w południe, a na dworze było piękne babie lato! Była świadoma swojej urody i umiejętnie ją podkreślała skąpymi strojami. Miała prawie 170 cm wzrostu; wspaniałe proporcje smukłego ciała: długie nogi, wąska talia i piękna pupcia, ładnie zaokrąglone piersi średniej wielkości. Założyła dzisiaj brązową minispódniczkę (może ciut za krótką, teraz zaczęła tego żałować), zieloną bluzkę zapinaną na piersiach i sandały na wysokim obcasie. Dobrze, że w ostatniej chwili zmieniła stringi na gładkie białe figi.<br />
Popatrzyła na przyjaciółkę, z którą nie było dużo lepiej. Drobna, zgrabna blondynka miała na sobie tylko jasne jeansy i biały t-shirt. Chociaż sportowe buty z pewnością dawały o wiele lepszą ochronę przed zimnem. Dobiegły na pusty przystanek i odkryły smutną prawdę – tramwaj uciekł. Beata najwyraźniej była wściekła. Nie patrzyła jej w oczy, tylko skulona drobiła kroczki na małej przestrzeni. Hanka zaczęła nerwowo szukać jakiegoś wyjścia z sytuacji. Patrzyła na puste w oddali tory i rzadko przejeżdżające samochody. Było jej zimno, była spragniona i głodna! Jedynie myśl o jutrzejszym spotkaniu z Jackiem rozprowadziła nikłą falę ciepła od podbrzusza.<br />
-  Choć pójdziemy do ronda! Tam szybko coś przyjedzie; to najwyżej kilometr. – zaproponowała.<br />
- Zwariowałaś?! Już wolałabym jechać autostopem!<br />
Lekko objęła Beatę ramieniem i zaczęła masować gęsią skórkę. Czuła się winna.<br />
***<br />
Krążyli po mieście już ponad godzinę. Przejeżdżali koło szkół wieczorowych, uczelni, nie omijali liceów. Niestety, wielki Land Cruiser przyciągał tylko głodne spojrzenia niektórych chłopaków. Było za wcześnie, aby szukać szczęścia w okolicach klubów czy dyskotek. Mogliby pojechać do jakiegoś miasteczka, ale to była ostateczność.<br />
- Niedawno otworzyli chyba nową prywatną szkołę na Jagiellońskiej – powiedział Janusz – zrób małe kółeczko.<br />
- OK., sprawdzimy! &#8211; Michał wyprzedził jakiegoś marudera i skierował auto na most.<br />
Gdy jechali wzdłuż linii tramwajowej było już prawie ciemno. Właściwie stracili nadzieję.<br />
- Chyba minęliśmy, zaraz będzie rondo&#8230; – w głosie Janusza było zakłopotanie.<br />
Nagle, w nikłym świetle przystanku dostrzegli dwie skulone dziewczyny. Michał zwolnił i wszyscy mogli podziwiać młode, zgrabne ciała i sterczące z zimna sutki. Decyzja była natychmiastowa. Terenówka skoczyła do przodu uruchamiając prawie 300 KM pod maską, aby po około 200 metrach zatrzymać się w mroku. Trzasnęły drzwi i w aucie pozostał tylko kierowca.<br />
Michał zostawił już za sobą rondo i ostro zbliżał się do nawrotki.<br />
Gdy ponownie podjeżdżał do przystanku dziewczyny wpatrywały się w opustoszałe tory.<br />
- Dobry wieczór! Czy można Wam jakoś pomóc? Jadę po córkę do centrum, a widzę, że nie jest to odpowiednie miejsce dla młodych dziewcząt.<br />
Hanka zobaczyła jak zatrzymuje się duże, ciemne auto i usłyszała miły męski głos. Kierowca był sam i budził zaufanie. Widziała łagodne rysy i szpakowate włosy. Była przemarznięta i zła. Jej myśli wypełniło ciepłe wnętrze wygodnego auta. Pociągnęła Beatę za rękę i otworzyła tylne drzwi.<br />
- Dziękujemy bardzo! Proszę nas tylko podrzucić do ronda. Tutaj jeździ tylko jeden tramwaj i chyba nam uciekł. – Spojrzała na Beatę, ale nie zauważyła sprzeciwu. Zatrzasnęła drzwi od środka.<br />
Samochód ruszył z piskiem opon i wtulił je w miękką skórę obszernej kanapy. Odczuła wielką ulgę. Spojrzała na przyjaciółkę szukając potwierdzenia. Nagle jednak samochód zahamował i do wnętrza wdarło się trzech mężczyzn. Olbrzymi facet zepchnął je na środek kanapy. Drugimi drzwiami wcisnął się obok przerażonej Beaty jakiś blondyn. Zdołała krzyknąć i prawie nie rozpoznała piskliwego głosu.<br />
- Co się tutaj dzieje!! Proszę nas wypuścić!! – rzuciła się do klamki, ale drzwi były zabezpieczone przed otwarciem od wewnątrz.<br />
Silna ręka przywarła do jej ust pozostawiając tam szeroką taśmę samoprzylepną. Mężczyzna wykręcił jej ręce do tyłu i poczuła na nadgarstkach zaciskającą się pętlę. Zaczęła się wściekle rzucać i próbowała kopać, ale nie dało to żadnego rezultatu na ograniczonej przestrzeni. Zarejestrowała tylko olbrzymie wystraszone oczy Beaty. Resztę twarzy zakrywała jakaś ręka. Zrobiło się zupełnie ciemno – na oczach pojawił się miękki materiał.<br />
Przerażenie wyzwoliło w niej dodatkową energię. Próbowała rzucić się na oślep do przodu. Wtedy wielkie silne ręce uniosły ją i usadziły na kolanach. Na szyi poczuła stanowczy uścisk. Była sparaliżowana strachem i zupełnie bezbronna. Jej spódnica w szamotaninie uniosła się na biodra. Piersi zaczęła ugniatać duża dłoń, a pomiędzy pośladkami poczuła wielki twardniejący organ. Samochód pędził przez mrok w nieznanym kierunku.<br />
***<br />
Spotkali się latem 1999 na wczasach w uroczym ośrodku „Czarna Perła” nad Bałtykiem. Wzięli udział w turnieju brydżowym i trafili do jednego stolika. Zaiskrzyło i dalej spędzali czas zwykle razem. Mieli podobne obserwacje na swój temat: głodny wzrok odprowadzający kelnerki, flirty z dziewczynami w recepcji&#8230; Często przytulali swoje partnerki, znikali z nimi na dłuższe chwile. Chętnie tańczyli z innymi dziewczynami.<br />
Jesienią następnego roku Adam obdzwonił wszystkich i zaprosił do siebie na brydża. Atmosfera była świetna: trochę wspomnień, opowieści o rodzinie i pracy, alkohol i świńskie kawały. W swoim towarzystwie czuli się swobodnie i naprawdę dobrze. Nikt nie przejmował się wynikiem gry. Kilka roberków szybko poszło w zapomnienie. Zdecydowali, że postarają się spotykać częściej.<br />
Kolejna wizyta przebiegała nieco inaczej. Adam wypożyczył film dla dorosłych i włączył go na wielkim 42-calowym ekranie. Do tego trochę piwa&#8230; i gra zupełnie im nie szła. Podstawową odzywką był „pas!”, żeby jak najszybciej zakończyć partię. Gapili się na ostry <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a> z dużym zainteresowaniem, a niejedna ręka zaczęła gładzić wybrzuszenia w spodniach. Skąd oni biorą takie wielkie penisy – myślał Janusz – swoją drogą, ciekawe jak wyglądają castingi; na pewno pomagają im je postawić jakieś apetyczne dziewczyny z branży.<br />
Następnego „brydża” Adam zorganizował dopiero po dwóch miesiącach. Nałożyły się delegacje, obowiązki rodzinne, zobowiązania towarzyskie. Warto jednak było poczekać. Gospodarz poszedł do mniej uczęszczanej wypożyczalni i postarał się o coś specjalnego. Już wiedzieli, że karty raczej się nie przydadzą; zrobili sobie drinki, chwilę pożartowali i włączyli film.<br />
Nie było żadnego wstępu ani tytułu, ich oczom ukazał się lekko drgający obraz z amatorskiej kamery. Jakiś park o zmierzchu, dwóch facetów w długich płaszczach i sznurowanych wojskowych butach stało tyłem na brzegu małego zagajnika. Rozglądali się nerwowo. Gdy jeden z nich stanął nieco bokiem zauważyli, że na oczach ma opaskę<br />
a’ la napad na bank z lat 60. W oddali wygasał ruch uliczny, pobrzmiewały odgłosy dużego miasta. Chwilę to trwało, kamera błądziła po opustoszałym parku.<br />
Janusz i Marek sięgnęli po drinki – nic się nie działo.<br />
Po chwili jedna alejka ożyła, zbliżała się młoda dziewczyna – ładna brunetka w jasnym stroju. Z daleka widać było jej pełne piersi zakończone małymi guziczkami. Wyraźnie szukały drogi ucieczki z opiętego stanika i bawełnianej bluzki, której nie udawało się zasłonić pępka. Lniane spodnie oparły się na szerokich biodrach. Na nogach miała wysokie klapki, a mała torebka była przewieszona przez lewe ramię. Płynęła lekko rozkołysana, jej ruchy potrafiłyby rozpalić niejednego mężczyznę. Była coraz bliżej, kamera zaczęła zdradzać rosnącą nerwowość operatora. Gdy podeszła do lasku faceci w płaszczach wyszli jej naprzeciw.<br />
- Przepraszam, która jest teraz godzina?<br />
Odruchowo spojrzała na zegarek, ale gdy podniosła wzrok szybko oceniła niecodzienną sytuację i odwróciła się by rzucić się do ucieczki. Niestety jedna ręka złapała ją za długie włosy, a druga zdławiła wybuchający krzyk. Chciała wyrwać się i zadać jakiś cios na oślep, ale drugi mężczyzna złapał ją za nadgarstki i wykręcił ręce wysoko do tyłu. Zgięła się wpół. Ponownie próbowała krzyczeć, ale dłoń szybko zastąpił szeroki plaster; wydobyła z siebie tylko stłumiony jęk.<br />
Trzymając za włosy, zgiętą wpół zawlekli dziewczynę w oazę zagajnika. Drgający obraz pokazywał zbliżenie wypiętej pupy, na której wyraźnie odznaczała się koronka skąpych majtek. Jeden z nich sięgnął do kieszeni płaszcza i szybko przywiązał jej nadgarstki do drzewa na wysokości kolan. Przez chwilę podziwiali swoje dzieło: szamoczącą się ofiarę, nieskoordynowane ruchy wypiętej pupci, którym towarzyszyły ciche piski.<br />
Michał i Adam zaczęli gładzić swoje członki przez materiał. Wszyscy mieli już lekkie wypieki na twarzy.<br />
Tymczasem faceci rozpięli płaszcze. Pokazali do kamery nagie ciała i dużych rozmiarów sterczące narządy. Jeden przytulił go do wystającej pupy, a drugi zaczął energicznie miętosić piersi. Nerwowe ruchy i piski dziewczyny wyraźnie ich podniecały. Mężczyzna odpiął guzik i ściągnął jej luźne spodnie razem z majtkami poniżej łydek, nie przeszkodziły mu zaciskające się kolana.<br />
Nie będzie już kopać. Zbliżenie na rowek pomiędzy dwoma ślicznymi półkulami, miękka, ściśnięta brzoskwinka obrzucona ciemnym meszkiem. Teraz złapali ją za kostki i po kolei ściągnęli zbędny materiał, pozostawili jednak buty na wysokich obcasach – mieli przed sobą wspaniały widok smukłych nóg. Rozciągnęli je na boki i za pętelki na kostkach przywiązali do najbliższych drzewek. Dziewczyna wiła się szaleńczo, ale niewiele mogła wskórać. Obraz zachwiał się i na chwilę ujrzeli członka kamerzysty, na którym wykonywał szybkie ruchy dłonią. Podniecenie intruzów rosło, jeden z nich zbliżył się do wypiętej pupy i masował ją sterczącym fiutem. Wyjął z kieszeni tubę, wziął żel na palce i dotknął wystającej cipki.<br />
Dziewczynę jakby przeszedł prąd, zaczęła głośniej jęczeć i szamotać się. Tymczasem mężczyzna zaczął szybko pieścić łechtaczkę i wkładać palec do wyeksponowanej muszelki, członkiem ocierał się o wydatne półkule. Drugi sięgnął pod bluzkę i rozpiął stanik na plecach, pociągnął go razem z bluzką wysoko pod szyję, piękne piersi wyskoczyły w ciemność. Zaczął je szaleńczo ugniatać i ściskać sutki cały czas się onanizując. Facet z tyłu przyłożył nabrzmiałego członka do wypiętej cipki, chwilę pojeździł nim po śliskim już rowku i zaczął wpychać główkę do szczeliny rozkoszy. Dyszał przy tym z pożądania. Dziewczyna podejmowała beznadziejne próby ucieczki od tego co nieuchronne, ale silna ręka przytrzymywała ją za biodra ostatecznie ograniczając swobodę. Druga masowała płatki płci, kilka pchnięć i jego wielki członek stopniowo zatopił się w ciasnej szparce. Doszedł do końca i facet krzyknął w uniesieniu. Zaczęło się mocniejsze posuwanie. Już obie ręce unieruchamiały biodra, a lędźwie i jądra zaczęły szybko uderzać o pośladki.<br />
W pokoju zrobiła się gorąca atmosfera. Każdy masował swoją męskość, a Adam bez oporów włożył rękę w spodnie.<br />
Kamera drgała coraz bardziej zakłócając obraz. Facet z tyłu mocno przyspieszył i zaczął chrapliwie sapać, widać było że dochodzi. Jeszcze chwila i wydobył z siebie kolejny krzyk, jego ciałem targnął spazm, a do cipki wystrzelił gorący ładunek spermy. Jeszcze kilka szaleńczych ruchów i zgiął się wpół obejmując ciało dziewczyny.<br />
Szybko się zamienili. Facet, który bawił się biustem zajął miejsce między cudownymi pośladkami, a dotychczasowy kamerzysta zbliżył się do twarzy dziewczyny. Złapał ją za włosy i warknął:<br />
- Teraz pięknie mi obciągniesz. Nie próbuj tylko żadnych numerów, bo z Tobą skończymy!<br />
Z oczu ofiary dawno płynęły łzy rozpaczy, ale na nikim nie robiło to wrażenia. Eks-kamerzysta szybko zerwał plaster z ust dziewczyny. Ta próbowała krzyknąć, ale do ust zaczął pakować się dużych rozmiarów narząd. Pamiętając ostrzeżenie przyjęła go potulnie pojękując tylko i dławiąc się, bo wpychał się coraz głębiej. Rzuciło nią lekko do przodu, to facet z tyłu wepchnął swojego członka z dużym impetem. Teraz obraz był bardziej stabilny.<br />
Oglądali ostry <a href="http://sexhub.pl"><strong>sex</strong></a>. Ten z tyłu zaczął walić biodrami w pupcię, położył się na dziewczynie i złapał za duże osamotnione piersi ściskając mocno sutki. Drugi trzymał ją za włosy i nieustannie wsuwał dużego członka w zapłakaną buzię. Jego posuwiste ruchy przyspieszyły, zaczął ściskać swoje jądra i cicho pojękiwać. Na twarzy widać było grymas ekstazy. Wielki członek wyskoczył z ust i wystrzelił kilkoma salwami białej mazi na twarz i włosy ofiary. Drugi puścił piersi, zaczął się prostować i wbijał swój pal jak mógł najgłębiej. Nie trwało to długo. Osiągnął szczyt głośno sapiąc i wylał ładunki nasienia na pośladki dziewczyny. Chwilę dyszeli spoglądając na piękne, zbrukane ciało swojej ofiary. Ta chyba nie miała już siły czy odwagi krzyczeć. Ktoś wyłączył kamerę.<br />
Czarny obraz na ekranie nieco ich otrzeźwił, ale alkohol i obejrzana scena zrobiły swoje. Z wypiekami na twarzy bawili się członkami, już tylko Janusz robił to przez spodnie. Adam wykorzystał niezdecydowanie i pierwszy ruszył do WC. Marek dużymi krokami udał się do łazienki. Michał, widząc co się dzieje, wyszedł do sypialni i zamknął za sobą drzwi. Nabrzmiały członek pulsował i wręcz sprawiał ból. Wyjął go i zaczął się bezwstydnie onanizować. Podniecenie było ogromne i wystarczyło mu kilkanaście zdecydowanych ruchów żeby poczuć, iż nie powstrzyma ogromnej fali wytrysku. Złapał kilka chusteczek i wystrzelił na nie gorącą białą ciecz nieudanie tłumiąc krzyk. Jego ciałem targały nieznane dotąd skurcze. Upadł na łóżko i ciężko oddychał.<br />
Telefony zamilkły na kolejne kilka miesięcy. Każdy z nich spodziewał się jednak, że to nie koniec i Adam da jeszcze o sobie znać. Czekali zatopieni w życie rodzinne.<br />
W pierwszych dniach października odebrali maila z zaproszeniem na piątkowy wieczór. Przyszli w komplecie z małymi alkoholowymi prezentami. Rozgościli się w salonie i zrobili sobie drinki. Adam już był wesoły. Rozmowa średnio się kleiła: dom, praca, trochę o sporcie. Wzrok przyciągał martwy ekran LCD. Wszyscy czuli napięcie wyczekiwania. Pod koniec drugiej szklaneczki Adam oznajmił, że ma dla wszystkich niespodziankę. Podszedł do drzwi sypialni i otworzył je szeroko.<br />
Na łóżku klęczała tyłem do nich młodziutka blondynka z wysoko wypiętą pupcią w plisowanej kraciastej spódniczce mini. Szeroko rozstawione kolana były przywiązane do nóg łóżka, a łokcie do bocznych desek. Na nogach miała białe podkolanówki, a na górze przeźroczystą białą bluzeczkę rozpiętą na kształtnych piersiach. Włosy były zaplecione w małe warkoczyki ze wstążkami. Widok robił wrażenie. Tymczasem dziewczyna odwróciła do nich z wyrzutem ukazując zaklejone taśmą usta.<br />
- Skąd ją wytrzasnąłeś? – nie wytrzymał Michał.<br />
- Mały prezent z agencji, częstujcie się – powiedział i podniósł wysoko luźną spódniczkę ukazując śliczną małą pupcię i lekko rozwartą cipkę z kreseczką krótkich blond włosków.<br />
Dziewczyna zaczęła wiercić się pojękując przez zaklejone usta. Podniecenie rosło. Adam zaczął gładzić wypięty tyłeczek nie omijając małej muszelki. Marek też nie wytrzymał i jego wielkie ręce zacisnęły się na piersiach. Zaczął je delikatnie pieścić i ugniatać sutki. Zbliżył twarz do jej włosów i wdychał miły zapach. Musiał się jednak cofnąć, bo dziewczyna szarpała się i rzucała do tyłu głowę. Michał położył swoją dłoń na wewnętrznej stronie ud i przesunął ją wyżej docierając do łechtaczki. Adam tymczasem wyjął z szafki buteleczkę oliwki do masażu i zaczął smarować miłosny rowek. Muszelka zaczęła pięknie lśnić i zapraszać do środka. Adam zanurzył w niej koniec wskazującego palca i zdecydowanie wsuwał go do środka. Michał coraz śmielej bawił się łechtaczką wykonując szybko małe kółeczka; drugą dłoń dawno trzymał w spodniach gładząc swoją nabrzmiałą męskość. Janusz – oniemiały &#8211; obserwował scenę spod ściany i przesuwał ręką w rozpiętym rozporku. Dziewczyna westchnęła i zaczęła ciężej oddychać.<br />
Marek nasycił się piersiami i podszedł do dziewczyny od tyłu. Jego natura przywódcy wzięła górę. Opuścił spodnie i bokserki i uwolnił olbrzymiego członka. Odciągnął napletek i zaczął jeździć po śliskim rowku, co sprawiło mu widoczną ulgę. Poślinił nieco swoją czerwoną główkę i nakierował ją na rozwartą muszelkę. Przytrzymał biodra i zdecydowanie zaczął wpychać swój nabrzmiały pal. Piski dziewczyny nasiliły się, nic jednak nie było w stanie powstrzymać Marka. Kilkoma ruchami wsunął się w śliczny otworek do nasady członka i zaczął wybijać miarowy rytm o pośladki. Cipka rozciągnęła się i przyjmowała wielkiego intruza.<br />
Adam zamknął oczy i uniósł brodę pod sufit okazując wielką rozkosz. Przyspieszył ruchy, trzymał dziewczynę oburącz w talii niczym lalkę. Dochodził, zaczął pojękiwać i nagle głośno zawył a jego ciało wygięło się w gigantyczny łuk. Część spermy wylała się na różowe płatki płci i na drugą, ciemnawą dziurkę. Odsunął się i ciężko usiadł na podłodze.<br />
Michał, bawiąc się łechtaczką i obserwując wyczyny kolegi był niebezpiecznie blisko wytrysku. Wyjął scyzoryk i przeciął więzy unieruchamiające kolana. Zdjął spodnie i wsunął się pod dziewczynę. Mocno przycisnął ją do siebie. Znowu zaczęła się wyrywać, ale Adam przytrzymał ją od tyłu. Michał delektował się chwilę gorącym kroczem na swoim sterczącym członku, po czym skierował go dłonią do ociekającej cipki. Mocno przytrzymał dziewczynę za biodra i nadział ją na swoją męskość. Na jego twarzy malowała się rozkosz. Zaczął nasadzać piękne ciało, a jego członek rytmicznie znikał w miłosnym otworku.<br />
Janusz nie wytrzymał i podszedł do głowy dziewczyny. Podniecenie przełamało wszelkie opory. Ukląkł na brzegu łóżka i wydobył ze spodni pokaźnego zaczerwienionego członka, który wyraźnie pulsował. Chwycił ją za warkoczyki i zaczął jeździć pałką po twarzy lolitki z wyrazem ulgi na twarzy. Po chwili zerwał plaster. Uwolnione usta zdołały wykrzyczeć:<br />
- Tego nie było w umo&#8230;!!<br />
Ale zostały szybko zatkane przez dwa palce Janusza. W ślad za nimi podążył napięty penis. Osiągnął cel i zaczął rytmicznie wsuwać go w usta dziewczyny trzymając ją za włosy. Drugą ręką sięgnął do podskakującej lekko piersi i natarczywie ją ściskał. Wszystkich opanowała dzika żądza. Michał coraz mocniej i szybciej nadziewał dziewczynę na swój organ i czuł, że zbliża się wielki szczyt. Adam onanizował się z tyłu wkładając palec do zaciśniętej pupci. Marek odzyskiwał siły na dywanie.<br />
Nagle Michał jęknął i jego ciałem najwyraźniej zaczęły targać skurcze. Wystrzelił cały swój ładunek do wnętrza cudownej cipki. Wykonał jeszcze kilka ruchów, po czym uwolnił biodra dziewczyny i opadł plecami na łóżko.<br />
Janusz mocno trzymał lolitkę za włosy i coraz natarczywiej wciskał w usta swojego członka. Fala gorąca rozlewała się po całym ciele promieniując od jego męskości. Uczucie było nadzwyczajne, ale miał świadomość, że nieuchronnie zbliża się wspaniały koniec. Wielki orgazm przyszedł nagle i jego ciało zadrżało. Członek wsunął się z ust dziewczyny i zaczął wystrzeliwać białe fontanny na jej twarz, oczy i piersi. Janusz głośno łapał powietrze i bezsilny usiadł na łóżku.<br />
Dziewczyna widząc moment zawahania podniosła się na kolana, chciała zerwać się z łóżka, ale łokcie wciąż miała przywiązane.<br />
- Stare zboki! – wycedziła – jeszcze się policzymy!<br />
Rozumieli się bez słów. Janusz ponownie zakleił plastrem wydatne usteczka.<br />
Adam ugościł towarzyszy i zamierzał teraz zgarnąć swoją nagrodę. Stał już bez spodni i coraz natarczywiej bawił się drugą dziurką. Dziewczyna próbowała robić uniki, ale z pomocą przyszedł Michał i unieruchomił biodra w silnym uścisku. Adam zaczął ocierać się o śliską, ciasną dziurkę, którą wyrobił nieco palcami. Nakierował czubek penisa i zaczął delikatnie wpychać się do pupci. Ciasna szczelina dawała cudowne doznania. Dziewczyna zaczęła głośniej jęczeć i próbowała się cofnąć, ale nie pozwolił jej na to silny uścisk Michała. Adam był coraz głębiej i zaczął wolne posuwiste ruchy. Nachylił się i sięgnął do lekko sterczących piersi. Zaczął się nimi bawić w rytm silnych uderzeń. Wbijał się coraz szybciej, coraz trudniej było mu zapanować nad wytryskiem. Wykonał jeszcze kilka gwałtownych ruchów, głośno jęknął i wystrzelił spermę do ciasnego wnętrza. W ciszy wyrównywali oddechy.<br />
Michał poprzecinał pozostałe więzy. Dziewczyna zerwała się z łóżka i z wściekłością próbowała uderzyć Adama. Ten jednak uchylił się. Wpadła do łazienki i zatrzasnęła z hukiem drzwi. Po dłuższej chwili wyszła i zaczęła coś wrzeszczeć. Panowie jednak zastygli na swoich miejscach nawet na nią nie patrząc. Adam wyciągnął z kieszeni kilkaset złotych i podał jej. W pierwszym odruchu odtrąciła je z wściekłością. Po krótkiej chwili jednak zrozumiała beznadziejność sytuacji, zebrała pieniądze i ruszyła do wyjścia. Usłyszeli trzaśnięcie drzwi i szybkie kroki na schodach.<br />
***<br />
Jacek po raz kolejny wybrał numer Hanki. Był wściekły – już dawno powinna była wyjść ze szkoły! Po pięciu sygnałach znowu usłyszał słodki głos zapraszający do pozostawienia wiadomości. Jego członek zareagował znacznym powiększeniem. Nie mógł przestać myśleć o zbliżającym się spotkaniu, dotyku wspaniałego ciała, swoich palcach na miękkim kroczu. Chciał koniecznie ustalić miejsce i godzinę. Gdziekolwiek i jak najszybciej! Ścisnął odruchowo twardą żołądź.<br />
***<br />
Wstępny plan opracował Adam, jednak wszyscy wnieśli znaczące poprawki. Byli profesjonalistami. Marek załatwił podrobiony dowód osobisty i założył konto z dostępem przez Internet. Michał zrobił zakupy akcesoriów. Janusz dał zlecenie do agencji nieruchomości. Udało mu się wynająć mały domek za miastem, który miał niedoceniane przez innych zalety – duży garaż z pochylnią prowadzącą do obszernej piwnicy. Powinna w niej stanąć, jak mówił pośrednik, olbrzymia wtryskarka i produkować przeróżne plastikowe elementy. Niestety zalew tanich produktów „Made in China” zburzył kompletnie rachunek ekonomiczny niedoszłego biznesmena. Musiał zarzucić projekt i teraz obiekt stał pusty. Dla nich nadawał się znakomicie! Zainwestowali jedynie w system otwierający bramę za pomocą pilota i urządzili się trochę.<br />
***<br />
Gdy dotarli do posesji było już zupełnie ciemno. Janusz, siedzący na przednim siedzeniu, przejrzał torebki dziewczyn i wyłączył natarczywe komórki. Wjechali do garażu. Brama opuściła się z cichym zgrzytem. Wyciągnęli dziewczyny z auta. Ruda próbowała kopać więc wykręcili jej ręce do góry i sprowadzili na dół do piwnicy. Mała blondynka zachowywała się poprawnie nie licząc cichych pisków. Przyczepili dziewczyny za związane na plecach nadgarstki do klamerek wystających ze ściany. Każdy ruszył do swoich zajęć. Michał przygotowywał drinki, Janusz uruchamiał komputer, Adam i Marek włączali pozostały sprzęt.<br />
Hanka poczuła za sobą zimną ścianę. Serce waliło jej jak młotem. Z lewej strony otarło się o nią ramię Beaty. Przywarły do siebie bliżej szukając pocieszenia. Może to jakiś głupi żart i zaraz wszystko się wyjaśni. Pochwyciła tę myśl z całych sił jak tonący brzytwę. Ktoś oderwał taśmę krępującą usta, co sprawiło mały ból. Nie zdążyła nawet krzyknąć i poczuła na wargach słomki koktajlowe. Spragniona skosztowała mały łyk i zaczęła pić łapczywie słodko-kwaśny, chłodny, pyszny! płyn. Dopiero po kilku dużych łykach poczuła mocny alkohol. Cofnęła głowę, ale na usta powrócił plaster. Duże zdenerwowanie i szybki obieg krwi zrobiły swoje – musiała mocniej oprzeć się o Beatę. Ciemny świat zataczał małe kręgi.<br />
Marek jeszcze nie nasycił się cytrusowym zapachem pięknego ciała, które przytulał w samochodzie. W miękkim świetle piwnicy mógł lepiej przyjrzeć się rudej dziewczynie. Była smukła i kształtna. Jej twarz, szyję, ręce pokrywały delikatne piegi. Podszedł bliżej przyciskając torsem wypięty biust i dotknął włosów. Próbowała się cofnąć, ale on zaczął rozpinać guziczki bluzki odsłaniając gładki biały stanik. Sprawnym ruchem podciągnął wąską spódnicę i wycofał się by podziwiać podniecający widok. Dziewczyna ściskała uda i kuliła ramiona bezskutecznie próbując się zasłonić.<br />
Cały sprzęt już działał. Projektor rzucał na wielką ścianę erotyczny film, a chłopcy krzątali się prawie nadzy.<br />
Janusz i Michał podeszli do blondynki i rozpięli jej spodnie. Próbowała kopnąć, ale Michał zdecydowanym ruchem ściągnął je na wysokość łydek. Ujrzeli przeźroczyste koronkowe majteczki i piękne uda. Widok rozpalił ich ostatecznie. Odpięli ją od ściany i uwolnili nadgarstki. Janusz podciągnął koszulkę i odsłonił stanik, przez który prześwitywały ciemne sutki. Michał ścisnął piersi trzymając dziewczynę od tyłu i bez trudu uniósł ją do góry. Janusz szybko uporał się z butami i jeansami i przywarł do dziewczyny chłonąc jej zapach i ciepło. Włożył ręce pod majtki i ścisnął jędrne pośladki. Przez chwilę delektował się aksamitną skórą, po czym szybkim ruchem ściągnął majtki. Przyłożył je do twarzy i zaczął wdychać intymny zapach. Obnażony wzgórek był pokryty krótkimi, jasnymi włoskami. Dziewczyna szamocząc się ukazywała różowe fałdki. Chłopcy przenieśli ją i ułożyli na przygotowanym fotelu ginekologicznym (Janusz wzbudził pewne zdziwienie kolegów z kliniki, gdy zaproponował wywiezienie wysłużonego mebla na śmietnik). Szczęknęły klamerki i dziewczyna została unieruchomiona z szeroko rozłożonymi nogami. Zerwali niepotrzebny stanik uwalniając piękne białe piersi. Podłużna dziurka lekko się rozwarła.<br />
Hanka była przerażona i oszołomiona – alkoholem i ostatnimi wydarzeniami. Myślała chaotycznie. Przecież nie mogą bezkarnie ich tak traktować! Wezwie policję, zadzwoni po rodziców, po Jacka! W tym momencie silne ręce odpięły ją od ściany i rozwiązały nadgarstki. Będzie wolna! Sięgnęła w dół by opuścić spódniczkę. Niestety ktoś już się tym zajął i spódniczka zjechała szybko do kostek razem z majtkami. Zacisnęła kolana trochę za późno. Ktoś szarpnął jej bluzkę i stanik, aż zatrzeszczały szwy. Próbowała coś zrobić, ale silne ręce krępowały jej ruchy, było ich dużo – cztery, sześć? osiem? Czuła je na całym ciele. Nagle straciła kontakt z podłogą, świat zawirował.<br />
Umieścili ją w specjalnym klęczniku unieruchamiając szeroko rozstawione kolana i kostki. Przedramiona uwięzły na wysokości bioder. Próbowała się bezskutecznie wyrywać i piszczeć. Podłoże było miękkie i wygodne, piersiami dotknęła śliskiego, zimnego materiału. Zostawili ją w spokoju. Zaczęła wyrównywać rozszalały oddech.<br />
Dotarły do niej jęki i sapanie, z pewnością odgłosy kochającej się pary. Czy Beata była gwałcona? Dlaczego zatem przeżywała taką rozkosz? Znów spróbowała złączyć kolana. Jakiś chłodny materiał (satyna? jedwab?) zaczął lizać jej ciało – plecy, uda, pośladki, szyję, nawet włosy. Zwisające piersi również przesuwały się po napiętym materiale, jej sutki stwardniały. Rozwarte płatki płci penetrował niespokojny język, przesunął się na łechtaczkę i rozpoczął delikatne, szybkie muśnięcia. Po twarzy prześliznął się napięty członek…<br />
Beata poczuła na plecach przyjemny, szorstki materiał. Jej uda rozwarły się szeroko, jak na fotelu ginekologicznym. Materiał opaski zastąpiły wielkie okulary projekcyjne. Dalej jednak nic nie widziała. Wtem obraz zamigotał i ujrzała oszałamiającą orgię. Do uszu wśliznęły się słuchawki i dołączył dźwięk – miała przed sobą trójwymiarowy,  <a href="http://pornolio.pl"><strong>film porno</strong></a>! Ktoś natarczywie uciskał jej piersi, a śliska ręka zaczęła drażnić jej intymne płatki i łechtaczkę. Zastąpił ją na kilka długich, rozkosznych chwil wprawny języczek. Moc doznań zaczęła ją zniewalać. W głowie jej szumiało. Spory palec wsuwał się w jej dziurkę, potem dwa, napięła biodra, ale nie mogła się bronić. Nagle orgię w jej okularach zastąpił obraz kolejki roller-coaster. Już tylko słuchawki przekazywały sugestywne odgłosy odbywanych stosunków.<br />
Kolejka rozpędzała się, a ona siedziała w pierwszym wagoniku. Pojawił się pierwszy zakręt i mimowolnie próbowała balansować ciałem. Duży męski członek zaczął napierać na jej muszelkę, kolejka pędziła a on wsuwał się coraz głębiej. Dziwne gorąco rozchodziło się po jej ciele. Członek zaczął wybijać miarowy rytm w jej wnętrzu ostro przyspieszając gdy kolejka zjeżdżała w dół. Sprawna ręka kręciła kółka na łechtaczce, ktoś delikatnie drażnił jej sterczące sutki. Nie próbowała już nad sobą panować, poczuła silne mrowienie w podbrzuszu i czuła się bardzo mokra w środku. Kolejny zjazd w dół i porwała ją fala rozkoszy. Natarczywe ręce nie dawały odpoczynku, zaczęła cicho jęczeć przez zaklejone usta. Kolejka wpadła w szaleńczą pętlę i przez jej ciało przebiegły dreszcze. Już chyba tylko poruszający się członek łączył ją w dziwny sposób z realnym światem. Silny orgazm wygiął jej ciało w łuk i poczuła mocne skurcze dziurki. Zaraz potem nastąpił wybuch nasienia w tylną ściankę pochwy. Opadła na plecy i wykonała kilka ruchów biodrami. Mężczyzna wyraźnie zwalniał i zaczął się do niej przytulać. Po chwili wycofał się i poczuła na swoim rozpalonym kroczu jeszcze większy organ. Krótkie szarpnięcie zerwało jej plaster, a wielki członek już wsuwał się do środka. Teraz mogła krzyczeć. Kolejka szaleńczo pędziła dalej…<br />
Marek uznał, że jest gotowa, kropelki w drinku musiały już zadziałać. Rozprowadził na palcach żel i dotknął wypiętej, miękkiej muszelki. Szarpnęła się gwałtownie, ale był nieustępliwy. Gładził śliczny rowek i zaczął delikatnie rozszerzać obie dziurki. Cały czas delikatnie ją głaskał. Spojrzał na pozostałą trójkę. Janusz ostro posuwał blondynkę. Na ekranie komputera pędził roller-coaster, a na ścianie trwała szaleńcza orgia z projektora.<br />
Rozerwał małą torebkę i rozprowadził dawkę kokainy na naprężonym, śliskim członku. Wziął też odrobinę na palec wskazujący i zaczął przymierzać się do lśniących otworków.<br />
Ktoś zdjął jej opaskę z twarzy i przez kilka sekund przyzwyczajała wzrok do nikłego światła. Zaczęła rozróżniać nagich mężczyzn w maskach balowych, którzy najwyraźniej dawali ogromną rozkosz jej przyjaciółce. Na wielkim ekranie odbywała się dzika orgia. Na głowie Beaty ujrzała dziwne, wielkie okulary. Stół pod ścianą zajmował monitor komputera, na którym szalała kolejka górska. Nagle zaczął się w nią zagłębiać duży członek, a biodra unieruchomił stalowy uścisk. Zesztywniała, a serce łomotało jej w piersiach. Ktoś zaczął je masować i ugniatać przez śliski materiał. Łechtaczkę drażniły wprawne palce, jeden zaczął wślizgiwać się do jej pupci. Coś odebrało jej jednak resztki oporu. Kilka posuwistych ruchów i fala gorąca uderzyła od skroni i rozchodziła się po całym ciele. Traciła poczucie rzeczywistości. Potężny członek zaczął poruszać się w niej gwałtownie potęgując promieniowanie w podbrzuszu. Jej własne ciało zdradziło ją! Wielki strach zastąpiła rozkosz. Zaczęła wspinać się na wysoki szczyt. Nie oglądała się za siebie, nie patrzyła w dół, szła coraz wyżej. Jakby przez cienką folię czuła palce szalejące na łechtaczce i członka, który wystrzelił fontanną gorącej cieczy w jej wnętrzu. Nie chciała wracać. Olbrzymi orgazm targnął jej ciałem i spowodował krótkie omdlenie. Przebywała w dziwnym pomarańczowym świecie.<br />
Ocknęła się. W cipce znów pulsował napięty organ. Drugi, połyskujący członek gładził delikatnie jej policzki, nos, usta. Nie była już sobą, zaczęła go lizać, ocierać się, objęła go ustami i próbowała lekko ssać&#8230;<br />
***<br />
W łazience obie milczały, nie patrzyły sobie w oczy. Gdy wyszły, na twarze ponownie włożyli im ciemne opaski. Nie próbowały protestować.<br />
Pomogli im wejść do auta. Silnik ożył i nastąpiło miłe kołysanie na wybojach. Hanka wzięła Baśkę za rękę, przyjaciółka odwzajemniła uścisk.<br />
Samochód nabrał sporej prędkości i wpadał w lekkie drgania. Ciepło wewnętrzne rozchodziło się po całym jej ciele. Czuła się odprężona i dziwnie bezpieczna. Wtuliła twarz pod brodę obejmującego ją mężczyzny.<br />
***<br />
Samochód zatrzymał się na ciemnej, pustej ulicy. Ktoś podał jej rękę i pomógł wysiąść. Niepewnie stanęła na nogach. Nie było jej zimno.<br />
- Na prostopadłej uliczce jest postój taksówek. Pieniędzy z pewnością wam wystarczy! – przypomniał o sobie miły niski głos.<br />
Trzasnęły drzwi i terenówka zaczęła szybko się oddalać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/zaproszenie-na-brydza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Numer 605</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/numer-605/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/numer-605/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 19:01:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=486</guid>
		<description><![CDATA[Dominikę poznałem dwa tygodnie temu. Moment, w którym się poznaliśmy, był dla mnie jednym z najważniejszych etapów mojego życia. Jestem prostym chłopakiem z Pragi, robię w car-audio. Dopiero uczę się fachu, więc na razie robota nie pozwala mi żyć na zbyt wysokim poziomie. Czasem dorabiam przy ściąganiu należności, negocjacjach z właścicielami restauracji. Obracam się w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gangbangs.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/gang1.gif" border="0" alt="Sex Grupowy, Ostre Porno, Orgie, GangBang" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Dominikę poznałem dwa tygodnie temu. Moment, w którym się poznaliśmy, był dla mnie jednym z najważniejszych etapów mojego życia.<br />
Jestem prostym chłopakiem z Pragi, robię w car-audio. Dopiero uczę się fachu, więc na razie robota nie pozwala mi żyć na zbyt wysokim poziomie. Czasem dorabiam przy ściąganiu należności, negocjacjach z właścicielami restauracji. Obracam się w kręgu ziomali z mojego osiedla, znam się z chłopakami od dzieciństwa. Razem imprezujemy, razem spuszczamy wpierdol, razem nocujemy na komendzie. Ot, takie moje życie.<br />
Wracając do Dominiki. Poznałem ją w kinie na jakimś nudnym filmie, jak się później okazało romantyczno-przygodowym. Nie, normalnie nie chodzę na tego typu filmy, ale wygraliśmy zaproszenie w radio i szkoda było, aby się zmarnowało. Mieliśmy iść w pięć osób, ale dopiero w kinie dostałem esa z informacją, że kumple nie mogą bo suki zaprosiły je do poloneza. Tak więc zostałem sam. Szkoda było mi wbijać się teraz w moje 605 i jechać do domu, bo do starej miał przyjść gach i zabroniła mi przyjść przed 23:00.<br />
Tak więc zostałem w kinie. Siadłem w wyznaczonym miejscu, oglądnąłem reklamy i po pół godziny zaczynałem już nawet kumać fabułę, gdy nagle moją uwagę przykuła dziewczyna, 2 rzędy przede mną. Wysoka brunetka, ubrana w zieloną bluzeczkę. Nie wiem jak to się stało ale gdy za którymś razem na nią spojrzałem ona się odwróciła i zobaczyła moje spojrzenie. Nie jestem facetem nieśmiałym ale w tym momencie się zarumieniłem – ona chyba też. Kurcze, jeszcze nigdy tak kobieta na mnie nie działała.<br />
Po seansie zagadałem do niej. Od razu się zorientowałem, że to bogata dziewczynka z dobrego domu. Markowy ciuszek, jedwabista gadka, drogie perfumy. Nie wiem czemu ale chyba jej również wpadłem w oko.<span id="more-486"></span> Powiedziała mi, że jestem typem łamiącym stereotypy. Ogolony na łyso facet w markowym dresie ze złotym kajdanem na szyi, przychodzi sam do kina na film o miłości. Nie chciałem wyprowadzać jej z błędu. Naprawdę dobrze czułem się w jej towarzystwie. Nie rzucałem żadnych głupich gadek, typu „wjechałbym Ci z jajami” czy „o której mogę Cię dziś zobaczyć na Fashion TV”. Traktowałem ją jak coś wyjątkowego. Jak piękny i bardzo delikatny kwiat, który może stracić nagle swoje płatki pod wpływem silniejszego podmuchu wiatru. Wymieniliśmy się telefonami i rozeszliśmy się do domów.<br />
Następnego dnia zadzwoniłem do niej i umówiliśmy się do restauracji. Kurwa, ja nigdy nie byłem w prawdziwej restauracji. Na początku miałem stresa, bo za bardzo nie potrafiłem skoordynować w tym samym czasie jedzenia nożem i widelcem, nie przeklinania i nie mlaskania. Była wyrozumiała. Powiedziała co i jak mam robić, że ryby nie je się nożem i widelcem, że atłasowa serwetka w której otrzymałem zawinięte widelce, nie nadaje się również do smarkania.<br />
Za każdym razem jak się spotykaliśmy, patrzyłem w jej duże brązowe oczy i zastanawiałem się, kiedy się obudzę z tego pięknego snu, w którym prawdziwa księżniczka poświęca swój czas ubogiemu stajennemu bez wychowania i dwudziestu hektarów ziemi.<br />
Nie, nie bzykaliśmy się. Bardzo bym chciał, bo Dominika była najseksowniejszą laską jaką spotkałem. Chciałem psuć naszego związku, bo chyba mogę tak to nazwać, pierdoleniem. Była sunią z dobrego domu, więc na pewno nie idzie do łóżka z facetem na pierwszej randce. Nie to co nasze dziewczyny z osiedla, które za ładny ciuszek spełnią wszystkie twoje zachcianki. Bałem się to wszystko zepsuć.<br />
Opowiedziała mi o swojej rodzinie. Tato był producentem filmowym, mama prawnikiem. Jej siostra zdała na SGH, ale zastanawia się na studiowaniem w Anglii. Kurwa, dla mnie jakieś science-fiction. U mnie stary nie żyje, matka na bezrobociu dziesiąty rok a brak w poprawczaku. Starałem się wszystkie rozmowy na mój temat jakoś ucinać. Widziała to, dlatego nie nalegała.<br />
Pod koniec drugiego tygodnia naszej znajomości, po romantycznej randce w ZOO, na pożegnanie dała mi buzi w policzek. Było niesamowicie. Prawie mi normalnie stanął. Uśmiechnęła się uwydatniając piękne dołeczki na policzkach, mrugnęła do mnie zawadiacko i wsiadła do swojej Micry. Ja musiałem poczekać chwilę na moje 605, bo był chyba jakiś wypadek i autobusy miały opóźnienie.<br />
Zadzwoniła do mnie z samego rana. Poważnie porozmawialiśmy. Powiedziała mi, że jest jej ze mną bardzo dobrze. Akceptuje mnie takim jakim jestem i że chciałaby wejść do mojego życia. Na początku się przestraszyłem, bo myślałem, że mówi o małżeństwie ale później wyjaśniła, że chciałaby poznać moją rodzinę, znajomych. Na początku nie chciałem ale nalegała. Bałem się ją urazić więc w końcu uległem. Z dwojga złego wolałem przedstawić ją najpierw moim znajomym niż matce.<br />
Spodziewałem się problemów. Moi ziomale to prości ludzie. Na imprezach lubią się napierdolić, nawdychać i zaliczyć jakąś panienkę. Też taki byłem do czasu, aż poznałem Dominikę. Obawiałem się, aby nie palnęli jakiejś gafy, nie zrobili czegoś głupiego, nawet dla żartu. Przed imprezą odbyliśmy z ekipą poważną rozmowę. Pokazałem im zdjęcie Dominiki, powiedziałem z jakiego świata pochodzi. Wyjaśniłem im, że na domówce u Romana nie życzę sobie żadnych kurew, ćpania i rzygania po alkoholu. Spojrzeli na siebie i wybuchli diabelskim rechotem. Kurwa, sam zacząłem się śmiać gdy zdałem sobie sprawę, jakie słowa wyszły z moich ust. Ale okey, obiecali, że będą zachowywać się przyzwoicie. Powiedzieli, że Dominika to fajna dupcia i nie będą odstawiać obory.<br />
Ten dzień w końcu nadszedł. Byliśmy umówieni u Romana. On też robił w car-audio, jednak zdecydowanie dłużej ode mnie. Siedział już w tym kilka lat, robił tylko duże strzały. Nieźle mu się powodziło. Miał zawsze kasę na markowy alkohol, prochy i panienki. Mieszkał w 80-cio metrowym mieszkaniu w starej kamienicy na Szmulkach. Miało wpaść z siedmiu chłopaków i kilka dziewczyn. Skromnie ale właśnie tak jak chciałem.<br />
Wcześniej telefonicznie poinstruowałem Dominikę, aby nie ubierała nic seksownego, bo chłopaki będą sobie jaja robić, chamskie docinki i tym podobne. Jednak mnie nie posłuchała. Wysiadła z Micry w króciutkiej czerwono-czarnej spódniczce w kratę, ledwo zasłaniającej jej nieziemski kuperek. Na nogach miała czarne, skórzane kozaczki sięgające jakieś 30 centymetrów ponad jej stopę. Ubrała obcisłą, szarą, wyglądającą na pomiętą koszule zamykaną na guziki. Na domiar złego na szyję ubrała sobie jeszcze aksamitną obrożę, którą dostała ode mnie na imieniny. Kurwa. Ale te kobiety są uparte. Delikatnie dałem jej do zrozumienia, że jej strój jest trochę nieodpowiedni. One się uśmiechnęła i powiedziała, że ubrała się tak tylko dla mnie. Obiecała mi również, że jeśli będę grzeczny to może później będę mógł liczyć na jej specjalne względy. O fuck, tego się nie spodziewałem. Odrzuciłem na bok moje obawy i weszliśmy razem do mieszkania Romana.<br />
Przywitały nas oczywiście gwizdy i chamskie mlaskanie chłopaków. Dominika mocno się speszyła. Zrobiła się cała czerwona i schowała się za mną. Wydarłem się na skurwysynów i trochę się uspokoili. Najbardziej chamski był sam Roman, jebany dwu metrowy troglodyta z wygoloną głową. Jemu nie podskoczyłem ale zdał sobie chyba sprawę, że przesadził, więc wyluzował pałę.<br />
Usiedliśmy w pokoju i zaczęliśmy rozmawiać. O piłce, o samochodach, o dziewczynach. Bez hardcorów jednak. Widziałem jak dziewczyny zazdrośnie patrzyły na moją Dominikę. Z pewnością zazdrościły jej szałowej figury, dużych piersi, długich opalonych nóg oraz oczywiście markowych ciuchów. Zaczęły między sobą coś szeptać – z pewnością nie były to miłe słowa.<br />
Krzysiek, mój stary kumpel, wziął mnie na stronę i pogratulował dziewczyny. Powiedział, że jest zajebista. Nie taka szmata jak do tej pory znaliśmy. Podziękowałem mu za ciepłe słowa i wróciłem do towarzystwa. Polało się piwo. Chłopaki, nieźli wymiatacze, aby zaimponować dziewczyną trzaskali browara na dwa łyki. Też chciałem ale Dominika krzywo się na mnie spojrzała i odmówiłem puszki. Ona dziś nie pije, bo wraca samochodem. Poprosiłem dziewczyny, aby przyniosły jej soku. Krzywiąc się i robiąc głupie miny w końcu jedna z nich podstawiła pod nos Dominice jakiś gazowany napój. Podziękowałem i wróciliśmy do rozmowy.<br />
Chłopaki zrobili już trochę browarów, zaczynali łapać fazowy humor. Ja niestety nic nie piłem, więc trochę od nich odstawałem. Zauważyłem, że Dominika zaczyna się również dobrze bawić. Śmiała się z chamskich dowcipów moich kolegów, sama też próbowała coś sprośnego opowiedzieć. Powoli zaczynało mnie to drażnić. Zauważyły to chyba dziewczyny i dyskretnie zaprosiły mnie na palenie do łazienki. Poszliśmy w trzy osoby – ja, Karolina i Magda. Zamknęliśmy drzwi, aby przypadkiem nie wpadła Dominika – była przeciwnikiem wszelkich używek. Karola wyciągnęła ziele, odpaliła i ruszyła kolejka. Zaczęliśmy rozmawiać o jakiś pierdołach. Po trzeciej turze zaczął się temat Dominiki. Powiedziały mi, że ładną dziewczynę sobie znalazłem – gdyby nie była zajęta, same by się nią zajęły. Tak, dziewczyny były les. Rozmowa zaczęła mnie trochę podniecać, spytałem co by jej zrobiły, gdyby oczywiście nie była zajęta. Dziewczyny nie oszczędziły mi pikantnych szczegółów.<br />
Gdy już kończyliśmy palić, było to jakieś 10 minut od wejścia do łazienki, powiedziały mi o Krystynie i Andżeli – pozostałych dwóch dziewczynach bawiących dziś u Romana. Ponoć coś między sobą szeptały na temat Dominiki ale nie usłyszały dokładnie o co chodzi. Powoli nabierałem humoru, więc zbagatelizowałem sprawę. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę i wyszliśmy z łazienki.<br />
Gdy tylko stanąłem za drzwiami drogę zagrodził mi Adrian – najlepszy kumpel Romana. &#8211; Hey, nie miałbyś może ochoty wyskoczyć do sklepu po butelkę Żołądkowej? Trzymaj kasę, Roman dziś stawia – zdecydowanie odmówiłem, powiedziałem, że nie mogę bo jestem z Dominiką i nie chcę zostawiać jej samej w obcym jej towarzystwie. On jednak nalegał. Postraszył mnie, że Roman się wkurwi jak nie pójdę. Naprawdę nie chciałem wkurwić Romana – nikt o zdrowych zmysłach by nie chciał – wygolone 2 metry 110 kilogramowej masy mięśniowej, jednak nie chciałem zostawiać Dominiki samej. Zdecydowanie odmówiłem, jednak Adrian stanął naprzeciwko mnie i zablokował mi drogę.<br />
- Poczekaj, nie wchodź tam teraz! – powiedział nerwowo. Sytuacja zaczęła mnie zastanawiać – O co kurwa chodzi? – spytałem krzycząc. W tym momencie do pomieszczenia wszedł jeszcze jeden kolega Romana, poznałem go dopiero dzisiaj na imprezie. Chwycił mnie mocno za rękę i próbował zaprowadzić do przedpokoju.<br />
- Kurwa, odpierdol się ode mnie! – krzyknąłem i drugą ręką strzeliłem mu z pięści w pysk. Nie jestem żadnym szczawiem więc moje niespodziewane uderzenie na chwilę go zamroczyło. Wystarczyło mi to, aby się wyrwać i pobiec w stronę dużego pokoju. Już prawie byłem w środku, gdy dwaj napastnicy złapali mnie w drzwiach i nie pozwolili pójść dalej.<br />
Zdębiałem. Na początku nie wiedziałem o co chodzi. Na kanapie zobaczyłem Romana, który ostro lizał się z jakąś panienkę na której leżał. Na początku nie skojarzyłem kim ona była. Miała szeroko rozłożone, wyciągnięte wysoko do góry nogi. Dziewczyna nie dość, że odwzajemniała pocałunki chłopaka, to jeszcze jej ręce były wciśnięte pod jego dres i pieściły pośladki. Roman na chwilę się podniósł i wtedy dopiero wszystko zrozumiałem.<br />
Jego namiętną partnerką była Dominika. Momentalnie kropelki potu zaczęły spływać mi po plecach. Gdy spojrzała na mnie była cała czerwona. Najdziwniejsze były jej oczy – okropnie rozbiegane, nie mogące skoncentrować się na jednym punkcie. Spojrzała na mnie ale chyba mnie nie rozpoznała, bo momentalnie zaczęła wodzić swoim pustym spojrzeniem po całym pokoju, jakby była w jakimś transie.<br />
- Co jej kurwa zrobiliście?! – krzyknąłem. Poczułem, że powoli łzy zaczynają spływać mi po policzkach. Ze swoim nieprzyjemnym uśmiechem podeszła do mnie Krystyna. Spojrzała mi prosto w twarz.<br />
- Widzisz jaka suczka z Twojej damulki? Daje  Romanowi już na pierwszej randce, a tobie przez dwa tygodnie nie udało się jej wyruchać. Nie chciałyśmy, aby taki kawał dupska się marnował, więc dosypałyśmy jej co nieco do jej szklanki z sokiem. Wydaje mi się, że to nawet jej się podoba.<br />
Roman siadł na łóżku naprzeciwko oszołomionej Dominiki. Chwycił jej opalone nogi i wyciągnął do góry. Drugą ręką chwycił jej czarne stringi i brutalnie je ściągnął przez nogi. Rzucił je za siebie. Dominkia z powrotem rozłożyła swoje śliczne nogi, jakby zapraszając Romana do dalszej zabawy. Prosty chłopak nie marnował czasu. Zsunął sobie dres z tyłka, wyciągnął ogromną pałę i położył się na mojej dziewczynie. Zbliżył fiuta do jej cipki i próbował w nią wejść. Chyba <a href="http://foto.sex.pl">cipka</a> stawiała opór, bo na twarzy Dominiki pojawił się grymas bólu. Objęła go swoimi ramionami. Chłopak ponownie naparł z całej siły i wszedł do środka – Dominika zawyła. Obmacując rękoma jej tyłek zaczął ją posuwać swoją ogromną pytą. Dziewczyna zaczęła cichutko jęczeć. Oplotła Romana swoim nóżkami i dostosowała ruch bioder do jego tempa.<br />
- Stój, co robisz! – próbowałem krzyknąć i wyrwać ją z tego transu. Niestety bezskutecznie. Kątem oka zauważyłem, że Krystyna podnosi z ziemi stringi mojej kobiety.<br />
- Całe wilgotne – mała musiała mieć wielką ochotę na porządne jebanko. &#8211; Kurwa, ludzie, co wy robicie! – krzyczałem. Niespodziewanie Krystyna znalazła się przy mnie i błyskawicznym ruchem wsadziła mi wilgotne stringi Dominiki do ust – Widzę, że musisz spuścić trochę ciśnienia, Dagmara, chodź tutaj.<br />
Dagmara była piątą dziewczyną, która została zaproszona na imprezę. Młoda, 18-sto letnia dziewczyna. Blondynka z wielkim cycem i całkiem ładną buźką. Kiedyś się we mnie bujała, ale dałem jej kosza. Nie lubię dziewczyn, które pierdolą się z każdym napotkanym chłopakiem – Dagmara taka właśnie była.<br />
Roman wciąż pierdolił moją kobietę. Jej pięknie opalone nogi, teraz z wspaniale zarysowanymi przez kropelki potu mięśniami, miarowo poruszały się wzdłuż ciała osiłka. Coraz głośniej sapała w uniesieniu. Jego ręce szybkim ruchem rozerwała guziczki bluzeczki i przez koronkowy biustonosz zaczął masować jej kształtne piersi. Zaczęli się całować. Wsadził swój język w jej usta. Ona odwzajemniła jego pieszczoty. Widziałem jak ich usta raz po raz, z przerwami na głębszy oddech, splatają się ze sobą w miłosnej ekstazie. Ściągnął jej biustonosz i zaczął pieścić jej piersi. Nawet z tej odległości mogłem dostrzec, że całe nabrzmiały. Widziałem nawet sterczące sutki, które Roman co chwilę ściskał swoimi ogromnymi łapami. Jej wspaniałe ciało błyszczało już całe od ich potu. W powietrzu można było wyczuć zapach jej pachnącej szparki, brutalnie penetrowanej przez fiuta gospodarza.<br />
Dziewczyny podprowadziły mnie bliżej, abym mógł przyglądać się całemu zdarzeniu. Widziałem jak jej wilgotna, wygolona różowa <a href="http://pornowrota.pl">cipka</a> rytmicznie zaciska się na jego męskości. Poruszała tyłkiem według melodii, która wygrywał jego instrument. On grał pierwsze skrzypce, a ona posłusznie mu wtórowała, całkowicie mu się podporządkowując. Widziałem jak pod wpływem namiętności jej całe ciało się pręży. Widziałem pracujące mięsnie na jej cudownie płaskim brzuszku oraz malutki kolczyk w pępku.<br />
Kurwa, jak było mi przykro. On teraz pierdolił moją kobietę, a ja przez dwa tygodnie zdobyłem się tylko na jeden pocałunek. Kolejna fala łez pojawiła się na mojej twarzy. Moja księżniczka z dobrego domu, która potrafiła mi wytłumaczyć różnicę pomiędzy fuaje a fopa były teraz ograniczona do roli seksualnej zabawki durnego osiłka, który w całym swoim życiu przeczytał tylko 3 streszczenia lektur szkolnych i instrukcję obsługi magnetowidu. Do tego jeszcze pierdoliła się z nim na oczach wszystkich gości.<br />
Krystyna kiwnęła głową i Dagmara klęknęła przede mną. Próbowałem krzyczeć, ale stringi, które miałem w ustach, całkowicie mi to uniemożliwiały. Dagmara rozpięła mój pasek i ściągnęła mi spodnie. Spojrzałem na dół i zaskoczony stwierdziłem, że cała sytuacja, pomimo swojego dramatyzmu, okropnie mnie podnieciła. Mój członek stał na baczność. Dagmara ucieszona takim stanem rzeczy zaczęła ręką gładzić główkę. Wbrew własnej woli czułem ogromne podniecenie, stwardniał jeszcze bardziej. Widziałem jak różowiutkie usta dziewczyny zbliżają się do niego. Jak wsuwała go do środka, czułem mocno zaciskające się wargi oraz później język, który zaczął drażnić jego końcówkę. Prawą ręką chwyciła go u samej nasady i zaczęła szybkimi ruchami robić mi laskę. Wolną ręką chwyciła moje jajka i delikatnie je pieściła. Przyznam, że dziewczyna wiedziała co robi. Mała ssała jak odkurzacz i wiedziałem, że wytrysk niedługo nastąpi. Próbowałem się znowu wyrwać, jednak uścisk chłopaków uniemożliwiał jakikolwiek ruch. Jak go ssała, cały czas patrzyła mi prosto w oczy, obserwując mogą reakcję. Była to dla niej chwila triumfu. Miesiąc temu odrzucona przeze mnie, teraz miała moją męskość w swoich ustach – tak jak chciała.<br />
Roman wyciągnął fiuta z Dominiki. Ona wyzwoliła go z uścisku swoich nóg. Obrócił ją na drugą stronę, klęknęła do niego tyłem. Teraz jej wypięty tyłek, świecący od kropelek potu, znajdował się na wysokości jego starczącej pały, która miała chyba z 25 cm. Dominika ułożyła głowę pomiędzy ramionami i poruszała tyłeczkiem, zapraszając Romana do kontynuowania penetracji. Roman nie należał do osób, które długo trzeba do tego typu spraw przekonywać. Chwycił ją oburącz za jędrne pośladki i wszedł w nią od tyłu. Znowu się zaczęło. Widziałem, jak wyzwolony z biustonosza biust dziewczyny faluje nad kanapą. Sterczące sutki co chwila ocierały się o obicie. Stękała teraz głośniej. Jej cudowne uda ocierały się o niebieski dres adika. Jej spocone ciało powoli zbliżało się do momentu, w którym miało eksplodować. Muszę przyznać, że Roman potrafił zadowolić kobietę.<br />
Ja też byłem już blisko. Doświadczone usta Dagmary doprowadzały mnie do szaleństwa. Czułem, że zaraz wystrzelę. Dagmara chyba też to poczuła. Na chwileczkę przestała, aby ściągnąć swoją białą bluzeczkę. Nie miała biustonosza. Jej ogromne piersi zrobiły wrażenie na wszystkich zgromadzonych. Wzięła go ponownie do ust i zaczęła go ssać ze zdwojoną siła.<br />
Dominika szczytowała. Zaczęła wyć. Całym jej ciałem targnęły konwulsje. Zaczęła opętańczo poruszać swoim tyłkiem, mało nie wyrywając się z objęć silnych rąk Romana. On też strzelił. Do środka. Wbił się w nią po sam koniec i w takiej pozycji wpompował w nią wszystkie swoje soki.<br />
Niestety też nie wytrzymałem. W ostatniej chwili Dagmara wyciągnęła mojego eksplodującego członka z ust i pozwoliła mi wystrzelić na swoje piersi. Było cudownie. Oblałem jej cycki gorącą spermą. Wodziła jeszcze moim fiutem przez chwilę po swoich piersiach. Czułem jak delikatna główka dotyka jej wspaniałego ciała. Poczułem małym brodawkę, zatrzymała się na niej na chwilę. Chwyciła go drugą ręką i za pomocą mojego narzędzia zaczęła rozsmarowywać spermę po całym biuście. Goście zaczęli bić brawo.<br />
Oszołomiona Dominika na wpół przytomna legła na łóżku. Roman z niej wyszedł. Podszedł do stołu i jednym łykiem obalił cała puchę.<br />
- Niezła z niej kurewka. Cipka ciasna jak cholera. Musisz mi dać do niej numer telefonu – sapiąc powiedział do mnie. Myślałem, że go zabiję.<br />
Krystyna podniosła Dagmarę i poprosiła ją aby siadła na kanapie. Dagmara posłusznie wykonała polecenie. Później Krystyna podniosła moją Dominikę z łóżka i zmusiła ją aby klęknęła przed piersiami Dagmary w całości pokrytymi moją spermą. Dominika klęknęła i otumaniona zaczęła językiem zlizywać moją spermę. Wodziła nim po całym biuście nastolatki. Całowała go, pieściła rękami. Widziałem wypiętą pupę Dominiki, schowaną troszeczkę pod spódniczką w kratę. Cała spocona, lśniąca. Widziałem staruszki spermy Romana wyciekające z jej cipki. Spływały po jej udzie, skapywały na dywan. Załamałem się.<br />
Jeden z chłopaków, do tej pory obserwator bawiący się swoim fiutem, zbliżył się do zadka Dominiki, klęknął za nią i wszedł w nią. Zaczął ją pierdolić.<br />
Tego już nie wytrzymałem. Wykorzystałem chwilową nieuwagę chłopaków i uwolniłem się z uścisku. Wpadłem do przedpokoju a później na klatkę. Zbiegając na dół prawie nic nie widziałem, moje oczy spowite były grubą warstwą łez. Były to zaledwie dwa piętra, jednak wystarczająco dużo czasu, aby zrobić podsumowanie mojego całego życia.<br />
Dominika była dla mnie naprawdę kimś wyjątkowym. Może zabrzmi to jak banał ale była najlepszą rzeczą jaka mnie w moim zasranym życiu spotkała. Była dla mnie szansą na normalność. Cholernie mi na niej zależało. Nie traktowałem jej jak jakąś sukę, którą można przelecieć w dupsko i zostawić. Traktowałem ją jak księżniczkę. Wspaniale czułem się w jej towarzystwie. Czułem się wyróżniony. Miałem świadomość, że jest ze mną z czystych intencji. Nie dlatego, że pobiłem jej ostatniego chłopaka czy ukradłem dla niej kurtkę z Reserved. Była dla mnie kimś wyjątkowym, kimś, kogo przed chwilą straciłem.<br />
Wybiegłem przed klatkę. Jedzie moje 605. Autobus, z którym wiążę wiele wspomnień. Zalany łzami zrobiłem dwa kroki do przodu. Moja ostatnia podróż. Z duszą na ramieniu, głową na przednim zderzaku i resztą ciała rozrzuconą gdzieś daleko z tyłu. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/numer-605/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdrada ukochanej &#8211; Agnieszka Część I/II</title>
		<link>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/zdrada-ukochanej-agnieszka-czesc-iii/</link>
		<comments>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/zdrada-ukochanej-agnieszka-czesc-iii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 19:01:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Znalezione w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/?p=484</guid>
		<description><![CDATA[Na imię mam Rafał. Historia, którą zamierzam wam dziś opowiedzieć mogłaby, jak sądzę, przydarzyć się każdemu z Was. Jednak nikomu nie życzę takich przeżyć. Gdyż czym innym jest rzeczywistość, a czym innym nasze sny. A „Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. Az takiego budzimy się z krzykiem.” &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://analnenastolatki.pl" target="_blank"><img src="http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/pliki/analne1.gif" border="0" alt="" width="468" height="60" /></a></p>
<p>Na imię mam Rafał. Historia, którą zamierzam wam dziś opowiedzieć mogłaby, jak sądzę, przydarzyć się każdemu z Was. Jednak nikomu nie życzę takich przeżyć. Gdyż czym innym jest rzeczywistość, a czym innym nasze sny. A „Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zamienia się w koszmar. Az takiego budzimy się z krzykiem.” &#8211; Andrzej Sapkowski.<br />
Wszystko zaczęło się od tego pamiętnego dnia, w którym to poznałem naszą bohaterkę – Agnieszkę. Byłem świeżo upieczonym studentem Handlu, od razu po maturze. Te pamiętne wakacje obfitowały w imprezy wśród moich znajomych i ku mojemu zaskoczeniu na jednej z nich moje serce przeskoczyło o jedno uderzenie – wtedy właśnie po raz pierwszy ją zobaczyłem. Wychodząc z toalety prawie uderzyłem ją drzwiami. Stała bokiem , lekko za nimi i zanim zdążyłem zapoznać się z „walorami” moje spojrzenie utkwiło w jej oczach. Zazwyczaj oceniam dziewczyny jak każdy przeciętny facet – dorodność brzoskwinki, pojemność płuc i oczywiście nogi. Jednak tym razem nie miałem takiej możliwości. Od razu zakochałem się w tych szaro-niebieskich, ogromnych, migdałowych oczach, które tak zadziwiająco kontrastowały z kruczoczarnymi, lekko kręconym włosami. Zanim zdążyłem nabrać tchu odwróciła się w moją stronę przypominając mi tym samym, że odsłonięte jabłuszka , profil „C”  to moje ulubione owoce.<br />
- Można? – spytała z uśmiechem ta młoda kotka.<br />
Nie wiedziałem o co chodzi. Skutki spotkania i narastający w głowie szum po drinkach dawały się we znaki. Jednak moja wrodzona inteligencja, po krótkiej chwili zadziałała<br />
- Ależ proszę, już wolne – powiedziałem lekko łykając wyrazy.<span id="more-484"></span><br />
Szybko ustąpiłem jej miejsca w przejściu jednak cały czas zaglądałem w oczy. Z uśmiechem na twarzy odwróciła się i wtedy kolana się pode mną ugięły. Jak się pewnie domyślacie szybko z jabłek przerzuciłem się na brzoskwinie.<br />
Drzwi się zamknęły, chwilkę postałem w korytarzu i ruszyłem na dół po browar gdy z tyłu dobiegło mnie pytanie:<br />
- Czy mógłbyś potrzymać drzwi &#8211; zamek nie działa?<br />
Uśmiech numer 3 ( kąciki ust w górę, lekko odsłonięte zęby ale nie obleśny ), obrót w tył.<br />
- Cała przyjemność po mojej stronie.<br />
Po krótkiej chwili już była z powrotem.<br />
- Każdy inny próbowałby podglądać – puściła do mnie oko.<br />
- Może masz złe doświadczenia ze złymi facetami. Myślę, że ktoś powinien to naprawić. Jakiś miły chłopak w takiej sytuacji na pewno zabrałby Cię na dół na drinka, przetańczył z Tobą całą noc i próbował zmienić to mylne przekonanie. Niestety nie wiem czy znajdziemy tutaj jakiegoś miłego i przystojnego faceta…<br />
- Chyba nie, niestety. Chyba będę musiała zadowolić się Twoimi wyjaśnieniami. – stwierdziła z uśmiechem niewiniątka.<br />
Od razu ją polubiłem. Ze śmiechem podałem jej ramię i zeszliśmy na dół.<br />
Cała noc upłynęła nam na żartach, tańcu i dobrej zabawie. Pokrótce powiem, że większość kolegów mi zazdrościła. Agnieszka, jak się okazało, była dziewczyną z „dobrego domu”, dziewczyną z zasadami, miłą, śliczną, dowcipną i mającą sporo oleju w głowie. Lubiła się bawić i była towarzyska. Wymieniliśmy się numerami i przez całe wakacje spotykaliśmy się spędzając ze sobą mnóstwo czasu. Tuż przed rozpoczęciem studiów postanowiliśmy być ze sobą na stałe i oczywiście wylądowaliśmy w łóżku.<br />
Agnieszka była dziewicą, a w każdym razie tak mi mówiła. Niestety kilka lat wcześniej uległa wypadkowi w czasie gimnastyki (bardzo lubiła biegać, grać w siatkówkę i.t.p.) i niestety uszkodziła swoją błonę dziewiczą. Temat był bolesny więc podbudowany jej szczerością i swoim upajającym szczęściem nie drążyłem go zbytnio. Dziewica czy nie (miałem gorącą nadzieję że jednak tak) w łóżku buła cudowna. Otwarta, chętna, kokieteryjna. Wkrótce po wakacjach  wyjechałem z miasta na Uczelnię do Łodzi. Ona została.<br />
Studia, mówiąc brutalnie, były jak kolec w dupie. Wielu traktowało je lekko, inni natomiast panikowali przed każdym kolokwium. Wiedziałem jedno – jest to moja szansa i nie mogę jej zmarnować. Rodzice, choć nie narzekali na dochody, raczej nie zrozumieliby polanego roku, finansowania imprez i tym samym nie widzieliby możliwości mojego dalszego studiowania. Było ciężko … mieszkałem w akademiku…<br />
Widziałem wiele, czasem bywało lepiej niż na filmach gangsterskich, czasem lepiej niż na <a href="http://tavern.pl">porno</a> a wszystko dlatego że było na żywo. Ja jednak próbowałem być grzeczny i wierny. Sprawy z Agnieszką na tyle dobrze się rozwijały, że postanowiłem nie wdawać się w związki z innymi dziewczynami. A raczej powinienem powiedzieć, że postanowiłem się opędzać od dziewczyn.      Dzięki Stwórco, że  studiowałem z dwoma kumplami z mojego miasta. Mieszkaliśmy w jednym pokoju. Poza tym miałem wielu nowych znajomych, z którymi dało się popić i pogadać. A często wyżalić.<br />
Z Agą spotykaliśmy się tylko raz w tygodniu, w weekend. Ponieważ dobrze mi szła nauka moi starzy nie sprzeciwiali się spędzaniu większości czasu u ukochanej gdy byłem w mieście.<br />
Praktycznie wcale nie bywało miedzy nam sprzeczek. Wtedy myślałem, że znalazłem idealną dziewczynę, dziś wiem, widywaliśmy się na tyle rzadko, że na kłótnie nie było czasu i że tak naprawdę nie było o co się kłócić – nie pojawiały się problemy dnia codziennego. Wyposzczony po tygodniu pracy oferowałem mojej ukochanej co tylko mogłem. W przeciwieństwie do moich poprzednich dziewczyn Agnieszka nie była skryta i wstydliwa. Jej otwartość na moje propozycje z czasem zaczęła mnie zadziwiać. Później starałem się wręcz wymyślić coś co może ją zawstydzić. Już pod koniec roku szkolnego w jej szafce była schowana cała kolekcja wibratorów, filmów , bielizny, klika strojów, lubrykant i inne bzdety. Tak na marginesie – wydałem na to małą fortunkę. Oprócz tego urzekła mnie w niej gotowość na miłość w każdej chwili i właściwie bez ograniczeń czasowych. Bóle brzucha, otarcia i zaczerwienienia nie istniały. Byłem w siódmym niebie.<br />
Czułem się przy niej świetnie. Była moją boginią. Owinęła mnie sobie wokół palca. Wyjeżdżaliśmy na krótkie wypady poza miasto, kochaliśmy się na samochodzie, w windzie, w mojej starej szkole. Zgadzaliśmy się we wszystkich prawie sprawach.<br />
Niestety niepokoiła mnie troszkę jej otwarta natura. Ubierała mini pokazując przy tym swoje piękne nogi. Na pewno ułatwiało jej to życie. Do wszystkich się uśmiechała i z każdym  umiała poruszyć jakiś interesujący temat. Każdy ją lubił. Zresztą ona też lubiła towarzystwo. Sporo wychodziła z koleżankami na kawę, do sklepu. Co prawda mówiła mi o każdej imprezie na jaką wychodzi (jeśli jakaś zdarzała się w tygodniu lub w piątek). Nie miałem jej tego za złe bo przecież ona też potrzebowała trochę luzu. Wiedziałem, że jeśli będę jej tego zabraniał to zamknie się w sobie i pokaleczę w niej tę otwartość, którą tak lubiłem.<br />
Nie byłem również zazdrosny bo jak do tej pory raczej to ja rozstawałem się z dziewczynami, a nie one ze mną. Nie wiedziałem w gruncie rzeczy co to zazdrość. Aż przyszły kolejne wakacje.<br />
W trakcie roku szkolnego zauważył mnie na uczelni pewien magister, z którym można powiedzieć, że się zaprzyjaźniliśmy. Zaproponował mi on „praktykę” w firmie swojego znajomego. Miała ona trwać przez pierwszy miesiąc wakacji i jak się okazało polegała na doręczaniu i wypełnianiu bzdurnych kwitów, przepisywaniu tekstów podań i robieniu kawy. Byłem tanią sekretarką bez biustu i z czarnymi, krótkimi włosami. Nikt w firmie na mnie nie leciał.<br />
Z jednej strony chciałem wrócić do mojego miasteczka między zgrabne i opalone nóżki mojego Pieszczoszka jednak wiedziałem ze taka robota może mi się później przydać, znajomość z nauczycielem też nie była złą sprawą. Łyknąłem to.<br />
W pierwszy weekend przyjechałem do ukochanej. Nie była zadowolona z tych nowych wieści. Trochę się posprzeczaliśmy, a raczej to ja musiałem wysłuchać kilku nieprzyjemnych uwag. Wyjechałem w sobotę wieczorem. Chciałem trochę odsapnąć.<br />
Wróciłem do pracy w poniedziałek. Jak się okazało miałem wyjechać z kierowcą po materiały do firmy i później je poukładać. Zaplanowano to na sobotę gdy nie będzie w firmie ludzi i spokojnie można będzie przeprowadzić remanent. W pamięci miałem przykre słowa Agi więc nawet nie płakałem u szefa ze muszę zostać dzień dłużej. Pomyślałem że nawet lepiej się stało – nie będę się odzywał przez sobotę, ona będzie tęsknić. Przyjadę w niedzielę i zrobię jej niespodziankę. W sobotę wróciłem do domu o szóstej. Byłem padnięty. Walnąłem się do łóżka w bokserkach i koszuli. W niedzielę rano obudziłem się o jedenastej. Trochę się przestraszyłem i  miałem wyrzuty sumienia bo przecież już tyle dnia uciekło, a miałem o tej godzinie być u Agnieszki. Wylazłem z łóżka, nastawiłem kawę i postanowiłem sprawdzić wiadomości na skrzynce. Na pewno coś od niej przyszło. Wiadomość była tylko jedna za to odbierała się cholernie długo. Najpierw zacząłem kląć na TEPSE myśląc, że znowu coś robią. Jednak okazało się, że to jakaś wiadomość z załącznikiem od przyjaciel9999@&#8230;.<br />
Gdy doszła kliknąłem na załącznik – zdjęcie i film. Bez tematu i treści. Ogólnie nie odbieram takich rzeczy, ale to akurat było podobne do moich kumpli. Wysłać cos bez podpisu. Odblokowałem opcje załączników i kliknąłem na zdjęcie.<br />
Długo do mnie docierało co widzę. Gdy wreszcie dotarło szybko wyłączyłem zdjęcie. W jednym Momocie moje serce ruszyło jak szalone. Krew uderzyła do głowy a fale ciepła i zimna na przemian penetrowały mój mózg. Ręce zaczynały mi drżeć. Dopiero głośne piszczenie czajnika sprowadziło mnie na ziemię. Pobiegłem do kuchni. W drzwiach walnąłem we framugę, prawie się przewróciłem. Wyłączyłem wodę. Wróciłem do pokoju i stanąłem przed komputerem. Cały czas brzęczało mi w głowie tytanie „CZEMU?„. Na to pytanie do dziś nie znam odpowiedzi.<br />
Ponownie włączyłem zdjęcie. Był na nim pokój, którego w życiu nie widziałem.. Beżowe ściany, jakieś drzwi, komoda z drewna. Średnie oświetlenie. Na środku stała kanapa z materiału. W zielono-szare prążki. Chujowa. Na niej zaś klęczała opalona Agnieszka z rękami zaciskającymi się na niskim oparciu. Ubrana była w czarną T-Shirt’kę bez rękawów odsłaniającą kawałek pleców i ukazując wgłębienie w miejscu kręgosłupa. Mój wzrok przesunął się dalej na pomarszczoną, krótką, czarną sukienkę i dwa wspaniałe, krągłe i jędrne półdupki. Dalej widać było – oczywiście czarny – pas do pończoch i takie same rajstopy. Wyglądała pięknie. Jej twarz była odwrócona w przeciwną stronę, czarne, lśniące włosy opadały na plecy, ciało wygięte w łuk przypominało kota. Jej sylwetka była lekko rozmyta na krawędziach ciała. Pewnie od ruchu. A w ruch ten wprawiały ją dwa <a href="http://pornoamator.pl">kutas</a>y. Jeden jebał ją od tyłu w mokrą cipkę, drugi natomiast penetrował jej usta. Pomyślałem wtedy „Niezłe zdjęcie”. Ponadto „Całkiem zajebista rozdzielczość”. A nawet „Gdzie ona do cholery ma majtki??”.<br />
Wiem że brzmi to dziwnie ale wtedy, mimo że, oglądałem to co oglądałem do głowy napływały mi tylko takie bzdurne myśli. Jakby mózg trafił na tak trudne zadanie że nie mogąc go rozwiązać od razu przeszedł do normalnego trybu pracy.<br />
Światło padało z góry, i widać z odsłoniętej żarówki gdyż <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a> kolesia od strony głowy Agnieszki lśnił od śliny. Drugi członek również nie pozostawał dłużny, cały w sokach mojej ukochanej był lekko zamazany  tak jak dolna część tułowia „napastnika”.<br />
Widać było że chłopaki nieźle sobie używali. Zresztą nie powiem &#8211; mieli nawet czym. Nie mogłem zebrać myśli. Po kilkunastu minutach zdecydowałem obejrzeć film.<br />
Obejrzałem go najpierw trzy razy. Pierwszy raz byłem w szoku. Za drugim razem co mnie niezmiernie zdziwiło mój <a href="http://pornowrota.pl">penis</a> stanął. Po trzecim razie był w pełnym wzwodzie więc wyłączyłem odtwarzanie. Dotarło do mnie, że już tydzień nie miałem kobiety, że nawet sam sobie nie robiłem dobrze przez te kilka dni. I nagle bez szczególnego myślenia wyciągnąłem mojego przyjaciela z bokserek i włączyłem Play.<br />
Gdyby ktoś spytał się mnie kilka dni wcześniej co bym zrobił w takiej sytuacji jak ta na pewno odpowiedziałbym cos w stylu „Od razu pozabijałbym kolesi” albo „Wyłączyłbym to, odesłał maila Agnieszce i nigdy więcej nie napisał”. Jednak rozmowa przy kawie i herbacie bardzo różni się od rzeczywistości. W takiej sytuacji krew uderza do głowy, serce szybciej bije. Myśli napływają tak szybko i w takiej liczbie, że nawet trudno powiedzieć co się w danym momencie  czuje. Strach gniew i podniecenie mieszają się ze sobą i człowiekowi coś odbija , robi coś głupiego. Tak też się zdarzyło tamtego dnia.<br />
Na początku filmu było trochę znajomych, normalna impreza. Kilku znalem, wielu nie. Normalne rzeczy : muzyka, drinki, zwykły dom jakich wiele. Film przedstawiał standardową zabawę, których przeżyłem już setki. Gdy pierwszy raz pojawiła się w nim Aga moje serce znowu szybciej zabiło. Trzymała w dłoni drinka. Świetnie się bawiła w gronie swoich koleżanek. Kilka ujęć z daleka przeleciało w mgnieniu oka. Nagle przeskok do sceny w kuchni gdzie przy stole siedzi grupka, w tym moja ukochana i dwóch kolesi ze zdjęcia. Tu była trochę markotna, ale całkiem chętnie piła żubrówkę popijając sokiem (chyba jabłkowym). Wcześniej na imprezach ze mną piła ja w drinkach. Pomyślałem wtedy, że postanowiła się upić bo jest smutna że mnie nie ma. Po kilku minutach film przeskakiwał do pokoju na zdjęciu. Przez chwilę był pusty. Nagle do środka weszła ona i za nią tamtych dwóch. Tu coś zaczęło się dziać z dźwiękiem. Pewnie koleś użył złych kodeków albo takich, których ja nie zupgread’owałem u siebie. Tak czy siak dźwięk raz był raz nie.<br />
Najpierw kamerzysta podszedł do niej i o czymś rozmawiali. Widziałem jej święcące oczy, efekt wypitego alkoholu. Jej czarny i ostry makijaż był trochę rozmazany, ale na tyle obfity, że równie dobrze mógł być taki od początku.<br />
Chłopcy usiedli. Aga stanęła przed sofą i zaczęła powoli kręcić biodrami. Wyglądała seksownie. Jej ręce zaczęły powoli wędrować po ciele. Krążyły najpierw wokół głowy i szyi następnie opadły niżej – do piersi. Dotykała ich na przemian ściskając i podnosząc. W końcu przyszła kolej na odkryty brzuszek. Dotykała pępka, wodziła po mięśniach, wzdłuż wypukłości i wgłębień na ciele. Podwinęła bluzkę ukazując, o dziwo, biały staniczek. Jednak zaraz wróciła na dół aby zacząć głaskać się po nogach.<br />
Panowie już od dawna trzymali swoje pałki w dłoniach intensywnie je masując. W tle grała muzyka z imprezy, która prawdopodobnie toczyła się całkiem normalnie.<br />
- O tak, masuj się suko, masuj – przez zaciśnięte zęby powiedział ten wygolony na zero.<br />
Wyglądał dość groźnie. Napakowany, chyba całkiem wysoki. W tym momencie drugi, który miał krótkie, ciemne włosy na kanciastym łbie  stwierdził:<br />
- Wyjebiemy Cię dziwko jak się należy. Będziesz kwiczeć, zobaczysz, spodoba Ci się.<br />
I znowu urwał się dźwięk. Do końca filmu słyszałem już tylko od czasu do czasu jęki Pieszczoszka oraz wyzwiska od kurew, suk, dziwek. Agnieszka kręcąc tyłkiem pieściła swoje nogi, co chwila wkładając ręce głębiej między uda i lekko podwijała sukienkę. Co i rusz odsłaniały się koronkowe końcówki pończoszek i czarne paski.<br />
W pewnym momencie łysy już nie wytrzymał, wychylił się i złapał ją za bluzkę. Pociągnął mocno powalając na kolana, złapał ją przy tym zręcznie za lekko kręcone włosy i przyciągnął do swojego członka. Kamerzysta co i rusz zmieniał pozycję, kamera się trzęsła. Teraz stanął z drugiej strony. Łysy ciągnąć Agę za włosy położył jej twarz na swojej nodze tak żeby jej oczy widziały wielkie, żylaste prącie a jej usta były blisko, ale go nie dotykały. Przez dłuższą chwilę wpatrywała się ona w <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a>a z przygnębieniem jednak po szarpnięciu przez mięśniaka zamknęła te piękne, niebieskie oczy i zaczęła lizać fiuta od dolnej strony. Języczek lśnił od śliny, pełne usta wypychały się w trakcie jego ruchów. Agnieszka drażniła jego główkę szybkimi ruchami, samą końcówką języczka. Nagle obraz przesłonił czarny kształt. To drugi koleś zaszedł ją od tyłu. Podwinął jej sukienkę ukazując kształtne pośladki „zakryte” czarnym paskiem stringów. W ogóle się nie cackał tylko brutalnie za nie złapał lewą ręką. Podciągnął ją trochę do góry wbijając materiał w jej cipkę. W tym momencie Aga aż się podniosła. Dociśnięty do myszki materiał spowodował, że miękkie części ciała wysunęły się na zewnątrz. Prawą ręką chłopak zaczął gwałtownie dotykać do pizdeczki. Jego paluchy wwiercały się między wargi lekko wpychając materiał do środka. Widać<br />
Agnieszkę to bolało bo co i rusz poruszała tyłkiem jakby próbowała trochę osłabić te gierki. A może właśnie tak jej się to podobało i ruszała dupą z rozkoszy. Po dłuższej chwili koleś złapał paski majtek próbując je rozerwać. W tym samym momencie drugi gość szarpnięciem nabił głowę mojej ukochanej na swojego <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a>a. Usta zatrzymały się dopiero na jądrach. Kanciasty nie mogąc rozerwać majtek zaczął je szarpać i ściągać tym samym oderwał Agę od fiuta tamtego. Dzięki temu zdążyła złapać krótki, spazmatyczny oddech. Jednak już po chwili jej głowa rytmicznie poruszała się, a usta znowu rozsmarowywały ślinę na <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>ie. Krztusiła się. Na jej twarzy pojawiły się dwie, ciemne od rozmytego makijażu łzy gdy palce z tyłu zaczęły wciskać się w nie przygotowaną na to szparkę. Koleś nie znał się za bardzo na tej robocie. Był szybki, gwałtowny od razu zrobił użytek ze swojego drugiego palca. Zaraz potem z trzeciego.<br />
Z jednej strony czułem ogromny smutek i żal, szalała we mnie rozpacz. Z drugiej zaś czułem że cieszy mnie to co robi jej dwóch typów – w pewien sposób zasłużyła sobie na to, sama się o to prosiła. Niepotrzebnie tyle wypiła, chętnie weszła do pokoju i robiła striptiz. Powinna ponieś za to karę. Powinni wyjebać ją tak żeby popamiętała na całe życie.<br />
Jednym pociągnięciem za włosy łysy odsunął ją od siebie. Widać było, że to on jest tu szefem i że przyszła kolej na dalsze działania. Drugi szybko przeskoczył na kanapę. Aga, suka, od razu złapała pałkę tamtego w usta i zaczęła ssać. Szef zaszedł ją od tyłu, uklęknął. Zbliżył swoje wielkie prącie do jej cipki. O dziwo była ona już trochę mokra mimo że żaden z nich nie dotkął nawet na chwilkę łechtaczki. Widać podobało się tej kurwie jak ją traktują. Mokra czy nie koleś miał na tyle naślinionego fiuta, że nawet tak duży nie miałby problemu z wejściem do ciasnej norki. Jego główka dotknęła lekko czerwonych, nabrzmiałych warg ślicznego kwiatuszka rozchylając je powoli w miarę jak opinały się na walcowatym kształcie. Gdy doszedł do końca główki wycofał się na zewnątrz. I znowu powoli zaczął wciskać go z powrotem do ciepłej myszki.<br />
Zdziwiłem się gdyż myślałem, że obejdzie się bez takich czułości. Po którymś razie tej zabawy zatrzymał się w połowie główki. Patrzył na pośladki Agnieszki smakowicie wypięte w jego stronę.<br />
Kropelka potu zaczęły spływać wzdłuż delikatnej linii rowka, natrafiając po drodze na ciemniejsze kakaowe oczko, chwilkę przystając wędrując żeby po chwili ruszyć dalej. W momencie gdy dotknęła do <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>a wbił się on w Agnieszkę z taką siłą, że głowa jej podskoczyła a z ust uwolnionych na chwilkę od <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a wyrwał się gwałtowny krzyk. Kanciasty jednak szybko zapchał jej usta swoim przyrodzeniem. Jazda zaczęła się na całego. Łysy jebał ją z dużą siłą, półdupki odskakiwały na boki, jaja uderzały o łechtaczkę wydając dźwięk podobny do klaskania.  Jak w dobrej antycznej komedii… a może tragedii?<br />
Na pewno Agnieszka się nad tym nie zastanawiała łapiąc co chwile powietrze, krztusząc się <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a>em dotykających jej migdałków i jęcząc z przyjemnego bólu zadawanego jej głębokimi pchnięciami od tyłu. Chłopcy używali sobie na niej jak na rasowej dziwce.<br />
Po kilku minutach takiej jazdy wyszli z niej żeby zmienić pozycję. Podciągnęli ją za ręce i pchnęli na plecy na sofę. Usiadła na tyłku.  Łysy od razu uklęknął przed jej twarzą. Dynamicznie podciągnął koszulkę ukazując dorodne piersi. Złapał z tyłu za stanik i pociągnął. Ten od razu się zerwał po czym łysy wepchnął <a href="http://pornowrota.pl">kutas</a>a miedzy okrąglutkie cycki. Złapał jej ręce i przyłożył je do boków piersi bezgłośnie rozkazując żeby je zacisnęła. Za nim drugi druh oparł fiuta na wejściu do jamki jednak szeroko rozszerzona po wcześniejszych wyczynach i mokra od śluzu  od razu połknęła mniejszego <a href="http://pornoamator.pl">penis</a>a. Znowu zaczął się galop. Kanciasty jebał Agę, jej nogi ruszały się w rytm posunięć <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a>a mimo że, koleś trzymał ją za biodra. Jego przyjaciel ocierał <a href="http://pornonisza.pl">penis</a>em o piersi wpychając przy okazji palca do ust biednego Pieszczoszka. Jego nogi lekko napierały na piersi podnosząc je przy każdym ruchu. Sutki Agnieszki sterczały z podniecenia, nad nimi widać było kawałek podwiniętego, białego staniczka zakrytego w większości przez zrolowany materiał koszulki. Ten widok widocznie podniecił go bo wstał lekko uginając nogi. Złapał dziewczynę z boków głowy odchylając ją do tyłu. Znowu wepchnął jej do ust. Tym razem musiała oddychać przez nos prawie się dusząc. Prawą ręką dociskał jej głowę lewą zaś opuścił w dół do piersi. Złapał ją i zaczął miętosić. Obchodził się z nią bardzo brutalnie, na domiar złego po chwili znudzony zabawą zaczął tarmosić jej sterczący sutek. Drugi kolega widząc to postanowił dołączyć się do zabawy i złapał za sutek drugiej piersi.<br />
Obaj bawili się moją ukochaną jak zabawką, jak zwykłą dziwką, która nic nie znaczy. Najwyraźniej ta sytuacja bardzo ją podnieciła bo po chwili zauważyłem znajome skurcze nóg i brzucha – orgazm. Jeszcze czas jakiś trwała ta zabawa po czym chłopcy znowu zmienili pozycję. Tym razem ustawili Agę tak jak na zdjęciu. Rżnęli ją rytmicznie, dotykając pleców i piersi. W czasie tych zabaw T-Shirtka zsunęła się na dół więc kanciasty wpychał jej łapy przez wycięcie przy szyi aby macać ruszające się szybko, nie skrępowane stanikiem piersi. To jego Aga znowu zaspokajała ustami gdy szef brał ją od tyłu doprowadzając po dłużej chwili do kolejnego orgazmu. Najwidoczniej skurcze musiały być silne gdyż stymulowany nimi <a href="http://foto.sex.pl">kutas</a> łysego już po chwili zalał całą szparkę gorącą spermą. Wbijał się w nią mocno jeszcze przez jakiś czas tak że nasienie zaczęło wypływać i pełznąć w dół, po zgrabnej nodze, kreśląc  przy tym łukowatą, jasną linię. W końcu lekko już skurczony <a href="http://foto.sex.pl">penis</a> wypadł z pochwy która od razu wydała dźwięk uchodzącego powietrza. Widząc to wszystko drugi koleś unieruchomił głowę mojej kochanej przyciskając jej brodę do oparcia sofy. Jebał jej usta bardzo szybko, ale nie zagłębiał a do końca. Agnieszka była chyba na tyle zmęczona że nawet nie ruszała już językiem. Gdy zaczął dochodzić wepchnął prącie do samego gardła. Owłosione jaja dotknęły brody dziewczyny. Jej oczy szeroko się otworzyły. Kutasem i ciałem wstrząsnęło kilka krótkich dreszczy po czym nagle „najeźdźca” wyciągnął <a href="http://pornonisza.pl">kutas</a>a z buzi. Oczy Agi uciekły w tył i natychmiast przewiesiła się przez oparcie kanapy. Chyba zwymiotowała.<br />
Panowie już więcej się nią nie zajmowali. Pochwalali swoje umiejętności, cieszyli się, że tak „sprawnie wyruchali tę dziwkę”. Film się urwał.Siedziałem nieruchomo. Sam doszedłem chwile przed końcem filmu. Czułem do siebie obrzydzenie i odrazę. Zacząłem płakać…<br />
Całą niedzielę na zmianę wpadałem we wściekłość i rozpacz. Nie rozumiałem czemu Agnieszka to zrobiła. I to z takimi typami. Czy ja jej nie zadowalałem? Przecież byłem dla niej dobry, miły, czuły. Widziałem że mimo jej podniecenia na filmie było one inne niż to, które przeżywaliśmy razem. Nie rozumiałem tego co się stało. Nie rozumiałem gdzie popełniłem błąd. Nienawidziłem siebie za to co zrobiłem. W napadach agresji rozbiłem połowę szklanych rzeczy w mieszkaniu. Poraniłem pięści od uderzania w ściany.<br />
Zwolniłem się z pracy na tydzień. Wyłgałem się chorobą. W poniedziałek wstałem późnym rankiem. Po telefonie do firmy wyszedłem do klepu. Kupiłem żarcie, kilkanaście piw i wódkę. Dużo wódki. W domu zacząłem pić. Ochlałem się do nieprzytomności. Później chorowałem całą noc. Poraniłem się o szkło walające się po mieszkaniu. Następnego dnia trochę posprzątałem.<br />
Żal i wściekłość ustąpiły miejsca otępieniu. Jadłem żarcie z konserw i gapiłem się w telewizor. Długo leżałem na przemian budząc się i śniąc. Tak męczyłem się do czwartku.<br />
Rozważałem różne możliwości dalszego życia i zamknięcia tej sprawy. Najpierw myślałem żeby się zemścić na tych kolesiach. Ale w gruncie rzeczy Agnieszka sama się o to prosiła. Zrobienie jej krzywdy nie wchodziło w grę. Brzydziło mnie to. Zastanawiałem się również czy ze sobą nie skończyć.<br />
I nagle w czwartek wieczorem coś przeskoczyło mi w głowie. Nagle wiedziałem już co mam zrobić. Nagle pojąłem, że tak naprawdę to wszystko jej wina. Ze ja się staram, uczę, zachowuję porządnie, a w tym czasie Ona jebie się z obcymi ami. Pozostało mi tylko jedno. Zemsta…<br />
C.D.N<br />
Z góry dziękuję za cierpliwość. Jest to moje pierwsze opowiadanie. Chcę przeprosić za długie opisy pewnych spraw związanych nie z seksem, ale sam uważam, że poznanie bohatera i identyfikacja z nim najczęściej powoduje mocniejsze emocje w odbiorze opowiadania. Bardzo proszę o konstruktywne komentarze, które pomogą mi w pracy nad drugą częścią pracy. Następne opowiadanie będzie drugą i ostatnio częścią tej historii. Będzie ono nierozerwalnie powiązane z pierwszą częścią i postaram się żeby tworzyło spójną i ciekawą całość. Napiszcie co myślicie.<br />
Pozdrawiam<br />
High-Toned Son Of A Bitch</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://opowiadania-erotyczne.gix.pl/2009/12/16/zdrada-ukochanej-agnieszka-czesc-iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
