Trojańskie opowieści: Zgwałcona Andromacha

Troja – umiłowana ponoć przez samego Apolla, najwspanialsze miejsce przedromańskiego starożytnego Świata. Perła ówczesnej architektury, o monumentalnych fortyfikacjach, świątyniach czy pałacach z dachami pokrytymi złotem, skrzącymi się oślepiającym blaskiem niczym dziesiątki słońc. Niektórzy dodawali jeszcze, że było to miasto najlepszych dziwek. Nieomylnych przewodniczek po krainie rozkoszy, za parę złotych pierścieni zawsze gotowych obdarować każdego odbierającym oddech orgazmem. Tej nocy nikt jednak nie będzie płacił…Bo i po co? Zdobywcy biorą wszystko, brutalnie i bezwarunkowo. Pokonanym wolno tylko cierpieć. Tej strasznej nocy…
Dzięki chytremu fortelowi achajskie wojska wreszcie wdarły się do „Złotego miasta”. Na nic zdały się potężne mury oraz bohaterstwo jej obrońców. Wcześniej Priam, nieświadomy niebezpieczeństwa, nakazał wprowadzić do miasta drewniane monstrum z ukrytymi wewnątrz Grekami.
- Nie zmieści się w bramie, panie – oponowali królewscy doradcy.
- To symbol naszego triumfu! Jeśli trzeba zburzcie portyk, przed zmrokiem koń ma być za murami – rozkaz był jednoznaczny.
A w Ilionie rozkaz króla był najwyższym prawem. W kilka godzin później zastępy wroga wlały się przez wyrwę w umocnieniach i otworzone przez przemycony oddział przejścia. Troja płonęła, zewsząd dochodziły krzyki jej mieszkańców. (więcej…)

Sandra Jacob


Sandra Jacob była przewodniczącą Koła Rodzicielskiego szkoły średniej w Jackson Valley. Miała 36 lat. Była bardzo sexy, miała 175 cm wzrostu. Miała cudowne, średniej wielkości piersi nieznacznie kołyszące się podczas chodzenia. Była po prostu doskonała. Lubiła do tego ubierać się tak, aby podkreślać swoją figurę. Jej syn Aaron był przez to zażenowany. W szkole zwracała uwagę wszystkich jego kolegów. Była częstym obiektem w ich „mokrych marzeniach”. Jej delikatna, jasna cera kontrastowała z ciemnoczerwonymi włosami, które spływały jej na ramiona i plecy gdzie sięgały sprzączki stanika. Właśnie kończyła organizowanie uroczystego przyjęcia z okazji zakończenia roku szkolnego. Nauczyciele, uczniowie i rodzice spotykali się, aby omówić miniony rok. Tradycyjnie nauczyciele i rodzice wychodzili po dwóch godzinach, a uczniowie bawili się potem do późnej nocy. Wszystko działo się w miejscowym klubie.
Sandra zastanawiała się, co ubrać na uroczystość. Ponieważ był gorący letni dzień zdecydowała się na białą, bawełnianą, bardzo krótką bluzkę, która odsłaniała jej talię. Nie pomyślała, że może to być w jakiś sposób ryzykowne: ona odsłania tylko jej brzuch i jest wystarczająco długa, aby zasłonić to co trzeba. A jednak obcisła bluzka podkreślała jej sexowne kształty. Cóż – w końcu była kobietą. Jej stanik nie powinien chyba być widoczny pod tą bluzką. Na skąpe majtki założyła krótkie spodenki (bardzo krótkie) w kolorze khaki. Z mężem Rickiem często kochała się w niespodziewanych sytuacjach i lubiła być przygotowana i ubrana sexownie. Kiedy ona wróci z przyjęcia, Rick będzie w domu. (więcej…)

Tabi

dupy, najlepsze dupeczki, sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski

Moja wychowanica, podopieczna miała dostać swoją pierwszą sukę.
Przyznaję, byłem z niej dumny, że tak szybko przeszła od etapu bycia uległą do dominacji.
Mimo wszystko postanowiłem, że zachowam minimum środków bezpieczeństwa i upewnię się przynajmniej, że Tabi rzeczywiście wie, na co się decyduje i że jej decyzja o wejściu w bdsm jest świadoma.
Postanowiłem, że to najpierw ja spotkam się z Tabi przed jej pierwszą sesją z moją suką a jej Panią. Umówiliśmy się, że przynajmniej na początku będę uczestniczył w tym, co dzieje się między nimi na zasadzie obserwatora, mentora, mistrza, który wkroczy w sytuację, jeśli przerośnie ona Martę albo Tabi. Minimum bezpieczeństwa.. mimo, że ufam i wierzę w efekty swojej edukacji i mimo, że w jej trakcie poznałem moją sukę dość dobrze.. Tabi była spoza Warszawy, więc na to pierwsze spotkanie umówiliśmy się, że przyjedzie na kilka godzin do stolicy – w końcu to ona miała pełnić rolę uległej..
Wyznaczony dzień był piekłem w pracy; wściekła szefowa, sypiące się jedna po drugiej sprawy, setki telefonów od niezadowolonych klientów, „dywanik” u prezesa.. Byłem zmęczony, ale jednocześnie wściekły, że zbieram baty za nie swoje winy. Cieszyłem się, że dzień dobiegał końca i że będę mógł się wyluzować na spotkaniu z suką mojej suki. Skończyłem pracę i już szykowałem się do wyjścia, kiedy zadzwonił telefon..
- Przepraszam, ale będę dwie godziny spóźniona. Uciekł mi pociąg.
Nienawidzę spóźnialskich.. tym bardziej na spotkania ze mną. Opanowałem złość i przesunęliśmy spotkanie. (więcej…)

Zaproszenie na brydża

sex fotka, amatorki, amatorskie zdjęcia erotyczne, polskie laski

Janusz zbiegał po schodach. Było późno i musiał się śpieszyć. Alina coraz trudniej akceptowała jego piątkowe wyjścia na brydża. W końcu jednak udawało mu się wywalczyć trochę niezależności raz na kilka tygodni. Miał 34 lata. Był otwartym i miłym laryngologiem, cenionym w środowisku lekarskim, lubianym przez pacjentów. Niewysoki, nieznacznie przebił się przez 170 cm. Choć aktywny i sprawny, miał lekko zaokrąglony brzuszek – skutek uboczny jedynej chyba słabości – nadmiernego zamiłowania do małego piwa po pracy. Przed blokiem wsiadł do auta i ruszył w stronę centrum.
Marek, 30-latek, szef dużego zespołu w firmie ochrony mienia. Wysportowany, postawny facet, regularne treningi były częścią jego pracy. Miał ponad 190 cm wzrostu, szeroki w ramionach, umięśniony. Może dlatego, że potrafił wzbudzać respekt i podporządkowywać sobie kolegów, szybko awansował i zdobył pewną pozycję w firmie.
Jechał trochę za szybko, ale to pozwalało mu rozładowywać napięcie. Mieszkał w Płocku i musiał pokonać największą odległość. Bardzo polubił tę dziwną, wymyśloną przez nich, odmianę brydża. Miał nadzieję, że i tego wieczoru uda im się powiększyć czteroosobowy skład.
Michał, 37 lat, pilot w tanich liniach lotniczych; atrakcyjna żona – stewardesa, raczej stereotypowo, ale trudno związać się z kimś spoza magicznego, zawodowego kręgu, gdy w młodym wieku walczy się o jak najwięcej lotów i ilość godzin w powietrzu. Przystojny, szpakowaty, jego miły głos wzbudzał zaufanie. Słyszał często, że jest wysoki, ale wiedział, że to właśnie przez niewystarczający wzrost musiał wcześnie zrezygnować z profesjonalnej kariery siatkarskiej. (więcej…)